Reklama

Świat

Liban prosi Kościół o solidarność

„Tym, o co dzisiaj Liban prosi Kościół, jest solidarność” – powiedział przebywający w Bejrucie sekretarz generalny Caritas Internationalis. Celem wizyty jest wymiana informacji i koordynacja akcji pomocowej z działaniami lokalnych organizacji religijnych, a także okazanie wsparcia ze strony Kościoła dla pokrzywdzonych mieszkańców libańskiej stolicy.

[ TEMATY ]

Liban

Adobe Stock

Aloysius John określił sytuację w kraju cedrów jako tragiczną. „Liban przeżywa głęboki kryzys, zarówno polityczny jak i społeczny. Dramatyczną sytuację gospodarczą pogłębia pandemia koronawirusa. Bezrobocie jest rekordowe, podobnie jak inflacja. Kryzys doprowadził do załamania infrastruktury i usług socjalnych, przez co większość Libańczyków potrzebuje pomocy humanitarnej” – wyliczał sekretarz generalny Caritas Internationalis. Zaznaczył jednak, że obecna sytuacja ma swoje plusy – może stać się szansą na zmianę systemu i nadzieją na lepsze jutro.

Reklama

„Około 300 tys. osób znajduje się w bardzo trudnej sytuacji. Większość z nich straciła swoje domy albo ich stan nie pozwala do ponownego zamieszkania. Niektórzy są wyrzucani przez właścicieli, którzy nie podejmują się remontów z obawy, że nie otrzymają wypłat ubezpieczeń. Celem mojego pobytu w Bejrucie jest więc okazanie bliskości Kościoła z pokrzywdzonymi, a także koordynacja działań lokalnego Caritasu we współpracy z miejscowymi przywódcami religijnymi. Spotkałem się też z wieloma rodzinami, które bezpośrednio ucierpiały w wybuchu, aby ocenić ich potrzeby – powiedział Aloysius John. – W tej trudnej sytuacji Caritas codziennie rozdaje 10 tys. paczek żywnościowych, a nasi wolontariusze są na miejscu od pierwszego dnia oferując również bardzo potrzebne wsparcie psychologiczne. I wszystko to dzieje się w sytuacji braku rządu, ubezpieczeń społecznych i pomocy socjalnej”.

Sekretarz generalny Caritas Internationalis zaznaczył, że w związku ze zbliżającą się zimą istnieje pilna potrzeba zapewnienia wszystkim osobom, które straciły domy i mieszkania, dachu nad głową, ciepłych koców i ubrań. Wiele osób obawia się, że nie przetrwa zimy. Zauważył także, że na kryzys w Libanie wpłynęły sankcje nałożone na Syrię przez Stany Zjednoczone. „Ludzie liczą na to, że nowy rząd opanuje sytuację. Mówią o tym, że Liban upadał tysiąc razy i tysiąc razy się podnosił i że teraz będzie podobnie” – powiedział Aloysius John.

2020-09-18 14:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Liban: kryzys duchowy i egzystencjalny

2020-11-06 15:51

[ TEMATY ]

Liban

Adobe Stock

O Głębokim kryzysie w Libanie po tym, jak 4 sierpnia wielki pożar zniszczył port w stołecznym Bejrucie zabijając 204 osoby i raniąc 6,5 tys. mówił Radiu Watykańskiemu ks. Michel Abboud, przewodniczący Caritas Liban. Podkreślił, że zaangażowanie pracowników Caritas przy łóżkach poszkodowanych, uratowało wiele istnień.

„Mamy tutaj sytuację dramatyczną zarówno w zakresie żywności i opieki medycznej, jak i związaną ze zniszczonymi domami” – powiedział ks. Abboud. Dodał, że "wielu mieszkańców Bejrutu straciło pracę, a ludzie muszą przecież coś jeść". Caritas jest w trakcie rozdawania setek tysięcy racji żywnościowych.

„Kryzys jest przede wszystkim kryzysem wyżywienia, ale mamy też duży problem na poziomie medycznym” - powiedział duchowny. Kliniki zostały zamknięte, jest wielu rannych i osób z problemami zdrowotnymi, potrzebujemy leków, które są coraz trudniejsze do zdobycia. "To wszystko dotyka również sfery duchowej człowieka" – zaznaczył szef Caritas Liban.

„Ludzie nie rozumieją, dlaczego to się wydarzyło, dlaczego to na nich spadło. To powoduje kryzys wiary. Znajdują się jednak także i tacy, którzy wracają do Boga w tej trudnej sytuacji, ponieważ księża im pomagają, przynoszą Komunię św., wizytują chorych, mimo panującej pandemii. Jest jeszcze kryzys egzystencjalny, który zaczął już pukać do naszych drzwi“ – wyjaśnia w wypowiedzi dla papieskiej rozgłośni ks. Abboud.

CZYTAJ DALEJ

Niezwykły krzyż z Babimostu

2020-11-21 13:27

[ TEMATY ]

Babimost

Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej

+ Kazimierz Furman

Krzyż z Babimostu

Krzyż z Babimostu

Podczas ostatniego remontu babimojskiego kościoła parafialnego odkryto dwie daty z historii tej świątyni. Jedna z nich na co dzień jest niewidoczna. Ujrzała światło dzienne dopiero podczas prac restauracyjnych zabytkowego krzyża.

Zabytkowy krzyż zdobi zewnętrzną ścianę prawej bocznej nawy kościoła. W tym roku mija 275 lat od jego ufundowania. W celu odnowienia zabytku zdjęto krzyż ze ściany i rozebrano go na części, by odrestaurować polichromię. Oczywiście zdjęto też tabliczkę z napisem INRI z drzewca krzyża.

Ukryta data

Po demontażu okazało się, że nie tylko widoczny awers tablicy jest zapisany, ale i ukryty rewers zawiera napis. Na szczęście z rewersu tablicy zrobiono zdjęcie. Jakość fotografii jest jednak zbyt niska, by można odczytać cały napis. Na fotografii dosyć wyraźnie widoczna jest jedynie górna część tylnej strony tablicy – pierwsza część tekstu rewersu. Treść wstępu tekstu brzmi następująco: ANNO 1744 PETRUS RUCIǸSKI Cmethoci Podmokle minus ... CHRISTI DNNI. Dalszą treść tekstu będzie można ewentualnie odczytać po ponownym demontażu tablicy.

Z dostępnego nam dzisiaj tekstu da się jednak wyciągnąć sporo wniosków. Wyraźnie napisany rok 1744 pozwala nam przypuszczać, że krzyż został ufundowany do nowo powstałego kościoła cztery lata po ukończeniu budowy. Być może sukcesywnie wyposażano wnętrze świątyni, a krzyż ufundowano na cześć Chrystusa Pana. Fundatorem był Piotr Ruciński, kmieć z Podmokli Małych.

Kmiecia historia

Kmiecie w tym czasie, również i w Podmoklach, byli to rolnicy posiadający tzw. całe gospodarstwo, początkowo o powierzchni jednego łana. Po sołtysie, który władał często dwoma łanami, kmiecie w Polsce stali najwyżej w hierarchii społeczności wiejskiej. Pod nimi byli półślednicy, którzy mieli jedynie pół łana, zagrodnicy posiadający dom i zagrodę, chałupnicy bez ziemi i na końcu komornicy i parobkowie. Kmiecia z Podmokli Małych było więc stać w tym czasie na ufundowanie na cześć Chrystusa Pana wielkiego, pięknie wyrzeźbionego krzyża.

Julius Kothe, naukowiec opisujący w 1896 roku pomniki sztuki i zabytkowe kościoły w prowincji poznańskiej przypuszczał, że krzyż babimojski pochodził ze starego drewnianego kościoła, który spalił się 23 marca 1728 roku. Według J. Kothego nasz krzyż pochodzi z późnego renesansu i umieszczony był na belce tęczowej starego kościoła. Jednak naukowiec zapewne nie znał treści tekstu z rewersu tablicy.

Zagadka fundatora

Małą zagadką okazuje się jednak zidentyfikowanie fundatora. W tekście zamieszczonym na rewersie tablicy odczytujemy: Piotr Ruciński. Kmieć o takim imieniu i nazwisku rzeczywiście żył w Podmoklach Małych. Zmarł on jednak już 21 września 1711 roku i został pochowany na ówczesnym cmentarzu parafialnym w Babimoście, co łatwo można odczytać w księdze parafialnej. Piotr Ruciński mieszkał w Podmoklach Małych w domu pod dzisiejszym numerem 4, co też wynika z zapisów parafialnej księgi metrykalnej. W tym domu jego żona Anna urodziła w roku 1686 córkę Mariannę i w 1689 roku syna Jana. Mieli oni jeszcze syna Wawrzyńca, który urodził się tu przed 1675 rokiem.

Piotr Ruciński był niezwykłym i wyróżniającym się człowiekiem. W Podmoklach nazywano go zwykle Piocho – od imienia Piotr. Tak też ksiądz wpisał go kilka razy do księgi parafialnej. Piocho stało się nazwiskiem następnych pokoleń tej rodziny. Przez cały następny wiek mieszkańców jego domu i zagrody nazywano Piocho.

Po śmierci pierwszej żony Anny, Piotr w styczniu 1703 roku poślubił Elżbietę Pasierb, która 6 grudnia tego roku urodziła syna Mikołaja Kazimierza. Piotr w tym czasie miał już wysoką pozycję społeczną, gdyż na chrzestnych swojego syna pozyskał aż trzech szlachciców Karola Glinkę, Kazimierza Zabielskiego i szlachciankę z babimojskiego dworu starościńskiego Katarzynę Kaczorowską.

Miejsce krzyża

Piękny krzyż ufundował jednak syn Piotra – Wawrzyn Piocho, być może na pamiątkę swojego ojca Piotra Rucińskiego, po którym prowadził gospodarstwo kmiecie. Fundacja przeznaczona była na ozdobę nowego kościoła, który wybudowano pod nowym wezwaniem św. Wawrzyńca. Może i wybór nowego patrona dla kościoła spodobała się Warzynowi Piochowi i to miało wpływ na jego decyzję. Wawrzyn zmarł w roku 1748, cztery lata po tej fundacji.

Być może na początku krzyż w kościele powieszono w miejscu dzisiejszego ołtarza Najświętszego Serca Jezusowego. Tutaj bowiem już w 1856 roku znajdował się ołtarz Świętego Krzyża, który dopiero w 1938 roku zmieniono na ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego. Do 1938 roku krzyż wisiał we wnęce wschodniej ściany kościoła nad organami. W tym też czasie krzyż z roku 1744 przeniesiono do bocznej nawy, gdzie wisi do dziś. Od tego czasu zdobią go dwa piękne anioły, pochodzące z rozebranego ołtarza św. Jana Nepomucena – patrona Babimostu.

CZYTAJ DALEJ

Nowe informacje na temat stanu zdrowia ks. Stanisława Bijaka

2020-11-23 19:30

Archiwum parafii

ks. Stanisłąw Bijak

ks. Stanisłąw Bijak

W ostatnim czasie pisaliśmy, że ks. prałat Stanisław Bijak, proboszcz parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Oławie leży w stanie ciężkim w szpitalu w Zgorzelcu.

Obecnie stan księdza Bijaka polepszył się i w najbliższym czasie ma zostać wybudzony ze śpiączki farmakologicznej.

Codziennie o godz. 21:00 odprawiana jest Msza św. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Oławie, o łaskę zdrowia dla ks. proboszcza. Jest ona transmitowana online poprzez stronę parafii.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję