Reklama

Niedziela Świdnicka

Letni rekord krwiodawstwa

[ TEMATY ]

Świebodzice

krwiodawstwo

UM Świebodzice

Aż 74 osoby przyszły we wtorek, 30 lipca, do Miejskiego Domu Kultury w Świebodzicach, by oddać krew. Mimo sezonu urlopowego i upalnej pogody świebodziczanie nie zapomnieli o tych, którzy potrzebują bezcennego leku, szczególnie w okresie wakacyjnym. Dzięki temu udało się zebrać aż 27 litrów krwi, która uratuje życie wielu osobom.

Z pewnością dodatkową motywacją była nagroda niespodzianka, którą ufundował burmistrz miasta Bogdan Kożuchowicz. Wszystkie osoby, które tego dnia oddały krew – a mogło to zrobić ostatecznie 60 krwiodawców, miały szansę wygrać upominek o wartości 700 zł. Wystarczyło wypełnić kupon, pod koniec akcji nastąpiło losowanie i wręczenie nagrody przez fundatora. Szczęśliwym posiadaczem aparatu fotograficznego stał się pan Sebastian Falkman ze Świebodzic.

Ale niespodzianka tym bardziej, że pierwszy raz oddaję krew - przyznał wylosowany. – To bardzo miłe, z pewnością będą tu częstym gościem, bo atmosfera jest wyjątkowa. Burmistrz Bogdan Kożuchowicz dziękował gorąco wszystkim oddającym krew.

Reklama

Każdy z Państwa jest wyjątkowy, bo dzieli się tym, co ma najcenniejsze, dziękuję za tak liczne przybycie i obiecuję, że takie nagrody będziemy losować częściej – zapewnił. Wszyscy, którzy pozostali do zakończenia akcji otrzymali jeszcze pamiątkowe koszulki z logo miasta.

Gdyby tak każdy samorząd propagował krwiodawstwo, nie byłoby problemu z krwią – wzdychała Teresa Kamińska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Wałbrzychu. – W Świebodzicach na każdej zbiórce mamy stałą liczbę oddających krew i to bardzo cieszy. Ale dzisiejsza akcja to prawdziwy rekord, jestem bardzo zadowolona.

W trakcie lipcowej zbiórki Świebodzicki Klub Krwiodawców zbierał deklaracje członkostwa w organizacji. Kolejne zbiórki odbędą się w październiku i grudniu. Jak zawsze jej organizatorami są: Urząd Miejski w Świebodzicach, Paweł Bobrowski oraz RCKiK w Wałbrzychu.

2013-07-31 13:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość i służba

Niedziela świdnicka 50/2019, str. IV

[ TEMATY ]

jubileusz

Świebodzice

Ks. Grzegorz Umiński

Msza św. koncelebrowana

W parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Świebodzicach-Cierniach uroczystej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec. Eucharystia była okazją do podziękowania parafian wieloletniemu i pierwszemu proboszczowi parafii – ks. Witoldowi Wojewódce za dotychczasową pracę duszpasterską

W kazaniu bp Ignacy Dec nawiązał do obchodzonej uroczystości Chrystusa Króla, zauważył, że słowa czytanej Ewangelii prowadzą nas pod krzyż i ukazują Chrystusa jako ukrzyżowanego. Nam król kojarzy się z władzą, mocą, posiadaniem podwładnych, którzy go słuchają i oddają hołd. Na krzyżu jednak widzimy Króla, który wydaje się być obezwładniony i przegrany. Stało się tak, bo niektórzy Jezusa znienawidzili i nie chcieli Go mieć między sobą, dlatego wydali go na śmierć. My jednak patrzymy na Jezusa ukrzyżowanego i sobie uświadamiamy, że Chrystus właśnie z krzyża króluje – przez pokorę i miłość, która na krzyżu osiągnęła swój punkt szczytowy. Chrystus wskazuje, na czym to Jego panowanie polega. Nie jest to królowanie polityczne, lecz duchowe, przez miłość, służbę, królowanie Boże jest królowaniem służby i Pan Jezus całe życie przeżył na ziemi wśród nas i dalej jest z nami jako sługa nas wszystkich. Krzyż, na którym Jezus został obezwładniony i upokorzony, był kiedyś znakiem hańby, ale właśnie na krzyżu Zbawiciel objawił nam pełnię swojej miłości.

Dziś ludzie za mało zastanawiają się nad tym, dokąd idziemy i jest nasza ostateczna rzeczywistość. W miesiącu listopadzie Kościół właśnie te sprawy mocno akcentuje i przypomina, że zmierzamy do królestwa wiecznego, które nie przeminie i będzie trwało zawsze. Na ziemi życie mija, ale przekraczając próg śmierci, przechodzimy do życia wiecznego i trzeba zawsze o tym pamiętać.

Kiedy skazywano Chrystusa na śmierć, nikt nie stanął w Jego obronie i nikt za Nim się nie opowiedział. Ta scena powtarzała się w historii, także obecnie, nawet na naszych oczach. Gdy dzieje się niesprawiedliwość, nie wolno milczeć. Trzeba się zastanowić, czy my dziś nie należymy właśnie do takich, co stoją, patrzą i nie obchodzi ich nic, gdy chodzi o prawdę, dobroć, sprawiedliwość i miłość, a przecież wobec tych wartości nie można być biernym widzem.

Poświęcenie organów

W drugiej części kazania bp Ignacy Dec przypomniał wiernym historię działalności duszpasterskiej i zasługi ks. proboszcza Witolda Wojewódki dla świebodzickiej wspólnoty i prosił jednocześnie o zdrowie dla niego, by mógł jeszcze długie lata kontynuować pracę kapłańską, która – jak podkreślił – nie jest łatwa, bo im kapłan się bardziej poświęca swojemu powołaniu, tym łatwiej traci siły i zdrowie. – Dziś kapłani są zapracowani, borykają się z różnymi problemami, a dodatkowo są atakowani przez ludzi podobnych do tych, co stali pod krzyżem Chrystusa, bluźniących i szydzących. Trzeba mieć wiele sił psychicznych, aby dać temu odpór i przetrzymać ataki zła. Ale to jest nasza droga. Pan Jezus nie obiecywał nam tylko dni słonecznych, zapowiedział wręcz: „Mnie prześladowali i was będą prześladować”. Musimy się gorąco modlić o Kościół – tę Wspólnotę, którą tworzą wierni – podsumował bp Ignacy Dec.

Podczas Mszy św. miał miejsce obrzęd poświęcenia nowych organów, które zastąpiły dotychczasowy, wysłużony już instrument zastępczy.

Historia parafii

Parafia pw. Matki Bożej Królowej Polski w Świebodzicach-Cierniach została utworzona w 2000 r. na mocy dekretu biskupa legnickiego Tadeusza Rybaka. Po wydzieleniu z innej wspólnoty – pw. św. Franciszka z Asyżu.

Obecna świątynia to dawna ewangelicka kaplica cmentarna pochodząca z ok. 1875 r. Po II wojnie światowej kaplica została całkowicie zniszczona. Jej odbudowę zapoczątkował w 1978 r. ks. Daniel Dąbrowski, proboszcz parafii pw. św. Franciszka z Asyżu. Później kontynuację tego dzieła podjął ks. Witold Wojewódka.

Prace renowacyjne opóźniały trudności finansowe i materiałowe. Po zakończeniu prac powstał kościół jednonawowy o prostokątnej konstrukcji z niewysoką wieżą. Dobudowano zakrystię oraz salkę katechetyczną. Biskup wrocławski Jan Tyrawa poświęcił świątynię 3 listopada 1991 r., a 30 czerwca 1992 r., po decyzji Legnickiej Kurii Biskupiej, powołano tu samodzielny ośrodek duszpasterski.

25 grudnia 1994 r. powstał rektorat pw. Matki Bożej Królowej Polski. 26 listopada 2000 r. kościół decyzją bp. Tadeusza Rybaka mianowano świątynią parafialną.

Wewnątrz kościoła przeważają drewniane elementy wystroju. W pięciobocznym prezbiterium umieszczone są dwa witraże. Jeden z nich przedstawia pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski w 1991 r., a drugi ukazuje herb pierwszego biskupa świdnickiego Ignacego Deca. Mozaiki przedstawiają męczennice: św. Małgorzatę, św. Łucję, św. Barbarę, św. Apolonię, św. Julianę i św. Katarzynę. W 2005 r. bp Ignacy Dec poświęcił umieszczony w ołtarzu głównym obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Na ścianach bocznych umieszczone są obrazy Jezusa Miłosiernego oraz św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Prośba Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio

2020-04-07 22:10

[ TEMATY ]

Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio

Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio w Zielonej Górze

Diecezjalna Grupa Modlitewna św. Ojca Pio w Zielonej Górze prosi o pomoc. Aby transmitować "na żywo" poprzez kanał YouTube wszystkie modlitewne wydarzenia potrzebuje 1000 subskrypcji.

Grupę można wspomóc klikając w link m.youtube.com/watch?v=RUSFVgl8xvc

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję