Reklama

Zdrowie

Dania/ Premier ogłosiła rozszerzenie restrykcji na cały kraj

Premier Danii Mette Frederiksen w związku ze wzrostem liczby nowych przypadków koronawirusa ogłosiła w piątek rozszerzenie restrykcji na cały kraj. Restauracje od soboty będą zamykane o godz. 22, a limit uczestników zgromadzeń zostanie zmniejszony ze 100 do 50 osób.

[ TEMATY ]

Dania

COVID‑19

restrykcje

PAP

Premier Danii Mette Frederiksen

Premier Danii Mette Frederiksen

"Znajdujemy się w trudnej sytuacji, koronawirus znów zawładnął naszym społeczeństwem, ale nie jesteśmy w tym samym miejscu, w którym byliśmy 11 marca (gdy rząd zdecydował o zamknięciu kraju - PAP). Naszym działaniem chcemy spowodować, aby najbardziej surowe restrykcje nie były już konieczne" - powiedziała podczas konferencji prasowej premier Frederiksen.

Nowe regulacje mają obowiązywać co najmniej do 4 października. Dotychczasowe obostrzenia, polegające na wcześniejszym zamykaniu restauracji, obowiązywały jedynie w Kopenhadze oraz w 16 innych najbardziej dotkniętych epidemią gminach. Ponadto w całym kraju pracownicy oraz klienci punktów gastronomicznych zostaną zobowiązani do noszenia maseczek.

Reklama

Duński rząd nie wyklucza, że przedsiębiorcy, którzy poniosą straty, będą mogli ubiegać się o kolejne dopłaty z budżetu państwa.

W Danii współczynnik reprodukcji koronawirusa (R) wynosi 1,5, czyli statystycznie jedna zakażona osoba odpowiada średnio za zainfekowanie 1,5 kolejnej osoby. W ciągu ostatniej doby potwierdzono 454 nowe przypadki koronawirusa. Wśród chorych przeważają osoby młode, a 14 proc. hospitalizowanych w związku z Covid-19 pacjentów ma mniej niż 30 lat.

Duński dziennik "Politiken", opisując trudną sytuację epidemiczną, zauważył, że sąsiednia Szwecja jest obecnie jednym z krajów o najmniejszym rozprzestrzenianiu się koronawirusa w Europie. "Pandemia w Szwecji może się już kończyć" - ocenił prof. Kim Sneppen z Instytutu Nielsa Bohra w Kopenhadze.

Reklama

Duńscy eksperci uważają, że być może naukowcy mylili się, odrzucając możliwość nabycia odporności stadnej przez społeczeństwo. Według nich odporność wśród Szwedów jest na tyle duża, że ma wpływ na spowolnienie rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Szwedzcy eksperci, w tym twórca liberalnej strategii Szwecji, główny epidemiolog tego kraju Anders Tegnell, po fali krytyki przestali mówić o odporności stadnej. To, że trudno będzie ją osiągnąć, wbrew matematycznym modelom, pokazywały kolejne wyniki badań różnych grup, w tym krwiodawców, publikowane przez szwedzki Urząd Zdrowia Publicznego.

Według matematyka oraz eksperta z zakresu epidemiologii prof. Toma Brittona z Uniwersytetu w Sztokholmie odporność stadna może zostać osiągnięta, gdy jedynie 20 proc. społeczeństwa nabędzie przeciwciała. Warunkiem jest jednak kontynuacja innych działań w walce z koronawirusem.

W piątek w Szwecji, która ma dwukrotnie więcej ludności niż Dania, potwierdzono 352 nowe przypadki koronawirusa. W związku z poprawą sytuacji epidemicznej od 1 października zniesiony ma zostać zakaz odwiedzin w domach opieki.

Daniel Zyśk (PAP)

zys/ jo/ akl/

2020-09-18 16:46

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dania: coraz mniej urodzeń dzieci z zespołem Downa - obrońcy życia biją na alarm

[ TEMATY ]

Dania

zespół Downa

Adobe.Stock

Jedynie 18 dzieci z zespołem Downa urodziło się w Danii w 2019 r. To najniższa liczba noworodków z zaburzeniami chromosomów w historii tego skandynawskiego kraju – wynika z najnowszego raportu Centralnego Rejestru Cytogenetycznego (DCCR). Obrońcy życia na całym świecie biją na alarm i ostrzegają, że przerywanie ciąży wykorzystuje się powszechnie do celów eugenicznych, aby pozbywać się „niezdolnych”, w tym szczególnie dzieci z trisomią 21.

Statystyki duńskiego rejestru osób, które przeszły prenatalne lub powszednie testy chromosomalne, molekularne testy genetyczne lub badania biochemiczne, sięgają 1970 roku.

18 dzieci, które urodziły się ze zdiagnozowanym zespołem Downa w Danii w zeszłym roku, stanowią 0,029 proc. wszystkich urodzeń. Dla porównania amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) szacują, że około 1 na 700 (0,14 proc.) dzieci w USA rodzi się z zespołem Downa. Daje to liczbę ok. 6 tys. dzieci rocznie.

Olav Bjørn Petersen, główny lekarz i profesor medycyny płodowej w specjalistycznym szpitalu akademickim Rigshospitalet w Kopenhadze, zauważa, że liczba noworodków z trisomią 21 zbliża się praktycznie do zera, a w kraju powinno się podjąć ważną debatę „na temat podejścia społeczeństwa do dzieci niepełnosprawnych”.

Dania, jako pierwszy kraj na świecie, w 2004 r. wdrożyła bezpłatne badania prenatalne pod kątem diagnozowania zespołu Downa dla wszystkich kobiet w ciąży. Od tego czasu liczba dzieci urodzonych z zespołem Downa systematycznie spadała. Obecnie ustabilizowała się ona na poziomie od 23 do 35 żywych urodzeń rocznie.

Według Duńskiej Krajowej Rady Zdrowia, 95 proc. kobiet w ciąży, u których płód ma zdiagnozowane nieprawidłowości chromosomalne, decyduje się na aborcję. Z kolei w Islandii, jak donosił w 2017 r. CBS News, prawie 100 proc. ciąż z wykrytym zaburzeniem chromosomów u nienarodzonego dziecka kończy się aborcją.

Kilka miesięcy temu szerokim echem na świecie odbiła się sprawa przyjęcia przez parlament Irlandii Północnej poprawki sprzeciwiającej się legalizacji aborcji dzieci prenatalnie chorych. Wpływ na takie stanowisko miało wystąpienie 24-letniej Heidi Crowter, kobiety z zespołem Downa, która napisała poruszający list do irlandzkich parlamentarzystów.

Zwróciła ona uwagę, że sugerowana ustawa aborcyjna dyskryminuje osoby niepełnosprawne i obciążone genetycznie, takie jak ona, akceptując prawo, według którego nie powinna żyć.

Konwencja Praw Osób Niepełnosprawnych ONZ głosi, że „każda istota ludzka ma niezbywalne prawo do życia i (państwa-strony) podejmą stosowne kroki celem umożliwienia osobom niepełnosprawnym skutecznego egzekwowania wyżej wymienionego prawa na równych zasadach z innymi obywatelami” (art. 10).

Z kolei artykuł 15. tegoż dokumentu zapewnia osobom niepełnosprawnym „wolność od tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania”, art. 25. gwarantuje, że osoby niepełnosprawne mają prawo do „możliwie najwyższego standardu zdrowia bez dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność”, zaś art. 16 mówi o „wolności od wyzysku, przemocy i wykorzystywania” osób niepełnosprawnych.

W Danii można dokonać aborcji na życzenie w ciągu pierwszych 12 tygodni ciąży. Po tym czasie aborcji można dokonać legalnie tylko wtedy, gdy rada lekarska uzna, że istnieje fizyczne i psychiczne zagrożenie dla zdrowia matki lub ryzyko wad wrodzonych u nienarodzonego dziecka. Osoby niepełnoletnie poniżej 18. roku życia potrzebują zgody rodziców na aborcję.

CZYTAJ DALEJ

Szwajcaria: biskupi przeciw „małżeństwu dla wszystkich”

2020-12-05 15:33

[ TEMATY ]

małżeństwo

Szwajcaria

Jakub Krechowicz/fotolia.com

Przed niebezpieczeństwami związanymi ze zrównaniem przez ustawodawstwo cywilne związków homoseksualnych z małżeństwami przestrzegli biskupi szwajcarscy.

Episkopat podkreślił potrzebę zwalczania wszelkiej dyskryminacji i zgadza się z stanowiskiem izby niższej parlamentu, co do znaczenia wprowadzenia równości wszystkich osób w kontekście obywatelstwa i świadczeń rodzinnych. Wskazuje zarazem na potrzebę odróżnienia dyskryminacji od zróżnicowania, które niekiedy pozwala na lepszą reprezentację interesów mniejszości.

Szwajcarska Konferencja Biskupów podkreśla, że niemożliwe jest podejście do debaty na temat „małżeństwa dla wszystkich”, pomijając konsekwencje rodzicielstwa i dostępu do prokreacji wspomaganej medycznie. Te dwa aspekty wiążą się z delikatnymi i złożonymi kwestiami etycznymi. Bowiem małżeństwo cywilne jest nie tylko publicznym uznaniem wzajemnych uczuć. Jego celem jest przyjęcie potomstwa w instytucji stabilnej, w szczególności w celu ochrony matki (matri-monium) i dziecka. Małżeństwo cywilne jest w tym sensie przyporządkowane utworzeniu rodziny. Jednakże, aby to uczynić, pary tej samej płci muszą uciekać się do sztucznego zapłodnienia. Episkopat zasadniczo sprzeciwia się jego stosowaniu (również w przypadku par heteroseksualnych), ponieważ procedura ta oznacza dar komórek rozrodczych i jest sprzeczna z prawami dziecka. Biskupi zwracają w tej sytuacji szczególną uwagę na cierpienie i trudności, z jakimi borykają się te dzieci ze względu na brak możliwości poznania swego pochodzenia biologicznego.

Mając świadomość tych poważnych problemów etycznych episkopat nie może zaakceptować projektu „małżeństwo dla wszystkich” w formie przyjętej przez parlament. W oparciu o prawa dziecka, o których mowa powyżej, wskazuje, że zakres kompetencji Kościoła katolickiego w tej kwestii dotyczy głównie małżeństw sakramentalnych. W nich Kościół celebruje przed Bogiem zjednoczenie kobiety i mężczyzny, by tworzyć komunię miłości i stabilnego życia otwartego na prokreację. Z tego powodu, w dziedzinie cywilnej, biskupi są również przekonani, że użycie terminu „małżeństwo” nie powinno być rozszerzone na jakikolwiek związek między dwoma osobami, niezależnie od ich płci. Nie ma bowiem równości między małżeństwem mężczyzny i kobiety, a innymi typami relacji.

Szwajcarski episkopat przypomina, że nikt nie ma prawa do dziecka; wręcz przeciwnie, istnieją prawa dziecka. W tym sensie, małżeństwo cywilne nie daje żadnych praw do dziecka, ale jest ustanowione w celu ochrony dzieci urodzonych w związku małżeńskim. W najlepszym interesie dziecka i dla jego dobra biskupi generalnie sprzeciwiają się dostępowi do sztucznego zapłodnienia (również) dla par tej samej płci, na podstawie prawa dziecka do poznania swojego pochodzenia genetycznego. Podkreślają ryzyko otwarcia się na macierzyństwo zastępcze, które jest słusznie zabronione w Szwajcarii ze względu na ochronę matki i dziecka.

Biskupi Szwajcarii przestrzegają też przed chęcią rozwiązania problemów związanych z dyskryminacją poprzez ignorowanie różnic między osobami. Uwzględnienie różnorodności wydaje się bardziej odpowiednie, aby przeżywać te różnice w równości.

Zatem episkopat uważa, że debata na temat „małżeństwa dla wszystkich” nie jest właściwie zaplanowana, ponieważ konsekwencje etyczne związane ze sztucznym zapłodnieniem i prawami dziecka są znaczące. Zachęca do poszukiwania rozwiązania, które uwzględniałoby uzasadnione żądania osób LGBT+, by uznać je za równe pod względem obywatelstwa i świadczeń socjalnych. Takie rozwiązanie powinno oznaczać korzystne dla wszystkich zróżnicowanie, pozwalające zarówno na uwzględnienie różnorodności, jak i poszanowanie praw dziecka.

Głos biskupów w tej sprawie jest o tyle znaczący, że zapewne w kwestii kontrowersyjnego ustawodawstwa wszyscy obywatele kraju w przyszłym roku wypowiedzą się w referendum powszechnym.

CZYTAJ DALEJ

Wierzyła, że dla Boga nie ma nic niemożliwego

2020-12-05 20:16

[ TEMATY ]

Maria Okońska

archikatedra warszawska

Instytut Prymasa Wyszyńskiego

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

W archikatedrze warszawskiej dziękowano Bogu za życie i dzieło Marii Okońskiej, założycielki Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, z okazji setnej rocznicy jej urodzin.

Koncelebrowanej Eucharystii, w czasie które proszono Boga także o rychłe ogłoszenie daty beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia, przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. - Pragniemy podziękować Bogu za życie Marii Okońskiej, za jej wkład w dzieło w Kościoła w Polsce i Kościoła powszechnego, w życie i dzieło kard. Wyszyńskiego, ale równocześnie modlić się, jak modlimy się za wszystkich, którzy od nas odeszli do Domu Ojca, o miłosierdzie Boga i otwarte niebo – powiedział rozpoczynając liturgię metropolita warszawski.

Homilię wygłosił abp Edmund Piszcz, emerytowany metropolita warmiński. Hierarcha zwrócił uwagę, że Bóg do budowania Królestwa Bożego na ziemi potrzebuje współpracowników. Dlatego powołuje ludzi, których znamionuje głęboka wiara i ofiarna miłość. - Taki był właśnie Jezus. On mówił wyraźnie, że nie szuka własnej woli, ale pełni wolę Tego, Który Go posłał – Ojca. A gdy chodzi o miłość, to wyjaśnił nam to św. Jan Apostoł w swoim pierwszym Liście, gdy napisał, że Bóg jest Miłością, a kto trwa w Miłości, w Bogu trwa, a Bóg trwa w nim – powiedział abp Piszcz.

Nawiązując do osoby Prymasa Tysiąclecia, kaznodzieja przypomniał, że budował on Królestwo Boże w naszej Ojczyźnie w czasie bardzo trudnym, w którym bardzo potrzebował współpracowników. Znalazł ich w grupie dziewcząt z Marią Okońską na czele i we wspólnocie, która potem przerodziła się w Instytut Prymasowski Kard. Stefana Wyszyńskiego. - Stała się bardzo piękna rzecz – dziewczęta zyskały ojca duchownego, który je prowadził, którego myśli i słowa były dla nich wskazówkami w życiu, a Ksiądz Prymas zyskał bardzo wartościowe grono współpracowniczek. A więc tych, które w imię Boga i Matki Bożej budowały razem z nim Królestwo Boże na ziemi – podkreślił hierarcha i dodał, że członkinie Instytutu stały się apostołkami, które postanowiły swoje życie w szczególny sposób związać z Jezusem i z Jego Matką Maryją

Abp Piszcz wskazał, że Maria Okońska w szczególny sposób uczyniła to poprzez wiarę i miłość. Była człowiekiem głębokiej wiary, która polegała na zaufaniu i zawierzeniu, ale przede wszystkim na prawdzie, że u Boga wszystko jest możliwe. - Ta cecha swoistego męstwa znamionowała Marię Okońską do ostatnich chwil życia. Miała świadomość, która płynęła z pokory: nie ja, ale Bóg przez mnie. Miała również głębokie przeświadczenie, że ważne są w życiu słowa, gdy chodzi o budowanie Królestwa Bożego na ziemi, ale ważniejsze od słów są czyny – przypomniał arcybiskup i wskazał, że świadectwo życia jest najbardziej korzystnym i realnym odblaskiem Ewangelii.

- Maria umiała spojrzeć na siebie w świetle prawdy. Była wobec niej bardzo krytyczna. Ta prawda uczyła ją pokory, a z prawdy rodziła się miłość. Przede wszystkim była to miłość, która dawała zadanie do spełnienia, bo miłość jest tą wartością, w wyniku której człowiek najbardziej zbliża się do Boga, nawet z Nim utożsamia – powiedział hierarcha z Olsztyna.

Akcentując fakt, że istotą miłości jest wierność, abp Piszcz zaznaczył, że Maria Okońska była wierna Bogu, Matce Bożej i również swojemu duchowemu ojcu, jakim był Prymas Tysiąclecia. Jej wierność Matce Bożej związana była szczególnie z Jasną Górą. - Maria Okońska naśladowała Ją w tym, co jest może najkrótszą, ale realną definicją miłości – że miłość to po prostu obecność. Miała świadomość, że Matka Boża, ogarniając ją miłością, jest Tą, która jest zawsze przy niej – zauważył kaznodzieja i dodał, że jednocześnie poprzez Matkę ku Bogu prowadził cały swój program Ksiądz Prymas Wyszyński.

Maria Okońska nawet w bardzo trudnych sytuacjach, w których realizację nie wierzono, nie traciła wiary. Ufała, że Matka Boża, prosząca swego Syna o łaski, nigdy jej nie zawiedzie. - Była również nacechowana wiernością do ojca duchowego, jakim był Prymas Tysiąclecia, który wiedział bardzo dobrze, że w chwilach trudnych może na zespół liczyć, zyskać gwarancję, że będzie szturm do Boga, aby udzielił łask – powiedział abp Piszcz i przypomniał, że modlitwa Instytutu wyrażała się nie tylko poprzez słowa. Były to także adoracje na Jasnej Górze, piesze, indywidualne pielgrzymowanie poszczególnych dziewcząt na Jasną Górę i ofiarowanie swoich cierpień, ale przede wszystkim życia za Prymasa Tysiąclecia.

- Droga Marysiu, dziękujemy ci za świadectwo Twojego życia, za Twoją wierność Bogu, Matce Bożej i Prymasowi Tysiąclecia. Jesteś, ufamy, u Boga i dlatego prosimy - wypraszaj nam łaskę, byśmy przez Maryję wielbili każdego dnia swoim życiem Boga – podkreślił metropolita-senior warmiński.

Po Mszy św. swoimi wspomnieniami o Marii Okońskiej podzielili się ci, którzy dobrze ją znali – m.in. Zbigniew Okoński, którego ojciec był stryjecznym bratem Marii Okońskiej, Anna Rastawicka z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego i ks. prof. Dominik Zamiatała z UKSW.

Maria Okońska urodziła się 16 grudnia 1920 r. w Warszawie. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim i psychologię na Uniwersytecie Ziem Zachodnich. Była uczestniczką Powstania Warszawskiego ps. “Emmanuela”. Współpracowała z kard. Stefanem Wyszyńskim od 1942 r. W roku 1948 została aresztowana przez UB za działalność duszpasterską i organizowanie obozów wakacyjnych dla dziewcząt z całej Polski. Była jedynym świadkiem składania przez kard. Wyszyńskiego w odosobnieniu Jasnogórskich Ślubów Narodu. Zmarła 6 maja 2013 r.

Więcej o Marii Okońskiej piszemy w najnowszym (49. - z datą 6.12.2020 r.) numerze „Niedzieli w Warszawie”.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję