Reklama

Francja

Kard. Poupard kończy dziś 90 lat

Kard. Paul Poupard to jedna z najwybitniejszych postaci Kościoła katolickiego ostatnich czasów. Ten francuski duchowny ma rodzinne korzenie w Wandei, a Jacques Cathelineau, który w 1793 r. rozpoczął bunt przeciwko republikanom, był przodkiem jego cioci.

[ TEMATY ]

Francja

urodziny

kard. Paul Poupard

Włodzimierz Rędzioch

Paul Joseph Jean Poupard urodził się 30 sierpnia 1930 r. w Bouzillé. Przygotowywał się do kapłaństwa w seminariach w Beaupréau i Angers, studiował także na paryskiej Sorbonie (teologia i historia). Przyjął święcenia kapłańskie 18 grudnia 1954 r. W latach 1972-1980 był rektorem Instytutu Katolickiego w Paryżu, a od 1979 do 1980 był także biskupem pomocniczym Paryża. Jan Paweł II sprowadził go do Watykanu w 1980 r., gdzie był przewodniczącym sekretariatu ds. niewierzących a następnie przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Kultury (1988–2007). W marcu 2006 r. dodatkowo objął funkcję przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego. 25 maja 1985 r. został wyniesiony do godności kardynalskiej, a w styczniu 1996 r. został podniesiony do rangi kardynała-prezbitera. W 2007 r. przeszedł na emeryturę a w 2010 r. utracił prawo do udziału w konklawe. Dziś, 30 sierpnia, kończy 90 lat.

Grzegorz Gałązka

Przeczytaj także: Francja i laicki dżihad

Reklama

Poznałem kard. Pouparda na początku lat 80-tych dzięki naszemu wspólnemu znajomemu Alainowi Galichonowi, szefowi francuskiego wydania L’Osservatore Romano. Ale szczególną okazją do zaprzyjaźnienia się z Kardynałem były obchody Roku Maryjnego (1987 – 1988), który został ustanowiony przez Jana Pawła II po opublikowaniu Encykliki „Redemptoris Mater”. Pracowałem wówczas w L’Osservatore Romano i śledząc planowane wydarzenia Roku Maryjnego w Rzymie stwierdziłem, że nie było żadnych polskich akcentów. W tamtym czasie byłem w ciągłym kontakcie z Adamem Bujakiem i od niego dowiedziałem się, że jego żona Ewa maluje obrazy na szkle, głównie polskie Madonny. Pomyślałem, że możnaby je pokazać w Rzymie. Ale sprawa nie była łatwa, gdyż nie miałem środków na wynajęcie specjalnego lokalu czy galerii. Z pomocą przyszedł mi ks. Gino Belleri, dyrektor księgarni Leoniana (Libreria Leoniana), która znajduje się tuż obok Watykanu. Oczywiście było to szczególne miejsce na wystawę, gdyż nie można było zawiesić obrazów na ścianach pokrytych regałami – zawiesiliśmy je nad stołami z książkami. Na otwarcie wystawy zaprosiłem właśnie kard. Pouparda, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Kultury – byłem mile zdziwiony, gdy Kardynał przystał na moją propozycję. Inauguracja wystawy „Madonne Polacche dipinte su verto” Ewy Chmielnickiej-Bujak odbyła się 18 czerwca 1988 r. W swym przemówieniu kardynał, który tyle co wrócił z podróży do Polski, mówił czym dla Polaków jest Matka Boża, podkreślając, że wystawa świadczy o żywotności sztuki religijnej, zwłaszcza ikonografii maryjnej. Cieszyłem się, że wśród gości, którzy przybyli na inaugurację był również ks. prof. Janusz Pasierb, wybitny historyk i znawca sztuki i kultury. Zdjęcia podczas uroczystości robił Grzegorz Gałązka, który zaczynał wówczas w Rzymie swoją karierę fotografa papieskiego.

Grzegorz Gałązka

Przeczytaj także: Czy Europa zniszczy samą siebie?

Od tamtego czasu spotykałem się wielokrotnie z francuskim Purpuratem, już jako współpracownik „Niedzieli” – przeprowadziłem z nim wiele wywiadów, z których te z ostatnich lat są dostępne również w internecie. Oto pięć z nich, które znajdują się na stronie tygodnika „Niedziela” począwszy od wywiadu o pontyfikacie Jana Pawła II z 2002 r. W ten sposób chciałbym uczcić sędziwego Kardynała, jednego z najbliższych współpracowników Jana Pawła II, który obchodzi dziś swe 90. urodziny.

2020-08-30 18:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wadowice: 106. urodziny i 80. rocznica profesji zakonnej najstarszej albertynki

2020-09-07 19:16

[ TEMATY ]

siostry

albertynki

urodziny

wpolityce.pl

Siostra Adamina Maria Koczur jest albertynką, jedną z najstarszych sióstr zakonnych w Polsce. Jej jubileusze świętowano w Wadowicach, gdzie mieszka od czasu przejścia na emeryturę.

- Serce s. Adaminy jest nie tylko mocne, o czym świadczy kolejny jubileusz, ale i pojemne. Każdy z bliskich, zarówno tu obecnych, jak i na wspólnym świętowaniu nieobecnych, ma w tym sercu swoje wyjątkowe miejsce - mówiła w czasie uroczystości przełożona wadowickiej wspólnoty albertynek s. Urszula Zyzak.

Dziękczynnej Mszy za życie i posługę jubilatki przewodniczył o. Leszek Stańczewski, przeor klasztoru ojców karmelitów w Wadowicach, a jej wyjątkowym momentem było wspólne odnowienie zakonnych ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, które siostra jubilatka po raz pierwszy złożyła 8 grudnia 1940 roku.

W uroczystościach uczestniczyli m.in. krewni siostry, ks. prałat Stanisław Czernik z Andrychowa, jej rodzinnej miejscowości, ks. inf. Jakub Gil i ks. Jarosław Żmija z wadowickiej parafii pw. Ofiarowania NMP oraz przełożona generalna albertynek s. Teresa Maciuszek.

Po zakończeniu liturgii sędziwa jubilatka zdmuchnęła świeczki na 106-centymetrowym torcie.

Maria Koczur rodziła się 6 września 1914 r. w Andrychowie. Została ochrzczona w kościele św. Macieja, gdzie przynieśli ją 2 dni po urodzeniu rodzice Karolina i Franciszek. Gdy miała 23 lata, wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Albertynek w Krakowie. Przy obłóczynach otrzymała imię Adamina.

Zdaniem przełożonej wadowickiego domu, ponadstuletnią jubilatkę cechują wielki hart ducha, pokorna mądrość i niezwykła ufność w opiekę Bożą.

Od początku życia zakonnego z oddaniem realizowała albertyński charyzmat służby najbiedniejszym i najbardziej opuszczonym, m.in. w Bochni, Zakopanem, Poraju, Rząsce k. Krakowa, Radzyminie, Jarosławiu, Busku-Zdroju, Kielcach, Słupi, Krakowie, Grojcu i Przemyślu. Najdłużej posługiwała w Wadowicach, gdzie w latach 1975-1984 pełniła funkcję przełożonej domu zakonnego i domu opieki.

Od 1976 r. była odpowiedzialna za budowę nowego domu. Placówka miała służyć starszym siostrom jak i podopiecznym. W 1983 r. budynek stanął w stanie surowym. Obecnie dom służy siostrom emerytkom. Działa tu także Dom Opieki im. św. Brata Alberta. Siostry prowadzą także kuchnie dla bezdomnych w Wadowicach i Andrychowie.

Do Wadowic siostra Adamina powróciła w roku 1992. Jubilatka była i jest pogodna, uśmiechnięta, energiczna, pracowita, zatroskana o innych. - Świadectwo ludzkiej dobroci, cichej modlitwy, życzliwej rady, skromności, pogodnego znoszenia podeszłego wieku składa się na wartość jej długiego, pięknego życia - podkreśla przełożona domu.

CZYTAJ DALEJ

Dziecko w radomskim Oknie Życia

2020-09-30 09:19

[ TEMATY ]

okno życia

Archiwum „Aspektów”

Siostry Matki Bożej Miłosierdzia znalazły w Oknie Życia nowo narodzonego chłopczyka. Maluch został przewieziony do Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. To trzecie dziecko pozostawione Oknie Życia w Radomiu.

Pierwszy alarm o otwartym Oknie Życia dotarł do zakonnic we wtorek o godz. 16.22. - Wybiegłyśmy i zobaczyłyśmy dzieciątko zawinięte w dwa ręczniki i kocyk. Chłopczyk był zaraz po porodzie, jeszcze zakrwawiony. Wezwałyśmy policję i pogotowie, zawiadomiona jest również Caritas, z którą mamy umowę i dzięki której Okno Życia funkcjonuje - relacjonowała Radiu Plus Radom s. Beniamina, przełożona Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Struga w Radomiu.

Okno Życia, które od 2009 roku mieści się w budynku zakonnym przy ul. Struga 31, prowadzi Caritas Diecezji Radomskiej i Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Radomiu. - Takie Okna życia są potrzebne, żeby matki mogły dziecko oddać, a nie mordować. Nie ma tu monitoringu, nikt nie będzie oceniał matki, która skorzystała z naszej pomocy - dodaje s. Beniamina.

Siostry czuwają przy nim całą dobę. Gdy dziecko pojawi się w oknie, wzywają pogotowie. Dziecko jest badane i trafia do szpitala.

O pozostawionym dziecku informowany jest też ośrodek adopcyjny, który natychmiast powiadamia o tym sąd, prosząc jednocześnie o wydanie postanowienia w sprawie zarządzeń opiekuńczych dotyczących dziecka i nadanie mu tożsamości. Sąd wydaje decyzję o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej. Po 6 tygodniach następuje rozprawa i dziecko trafia do rodziny.?

Chłopczyk jest trzecim dzieckiem, które zostało pozostawione w radomskim Oknie Życia. W marcu 2017 r. siostry zaopiekowały się pozostawioną w oknie dziewczynką. Po pół roku Faustynka trafiła do adopcji.

CZYTAJ DALEJ

Kraków: wybrano nowego prowincjała kapucynów

2020-09-30 21:40

Biuro Prasowe Kapucynów - Prowincja Krakowska

Podczas obrad 30. Kapituły Prowincjalnej Zwyczajnej Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów – Prowincji Krakowskiej wybrano ministra prowincjonalnego.

Brat Marek Miszczyński został mianowany nowym ministrem prowincji krakowskiej.

Po wieczornej sesji wyborczej współbracia życzyli bratu Markowi światła Ducha Świętego oraz otwartości na wolę Boga i braci.

Obrady kapituły potrwają do piątku. Zachęcamy do modlitwy za nowego prowincjała i wszystkich zakonników.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję