Reklama

Aspekty

75. lat Czarnej Dywizji

Najważniejsza część obchodów święta 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc) miała miejsce w sobotę 12 września br. Tego dnia, na Placu Generała Maczka w Żaganiu, w jednym szeregu stanęli żołnierze wszystkich jednostek Czarnej Dywizji oraz pododdziały sojusznicze z Niemiec i USA, aby wspólnie celebrować święto jedynego pancernego związku taktycznego w Polsce.

[ TEMATY ]

Czarna Dywizja

st.chor.szt. Rafał Mniedło, st.chor.szt. Karol Cząstka

Ostatnim akcentem tegorocznych obchodów była defilada pododdziałów, której trasa została wytyczona ulicą Jana Pawła II.

Ostatnim akcentem tegorocznych obchodów była defilada pododdziałów, której trasa została wytyczona ulicą Jana Pawła II.

W samo południe punktualnie o godzinie dwunastej rozpoczął się uroczysty apel. Zgodnie z ceremoniałem wojskowym, dowódca Czarnej Dywizji gen. dyw. dr Dariusz Parylak przyjął meldunek od dowódcy uroczystości płk. Piotra Kaczmarka oraz dokonał przeglądu pododdziałów. W szyku, oprócz kompanii honorowej wystawionej przez 11 batalion dowodzenia z Żagania, stanęły żołnierskie pododdziały honorowe wszystkich jednostek wojskowy dywizji oraz pododdziały sojusznicze współpracujące z dywizją z Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Oprawę muzyczną zapewniła orkiestra wojskowa z Żagania.

Zobacz zdjęcia: 75. lat Czarnej Dywizji

Podczas uroczystości, podniesiono flagę państwową na maszt a pod powiewającą białoczerwoną flagą odegrano i odśpiewano hymn państwowy.

Reklama

Na uroczysty apel zorganizowany z okazji święta Czarnej Dywizji, stawili się zaproszeni goście, wśród których byli między innymi przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, byli dowódcy Czarnej Dywizji, żołnierze armii sojuszniczych, duchowieństwo, reprezentanci środowisk i stowarzyszeń kombatanckich oraz byłych żołnierzy, przybyli mieszkańcy miasta oraz dzieci i młodzież.

„Dzisiejsza uroczystość szczególna jest z tego względu, że gromadzi w tym miejscu najmłodsze pokolenie Polaków. To kolejna lekcja historii, która pobudza do refleksji i uczy rozumieć, że dla narodu pamięć historyczna, jego dzieje i tradycje są sprawą najważniejszą. 75 lat istnienia 11. Dywizji to losy wielu żołnierzy i pracowników, zmiany organizacyjne i etatowe, to niezliczona ilość ćwiczeń poligonowych, treningów sztabowych, szkoleń, zadań w misjach pokojowych i stabilizacyjnych. To zmiany pokoleniowe, ale niezmienny szacunek dla dziedziczonych chlubnych tradycji orężnych”. – mówił, witając gości gen. dyw. dr Dariusz Parylak.

Uroczystość to świetna okazja do spojrzenia wstecz i podsumowań oraz do nagrodzenia i uhonorowania wysiłku żołnierzy oraz pracowników resortu obrony narodowej, odznaczeniami i medale resortowymi, mianowania na kolejne wyższe stopnie wojskowe oraz do wręczenia wyróżnień honorowych i pamiątkowych odznak honorowych 11LDKPanc.

Reklama

Ważnym momentem uroczystości było wręczenie szabli reprezentacyjnych dla dowódcy pododdziału i pocztu sztandarowego Czarnej Dywizji. Szable zostały ufundowane przez Wojewodę Lubuskiego, Urząd Starosty Powiatu żagańskiego oraz burmistrza Żagania. Uroczyście pożegnano także wieloletniego kapelana Orkiestry Wojskowej z Żagania kapelmistrza st. chor. szt. Adam Dudzik.

„W imieniu premiera pana Mateusza Morawieckiego i członków rządu polskiego przekazuję pozdrowienia, życzenia i wyrazy wielkiego szacunku. Jako wojewoda lubuski w imieniu swoim i mieszkańców naszego regionu pragnę powiedzieć, że jesteśmy dumni, że na obszarze województwa lubuskiego od ponad 50 lat stacjonuje jedna z największych dywizji, która ma wielkie znaczenie dla bezpieczeństwa naszej Ojczyzny. Jesteśmy dumni, kiedy słyszymy z różnych stron o waszym wielkim profesjonalizmie, o gotowości do wykonywania najtrudniejszych zadań.” – powiedział wojewoda lubuski Władysław Dajczak.

Dowódcy dywizji obecni na dzisiejszej uroczystości otrzymali medale pamiątkowe o numerach od 2 do 9. Kolejne medale zostaną przekazane dla byłych dowódców dywizji nieobecnych na uroczystości. Siedemdziesiąt pięć medali okolicznościowych zostało wybitych z okazji 75-lecia 11LDKPanc. po jednym na każdy rok istnienia dywizji. Medal przedstawia na awersie sylwetkę króla Jana III Sobieskiego i napis 11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej im. króla Jana III Sobieskiego i oznaki wszystkich jednostek dywizji. Na rewersie jest liczba 75 z datami 1945-2020. Medale o numerach od 1 do 75 trafią do Sali Tradycji Czarnej Dywizji i tam będą eksponowane.

Dla uczczenia pamięci, o tych którzy przez lata tworzyli 11 Lubuską Dywizję Kawalerii Pancernej oraz aby uczcić 75. rocznicę istnienia dywizji z zestawów przeciwlotniczych ZUR 23-2 oddana została salwa honorowa, a orkiestra wojskowa Czarnej Dywizji odegrała „Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego”.

W imieniu gen. Jarosława Miki przemówił obecny na uroczystości gen. dyw. Stanisław Czosnek i odczytał życzenia Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych -

„ Z okazji święta 11LDKPanc im. króla Jana III Sobieskiego składam serdeczne podziękowania wszystkim żołnierzom i pracownikom za dotychczasową, ofiarną, pełną zaangażowania i poświęcenia służbę i pracę. Dziękuję za znakomite wyniki w szkoleniu, za dyscyplinę, za podejmowanie najtrudniejszych misji zagranicznych. Dziękuję za wasze wysiłki i poświęcenie, które sprawiają, że Czarna Dywizja wciąż wzbudza podziw i szacunek. Życzę wytrwałości i satysfakcji oraz zadowolenia ze służby a osiągnięte sukcesy zawodowe staną się bodźcem do podejmowania kolejnych wyzwań…:”

Ostatnim akcentem tegorocznych obchodów była defilada pododdziałów, której trasa została wytyczona ulicą Jana Pawła II. Defiladę otwierała kompania honorowa oraz wzięły w niej udział pododdziały uczestniczące wcześniej w uroczystym apelu. Jednocześnie w Pałacu Książęcym w Żaganiu zorganizowano „Miasteczko wojskowe”, prezentowano sprzęt wojskowy oraz na scenie osiągnięcia w dziedzinie kultury. Już sam pokaz sprzętu będącego na wyposażeniu jednostek lubuskiego związku taktycznego, wzbudził ogromne zainteresowanie. Na przybyłych czekało kilkadziesiąt różnego rodzaju wozów, transporterów, armat i innych pojazdów wojskowych. Ich załogi opowiadały o możliwościach taktycznych i nowinkach technicznych swych pojazdów oraz prezentowały wyposażenie indywidualne załogantów.

Oprócz ciężkiego sprzętu na śmiałków czekały konkurencje sprawnościowe tor saperski, gdzie każdy mógł sprawdzić, jak niełatwa i niebezpieczna jest praca saperów, czy tor chemiczny. Każdy także mógł zweryfikować swe umiejętności na dostępnych symulatorach. Natomiast na żądnych mocniejszych wrażeń czekała wspinaczka i pokonanie mostu linowego.

Ogromną popularnością cieszyła się żołnierska grochówka. Ponadto na smakoszy czekała pajda prawdziwego wojskowego chleba wypiekanego na miejscu w piekarni polowej.

Tegoroczne uroczystości z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne związane z COVID-19 obarczone były szczególnymi obwarowaniami. Każdy z uczestników musiał posiadać maseczkę, przestrzegać dystansu społecznego oraz zapoznać się z regulaminem imprezy.

***

Gen. dyw. dr Dariusz Parylak, dowódcy 11LDKPanc mówił do zebranych:

Panie Generale! Panie Admirale, Szanowni Kombatanci! Mieszkańcy Żagania! Żołnierze! w sposób szczególny składamy w dniu Święta 11LDKPanc wyrazy szacunku dla: żołnierzy tamtych dni, walki o wolną i niepodległą Polskę, którzy podczas II wojny światowej, swoim czynem zbrojnym dali świadectwo światu ,,.. że jeszcze Polska nie zginęła…”

Niezapomniane pozostają słowa gen. Stanisława Maczka „.. Bijcie się twardo, ale po rycersku…” i „…Żołnierz Polski walczy o wolność wszystkich narodów,

ale umiera tylko dla Polski…” – wyrażamy hołd Królowi Janowi III Sobieskiemu, który odsieczą polskiej husarii rozgromił Osmańskie Imperium i uratował Europę przed turecką ekspansją.

Znamienne jest to, że zwycięstwo król Jan przypisał nie sobie, ale Bożej Opatrzności, kiedy pisał list do papieża w namiocie wezyra: „…VENI, VIDI ET DEUS VICIT…”

Szanowni Państwo! Żołnierze!

Dzisiejsza uroczystość szczególna jest również z tego względu,

że gromadzi w tym miejscu najmłodsze pokolenie Polaków. To kolejna lekcja historii, która pobudza do refleksji i uczy rozumieć, że dla narodu pamięć historyczna, jego dzieje i tradycje są sprawą najważniejszą.

75 lat istnienia 11. Dywizji to losy wielu żołnierzy i pracowników, zmiany organizacyjne i etatowe, to niezliczona ilość ćwiczeń poligonowych, treningów sztabowych, szkoleń, zadań w misjach pokojowych i stabilizacyjnych. To zmiany pokoleniowe, ale niezmienny szacunek dla dziedziczonych chlubnych tradycji orężnych.

Drodzy Zgromadzeni ! Żołnierze!

Szczególne wyrazy wdzięczności kieruję do wszystkich weteranów

i kombatantów, którzy wciąż odkrywają przed nami karty historii przekazując najcenniejsze symbole służby dla Ojczyzny.

Dziękuję wszystkim obecnym i byłym żołnierzom Czarnej Dywizji,

a szczególnie ich rodzinom, które wspierają nas w codziennej służbie.

Dziękuję pracownikom i wszystkim tym, którzy przyczynili się do tego,

że nasza Dywizja i Wojsko Polskie staje się dziś nową jakością i wciąż obdarzone jest wielkim zaufaniem społecznym.

Składam podziękowania dla Pana Wojewody, Burmistrza i Starosty miasta Żagań oraz wszystkich władz samorządowych z Garnizonów jednostek podległych 11LDKPanc za życzliwość i współpracę zgodnie z zasadą zawsze gotowi, zawsze na czas.

W dniu Naszego święta proszę o przyjęcie serdecznych życzeń wszelkiej pomyślności, spełnienia wszystkich planów życiowych, a nade wszystko dużo zdrowia.

Dziękuję za uwagę!

2020-09-13 21:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas świętowania w Czarnej Dywizji

[ TEMATY ]

Czarna Dywizja

st.chor.szt. Rafał Mniedło

W piątek, 11 września br. miał miejsce pierwszy akord obchodów święta 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej (11LDKPanc). Tegoroczne obchody święta dywizji mają szczególny charakter, gdyż łączą się z 75. rocznicą powstania Czarnej Dywizji. Ponadto święto upamiętnia wspaniałe zwycięstwo odniesione pod Wiedniem, przez króla Jana III Sobieskiego, patrona żagańskiej Dywizji.

Pierwszym akcentem obchodów święta 11LDKPanc było przedpołudniowe złożenie kwiatów w miejscach ważnych dla pancernej społeczności Żagania. Delegacja żołnierzy na czele z gen. dyw. dr. Dariuszem Parylakiem złożyła wiązanki kwiatów pod pomnikami ważnymi dla Czarnej Dywizji oraz upamiętniającymi żołnierzy i pracowników wojska żagańskich jednostek wojskowych.

Jak co roku, w sali tradycji Czarnej Dywizji miało miejsce pierwsze świąteczne wydarzenie, a było to walne zebranie Federacji Organizacji Polskich Pancerniaków (FOPP), podczas którego podsumowano kolejny rok działalności Stowarzyszenia. Federacja integruje wszystkich tych, którym na sercu leży kultywowanie orężnych tradycji, barw i pamięci o żołnierzach, twórcach pancerniackiego etosu. W tym roku zebranie FOPP zbiegło się z inauguracją wystawy zawierającej pamiątki po śp. gen. dyw. Adamie Rębaczu.

Punktualnie o godzinie siedemnastej, w Kościele Garnizonowym pod wezwaniem Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego, odprawiono mszę świętą w intencji żołnierzy oraz pracowników resortu obrony narodowej Czarnej Dywizji. Mszę w asyście kompani honorowej wystawionej przez 34. Brygadę Kawalerii Pancernej celebrowali wszyscy kapelani służący w parafiach wojskowych dywizji.

Podczas pełnej ognia i żaru homilii wygłoszonej przez ks. ppłk Radosława Michnowskiego, proboszcza Parafii Matki Bożej Hetmanki Żołnierza Polskiego, żołnierze Czarnej Dywizji usłyszeli:

„Wy wszyscy jesteście „kapłanami”, którzy strzegą pokoju i sprawiedliwości. Dziś, w dniu Waszego święta, zanosimy modlitwę do Boga w Waszej intencji. Najpierw dziękujemy Bogu, że Was wybrał, abyście strzegli skarbów większych aniżeli ludzkie życie. To wielki zaszczyt i honor, ale nie mniejsze zobowiązanie. Dziękujemy za to, że podejmujecie się tego trudnego zadania. Dziękujemy za to, że wykonujecie swoje zadania z pasją i pełnym zaangażowaniem. Obce Wam są postawy niewolnika lub najemnika. Wezwanie do stania na straży najwyższych wartości jest wypisane w waszych sercach. Nieustannie doskonalicie swój wojskowy kunszt zawsze z myślą o tych, którym trzeba będzie pospieszyć z pomocą. Prośmy Boga o sokoli wzrok dla dowódców i żołnierzy, aby zawsze w porę dostrzegali grożące nam niebezpieczeństwa. Prośmy także o światły umysł, abyście zawsze rozumieli mechanizmy zła oraz z odwagą i mocą potrafili się mu przeciwstawić, uprzedzić je zanim wyrządzi szkodę. Bądźcie przekonani o słuszności swojej misji, czyniąc świat poprzez waszą służbę choć odrobinę lepszym i bezpieczniejszym. Niech Wam Bóg błogosławi!”.

Tuż po nabożeństwie, przed żagańskim Pałacem Książęcym odbył się uroczysty capstrzyk. Wzięli w nim udział żołnierze i pracownicy resortu obrony narodowej, dowódcy jednostek wojskowych dywizji, reprezentanci FOPP, władze samorządowe miasta, przedstawiciele stowarzyszeń kombatanckich, mieszkańcy Żagania.

„Dzień Święta Dywizji ma dla nas zawsze wyjątkowy wymiar. Przypada on w rocznicę „Wiktorii Wiedeńskiej”, a w tym roku łączy się z 75-leciem istnienia naszego Związku Taktycznego. Wracamy pamięcią do naszego patrona Króla Jana III Sobieskiego i jego husarzy oraz wszystkich żołnierzy spod znaku husarskiego skrzydła. (…)Dumą napawa mnie fakt, że możemy dziś spotkać kombatantów, którzy okryli chwałą bojową biało-czerwone sztandary i potwierdzili, że Polska jest godna, by istnieć wśród wolnych narodów Europy i świata. Z żalem przypominam, że w tym roku pożegnaliśmy naszych wspaniałych bohaterów z 1 Polskiej Dywizji Pancernej mjr. Mariana Słowińskiego, kpt. Edmunda Semraua, kpt. Jana Prabuckiego i st. sapera Romana Figla. Jesteśmy dumni, że to nam przypadł honor noszenia na mundurach znaku husarskiego skrzydła. Jestem pewien, że zawsze będzie czczona pamięć o tych, którzy walczyli o wolność naszej Ojczyzny, a szczególnie o tych, którzy oddali za Nią najwyższą cenę - własne życie. Cześć i Chwała Bohaterom!” – zwrócił się do zebranych dowódca 11LDKPanc, generał dywizji dr Dariusz Parylak.

Jednakże najważniejszym punktem uroczystości było odczytanie Apelu Pamięci Oręża Polskiego i oddanie salwy honorowej z armat 23 mm armata przeciwlotnicza ZU-23 KG i odegranie sygnału cisza. Oddano tym samym hołd i cześć wszystkim tym, którzy na ołtarzu Ojczyzny złożyli daninę najcenniejszą.

Tuż po uroczystym capstrzyku na dziedzińcu Pałacu Książęcego nastąpiło otwarcie wystawy przygotowanej przez Muzeum Historii Polski a zatytułowanej „Generał Stanisław Maczek i jego żołnierze”. Wystawa została przygotowana w 2019 r. z okazji 75. rocznicy wyzwolenia holenderskiej Bredy. Narracja wystawy prowadzi zwiedzających od początku kariery wojskowej Stanisława Maczka, czyli od czasów przed I wojną światową i awansu na polu bitwy w 1919 r., przez wojnę obronną z września 1939 r., w której 10. Brygada Kawalerii pod dowództwem Stanisława Maczka zdołała osłonić przed Niemcami Armię „Kraków”, ewakuację przez Węgry i Francję na wyspy Brytyjskie, aż po lądowanie aliantów w Normandii i serię zwycięskich bitew z 1944 r., podczas których 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka uwolniła od okupacji niemieckiej kolejne miejscowości Francji, Belgii i Holandii. Na końcu poznajemy powojenne losy żołnierzy 1PDP.

Wieczór zakończył koncert Orkiestry Reprezentacyjnej Sił Powietrznych z Poznania oraz widowiskowy pokaz sztucznych ogni.

CZYTAJ DALEJ

Nadchodzi czas oczyszczenia [Felieton]

2020-11-22 08:00

wikipedia.org

Sąd Ostateczny (fresk Michała Anioła)

Sąd Ostateczny (fresk Michała Anioła)

Długo się zastanawiałem, czy swój kolejny felieton poświęcić tematyce związanej z “Między Wschodem a Zachodem”. Jednak to co się dzieje obecnie w Polsce i w Kościele - raport ws. eks-kardynała McCarricka, sprawa śp. kardynała Gulbinowicza czy „strajk Kobiet” itp. sprawia, że zdecydowałem się napisać kilka refleksji o obecnej sytuacji w Kościele Katolickim.

Wydarzenia ostatnich tygodni ukazały nam wszystkim głębię kryzysu jaki dotyka KK w świecie oraz kryzys wiary wielu młodych ludzi w Polsce. Być może to największa próba Kościoła od początków istnienia.

W ostatnim czasie jesteśmy bombardowani informacjami nt. afery pedofilskiej i jej tuszowaniu przez wysoko postawionych hierarchów.

Zanim poddamy się narzucanej przez nieżyczliwe media narracji, warto przypomnieć sobie kilka faktów, których te media pomijają zupełnym milczeniem, a które rzucają bardzo ciekawy kontekst dla szokujących zwykłych wiernych informacji.

Przypomnę sprawę kard. George’a Pella z Australii, któremu zarzucono pedofilię. Ileż inwektyw poleciało w jego stronę, kiedy australijski sąd uznał go winnego zarzucanych mu czynów. W kwietniu 2020 Sąd Najwyższy Australii uchylił wyrok skazujący kardynała George'a Pella na 6 lat więzienia za czyny pedofilii. Tym samym Sąd przyjął odwołanie złożone przez 78-letniego dostojnika. Po ponad roku w więzieniu(sic!) wyszedł na wolność. Stąd zalecana jest analiza każdego przypadku osobno, bowiem wiele razy oskarżenia kapłanów o pedofilię okazują się fałszywe.

Trzeba jednak z bólem serca przyznać, że niestety problem pedofilii w Kościele, czego potwierdzeniem jest istnienie (nie)sławnej „mafii lawendowej”. O dziwo, wszystkie lewicowe media, atakujące KK za grzechy pedofilii skrzętnie pomijają ten aspekt sprawy – że zdecydowana większość wykrytych przypadków to pedofilia homoseksualna.

Należy zadać sobie pytanie w czyim interesie jest zniszczenie Kościoła.

Można wskazać na środowiska neomarksistowskie, na masonerię, globalistów i wiele innych grup. Brzmi jak kolejna teoria spiskowa? Warto w kontekście raportu ws. McCarricka przypomnieć mało znane świadectwo Belli V. Dodd, nawróconej amerykańskiej komunistki, która zeznała pod przysięgą, że: “W latach trzydziestych wprowadziliśmy tysiąc stu mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy jako prałaci i biskupi”. Opisała tę taktykę w wydanej książce „Szkoła ciemności”. Zatem możemy wnioskować, że wróg widząc, że nie może zniszczyć Kościoła Świętego od zewnątrz przez jawne zwalczanie, a nawet mordowanie kapłanów, postanowił wniknąć w jego szeregi, aby zniszczyć dobre imię Kościoła oraz zepsuć naszą opinię o kapłanach. I teraz zbieramy „owoce” tej iście diabelskiej strategii.

Osobiście jestem za lustracją Kościoła, aby oczyścić Go z tych, którzy mieli głosić innym Dobrą Nowinę, a wyrządzili wielką krzywdę wiernym. Posłużę się słowami Jezusa Chrystusa: “cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnieście uczynili”. Mam wrażenie, że nadchodzi zapowiadane już od jakiegoś czasu oczyszczenie Kościoła. O tym przypominają często w swych konferencjach na YT od paru lat m.in. ks. Dominik Chmielewski SDB czy też ks. Piotr Glas. I nie są to ich osobiste dywagacje – przecież nasz Katechizm KK w artykule 675 wyraźnie stwierdza: „Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących (Por. Łk 18, 8; Mt 24, 12). Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię (Por. Łk 21,12; J 15,19-20). odsłoni "tajemnicę bezbożności" pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele (Por. 2 Tes 2, 4-12; 1 Tes 5, 2-3; 2 J 7; 1 J 2, 18-22)". Być może będzie on bolesny, ale jest nieunikniony, wręcz konieczny. Tu chodzi również o to, że Kościół po części przestał pełnić swoją ewangeliczną misję, skupiając się na tym co już osiągnął.

Z czasem okazało się, że mamy kryzys wiary oraz wielki kryzys powołań. Bogactwa tego świata jakby zagłuszyły Słowo Boże. Zwróćmy chociażby uwagę na tworzące się w pandemii nowe relacje międzyludzkie oraz z Bogiem. Często boimy się spotkać z drugą osobą, bo “możemy się zakazić”. We Francji, Włoszech czy Hiszpanii, radykalnie ograniczono albo wręcz zakazano odprawiania mszy świętych w kościołach i wierni modlą się na ulicach! W imię “troski o zdrowie” wierni pozbawieni są dostępu do najważniejszej rzeczy – Eucharystii. Nie bagatelizuję zagrożenia i nie kwestionuję istnienia wirusa. Należy zachowywać i przestrzegać zalecenia sanitarne.

Ale one nie mogą nam odebrać możliwości uczestniczenia w Eucharystii i przyjęciu Ciała Pańskiego.

Wirus w pewnym sensie pokazał nam, że naszym bożkiem stało się zdrowie. Oczywiście, należy o nie dbać, ale naszym celem ostatecznym powinno być życie wieczne - zbawienie.

Z drugiej strony nachodzi mnie momentami myśl, że być może Bóg po prostu uszanował naszą wolną wolę i dostosował się do sytuacji na świecie. Skoro my uwierzyliśmy w swoje możliwości, wręcz uczyniliśmy z siebie małe bożki, to po co nam Bóg?

Tak naprawdę w swoim życiu codziennym pokazujemy Bogu, że Go nie potrzebujemy, dajemy sobie radę bez Niego. Więc On uszanował naszą wolę.

Jeżeli nie teraz, to za jakiś czas uświadomimy sobie, w jakim błędzie byliśmy, że tak naprawdę wszystko zawdzięczamy Bogu i bez Niego jesteśmy dosłownie nikim. To też uważam za element oczyszczenia. Kiedy naprawdę zabraknie nam Boga, zostanie zabrana nam możliwość uczestniczenia w Eucharystii i przyjmowaniu Komunii Świętej, dopiero wtedy zrozumiemy, że Bóg nie jest dodatkiem, ale jest i powinien być numerem 1 w naszym życiu.

Wracając jeszcze do problemu pedofilii w Kościele. Czy ta sprawa powinna być powodem oddalenia się od niego lub dokonania apostazji? Moim zdaniem, ten argument to jedynie pretekst dla tych osób, którym od dłuższego czasu nie było nie po drodze z nauką Kościoła. Być może te osoby już od dłuższego czasu wykluczyły się ze wspólnoty jaką jest Kościół, a teraz mają okazję, aby zrobić to formalnie, bo jest teraz na to “moda”. Tutaj przypomina mi się scena z Ewangelii wg św. Jana “Odtąd wielu uczniów Jego się wycofało i już z Nim nie chodziło” (J 6, 66).

Pamiętajmy jednak, że Kościół tworzą ludzie, czyli grzesznicy. Każdy z nas upada. Oczywiście, nie oznacza to, że mamy teraz udawać, że problemu nie ma i przytakiwać na każdy grzech. NIE! Ale pamiętajmy, że to jest Kościół założony przez Chrystusa i przezwycięży każde zło, nawet jeżeli sam wiele wycierpi – i bramy piekielne Go nie przemogą!

CZYTAJ DALEJ

Tomaszów Mazowiecki wypowie Kartę Rodziny?

2020-11-24 17:32

[ TEMATY ]

rodzina

karta

Tomaszów Mazowiecki

tomaszow-maz.pl

Wszystko wskazuje na to, że współrządzony przez Prawo i Sprawiedliwość Tomaszów Mazowiecki wypowie Samorządową Kartę Praw Rodziny. W zamian proponowany jest enigmatyczna uchwała nt. rodziny, tolerancji i mniejszości.

Samorządowa Karta Praw Rodziny nie jest dokumentem przeciwko komukolwiek, a jedynie zobowiązuje samorząd do wspierania rodziny. "Przyjmuje się Samorządową Kartę Praw Rodzin stanowiącą załącznik do niniejszej uchwały, jako wyraz ochrony wartości poświadczonych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym ochrony rodziny, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa, prawa do ochrony życia rodzinnego, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dziecka do ochrony przed demoralizacją" - czytamy w uchwale przyjętej w październiku 2019 r. przez Radę Miasta Tomaszowa Mazowieckiego.

Prezydent Tomaszowa Mazowieckiego Marcin Witko jest członkiem PiS i byłym posłem tej partii. Co ciekawe, rok temu to właśnie radni KWW Marcin Witko sami zgłosili na sesji postulat uchwalenia Karty Praw Rodziny. Teraz prezydent Tomaszowa zmienił zdanie proponując odwołanie uchwały sprzed roku, a zamiast niej ma zostać przyjęty dokument nt. równego traktowania. Projekt nowej uchwały ma zobowiązywać władze miasta m. in. do "prowadzenia działań na rzecz podnoszenia świadomości na temat równego traktowania, tolerancji oraz promowanie idei poszanowania wszystkich grup społecznych", a także "dążenie do integracji mniejszości etnicznych i narodowych ze środowiskiem lokalnym".

Projekt ma być głosowany we czwartek 24 listopada i jeśli prezydentowi Witko uda się namówić do jego przegłosowania większość radnych ze swojego komitetu, to bez problemów znajdzie większość wspólnie z opozycyjną Koalicją Obywatelską. Prezydent Witko zmianę zdania ws. Karty Praw Rodziny tłumaczy zamieszaniem medialnym i chęcią pozyskania Funduszy Norweskich. - Jestem to winny mieszkańcom naszego miasta. Szanuję zdanie radnych i absolutnie wiem jak ważne jest wsparcie rodziny. Dlatego proponuję nową, kierunkową uchwałę, w oparciu o którą zostaną przygotowane konkretne już zadania – będziemy je oczywiście konsultować z radnymi. Chodzi o to, by zapisy o wspieraniu rodzin nie zostawiały pola do nadinterpretacji - tłumaczy Marcin Witko na portalu nasztomaszow.pl.

Oczywiście prezydent Tomaszowa obiecuje, że będzie wspierał rodzinę, ale chce wypowiedzieć uchwałę, bo ta dzięki manipulacji może nie spodobać Norwegom.

- To jest absurdalna sytuacja. Zupełnie tak jakby w Tomaszowie Mazowieckim nie rządzili Polacy, a Norwegowie - mówi "Niedzieli Robert Telus, poseł PiS z okręgu Tomaszowskiego. - W Karcie Praw Rodziny nie ma ani słowa o dyskryminacji kogokolwiek, a są jedynie podkreślone konstytucje prawa rodziny. Nie ma żadnego powodu, by głosować za uchyleniem tego dokumentu - dodaje Telus.

Na czwartkowej sesji miasta radni PiS będą głosować przeciwko propozycji prezydenta Tomaszowa. Także część radnych KWW Andrzej Witko opowiadała się przeciwko tej propozycji. - Rok temu składałem wniosek za przyjęciem Karty Praw Rodziny i jestem wszystkim radnym wdzięczny za jej poparcie. Nie widzę żadnych podstaw, by w tak krótkim czasie osąd radnych uległ zmianie w zakresie jej zasadności jak i jej brzemienia. Rozumiem, że na fali lewicowych protestów może to mieć jakiś populistyczny wydźwięk, ale nie ma żadnych merytorycznych argumentów - mówił na październikowej sesji Jarosław Batorski, radny z KWW Andrzej Witko.

Prezydent Witko startował z własnego komitetu, ale miał poparcie Zjednoczonej Prawicy. Politycy partii rządzącej są mocno zaskoczeni zapowiadaną woltą samorządowca.

- Karta Praw Rodziny ma na celu wspieranie prorodzinnej polityki w samorządzie. Odwoływanie tej karty jest dla mnie całkowicie niepojęte i stwarza bardzo niebezpieczny precedens w skali kraju. Mam nadzieję, że do czwartku prezydent sprawę przemyśli i się wycofa z tego złego pomysłu - podkreśla poseł Telus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję