Reklama

Francja

Francja: trwa dochodzenie niezależnej komisji ws. nadużyć

We Francji po pandemicznej przerwie wznowiła swą działalność Niezależna Komisja ds. Nadużyć Seksualnych w Kościele po roku 1950.

[ TEMATY ]

Francja

komisja

nadużycia seksualne

Vatican News

Jean-Marc Sauvé

Jean-Marc Sauvé

Przed dwoma laty tamtejszy episkopat postanowił zlecić przebadanie tej sprawy ludziom świeckim, niezwiązanym z hierarchią, aby w ten sposób dać wyraźny sygnał, że Kościół w sposób jednoznaczny odcina się od wzmożonej fali nadużyć, która miała miejsce w drugiej połowie XX w. Na czele komisji stanął Jean-Marc Sauvé, jeden z najbardziej doświadczonych prawników we Francji. Przez ostatnich 12 lat był on wiceprzewodniczącym Rady Państwa, czyli najwyższego sądu administracyjnego, a wcześniej przez 11 lat był sekretarzem generalnym rządu, czyli najwyższym, niepolitycznym urzędnikiem w radzie ministrów.

Reklama

Rozmawiając z dziennikiem La Croix, Sauvé zwrócił uwagę, że wśród 5 tys. nadesłanych do tej pory zgłoszeń, aż 13 proc. to ludzie, którzy zostali wykorzystani seksualnie już jako osoby pełnoletnie. Zazwyczaj miało to miejsce w trakcie formacji seminaryjnej bądź zakonnej. Osoby rozeznające swoje powołanie okazywały się łatwym łupem dla przestępców, którzy uciekali się do bardzo wyrafinowanych metod. Jedną z nich była perwersyjna interpretacja Pisma Świętego, zwłaszcza Pieśni nad Pieśniami, podsuwanie idei, że prawo i zasady nie odnoszą się do wybranych oraz elit.

Jean-Marc Sauvé zastrzega jednak, że nic nie wskazuje na to, aby wspólnoty jako takie były z zasady bardziej narażone na nadużycia. W całym społeczeństwie, tak również i w Kościele, władza może zostać wynaturzona czy nadużyta. Stąd tak ważny jest właściwy wybór przełożonych, ograniczenie ich władzy oraz długości mandatu, a także systemy wewnętrznej kontroli. Okazuje się ponadto, że w nowych ruchach i wspólnotach zabrakło dziedzictwa doświadczenia, mądrości i roztropności, które zostało nagromadzone w dawnych zakonach. Nie oznacza to jednak, że duchowieństwo diecezjalne czy zakony historyczne zdołały się uchronić przed nadużyciami – dodaje szef niezależnej komisji.

2020-09-17 19:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komisja PE poparła propozycję ws. przeznaczenia 55 mld euro na walkę ze skutkami pandemii

[ TEMATY ]

komisja

dofinansowanie

pandemia

patpitchaya/Fotolia.com

Komisja rozwoju regionalnego PE poparła zaproponowany przez Komisja Europejską mechanizm REACT-EU o budżecie 55 mld euro na walkę ze skutkami pandemii. Wsparcie ma być przeznaczone dla sektorów mających najważniejsze znaczenie dla odbudowy unijnej gospodarki.

Sprawozdanie dotyczące REACT-EU zostało przyjęte w poniedziałek w komisji 37 głosami za, przy braku głosów przeciw i 4 wstrzymujących się. Instrument REACT-EU zaproponowany przez Komisję przed wakacjami zakłada dodatkowe inwestycje UE przy zapewnieniu państwom członkowskim dużej elastyczność w reagowaniu na skutki kryzysu.

Aby zachęcić władze krajowe do finansowania najlepszych projektów, posłowie głosowali za zezwoleniem krajom UE na wykorzystanie dodatkowych zasobów również w 2023 i 2024 r., po upływie terminu wyznaczonego przez Komisję na 2022 r.

Posłowie nalegają na zagwarantowanie, aby zasoby dotarły do najbardziej dotkniętych regionów i ludzi, oraz chcą, aby inwestycje koncentrowały się na: infrastrukturze ochrony zdrowia i społecznej, usługach zdrowotnych, w tym na obszarach transgranicznych, w regionach najbardziej oddalonych, obszarach dotkniętych transformacją przemysłową i wyludnieniem. Inwestycje mają też wesprzeć sektory turystyki i kultury, jak również zatrudnienie młodzieży. Środki mają trafić też dla małych i średnich firm.

Posłowie w przyjętym sprawozdaniu podkreślają konieczność utrzymania poziomu środków finansowych REACT-EU zaproponowanych przez Komisję, tj. w wysokości 55 mld euro, mimo proponowanych cięć budżetowych ustalonych przez przywódców na unijnym szczycie przed wakacjami.

Europoseł Bogdan Rzońca (PiS), który pracuje w komisji ds. budżetu PE, podkreśla, że poparcie dla REACT-EU to dobra wiadomość Unii Europejskiej. "REACT-EU ma zadziałać najszybciej ze wszystkich możliwych programów. Zarówno poprzez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego, jak i Europejski Fundusz Społeczny, te pieniądze trafią do najbardziej potrzebujących krajów. Państwa same będą decydować o przeznaczeniu środków. To ważne, bo to one same będą oceniały, który region poniósł największe straty czy która branża jest najbardziej dotknięta kryzysem" - powiedział PAP.

Dodał, że instrument jest bardzo wyczekiwany w branżach dotkniętych skutkami pandemii. "Środki będą mogły trafić na ochronę zdrowia, ale także dla małych i średnich przedsiębiorstw. Mogą być też przeznaczone na zielone i cyfrowe inwestycje. Pieniądze będą mogły trafić do firm, które mają problemy, a chcą utrzymać się na rynku" - wskazał Rzońca. Dodał, że polski rząd bardzo pozytywnie ocenia ten instrument.

Wiceprzewodniczący komisji rozwoju regionalnego w PE, europoseł Krzysztof Hetman (PSL) powiedział PAP, że REACT-EU to kolejny dowód na to, że w tej kryzysowej sytuacji związanej z pandemią Unia Europejska działa szybko i sprawnie.

"Dzięki przyśpieszonej procedurze najprawdopodobniej już od tego roku beneficjenci będą mogli korzystać z tej inicjatywy. Dodatkowe 55 miliardów euro zostanie przeznaczone na wsparcie pracowników, małych i średnich przedsiębiorstwa czy służba zdrowia. Ponieważ wyjątkowe sytuacje wymagają wyjątkowych środków, instrument wprowadza szereg ułatwień, takich jak podniesienie pułapu finansowania do 100 proc. czy elastyczność w przenoszeniu środków pomiędzy funduszami i programami. Dodatkowo Parlament zdecydował o możliwości przedłużenia korzystania z funduszu nawet do 2024 roku.”- wskazał.

Oczekuje się, że podczas wrześniowego posiedzenia Parlament przyjmie mandat do negocjacji z Radą w sprawie ostatecznego kształtu propozycji.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Kaja Godek: statuetkę dedykuję mojemu synkowi

Podczas pielgrzymki "Niedzieli" abp Wacław Depo wręczył Kai Godek specjalne wyróżnienie "Sursum Corda". - To wyróżnienie dedykuję swojemu synkowi. Mam nadzieję, że już niedługo takie dzieci będą miały zapewnione prawo do życia - mówiła Godek w Częstochowie.

Wyróżnienie od redaktor naczelnej "Niedzieli" Lidii Dudkiewicz zostało przyznane Kai Godek, Fundacji Życie i Rodzina oraz wszystkim wolontariuszom, którzy zbierali podpisy pod projektem zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję.

Specjalną statuetkę "Sursum Corda" wręczył Kai Godek metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Jest to wyraz uznania "za promowanie nauczania św. Jana Pawła II o cywilizacji życia i wytrwałą walkę z cywilizacją śmierci. W trudnym zmaganiu dobra ze złem, życia ze śmiercią realizuje w praktyce nauczanie Kościoła" – czytamy w uzasadnieniu przyznania statuetki.

Podczas uroczystości w auli redakcji Tygodnika Katolickiego „Niedziela” w Częstochowie Kaja Godek dziękowała abp. Wacławowi Depo za nagrodę i wszystkie słowa, które w obronie życia powiedział w ostatnim czasie. - Za to, że ma odwagę mówić niezależnie od tego, jak zareagują nieprzyjazne dzieciom nienarodzonym media - mówiła Kaja Godek. - Jestem zaskoczona tym, że moja praca została doceniona przez tygodnik „Niedziela”. Ale rozumiem, że jest to nagroda dla idei ochrony życia, a tygodnik „Niedziela” zawsze stoi na straży tych wartości.

Kaja Godek dziękowała całej redakcji Niedzieli i redaktor naczelnej Lidii Dudkiewicz za to, że dziennikarze tygodnika informują o inicjatywie Zatrzymaj Aborcję i zadają niewygodne pytania politykom. - Dziękuje również czytelnikom "Niedzieli" , którzy dzwonią do polityków i domagają się zmiany prawa, by chroniło życie dzieci chorych i niepełnosprawnych. Politycy pytają mnie, kiedy ludzie przestaną do nich wydzwaniać i wysyłać listy. Ja im odpowiadam, że wtedy, gdy wreszcie uchwalą ustawę - mówiła Kaja Godek. - To bardzo ważne, by przypominać politykom, że sprawują swój mandat w imieniu obywateli i to od nich zależy zmiana prawa. Domaganie się ochrony życia jest podstawową sprawą, bez której nie można pójść dalej.

Obrończyni życia podziękowała przede wszystkim wolontariuszom Fundacji Życie i Rodzina, którzy zbierali podpisy pod projektem Zatrzymaj Aborcję. Ta nagroda jest wielkim wyróżnieniem dla ich pracy i poświęcenia - powiedziała.

Kaja Godek na uroczystości na Jasnej Górze i do redakcji Tygodnika Katolickiego "Niedziela" przyjechała z mężem oraz synem, który jest chory na Zespół Downa. To właśnie po jego narodzinach zaangażowała się ona w ruch pro-life w Polsce. - Dziękuje mojemu mężowi za wielkie wsparcie, bez którego moja działalność nie byłaby możliwa - mówiła Godek. - A samą statuetkę dedykuje mojemu synkowi, który też jest tu obecny. W tym miesiącu kończy już 10 lat, a kiedyś państwo polskie pozostawiło go bez jakiejkolwiek ochrony. Bardzo się cieszę synku, że jesteś! Mam nadzieję, że już niedługo wszystkie dzieci takie jak ty będą miały zagwarantowane prawo do życia.

CZYTAJ DALEJ

Holandia: Uniwersytet Radoud już nie jest katolicki

2020-10-30 20:41

[ TEMATY ]

episkopat

uniwersytet

Holandia

PAP

Episkopat Holandii postanowił, że Uniwersytet Radboud przestanie być uniwersytetem katolickim. Jest on jednym z zaledwie dwóch kościelnych uniwersytetów w tym kraju.

Konferencja Episkopatu wydała oświadczenie, w którym stwierdziła, że fundacja, która nadzoruje Uniwersytet Radboud w Nijmegen oraz stowarzyszony z nim szpital uniwersytecki, zostaną pozbawione tytułu „katolicki”.

Mianowani w ostatnich latach członkowie zarządu uniwersytetu nie są praktykującymi katolikami. W związku z tym biskupi Holandii zdecydowali się oficjalnie zmienić charakter uczelni

Fundacja postanowiła wnieść sprawę do sądu. Według przedstawicieli uniwersytetu istniał „zasadniczo odmienny pogląd na to, co stanowi tożsamość katolicką i jak należy ją chronić”.

Katolicki Uniwersytet w Nijmegen (Katholieke Universiteit Nijmegen) powstał w 1923 r. Z początku uczelnia liczyła 27 profesorów i 189 studentów. Swoją aktualną nazwę uniwersytet otrzymał w 2004 roku na cześć Radbouda, biskupa Utrechtu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję