Reklama

Kościół

Wieczór uwielbienia "Abba Ojcze" na Jasnej Górze

To był wyjątkowy wieczór na Jasnej Górze. Od uroczystego Apelu Jasnogórskiego rozpoczął się wyjątkowy koncert "Abba Ojcze" - pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II.

Wydarzenie odbyło się z okazji 100-lecie urodzin naszego Papieża Polaka w wigilię Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Panny. Koncert poprowadzili Rafał Brzozowski i Piotr Rubik.

Zobacz zdjęcia: Koncert "Abba Ojcze"

Na TVP VOD oraz na kanale YouTube Jasnej Góry można obejrzeć wyjątkowy Wieczór uwielbienia, zatytułowany „Abba Ojcze – Pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II”, który odbył się 14 sierpnia na błoniach jasnogórskich.







Przygotowane przez Telewizję Polską widowisko muzyczne było dziękczynieniem za życie papieża św. Jana Pawła II w 100-lecie Jego urodzin, oraz za zwycięstwo w 100. rocznicę „Cudu nad Wisłą”. Koncert poprowadzili: Rafał Brzozowski - piosenkarz i prezenter telewizyjny oraz Piotr Rubik - kompozytor, producent muzyczny, dyrygent i wokalista, który objął również kierownictwo muzyczne.

Reklama

Wystąpili m.in.: zespół Pectus, Katarzyna Cerekwicka i Halina Mlynkova. Kilka tysięcy pielgrzymów śpiewało wraz z gwiazdami polskiej estrady ulubione piosenki św. Jana Pawła II. Na jasnogórskich błoniach zabrzmiała m.in. ulubiona pieśń oazowa Jana Pawła Ii „Barka” i hymn VI Światowego Dnia Młodzieży na Jasnej Górze „Abba Ojcze”.

Muzyczną część poprzedził Apel Jasnogórski, poprowadzony przez o. Arnolda Chrapkowskiego, generała Zakonu Paulinów w Kaplicy Matki Bożej. Wierni zgromadzeni na placu mogli łączyć się w modlitwie ze zgromadzonymi przed Cudownym Obrazem Matki Bożej.

„Wiemy, że zwieńczeniem pięknego życia jest Niebo. I takie było Twoje życie, Maryjo. Całe ukierunkowane na Boga, na Niebo – mówił w rozważaniu apelowym o. generał Arnold Chrapkowski - Oby i nasze życie było piękne. Niech każde słowo, każdy gest wyciągniętej, pomocnej dłoni będzie kolejnym krokiem na drodze wiary wiodącej ku Niebu. Tego uczył nas wielki czciciel Jasnogórskiej Maryi św. Jan Paweł II, którego dzisiaj tu, na Jasnej Górze przywołujemy. Człowiek zawierzenia. Dzięki bezgranicznemu zawierzeniu kruszył granice ludzkich serc, granice państw i systemów politycznych. Był dla nas ojcem, przewodnikiem, był bratem. Dziś jest naszym orędownikiem przed Bogiem. Prośmy Jasnogórską Maryję i św. Jana Pawła II, aby wypraszali dla każdego z nas obfitość łask na drodze wiodącej do Nieba”.

Reklama

„Maryjo, zjednoczyłaś naród polski zwycięstwem nad Potopem Szwedzkim, zjednoczyłaś nas zwycięstwem ‘Cudu nad Wisłą’, zjednoczyłaś nas cudem ocalenia św. Jana Pawła II - ocal nas Polaków w kraju i za granicą i zjednocz pod swoim sercem” – prosił przed błogosławieństwem abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Tuż po modlitwie apelowej rozpoczęło się wspólne śpiewanie artystów wraz z pielgrzymami, również zgromadzonymi przed telewizorami - koncert transmitowany był za pośrednictwem Telewizji Polskiej w programie pierwszym oraz Telewizji Polonia. „Wierzymy, że św. Jan Paweł II usłyszy nasz głos tam, na niebieskich błoniach, i z radością do nas dołączy” - powiedział Piotr Rubik.

W czasie koncertu emitowane były archiwalne nagrania z pielgrzymek papieskich do Ojczyzny, także na Jasną Górę. Podczas niektórych nagrań papież Jan Paweł II ....śpiewał razem z pielgrzymami.

Wystąpili:
- zespół Pectus - Barka
- Darek Malejonek - Modlitwa o pokój
- Rafał Brzozowski - Ty wskazałeś drogę do miłości
- Filip Lato - Uwielbiam imię Twoje Panie
- Anna Wyszkoni - pieśń z oratorium 'Tu Es Petrus' Piotra Rubika - 'Niech mówią, że to nie jest miłość'
- Halina Mlynkova - Zapada zmrok...
- Łukasz Zagrobelny - Chwalcie łąki umajone
- Aleksandra Nykiel - W drogę z nami wyrusz Panie
- Sargis Davtyan - Czarna Madonna (słowa i muzyka: Alicja Gołaszewska)
- chór Jasnogórskiej Szkoły Muzycznej - piosenka 'Aki Noego' - Taki duży, taki mały może świętym być
- Katarzyna Cerekwicka oraz wszyscy artyści i zespoły: Wrocławski Chór Akademicki i Chór 'La Musica Corale' z Częstochowy - Abba Ojcze.

Podczas koncertu w sms-owej zbiórce można było wesprzeć ofiary koronawirusa w krajach misyjnych.

Organizatorem koncertu byli: Telewizja Polska, Klasztor Jasnogórski, „Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów”. Patronat honorowy objął abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, a patronat medialny Tygodnik Katolicki „Niedziela” .

2020-08-15 02:31

Ocena: +11 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

100 km na setne rocznice

2020-09-02 10:39

Niedziela zamojsko-lubaczowska 36/2020, str. II

[ TEMATY ]

rajd rowerowy

100 lecie urodzin JP II

100‑lecie Cudu nad Wisłą

Joanna Ferens

Ważne rocznice uczczone zostały na trasie rajdu

Ważne rocznice uczczone zostały na trasie rajdu

Mszą św. w kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju rozpoczął się rajd rowerowy zorganizowany w setną rocznicę urodzin papieża oraz stulecie Bitwy Warszawskiej.

Takie wydarzenia promujące osobę św. Jana Pawła II są bardzo wartościowe dla naszej społeczności – podkreślał w rozmowie ks. Krystian Bordzań. – W ostatnich miesiącach zauważamy, iż jest i powstaje wiele inicjatyw promujących nauczanie św. Jana Pawła II i jego osobę. Rajd pokazuje, że przez różne wydarzenia uczcić można to, co ważne i istotne w naszej historii i przez to budować wspólnotę ducha, pamięci i tradycji. Uczestnicy tego rajdu, jego pomysłodawcy i organizatorzy chcą podkreślić, jak ważną rolę i miejsce w życiu Biłgoraja ma osoba i nauczanie papieża Polaka. Cieszę się, że to wydarzenie ma miejsce tutaj, w naszej parafii – tłumaczył ks. Bordzań.

Bogactwo trasy

Trasa jest pełna ważnych, historycznych i symbolicznych miejsc – tłumaczył nadleśniczy Nadleśnictwa Biłgoraj Mariusz Szwed. – Wydarzenia, których setne rocznice w tym roku obchodzimy to kamienie milowe naszej historii. Jeśli dodamy do tego 40. rocznicę porozumień sierpniowych to zauważymy, że to są to składowe naszej wolności. To dziejowe chwile, które zadecydowały o tym, że dziś jesteśmy tu, gdzie jesteśmy, że sami stanowimy o naszej ojczyźnie, że jesteśmy gospodarzami w Polsce. Trasa jest niezwykła, prowadząca przez nasz przepiękny teren, w dużej mierze leśny. Trasa zaczyna się w miejscu symbolicznym, czyli przy kościele św. Jana Pawła II i prowadzi nas przez miejsca związane z naszym papieżem i z Bitwą Warszawską. Jest ułożona w bardzo ciekawy sposób i te symboliczne sto kilometrów spina nam to wszystko w jedną całość – powiedział Mariusz Szwed.

By oddać hołd

W wydarzeniu wzięły udział osoby w różnym wieku. Wszyscy podkreślali, że udział w rajdzie to religijny i patriotyczny obowiązek, okazja do oddania hołdu tym, którzy walczyli i zabiegali o wolność naszej ojczyzny. O swoich motywacjach do udziału w rajdzie opowiedział jeden z uczestników, Piotr Lis.

Paweł Kusy z Biłgorajskiej Grupy Rowerowej PTTK wskazał, że trasa jest wymagająca jeśli chodzi o dystans i przebieg, ale trud rekompensują odwiedzane miejsca. – Wyruszyliśmy sprzed kościoła Jana Pawła II w Biłgoraju i po drodze odwiedzaliśmy miejsca związane z jego upamiętnieniem oraz z Cudem nad Wisłą – wyjaśniał.

Uczestnicy odwiedzili m.in.: kościół św. Marii Magdaleny w Biłgoraju, będący wotum za Cud nad Wisłą, pomnik ku czci mieszkańców Biszczy i okolic walczących w Bitwie Warszawskiej, kopiec na cmentarzu parafialnym w Księżpolu upamiętniający walczących w I i II wojnach światowych, cmentarz żołnierzy I wojny w Podsośninie Łukowskiej, pomnik Związku Strzeleckiego w Osuchach oraz pierwszy w powiecie pomnik św. Jana Pawła II znajdujący się w Górecku Kościelnym. Rajd zakończył się w kościele św. Jerzego w Biłgoraju przy fresku przedstawiającym Bitwę Warszawską.

Wydarzenie zorganizował biłgorajski Oddział PTTK i Grupa Rowerowa PTTK przy wsparciu Powiatu Biłgorajskiego i Gminy Biszcza.

CZYTAJ DALEJ

Ambasador Kumoch o polskiej pomocy Żydom w czasie Holokaustu: Ładosiów było więcej

2020-09-11 18:06

[ TEMATY ]

Polacy

ambasador

Turcja

Holokaust

Wikipedia

Żydzi w wagonie towarowym w drodze do obozu zagłady

Żydzi w wagonie towarowym w drodze do obozu zagłady

Pomoc Żydom podczas Holokaustu była wpisana w działania całej polskiej dyplomacji, nie tylko Grupy Berneńskiej - podkreślono w piątek w Warszawie na promocji publikacji "Poselstwo RP w Bernie. Przemilczana historia" Danuty Drywy. Ładosiów było więcej - ocenił ambasador RP w Turcji Jakub Kumoch.

"Praktycznie nie było (polskiej) placówki, która w okresie drugiej wojny światowej byłaby obojętna na los Żydów" - podkreślił na spotkaniu Kumoch, który w latach 2016-2020 był ambasadorem RP w Szwajcarii i przyczynił się do upowszechnienia wiedzy o roli Grupy Berneńskiej w ratowaniu Żydów (określanej także jako Grupa Ładosia od nazwiska Aleksandra Ładosia - polskiego dyplomaty działającego wraz ze współpracownikami w neutralnej Szwajcarii).

"Ładoś nie był wyjątkowy. To po prostu była postawa polskiej dyplomacji w tamtych czasach, postawa, którą wielu próbuje przemilczeć" - zaznaczył.

Dyplomata zapowiedział też kolejne odkrycia dotyczące polskiej pomocy Żydom, tym razem w Turcji, gdzie jest ambasadorem. "Każdy ambasador, który wyjeżdża do kraju, w którym była placówka polska w czasie Zagłady powinien zacząć od tego, że idzie do Archiwum Akt Nowych i wyciągnie tam po kilkaset dokumentów. Bardzo podobną historię obecnie śledzimy w Turcji" - mówił Kumoch.

"Będzie o tym też głośno, bo jesteśmy wspólnie z dziennikarzami na tropie bardzo poważnego i podobnego działania do działań Ładosia" - dodał.

Dopytywany o tę sprawę nie chciał jednak zdradzić szczegółów, tłumacząc, że jest na to za wcześnie. Odpowiedział jednak, że według niego niesienie pomocy Żydom przez polskich dyplomatów było systemowe. Każda polska placówka dyplomatyczna, która w latach drugiej wojny światowej działała zwłaszcza w neutralnym kraju - jak zwrócił uwagę - będzie miała dokumenty potwierdzające niesienie pomocy Żydom, zagrożonym niemiecką eksterminacją.

"Będzie miała mnóstwo dokumentów i będzie miała swojego Ładosia. Tych Ładosiów jest więcej, znacznie więcej niż sam Aleksander Ładoś" - mówił Kumoch.

Okazją do spotkania z ambasadorem Kumochem, a także z wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Magdaleną Gawin, była promocja publikacji dr Danuty Drywy "Poselstwo RP w Bernie. Przemilczana historia". To pierwsza, licząca prawie 300 stron wraz z dokumentami, monografia o grupie Aleksandra Ładosia, którą wydało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w koedycji z Państwowym Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

W swojej publikacji obecna na spotkaniu w Warszawie dr Danuta Drywa opisała Grupę Berneńską jako świadomie wybrane przez polski rząd na uchodźstwie narzędzie w działaniach ratunkowych oraz informacyjnych. Była to nielegalna polsko-żydowska struktura, która w latach II wojny światowej zajmowała się masowym fałszowaniem paszportów państw Ameryki Południowej. Dokumenty te trafiały do Żydów, którzy dzięki nim unikali wywózek do niemieckich obozów zagłady i trafiali do obozów dla internowanych w Niemczech oraz do okupowanej Francji, dzięki czemu część z nich doczekała końca wojny.

Bohaterską grupę tworzyli dyplomaci żydowskiego i polskiego pochodzenia: ambasador Aleksander Ładoś, jego zastępca Stefan Ryniewicz, konsul Konstanty Rokicki i dyplomata Juliusz Kuehl. Należeli do niej także poseł na Sejm II RP Abraham Silberschein oraz przedstawiciel organizacji żydowskich Chaim Eiss. Do początku 2020 r. udało się ustalić imienny spis ponad 3,2 tysięcy Żydów, których dyplomaci próbowali ratować; z tej grupy ocalono co najmniej blisko tysiąc osób.

"Książka pani dr Drywy jest potwierdzeniem mojej opinii, że na temat drugiej wojny światowej naprawdę jeszcze bardzo wiele rzeczy nie wiemy" - powiedziała wiceszefowa MKiDN Magdalena Gawin. Podkreśliła przy tym, że badacze wciąż nie mają pełnego dostępu do wszystkich archiwów w Europie zachodniej.

"Polska odtajniła swoje wszystkie archiwa, to znaczy nie mamy archiwów historycznych, które mają charakter tajny. We wszystkich państwach Europy Zachodniej, mówię tutaj o Anglii, o Francji, o Niemczech i o innych państwach, materiały z lat wojny w dalszym ciągu nie są - jak to się mówi ładnie - deklasyfikowane. Dotyczy to także archiwum naszego wywiadu, to jest w dalszym ciągu utajnione przez archiwa angielskie" - mówiła wiceminister, wskazując przy tym, że władze Polski w czasie II wojny światowej alarmowały aliantów w sprawie sytuacji ludności cywilnej w Polsce i informowały o dokonującej się Zagładzie Żydów.

"Utajnienie tych archiwów po prostu pomogło zachować dobrą twarz naszym zachodnim partnerom, którzy przez bardzo długi czas nie zabierali głosu, ale również unikali odpowiedzi na pytania, dlaczego nikt nie pomógł Polsce i polskim obywatelom" - stwierdziła Gawin.

W rozmowie z PAP dr Drywa podkreśliła, że działania polskich dyplomatów nakierowane były nie tylko na bezpośrednia pomoc, ale także na informowanie świata o Zagładzie. "Polska polityka dyplomatyczna w czasie drugiej wojny światowej poprzez Poselstwo RP w Bernie była nastawiona nie tylko na bezpośrednie ratowanie zagrożonych niemiecką eksterminacją Żydów, ale także, co polscy dyplomaci czynili już pośrednio, na informowanie świata o dokonującej się w okupowanej Polsce Zagładzie. Temat ten ma ogromne znaczenie dla polskiej pamięci narodowej, ale także dla badań skali pomocy udzielanej Żydom podczas drugiej wojny światowej" - powiedziała PAP dr Drywa, która na co dzień kieruje pracami działu dokumentacyjnego w Muzeum Stutthof w Sztutowie na Pomorzu.

Mimo że władze Polski wspierały działania na rzecz ratowania polskich uchodźców, w tym polskich Żydów, dr Drywa podkreśla, że Grupa Berneńska wykazała się wyjątkową odwagą. "Ładoś i jego ludzie bardzo mocno wyszli poza instrukcje rządu polskiego w Londynie, biorąc na siebie ryzyko nielegalnego fałszowania dokumentów. Państwo polskie żądało od nich opieki nad uchodźcami, ale nie domagało się - bo nie mogło - fałszowania paszportów Paragwaju, nie ono też podejmowało decyzję o udostępnieniu żydowskiej organizacji szyfrów. Zrobił to Aleksander Ładoś na własną rękę" - oceniła ekspertka.

Publikacja "Poselstwo RP w Bernie. Przemilczana historia" przedstawia działalność Grupy Berneńskiej od września 1939 r. do kwietnia 1940 r., a następnie od maja 1940 r. do 1944 r., czyli do momentu zaprzestania jej działalności. Czytelnicy znajdą tam też informacje o działalności międzynarodowej polskiego poselstwa w Szwajcarii, m.in. informacje o niesieniu przez dyplomatów pomocy polskim uchodźcom na Węgrzech, w Rumunii, Jugosławii i Francji, a nawet w dalekiej Japonii i Chinach. Autorka przedstawia również Poselstwo RP w Bernie jako istotne centrum informacji o Zagładzie Żydów. (PAP)

nno/ dki/

CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: w Rzymie nie brakuje ludzi wielkiego serca

2020-09-18 08:32

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

VATICAN NEWS

Kard. Krajewski: w Rzymie nie brakuje ludzi wielkiego serca

Kard. Krajewski: w Rzymie nie brakuje ludzi wielkiego serca

„Podczas pandemii, również w miesiącach letnich żaden z potrzebujących nie umarł z głodu. Przez cały ten czas wszystkie formy opieki nad osobami pozbawionymi dachu nad głową i środków do życia działały bez zakłóceń. Wszystko dzięki ludziom wielkiego serca, których nie brakuje w „Wiecznym Mieście” – powiedział Radiu Watykańskiemu papieski jałmużnik.

Kard. Konrad Krajewski zauważył, że w Rzymie jest bardzo wielu wolontariuszy, którzy śpieszą z pomocą ubogim.

„W czwartek mamy otwarte ambulatorium pod kolumnadą, gdzie od 9.00 do 12.00 przyjmowanych jest ok. 50 bezdomnych. Wszyscy oni wychodzą z lekami. Ci, którzy czują się niepewnie lub źle mogą wykonać badanie. Oczywiście działają wszystkie prysznice, również jadłodajnie. To wszystko jest do dyspozycji i nigdy tego nie zamknęliśmy, także w okresie pandemii.

Chociaż miasto kazało nam wszystko pozamykać, bo jest niebezpiecznie. Ja wtedy odpowiadałem, że każdy urzędnik z miasta je, idzie do ubikacji, kąpie się i tego nie możemy odmówić biednym, dlatego przez cały ten okres pandemii wszystkie nasze struktury były otwarte – podkreślił kard. Krajewski. – Muszę powiedzieć, że wolontariusze bardzo się bali, ale przezwyciężaliśmy to, kierując się słowami: «nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe». Każdy z nas chce mieć w swoim życiu podstawowe środki i zabezpieczenia, a do nich należą także sprawy sanitarne oraz te związane z lekami. To wszystko zapewnialiśmy przez ostatnie miesiące.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję