Reklama

Turystyka

Od środy obowiązuje zakaz połączeń lotniczych do 44 krajów m.in. do Hiszpanii

Z powodu epidemii, od środy do 15 września zaczyna obowiązywać zakaz międzynarodowych połączeń lotniczych do 44 krajów m.in. do Hiszpanii, Malty, Mołdawii, Czarnogóry, czy Stanów Zjednoczonych. Warunkowo, zakaz nie będzie stosowany do czarterów wykonujących loty na zlecenie organizatora turystyki.

[ TEMATY ]

LOT

PAP

W środę po północy weszło w życie rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zakazów w ruchu lotniczym, opublikowane w Dzienniku Ustaw.

Wprowadza ono do 15 września br. zakaz wykonywania na lotniskach wpisanych do rejestru lotnisk cywilnych i lądowiskach wpisanych do ewidencji lądowisk, lądowania samolotów przewożących pasażerów cywilnych, wykonujących loty międzynarodowe z lotnisk położonych na terytorium m.in. Belize, Bośni i Hercegowiny, Czarnogóry, Brazylii, Hiszpanii, Izraela, Albanii, Indii, Malty, Mołdawii, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Luksemburga, Wspólnoty Bahamów. Łącznie zakaz dotyczy 44 krajów.

Reklama

"W związku z rozprzestrzenianiem się zakażeń wirusem SARS-CoV-2 istnieje konieczność skorzystania z prawa do wprowadzenia zakazów w ruchu lotniczym, niezbędnych ze względu na bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej, w celu minimalizacji zagrożenia dla zdrowia publicznego" - napisano jeszcze w uzasadnieniu projektu rozporządzenia.

Rząd tłumaczy, że wykaz państw i terytoriów, z których wykonywanie lotów jest objęte zakazami w ruchu lotniczym, został sporządzony w oparciu o dane publikowane przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control) według stanu na 24 sierpnia 2020 r. i co do zasady uwzględnia 14 dniową skumulowaną liczbę zachorowań na COVID-19 na 100 000 osób przy współczynniku przekraczającym 60.

Jak napisano w uzasadnieniu projektu rozporządzenia, w porównaniu do tego, które obowiązywało do wtorku, 1 września, dodano punkt wyłączający stosowanie zakazu, "do statków powietrznych wykonujących loty międzynarodowe wyczarterowane przed dniem wejścia w życie rozporządzenia na zlecenie organizatora turystyki lub podmiotu działającego na jego zlecenie".

Reklama

Rząd tłumaczy, że "wynika to z faktu aktualnego przebywania wielu obywateli polskich, biorących udział w imprezach turystycznych, na terytorium szeregu z państw wskazanych" w rozporządzeniu. "W związku z tym zachodzi konieczność zapewnienia bezpiecznego i niezakłóconego powrotu do Rzeczypospolitej Polskiej osobom przebywającym na urlopach poza granicami kraju. Proponowane rozwiązanie ma na celu uniknięcie możliwych komplikacji zarówno po stronie podróżnych, jak i organizatorów turystyki" - wyjaśniono w uzasadnieniu projektu rozporządzenia.

W opublikowanym w Dzienniku Ustaw rozporządzeniu zapisano także, że zakaz nie będzie stosowany do samolotów wykonujących loty międzynarodowe na zlecenie albo za zgodą Prezesa Rady Ministrów; realizowanych na potrzeby Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz wojsk obcych w rozumieniu ustawy z 23 września 1999 r. o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium realizujących zadania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ drag/

2020-09-02 07:25

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polacy mogą podróżować niemal po całej Europie, latać do Turcji i Tunezji

Polacy bez przeszkód mogą już podróżować niemal po całej Europie; od środy przywrócono połączenia lotnicze z Turcją i Tunezją. Z powodu rosnącej na południu Europy liczby zakażeń koronawirusem niektóre kraje znów wprowadzają ograniczenia dla przybywających stamtąd osób.

Przekraczanie granic krajów europejskich ze strefy Schengen w wielu przypadkach nie łączy się już z żadnymi obostrzeniami dla obywateli należących do niej państw. Ostatecznie decyzje o ich wprowadzeniu podejmują jednak poszczególne kraje, więc także Polacy wciąż muszą się liczyć z kilkoma ograniczeniami.

Niezależnie od zaleceń związanych z przekraczaniem granic funkcjonują ograniczenia w podróżach lotniczych. Samoloty z Polski mogą obecnie latać do wszystkich krajów Unii Europejskiej z wyjątkiem Portugalii, Szwecji i Luksemburga. Dozwolone są też loty do szeregu państw spoza UE, m.in. Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Norwegii i Islandii, Kanady, Ukrainy, Gruzji i Albanii.

Od środy na tej liście znajduje się też m.in. Tunezja, Turcja, Maroko, Tajlandia i Białoruś. Z wykazu krajów, z którymi można utrzymywać komunikację lotniczą z Polską, wykreślono zaś Czarnogórę. Przepisy te mają obowiązywać do 11 sierpnia.

Polscy obywatele przybywający do Irlandii muszą poddać się obowiązkowej 14-dniowej samoizolacji. Przy przekraczaniu granic tego państwa trzeba też wypełnić formularz lokalizacyjny i podać informacje o miejscu planowanego pobytu w Irlandii. Podobną procedurę trzeba przejść, przyjeżdżając do Wielkiej Brytanii, ale Polacy po przyjeździe nie muszą już przechodzić kwarantanny.

Belgia zaleca przeprowadzenie testu na obecność koronawirusa oraz samoizolację osobom przyjeżdżającym z województwa śląskiego i małopolskiego. Polacy nie mogą też na razie wybrać się w celach turystycznych do Finlandii.

Wiele krajów europejskich wprowadziło obowiązek przedstawienia przy wjeździe wypełnionego formularza, który zazwyczaj dotyczy stanu zdrowia podróżnego, historii jego wcześniejszych podróży i planowanego miejsca pobytu. Najczęściej można go wypełnić online. Przepis ten obowiązuje m.in. w Hiszpanii, Grecji, we Włoszech, na Cyprze i Malcie. Przy przekraczaniu granicy z Chorwacją wymagane jest podanie swoich danych kontaktowych, władze tego kraju zalecają, by dla usprawnienia tej procedury korzystać z internetowego formularza.

Turyści z Polski mogą wybrać się do Portugalii, ale żeby się tam dostać muszą wylecieć z innego kraju albo przekroczyć granicę lądową z Hiszpanią. Osoby udające się na dwa leżące na Atlantyku archipelagi - Azory i Maderę - muszą przedstawić ważny, negatywny test na obecność koronawirusa. Przybywający na Azory mogą też wykonać badanie na miejscu lub przejść 14-dniową kwarantannę.

Grecja wprowadziła obowiązek przedstawienia ważnego negatywnego wyniku testu na obecność koronawirusa przy wjeździe do tego kraju z terenu Bułgarii przez drogowe przejście graniczne Kułata-Promachonas. Badanie musi być wykonane metodą PCR w ciągu 72 godzin przed wyjazdem do Grecji w laboratorium rekomendowanym przez ministerstwo zdrowia kraju, z którego pochodzi podróżny, a dokument poświadczający jego wynik powinien być przygotowany w języku angielskim. Od tego tygodnia testy muszą przedstawiać też osoby przybywające do Grecji lotami z Bułgarii i Rumunii.

Chociaż obywatele Polski bez przeszkód mogą przyjeżdżać do Czarnogóry, polskie MSZ odradza podróże do tego kraju, które nie są konieczne, w szczególności wyjazdy turystyczne, ze względu na lawinowy przyrost zachorowań na Covid-19.

Ministerstwo nie wydało na razie ostrzeżeń dotyczących innych państw bałkańskich, ale w całym regionie obserwuje się ostatnio wzrost liczby infekcji SARS-CoV-2. Jak informuje MSZ na stronie internetowej, bez konieczności okazywania testu i przechodzenia kwarantanny polscy obywatele mogą podróżować do Serbii, Macedonii Północnej i Albanii. By wjechać na teren Bośni i Hercegowiny, trzeba przedstawić negatywny wynik badania na obecność koronawirusa. Obowiązek ten nie dotyczy osób, które przejeżdżają przez Neum, w drodze między regionem Dubrownika a pozostałą częścią Chorwacji.

Obywatele polscy przybywający do Tunezji muszą nadal przedstawiać negatywny wynik przeprowadzonego nie wcześniej niż na 72 godziny przed przybyciem do tego kraju testu na obecność koronawirusa wykonanego metodą PCR. Takiego wymogu nie muszą spełniać osoby wybierające się do Turcji lub Egiptu, ale w tym ostatnim kraju ruch turystyczny ograniczony jest do trzech nadmorskich regionów i na razie nie dostaniemy się tam bezpośrednim lotem z Polski.

W ostatnich tygodnia wzrasta też liczba nowych zakażeń w niektórych regionach Hiszpanii, szczególnie na terenie Katalonii i Aragonii. Od niedzieli 26 lipca obowiązkową 14-dniową kwarantannę dla przybywających z Hiszpanii wprowadziła Wielka Brytania. Ograniczenie to dotyczy także obywateli brytyjskich wracających z wakacji.

Niezależnie od tego ministerstwo spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii odradza podróże do Hiszpanii. Podobne, skierowane do swoich obywateli ostrzeżenia, wydały rządy: Holandii, Niemiec, Francji, Irlandii i Norwegii, w której osoby przyjeżdżające z Hiszpanii muszą też przejść 10-dniową kwarantannę, a także Belgii, która wymaga przejścia okresu izolacji od osób przybywających z Katalonii i Aragonii. Również polskie MSZ zaleca unikania podróży do wspólnoty autonomicznej Katalonii.

Władze Katalonii określiły panującą tam sytuację epidemiczną jako "krytyczną". Zamknięto dyskoteki i kluby nocne, ograniczono godziny działania restauracji, a mieszkańcom zaleca się, by wychodzili z domów tylko w koniecznych sytuacjach.

Od przyszłego tygodnia w Niemczech będzie obowiązywał nakaz przeprowadzania testów na koronawirusa u osób przybywających z krajów wysokiego zagrożenia epidemicznego. Do tej grupy państw zaliczano m.in. Turcję, Egipt i wszystkie nienależące do UE państwa bałkańskie. Bezpłatny test będzie także oferowany przyjezdnym z krajów, które nie są uznawane za szczególnie niebezpieczne.

We Włoszech obowiązkową 14-dniową kwarantannę muszą przejść osoby przybywające z Bułgarii, Rumunii i pozostałych krajów bałkańskich z wyjątkiem Grecji i Chorwacji. Wymóg ten obejmuje także podróżnych przyjeżdżających z innych krajów, którzy w ciągu ostatnich dwóch tygodni przebywali lub przejeżdżali przez te państwa.

Również polski premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w czwartek, że być może przywrócony zostanie obowiązek przejścia kwarantanny przez osoby, które wracają z niektórych krajów. "Zastanawiamy się nad państwami południa Europy, w szczególności teraz analizujemy przypadek Hiszpanii, ponieważ tam rzeczywiście tych przypadków koronawirusa jest dużo" - doprecyzował premier pytany o szczegóły na konferencji prasowej.

Jerzy Adamiak (PAP)

adj/ kar/

arch.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent dla "DGP": aborcja z tzw. względów eugenicznych nie powinna być w Polsce dozwolona

2020-10-23 07:11

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

aborcja eugeniczna

TVP Info

Wiele razy o tym mówiłem i nigdy tego nie ukrywałem, że aborcja z tzw. względów eugenicznych nie powinna być w Polsce dozwolona. Uważałem i uważam, że każde dziecko ma prawo do życia - powiedział w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prezydent Andrzej Duda.

Prezydent w wywiadzie opublikowanym w piątek w "DGP" był pytany m.in., czy zmiany w kompromisowej ustawie aborcyjnej spotkają się z jego sprzeciwem, podkreślił, że nigdy nie ukrywał, że - jego zdaniem - aborcja z tzw. względów eugenicznych nie powinna być w Polsce dozwolona. "Uważałem i uważam, że każde dziecko ma prawo do życia" - powiedział Andrzej Duda.

W czwartek po południu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. W uzasadnieniu wskazano, że życie ludzkie jest wartością w każdej fazie rozwoju i jako wartość, której źródłem są przepisy konstytucyjne, powinno ono być chronione przez ustawodawcę.

Prezydent w wywiadzie z dziennikiem był także pytany, czy miał wątpliwości dotyczące nominacji Przemysława Czarnka na ministra edukacji narodowej i nauki. Duda przypomniał, że ministrów powołuje premier Mateusz Morawiecki, a Konstytucja w takich sytuacjach nie przewiduje możliwości sprzeciwu prezydenta.

Na uwagę, że zdaniem ministra Czarnka kobiety nie powinny robić kariery, tylko rodzić dzieci, prezydent zauważył, że jego rodzice "przez dziesiątki lat robili kariery naukowe". "Wychowałem się w domu, gdzie praca naukowa i rozwój zawodowy, realizacja ambicji kobiety była na piedestale i ten dom normalnie funkcjonował. (...) Moja żona, zanim została Pierwszą Damą, była czynna zawodowo, co przynosiło jej bardzo dużo satysfakcji" - wskazał Andrzej Duda.

Stwierdził też, że nie zgadza się ze słowami ministra Czarnka dotyczącymi roli kobiet.

Prezydent odniósł się także do swoich wypowiedzi z kampanii wyborczej dotyczących osób LGBT. Duda powiedział, że "LGBT to ruch społeczny, a więc ludzie, których łączy określona ideologia". "Dlatego są razem, mają wspólne poglądy na wiele rzeczy, są złączeni ideologią" - tłumaczył prezydent.

"Ci ludzie chcą zmieniać świat według swojej ideologii, w sposób, z którym ja się nie zgadzam. A jak wiadomo, mamy demokrację, można mieć różne poglądy" - dodał.

Jak podkreślił chciałby, żeby rodzice mieli zagwarantowane konstytucyjne prawo do decydowania o tym, w jakim światopoglądzie wychowywane są ich dzieci. Zaznaczył jednocześnie, że nie zgadza się na jakiekolwiek akty agresji wobec osób niezależnie od ich poglądów, przekonań czy orientacji seksualnej.

Prezydent był też pytany, czy zaszczepił się przeciwko grypie. Przyznał, że "póki co nie widzi takiej potrzeby". Podkreślił jednocześnie, by nie nadinterpretować jego słów. "Nie jestem i nigdy nie byłem członkiem ruchu antyszczepionkowego. Publicznie zachęcam zwłaszcza wszystkie osoby starsze, będące w grupie ryzyka, by ze szczepień przeciwko grypie skorzystały" - oświadczył. (PAP)

kkr/ mmu/

CZYTAJ DALEJ

Ida Nowakowska i Tomasz Wolny za życiem!

2020-10-24 20:33

[ TEMATY ]

życie

Tomasz Wolny/Ida Nowakowska / autor: YT/Stowarzyszenie Aktywnie Przeciwko Depresji/Fratria

Ida Nowakowska i Tomasz Wolny za życiem! "Nie można go zlikwidować, bo się chce". "Kocham ferajnę z Chromosomem Miłości!"

Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wydali komunikat w którym podkreślają, że iż fakt, iż dziecko poczęte jest chore nie może być samodzielną przesłanką dla przerwania ciąży.

Orzeczenie TK wywołało histerię środowisk liberalno-lewicowych. W medialnym szumie nie może nam jednak umknąć to co najważniejsze, czyli prawo do życia i miłość. Zwracają na to uwagę znani i lubiani prezenterzy Ida Nowakowska i Tomasz Wolny.

Ida Nowakowska w rozmowie z „Jastrząb Post” odniosła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Ten temat jest niezwykle trudny, wrażliwy. Dotyka wielu osób i w różnym stopniu każdy inaczej przeżywa tę historię — podkreśliła prezenterka TVP, która wielokrotnie podkreślała, że jest osobą wierzącą.

Ja podchodzę do tego indywidualnie, sama nie miałam takiej sytuacji, więc staram się gdzieś otworzyć swoje serce i zrozumieć. Ale jestem wychowana tak, że wiem, że życie to jest coś, czego nie można po prostu zlikwidować, bo się chce, ma się taką zachciankę. Wszystko jest po coś — podkreśliła.

Ida Nowakowska zaapelowała też do celebrytów o rozwagę przy publicznym zabieraniu głosu w tak delikatnej i ważnej sprawie jaką jest życie nienarodzonych jeszcze dzieci.

Tomasz Wolny z TVP stwierdził natomiast krótko: kocham te moją ferajnę z 21 Chromosomem Miłości!

To właśnie dzieci z zespołem Downa są wyjątkowo często skazywane na aborcję. Mówił o tym chociażby europoseł PiS Patryk Jaki.

Tomasz Wolny podkreślił, że dzięki dzieciom z „Chromosomem miłości” świat jest lepszy.

Dzięki nim świat jest nie tylko piękniejszy, ale i lepszy! Oni pokazują nam jacy sami powinniśmy być na co dzień i dokładnie tak jak my, chcą i mają prawo by żyć — napisał.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję