Reklama

Wiadomości

Błaszczak: Kolejna rotacja pododdziału amerykańskich lotników w Polsce

Rozpoczęła się kolejna rotacja pododdziału amerykańskich lotników w Polsce - poinformował w piątek na Twitterze minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Podał, że jest jedną z najliczniejszych, ponieważ to osiemnaście samolotów F-16 i czterystu żołnierzy.

"Razem dla bezpieczeństwa – dziś rozpoczyna się kolejna rotacja pododdziału lotniczego +AvDet+" - napisał szef MON.

"Polscy i amerykańscy piloci będą wspólnie wykonywać loty na terenie całego kraju" - podkreślił we wpisie.(PAP)

Reklama

ago/ godl/

2020-08-14 14:14

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uroczyste podpisanie umowy zakupu samolotów F-35

[ TEMATY ]

bezpieczeństwo

samolot

lotnictwo wojskowe

F‑35

wPolityce.pl/PAP/Wojtek Jargiło

Prezydent: Cieszę się, to ogromnie wzmacnia naszą pozycję.

To niezwykle ważny dzień dla polskiego lotnictwa wojskowego, polskich pilotów samolotów myśliwskich i bezpieczeństwa całej naszej części Europy. To, że możemy kupić te samoloty, to przede wszystkim dzięki temu, że jesteśmy dzisiaj wiarygodnym, dobrym sojusznikiem NATO, realizującym swoje zobowiązania - powiedział prezydent Duda podczas uroczystego podpisania umowy zakupu 32 amerykańskiej samolotów bojowych piątej generacji F-35 w Dęblinie.

Głos zabrał premier Morawiecki.

To jest rzeczywiście pamiętna chwila. (…) Polska armia zawsze stała w obronie Polski, ale w dzisiejszym wyścigu technologicznym trzeba mieć sojuszników, czerpać od najlepszych. Dlatego mimo wyjście wojsk radzieckich z Polski w 1993 roku do dzisiaj jesteśmy w jakimś stopniu zależni od rosyjskiego sprzętu. (…) Oprócz F-16 na naszym wyposażeniu pojawią się znakomite myśliwce F-35. To spowoduje, że cień rosyjskiej dominacji nad tą częścią Europy, (…) będzie coraz dalej odsuwał się od Rzeczypospolitej - mówił.

F-35 to taki podniebny pancerz, który ma służyć polskim siłom zbrojnym i państwom NATO do ochrony wszystkich państw NATO, w w szczególności wschodniej flanki. Ten zakup to wyraz najwyższego zaufania do Polski. (…) Dołączamy do elitarnego grona państw, które będą mogły korzystać z najnowocześniejszego sprzętu - podkreślił.

Przemówienie wygłosił także szef MON Mariusz Błaszczak.

Dziś słowa zamieniły się w rzeczywistość. Polskie siły powietrzne przez podpisanie tej umowy wchodzą na nowy etap w swoim rozwoju, dołączamy do elitarnego grona państw, które posiadają samoloty F-35. (…) Samoloty wyróżniające się interoperacyjnością. (…) Samoloty gwarantujące bezpieczeństwo naszej ojczyźnie - powiedział Mariusz Błaszczak.

To niewątpliwie także olbrzymi sukces prezydenta Andrzeja Dudy - bardzo dziękuję panie prezydencie. (…) Dziękuję także panu premierowi, bo ta transakcja nie byłaby możliwa, gdyby nie budżet naszego państwa, który pozwala na proces modernizacji naszego wojska - zaznaczył szef MON.

Do zebranych zwróciła się ambasador USA Georgette Mosbacher.

F-35 jest jedynym na świecie myśliwcem piątej generacji. Jego zdolności bojowe są większe od jakiegokolwiek zagrożenia, z jakim może się zmierzyć. Chciałabym pogratulować panu prezydentowi Dudzie za pańską wizję dot. bezpieczeństwa i brony. Chciałam także pogratulować, jeśli chodzi o zdecydowane przywództwo przy realizacji tego porozumienia - mówiła.

Zapowiedź zakupu samolotu piątej generacji znalazła się w przedstawionej w maju 2017 r. koncepcji obronnej RP, przygotowanej na podstawie strategicznego przeglądu obronnego, gdy resortem obrony kierował Antoni Macierewicz. Zakłada ona, że w odstraszaniu kluczowa rola przypadnie lotnictwu, dysponującemu precyzyjną bronią dalekiego zasięgu i samolotami bojowymi piątej generacji. Taki zapis był wskazaniem na F-35 – jednej z dwóch maszyn zaliczanej do piątej generacji, jedynej obecnie produkowanej i oferowanej przez Stany Zjednoczone zagranicznym odbiorcom.

Prace nad wprowadzeniem F-35 w ramach programu Harpia przyspieszono w 2018 roku po serii awarii, wypadków i katastrofie myśliwców MiG-29.

Zamiar wyposażenia wojska w samoloty piątej generacji (program Harpia) potwierdził najnowszy plan modernizacji technicznej na lata 2021-35. „F-35 to nie jest zwykły samolot, to powietrzne centrum dowodzenia, które może współpracować i wysyłać informacje od innych systemów uzbrojenia” – mówił w październiku ub. r. minister obrony Mariusz Błaszczak. Uzupełnieniem programu Harpia i zwiększeniem możliwości uderzeniowych F-35 ma być program Harpi szpon – połączenia wielozadaniowego samolotu bojowego z platformami bezzałogowymi, wykonującym zadania rozpoznawcze i bojowe. W Polsce F-35 mógłby zostać włączony w system zarządzania polem walki, np. przez przekazywanie danych z rozpoznania do zestawów artylerii rakietowej HIMARS, również produkowanych przez ten sam koncern, który wytwarza F-35, i zakupionych przez Polskę.

O przygotowanie oferty 32 samolotów F-35A Lightning II Polska wystąpiła do USA w maju ubiegłego roku; we wrześniu Kongres wyraził zgodę na sprzedaż ich Polsce za maksymalnie 6,5 mld dolarów.

Po zgodzie Kongresu rozpoczęły się polsko-amerykańskie negocjacje. Błaszczak podkreślał, że zgoda amerykańskiej administracji – tak jak wcześniej w no. przypadku systemu Patriot - dotyczy maksymalnej wartości ewentualnego kontraktu, a Polska może wynegocjować podobną cenę jak Belgia, która za 34 samoloty ma zapłacić ok. 4,25 mld dolarów.

Polska zdecydowała się na zakup bez offsetu, uznając, że korzyści przemysłowe, których przekazanie deklarował koncern Lockheed Martin – wybrane zdolności do serwisowania samolotów F-16 i C-130 Hercules – nie równoważyłyby kosztów offsetu, które miały wynieść ponad miliard dolarów. Program przemysłowy F-35, w którym zainteresowane państwa ubiegały się o część prac, wnosząc swój wkład finansowy, został zamknięty w 2002 roku.

Według koncernu Lockheed Martin, który przewodzi w programie F-35, Polska mogłaby otrzymać cztery pierwsze egzemplarze w 2024 r. i służyłyby one początkowo do szkolenia pilotów i obsługi naziemnej w Stanach Zjednoczonych. Samoloty dla pierwszej eskadry (12-16 maszyn) zostałyby przekazane do roku 2026 i stacjonowałyby w Polsce, druga transza zostałaby dostarczona do 2030 roku. Producent zwracał też uwagę na konieczność przygotowania infrastruktury, w tym pomieszczeń do zgrywania tajnych danych rozpoznawczych dostarczanych przez F-35. Według koncernu przed dostarczeniem pierwszych samolotów Polska mogłaby korzystać z maszyn amerykańskich, co przyspieszyłoby szkolenie pilotów i personelu naziemnego mniej więcej o dwa lata.

F-35 produkowany przez koncern Lockheed Martin i jego dostawców wśród których są Northrop Grumman i BAE Systems, został wybrany w konkursie na JSF – Joint Strike Fighter – wspólny myśliwiec uderzeniowy. Program miał wyłonić jedną wspólną platformę służącą jako myśliwiec przewagi powietrznej i samolot do ataków na cele naziemne; jako samolot myśliwsko-bombowy, także w wersji pokładowej, dla sił powietrznych, marynarki i piechoty morskiej USA, a także brytyjskiej Royal Navy.

Do współpracy przemysłowej z USA przystąpiły Wielka Brytania (jako jedyny kraj na najwyższym, pierwszym poziomie i z najwyższym udziałem finansowym), Australia, Dania, Kanada, Niderlandy, Norwegia, Włochy i Turcja, która jednak wobec zakupu rosyjskiego systemu przeciwlotniczego S-400 ma zostać usunięta z programu. Belgia, Izrael, Japonia i Korea Południowa są nabywcami F-35 w trybie FMS (Foreign Military Sales) - sprzedaży amerykańskiego uzbrojenia za granicę.

Dzięki cechom piątej generacji - specjalnemu kształtowi i uzbrojeniu chowanemu do wnętrza kadłuba oraz przez zastosowanie materiałów absorbujących promieniowanie F-35 jest trudniej wykrywalny dla radarów, ma także obniżoną sygnaturę w podczerwieni. Jego długość to ok. 15 m, rozpiętość 11 metrów. Bez ładunku waży 13 ton, maksymalna masa startowa to ponad 31 ton. Osiąga maksymalna prędkość 1,6 Macha; jego zasięg wynosi blisko 2,8 tys. km, a zasięg bojowy ok 1200 km.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Bassetti: ks. Malgesini to nie wyjątek

2020-09-17 17:18

[ TEMATY ]

Włochy

ubodzy

morderstwo

Vatican News

ks. Roberto Malgesini

ks. Roberto Malgesini

We Włoszech kapłanów takich jak ks. Roberto Malgesini jest bardzo dużo. Podobnie jak on nie robią jednak wokół siebie hałasu i nie zyskują rozgłosu – zapewnia kard. Gualtiero Bassetti.

Odnosząc się do zabójstwa duszpasterza ubogich w Como, podkreślił on, że jest to okazja, by docenić posługę innych, licznych kapłanów, którzy na co dzień pomagają potrzebującym. Pracują oni w ciszy i bez rozgłosu, tak jak przykazał Jezus. Są prawdziwymi ojcami i braćmi, ubogimi wśród ubogich.

Kard. Bassetti zauważył, że ich postawa wyrasta w pełni Ewangelii, z modlitwy i z Eucharystii: „Jeśli ktoś cierpi, nie ma co jeść, nie ma gdzie spać, nie ma pracy, to chrześcijanin musi interweniować”. Przewodniczący episkopatu zaznaczył zarazem, że zapotrzebowanie na taką posługę jest coraz większe, ponieważ we Włoszech ubóstwo stale narasta i zyskuje niepokojące rozmiary.

Kard. Bassetti zaznaczył zarazem, że niezbędne jest również przestrzeganie prawa. Nie można abstrahować od legalności, kiedy przyjmuje się kogoś, kto przybywa z daleka, by u nas pozostać. Prawo jest gwarancją dla wszystkich – dodał włoski kardynał.

Włoska prokuratura zdementowała wczoraj pierwsze doniesienia dotyczące zabójcy ks. Malgesiniego. 53-letni Tunezyjczyk nie cierpi na zaburzenia psychiczne. Wielokrotnie był jednak karany za kradzieże, napady, wymuszenia i przemoc w rodzinie. Z tego powodu dwukrotnie otrzymał nakaz opuszczenia kraju. Ks. Malgesini pomógł mu znaleźć adwokata. Zabójca był jednak przekonany, że kapłan spiskuje przeciw niemu i dąży do jego wydalenia z Włoch.

CZYTAJ DALEJ

Młodości, ty do Kościoła przychodź!

2020-09-18 10:38

[ TEMATY ]

św. Stanisław Kostka

młodzież

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

KSM parafii Św. Ap. Piotra i Pawła w Zawierciu

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Święty Stanisław Kostka żyje w sercach młodych

Jak to jest ze współczesną młodzieżą? Chcą, czy nie chcą się angażować w życie Kościoła? Jest wielu dalekich od tego świata, ale są też tacy, którzy swoją młodość przeżywają „po Bożemu”, z wiarą, mocą i wielkimi chęciami do działania.

Przy okazji dzisiejszego święta św. Stanisława Kostki ożywa dyskusja o tym, jak to jest z tą młodzieżą w Kościele. Stanisław, jako patron dzieciaków i właśnie młodzieży, sprawia, że zaczynamy się zastanawiać… chodzą to ci młodzi na Msze, czy nie chodzą? Po bierzmowaniu uciekają z Kościoła? Nie chce im się wchodzić w kościelne życie, jest to dla nich nudne, mało ciekawe? Czy taka młoda osoba, która jest zaangażowana we wspólnotę, budynek kościoła jest dla niej drugim domem, może zostać określona po młodzieżowemu przez swoich rówieśników „lamusem” i dziwakiem? Oczywiście, może. Nie ma co się czarować, publiczne przyznanie się do wiary jest obarczone ryzykiem wyśmiania, szydzenia i odsunięcia się z życia wielu ludzi.

Są na tym świecie ludzie…

Są jednak na tym świecie młodzi ludzie, zaangażowani w Kościół, którym się chce, którzy idąc za przykładem swojego patrona uważają, że są stworzeni do większych rzeczy. O kim mowa? O Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży, któremu patronuje Kostka, ale i bł. Karolina Kózkówna – kolejna młodziutka postać. KSM to prężnie działająca wspólnota, wcale niemałej liczby młodych, którzy swoją miłością do Jezusa i służbą mogą zawstydzić niejednego dojrzałego człowieka. Działają w całej Polsce na gruncie diecezji i parafii, a ponieważ są stowarzyszeniem, mają także osobowość prawną. Nad wszystkim czuwa Prezydium Krajowej Rady na czele z księdzem asystentem generalnym ks. dr. Andrzejem Lubowickim oraz druhem Patrykiem Czechem – przewodniczącym. W diecezjach władzę sprawuje zarząd diecezjalny, a w parafiach – kierownictwo. Mają swój sztandar, hymn, pozdrowienie: GOTÓW!, w oparciu o które zbudowane jest zawołanie: „Przez cnotę naukę i pracę służyć Bogu i Ojczyźnie – Gotów? „ odzew: „ Gotów!„.Składają przyrzeczenie po odbyciu stażu kandydackiego, potem otrzymują swoją legitymację. Jak możemy dowiedzieć się z historii: KSM zostało powołane podczas krajowego zjazdu Akcji Katolickiej w Krakowie w dniu 5 lutego 1934, na którym postanowiono ujednolicić jednostki wchodzące w jej skład. Decyzją Prezydium Zjazdu powołano na wzór włoski m.in. dwie organizacje młodzieżowe: Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej (KSMM) i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej (KSMŻ), oba z siedzibą w Poznaniu. Obie organizacje prowadząc działalność religijną, kulturalno-oświatową, charytatywną i społeczno-patriotyczną pod hasłem „Budujmy Polskę Chrystusową” szybko przyciągnęły w latach trzydziestych rzesze nowych członków. Tuż przed wybuchem II wojny światowej obie organizacje liczyły ich łącznie ponad 250 tysięcy!

Wspólnota na trudne czasy

KSM zrzesza ludzi między 13. a 30. rokiem życia. Jak czytamy na stronie internetowej stowarzyszenia, podstawowymi cechami duchowości KSM są: katolickość, której źródłem jest Pismo Święte, Liturgia i Tradycja Kościoła; formacja, bowiem „pogubimy ludzi w działaniu, jeśli nie będzie pracy formacyjnej” i integralność: „Cechą naszego stowarzyszenia jest przyjęcie pewnego stylu życia, który polega na uporządkowaniu siebie – harmonii ducha i ciała; umysłu, woli i uczuć; poszukiwaniu prawdy, dobra i piękna”.

Wracając do patrona KSM-u, Staszek Kostka to był gość! Tak pragnął żyć z Jezusem! Był w tym tak odważny, pobożny, a zarazem skromny, że zawstydził by pewnie niejednego dzisiejszego dorosłego. Zmarł młodo, bo mając zaledwie 18 lat, do końca walczył o swoje wartości. „Żyjąc krótko, przeżył czasów wiele”. Warto ciągle przypominać jego osobę, nie tylko z okazji jego święta.

Koniec teorii, czas na praktykę

O tym, czym kieruje się KSM, można mówić bez końca. Ale można też spraktykować. Możesz znaleźć swój oddział KSM-u i spróbować żyć inaczej. Puste słowa nie są zachętą, ale może zachęci Cię krótkie świadectwo? – Jestem w KSM-ie już ponad 4 lata. Zaczynałam jako zahukana dziewczynka, pogubiona, też życiowo niepoukładana i szukająca sensu. W KSM-ie poznałam tak naprawdę Jezusa, zobaczyłam, że Kościół jest piękny i radosny, wiele w sobie zmieniłam i nadal zmieniam dzięki formacji. A ilu wspaniałych ludzi poznałam? Nie sposób zliczyć! Brałam udział w wielu projektach, więc tu rozwijam się nie tylko duchowo, ale i tak po prostu życiowo – mówi "Niedzieli" KSM-owiczka Agata.

– By iść dobrą drogą, młodzi potrzebują przykładu, najlepiej nieodległego ich życiu, patrona, który zrozumiałby ich młodzieńcze rozterki i trudności w wypełnieniu obowiązku, aby być gotowym do służby Bogu i ojczyźnie. Tą osobą jest św. Stanisław. Chociaż dzieli ich kilkaset lat, to pewne wartości nigdy nie przeminą, stąd właśnie on jest głównym patronem KSM

– dodaje zastępca asystenta diecezjalnego KSM-u archidiecezji częstochowskiej ks. Dawid Kowalewski.

Chcesz iść jak szedł Stanisław? Idź!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję