Reklama

Polityka

Birmański kardynał: wykluczmy z polityki handlarzy nienawiści

Birma zasługuje wreszcie na pokój i dobrobyt – pisze kard. Charles Maung Bo wzywając mieszkańców tego kraju do odpowiedzialnego głosowania w listopadowych wyborach. Wskazuje, że tylko zbudowanie prawdziwej demokracji może uzdrowić ten naród wykrwawiany wieloletnimi rządami wojskowej dyktatury, która podsyca etniczne spory.

2020-09-04 19:09

[ TEMATY ]

wybory

demokracja

Birma

Vatican News

Zbliżające się wybory kard. Bo nazywa „momentem historycznym”, a głosowanie „świętym obowiązkiem”. Hierarcha przypomina, że te wybory będą kolejnym milowym krokiem w pielgrzymowaniu ku demokracji. „Odpowiedzialne głosowanie jest jedyną drogą budowania trwałego pokoju i zgody narodowej. Zasługujemy na pokój. Zbrojna odpowiedź kosztowała życie tysięcy osób i spowodowały miliony uchodźców. Ten mroczny czas musi się zakończyć. Zachęcam was do opowiedzenia się za demokracją” – pisze birmański kardynał.

Wskazuje, że jedynie demokratyczne wybory mogą zagwarantować sprawiedliwość ekonomiczną i być szansą na lepsze życie dla ubogich i wykluczonych. „Sprawiedliwości nie będzie dopóty zasoby naszego kraju nie będą na służbie wszystkich. Dobrze osądzajcie kandydatów, eliminujcie złodziei grabiących Birmę, handlarzy nienawiści i siewców podziałów oraz tych, którzy oddali nasz kraj w ręce zagranicznych mafii” – apeluje kard. Bo zachęcając swych rodaków do zainwestowania w lepszą przyszłość przez ich odpowiedzialny głos w listopadowych wyborach. Zachęca też do modlitwy za toczące się obecnie negocjacje, których celem jest zakończenie ciągnących się od dziesięcioleci w tym kraju konfliktów etnicznych i budowanie kruchej demokracji.

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kardynał nominat Hollerich: populizm zagraża demokracji

[ TEMATY ]

demokracja

wikipedia.org

Abp Jean-Claude Hollerich

Abp Jean-Claude Hollerich

Demokracja jest zagrożona z powodu wzrastającej fali populizmu - uważa kardynał nominat Jean-Claude Hollerich, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE). Jest przekonany, że proste odpowiedzi dawane przez populistów nie rozwiążą złożonych problemów i doprowadzą do tego, że ludzie będą jeszcze bardziej rozczarowani.

- Stanowisko Kościoła jest bardzo jasne: jesteśmy przeciwko populizmowi, jesteśmy za prawami człowieka, jesteśmy za demokracją. A demokracja jest zagrożona, bo zmienia się cywilizacja - podkreślił hierarcha w wywiadzie dla tygodnika „The Tablet”. Wyjaśnił, że tempo przemian spowodowanych przez cyfryzację rodzi pytania o to, jak demokracja będzie mogła funkcjonować w przyszłości.

- Populizm jest bardzo niebezpieczny w tym sensie, że nie stawia się już pytań. Daje bardzo prostą odpowiedź, a takie proste odpowiedzi są dziś popularne. O wiele trudniej jest przedstawić złożoną sytuację i znaleźć złożone rozwiązanie - analizował arcybiskup Luksemburga.

Dodał, że rozwiązania jakie populizm proponuje „nie utrzymają się i nie przetrwają próby, ponieważ rzeczywistość jest bardziej złożona”. - Jest to więc bardzo, bardzo niebezpieczny moment w historii demokracji. A jeśli spojrzycie w historię, to stulecia praw człowieka i demokracji są w niej bardzo rzadkie... Dlatego uważam, że Kościół powinien mieć bardzo jasne stanowisko [w tej kwestii] - podkreślił przewodniczący COMECE.

Za znaki wielkich zmian uważa on dojście do władzy skrajnie prawicowej Ligii Północnej we Włoszech, a także chaos spowodowany brexitem i rośnięciem w siłę populistycznych polityków w Wielkiej Brytanii. - Kiedy patrzy się z zewnątrz na to, co dzieje się w Zjednoczonym Królestwie, nie można już tego zrozumieć. Premier przeciwko parlamentowi, tracący parlamentarną większość, niekończące się dyskusje. Parlament, który nie chce brexitu bez umowy [z Unią Europejską - KAI], ale który również nie chce umowy. Wszystko to jest bardzo dezorientujące, nawet jeśli przyglądać się temu z najlepszymi intencjami - zauważył abp Hollerich.

Osobiście będąc przeciwnikiem brexitu, opowiada się on za uszanowaniem woli Brytyjczyków, wyrażonej w referendum z 2016 r. Jednak konieczne jest, jego zdaniem, wypracowanie umowy z UE, gdyż żaden europejski kraj nie powinien być „karany czy marginalizowany”, jako że stoi to w sprzeczności z „ideą europejską”.

- Nawet kiedy Zjednoczone Królestwo nie będzie członkiem Unii Europejskiej, pozostanie nadal państwem europejskim i musimy mieć ze sobą dobre relacje. Powinniśmy więc zrobić wszystko, by zawrzeć jak najlepszą umowę. Trzeba znaleźć kompromis - wskazał arcybiskup Luksemburga, dodając, że kompromis nie jest niczym złym, bo pozwala wzajemnie współżyć narodom.

Brexit bez umowy z UE byłby, według niego, zły zarówno dla Unii, jak i dla Wielkiej Brytanii, a także „dla ludzi najuboższych”. - Bo bogaci zawsze sobie poradzą. Za to ubodzy ucierpią z tego powodu. Myślę, że w polityce powinniśmy bardziej skupić się na ubogich niż na bogatych - powiedział 61-letni hierarcha.

Pochwalił propagowaną w Kościele przez papieża Franciszka „drogę rozeznawania”, gdyż „rzeczywistość nie jest czarna lub biała, istnieje wiele niuansów pomiędzy nimi”. - Powinniśmy widzieć rzeczywistość i spotkać w niej Boga. Nie ogranicza się to [spotkanie] do wielkich liturgii, choć bardzo je lubię - wyznał przewodniczący COMECE. Dodał, że bez spotykania Boga w codziennym życiu ulegniemy zeświecczeniu i że „czasem najbardziej konserwatywne podejście do chrześcijaństwa może być najbardziej zeświecczone”.

Liturgia jest szczególnie ważna dla młodych ludzi, których pociągają tradycyjne przejawy katolicyzmu zawarte w „starym rycie Mszy świętej”. - Liturgia bardzo często jest jedynym miejscem, w którym spotkali Boga. Dlatego chcą zachować to miejsce - tłumaczył arcybiskup Luksemburga, porównując to do „spuszczenia duchowej kurtyny”, za którą czują się dobrze. Dodał zarazem, że „Bóg jest większy od przestrzeni, w której Go spotkaliśmy”. Potrzebna jest więc „większa duchowa wolność”.

Według pierwszego luksemburskiego kardynała w historii, opór wobec papieża Franciszka ze strony kręgów konserwatywnych i tradycjonalistycznych pochodzi od ludzi, którzy myślą w „systemie zamkniętym”, patrzących w przeszłość, a jednocześnie wciągniętych w modny dziś trend „polityki tożsamości”. - Uważam, że myślenie w systemie zamkniętym jest bardzo niebezpieczne - podkreślił hierarcha.

Zauważył, że jeśli ktoś „potrzebuje po prostu tożsamości, żeby być szczęśliwym”, to gdy następuje jakaś zmiana „natychmiast czuje się zagrożony”. Po „zmianie jednego elementu wali się cała budowla”, dlatego ludzie myślący w systemie zamkniętym „nie mogą dopuścić najmniejszej zmiany, bo wtedy upada [im] cały system”. Tymczasem „jeśli można zaakceptować to, że nasza tożsamość zawsze jest wieloraka”, to „łatwiej jest zaakceptować zmianę”.

Abp Hollerich wskazał, że papież „nie myśli w systemach zamkniętych”, tylko „kładzie Ewangelię na stół i mówi, że wszyscy mamy iść razem drogą synodalną, by podjąć konsekwencje tej Ewangelii”. - Wszyscy potrzebujemy nawrócenia po usłyszeniu Ewangelii. I jeśli zgodzimy się na osobiste nawrócenie, na duszpasterskie nawrócenie Kościoła, na nawrócenie ekologiczne i inne nawrócenia, do których jesteśmy wezwani, to myślę, że przezwyciężymy wiele problemów - zakończył kardynał nominat.

CZYTAJ DALEJ

Czechy: Rząd wprowadza od poniedziałku 30-dniowy stan wyjątkowy

2020-09-30 19:12

[ TEMATY ]

Czechy

Adobe.Stock

Rząd Czech na wniosek ministra zdrowia Romana Prymuli ogłosił w środę wprowadzenie 30-dniowego stanu wyjątkowego, który będzie obowiązywać od 5 października. Ma to ograniczyć liczbę nowych zakażeń koronawirusem oraz wspomóc system zdrowotny, który staje się niewydolny. Według premiera Andreja Babisza, który przed południem o planach rządu poinformował posłów, nadzwyczajne przypisy stwarzają jedynie ramy prawne dla ewentualnych regulacji i nie mają na celu ograniczania praw obywatelskich. Minister zdrowia podkreślił na konferencji prasowej po posiedzeniu gabinetu, że chociaż stan wyjątkowy wprowadzony jest na 30 dni, to szczegółowe ograniczenia obowiązywać będą przez 14 dni i jeżeli nie zostaną przedłużone, automatycznie się zakończą. Zdaniem Prymuli wprowadzane ograniczenia nie mają zakresu podobnego do przepisów ogłoszonych wiosną, które zdecydowanie spowolniły gospodarkę, spowodowały zamknięcie firm, sklepów i zakładów usługowych. Obecne przepisy dotyczą przede wszystkim imprez i aktywności związanych z czasem wolnym. Z pewnymi wyjątkami ma obowiązywać zasada, że w przestrzeniach zamkniętych będzie mogło zbierać się nie więcej niż 10 osób, a w przestrzeniach otwartych - nie więcej niż 20. Wyjątkiem są kina i przedstawienia teatralne, w których może uczestniczyć do 500 osób. Zakazane są przerwy przeznaczone na konsumpcję. Wśród imprez o charakterze kulturalnym wprowadzono zakaz dla wszystkich przedstawień śpiewanych. Przez 14 dni obowiązywać będzie zakaz występów obejmujący chóry, opery, operetki i musicale. „Śpiew zbiorowy jest czynnością ryzykowną” – zaznaczył minister zdrowia. Limit 20 i 10 uczestników nie będzie obowiązywał w przypadku imprez sportu wyczynowego. W meczach lub zawodach będzie mogło uczestniczyć 130 osób łącznie – zawodników, trenerów, obsługi technicznej łącznie z obsługą TV. Na trybunach nie będzie widzów. Rząd nie zdecydował się na wprowadzenie ograniczeń w handlu. Wszystkie sklepy i galerie handlowe będą funkcjonować bez nowych ograniczeń, co oznacza, że wewnątrz obowiązkowe są maseczki, dezynfekcja i dystans społeczny. W restauracjach wprowadzono limit sześciu miejsc siedzących przy stołach. W mszach i nabożeństwach może uczestniczyć do 100 osób. To ograniczenie dotyczy wszystkich uczestników, którzy przy zachowaniu dystansu dwóch metrów mogą zajmować jedynie miejsca siedzące. Podczas uroczystości kościelnych zabronione są chóralne śpiewy. Osobna regulacja, o której poinformowano po posiedzeniu rządu, która jednak nie ma zasięgu ogólnokrajowego, dotyczy szkół średnich. W rejonach o zwiększonym i maksymalnym ryzyku epidemicznym obowiązywać w nich będzie nauka zdalna. Prymula na konferencji prasowej podkreślał, że celem wszystkich regulacji jest doprowadzenie do sytuacji, w której jedna zakażona osoba będzie zakażać średnio mniej niż jedną osobę, tj. żeby współczynnik reprodukcji wirusa był mniejszy od 1. Przed tygodniem współczynnik ten wynosił 1,6–1,8. Po tygodniu obowiązywania dodatkowych ograniczeń udało się go obniżyć do 1,24 – powiedział Prymula. Podkreślił też, że stan wyjątkowy ma umożliwić skuteczne zarządzanie systemem służby zdrowia, szczególnie szpitalami w czasie kryzysu, gdzie zaczyna brakować miejsc dla chorych z Covid-19. Teraz ministerstwo będzie mogło m.in. skierować do pracy w szpitalach studentów medycyny lub sanitariuszy i lekarzy wojskowych. Podczas debaty w Izbie Poselskiej po informacji ministra zdrowia na temat sytuacji pandemicznej oraz wprowadzenia stanu wyjątkowego posłowie opozycji podkreślali, że nie widzą uzasadnienia dla tej decyzji. Według nich takie decyzje rządu pokazują, że nie potrafi on poradzić sobie z kryzysem. Wiosną stan wyjątkowy w Czechach wprowadzono 12 marca. Obowiązywał do 17 maja.
CZYTAJ DALEJ

Ku prawdziwej wspólnocie. Wizytacja w Olchowcu

2020-10-01 06:58

Grzegorz Jacek Pelica

Parafia Maksymiliana Marii Kolbego w Olchowcu przeżywała czas wizytacji kanonicznej.

Spotkaniem z radą parafialną, powitaniem w progach świątyni, modlitwą o łaskę Ducha Świętego i obfite błogosławieństwo Boże, w niedzielę 27 września rozpoczęła się wizytacja kanoniczna w Olchowcu (dekanat turobiński). Erygowana w 1984 r. parafia liczy 886 wiernych; proboszczem jest ks. Franciszek Kliza.

Bp Adam Bab rozpoczął swoją pierwszą posługę wizytacyjną od cichej modlitwy u stóp ołtarza. - Wspólnie powierzmy się Duchowi Świętemu, na którego oczekuje młodzież. To jest przyszłość Olchowca, która prawdopodobnie wyjedzie z Olchowca, ale wyniesie stąd dobro, z którego będzie czerpać przez całe życie - powiedział biskup. Wizytacja i uroczystość bierzmowania, która jest „zwieńczeniem dotychczasowych trudów wychowawczych, wynikających ze zobowiązań małżeńskich i rodzicielskich”, przyciągnęła do kościoła wielu parafian. - To jest największa miłość: tym, których kochamy, podarować Boga - przekonywał ich pasterz.

Więcej na łamach „Niedzieli Lubelskiej” w wydaniu z datą 11 października.

Fotorelacja na www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję