Reklama

Sport

Ekstraklasa piłkarska - Vukovic nie jest już trenerem Legii

"Aleksandar Vukovic przestaje pełnić obowiązki trenera I drużyny Legii" - ogłosił na Twitterze warszawski klub piłkarskiej ekstraklasy. W sobotę mistrzowie Polski przegrali u siebie z Górnikiem Zabrze 1:3 w czwartej kolejce.

Vukovic przejął zespół 2 kwietnia 2019 roku, zastępując zwolnionego Portugalczyka Ricardo Sa Pinto. Początkowo miał pełnić tę rolę tylko do końca sezonu 2018/19, ale jego podopieczni wywalczyli tytuł, w związku z czym umowę ze szkoleniowcem przedłużono.

Reklama

W obecnym sezonie warszawianie nie spisują się jednak najlepiej. Po czterech kolejkach mają w dorobku sześć punktów i zajmują szóste miejsce w tabeli, a prowadzący Górnik ma 12 "oczek". Ponadto Legia odpadła w 2. rundzie eliminacji Ligi Mistrzów po porażce z Omonią Nikozja.

Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Vukovica na ławce trenerskiej. Według medialnych spekulacji może to być Czesław Michniewicz.(PAP)

mm/ krys/

2020-09-21 12:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tokio - mistrz z Londynu rozwozi w Łodzi jedzenie i marzy o kolejnym olimpijskim złocie

2020-11-22 09:26

[ TEMATY ]

sport

wolontariusze

koronawirus

Twitter

Nawet 50 kilometrów rowerem dziennie pokonuje po ulicach Łodzi mistrz olimpijski z Londynu w szpadzie Ruben Limardo Gascon, by dowieźć zamówione przez klientów jedzenie. Wenezuelczyka zmusiła do tego trudna sytuacja wywołana Covid-19, lecz nie pozbawiła go marzeń o kolejnym złocie w Tokio.

Limardo na najwyższym stopniu olimpijskiego podium stanął w 2012 roku. Wywalczone przez niego złoto w rywalizacji szpadzistów było jednym z największych sukcesów w historii wenezuelskiego sportu. Dwukrotnie został też wicemistrzem świata. Do najważniejszych imprez przygotowywał się w Polsce. Tu za namową swojego wujka i trenera Ruperto Gascona trafił bowiem jako nastolatek w 2003 roku. Reprezentował m.in. barwy Piasta Gliwice, a na miejsce do życia wybrał Łódź, w której dwa lata temu razem z krewnym założyli własny klub KS Szpada.

"Do wybuchu pandemii wszystko szło dobrze. Miałem zapewnione stypendium od sponsora oraz prowadziliśmy szkółkę, co dawało mi komfort finansowy i tym samym pozwalało na spokojne przygotowania do występu w Tokio. Igrzyska jednak przeniesiono, a z powodu kryzysu wywołanego epidemią Covid-19 mój sponsor dopiero od nowego roku wznowi wypłacanie stypendium. Na to krajowe nie mam co liczyć, bo przez kryzys ekonomiczny i hiperinflację w Wenezueli, to zaledwie kilkanaście dolarów" – tłumaczył w rozmowie z PAP 35-letni szermierz.

Przez pandemię szkółka musiała zawiesić naukę młodych adeptów fechtunku, a do tego Limardo niedawno wykosztował się na lot z Wenezueli do Polski dla swojej najbliższej rodziny, która powiększyła się na początku roku i przez zawieszone połączenia nie widziała przez 10 miesięcy.

"Sytuacja stała się zła, ale nie należę do osób, które łatwo się poddają. Kiedy zobaczyłem stan konta wiedziałem, że muszę znaleźć dodatkowe źródło dochodów i jakąś pracę, by zarobić na życie oraz utrzymanie żony i dzieci" – przyznał.

W ten sposób mistrz olimpijski został jednym z rowerowych kurierów jednej z sieci zajmującej się dowozem jedzenia mieszkańcom Łodzi. Limardo zapewnia, że ta praca nie jest żadną ujmą i jak przekonuje w przypadku zawodowego sportowca ma... wiele zalet.

"Może mógłbym znaleźć inne zajęcie zarobkowe, ale w tej pracy mam elastyczny grafik, dzięki czemu mogę łączyć ją z treningami, które mam przed południem. Po krótkim odpoczynku po czterech godzinach treningu, ok. godz. 15 odbieram pierwsze zamówienia, wsiadam na rower i dostarczam jedzenie łodzianom. Zazwyczaj pracuję po pięć godzin dziennie i pokonuję w tym czasie około 50 kilometrów. To niezły trening, ale jestem silny, zdrowy, wysportowany, więc naprawdę nie narzekam" – zapewnił.

Dodał, że początkowo mieszkańcy Łodzi nie byli świadomi, że jedzenie przywiózł im mistrz olimpijski, który w swojej ojczyźnie ma status gwiazdy. Jednak w ostatnich dniach, w których o nowym zajęciu szermierza jest coraz głośniej, wielu zamawiających wskazuje w aplikacji Rubena jako dostawcę ciepłego posiłku.

Wybierany dwukrotnie wenezuelskim Sportowcem Roku Limardo przestrzega swoich rywali przed lekceważeniem go w Tokio ze względu na dodatkową pracę.

"Czasem nie jest lekko, ale cały czas trenuję z takim samym zaangażowaniem i motywacją, bo nie porzuciłem swoich marzeń. Po niezbyt udanych dla mnie igrzyskach w Rio (odpadł w 1/16 finału – PAP), moim celem w Tokio znów jest złoty medal. Chcę przejść do historii jako pierwszy zawodnik, który wywalczy w szpadzie dwa tytułu mistrza olimpijskiego" – podkreślił.(PAP)

autor: Bartłomiej Pawlak

bap/ pp/

CZYTAJ DALEJ

Królowanie zaczyna się w sercu

2020-11-22 19:10

Marzena Cyfert

Eucharystii przewodniczył ks. Paweł Figura SDB

Eucharystii przewodniczył ks. Paweł Figura SDB

Uroczysta Suma odpustowa miała dziś miejsce w parafii Chrystusa Króla we Wrocławiu. Przewodniczył jej i homilię wygłosił ks. Paweł Figura SDB.

W homilii podkreślił, że ludzie współcześni Jezusowi, słysząc Jego nauczanie o królestwie, zadawali Mu pytanie, które nadal jest aktualne i w naszych sercach: Panie, gdzie jest to królestwo? – Odpowiedź jest prostsza niż myślimy. Jeżeli chcesz zobaczyć królestwo Jezusa Chrystusa, to spójrz we własne serce. Jeżeli chcesz budować królestwo Chrystusa, zacznij je budować od swojego serca – mówił kaznodzieja.

Następnie zachęcił, abyśmy dali się prowadzić Bożemu słowu. – Dziś zaczęliśmy od proroka Ezechiela, który przemawiał do Izraelitów będących w niewoli, Izraelitów, którzy stracili prawie wszystko. I pytali, co się stało w ich życiu, że znaleźli się w niewoli. W dalszej części Księgi proroka Ezechiela Pan Bóg mówi o złych pasterzach. Pan Bóg mówi wprost: Wiem, że pasterze, którzy wam przewodzili, skompromitowali się; wiem, że upadły wasze autorytety i staliście się niewolnikami; wiem, że zadajecie sobie pytania, co będzie dalej. I dlatego Ja sam będę się wami zajmował. Ja sam będę pasterzem moich owiec. Bóg jest genialny w tym, co mówi przez proroka Ezechiela. Dlaczego? Dlatego, że mówi: Teraz ja, człowieku, powiem ci, co masz czynić, aby wrócić do prawdziwej wolności.

Ks. Figura zauważył, że człowiek ma w sobie coś takiego, że latami prosi o coś Boga, ale zachowuje się, jak Jakub walczący z Bogiem i mówi: Nie puszczę Cię, Boże, dopóki mi nie pobłogosławisz i nie zrobisz tak, jak ja chcę. A Bóg pokazuje człowiekowi, że robił przez wiele lat to, co chciał i wierzył, że sam sobie poradzi. A tymczasem wcale tak nie jest. – Radzisz sobie ze swoim życiem sam? – pytał kaznodzieja i zauważył, że dzisiaj to my jesteśmy tymi, u których upadły autorytety, także kościelne. To my jesteśmy tymi, którzy zadają sobie pytania, co dalej, ale to my też jesteśmy tymi, którzy powtarzają historię Izraelitów.

– Bóg dzisiaj mówi: Królowanie moje zaczyna się od twojego serca. To ty masz wpływ na to, co się dzieje. To ty najbardziej masz wpływ na to, czy jesteś wierny, czy nie. Izraelici żyli tak, jak my: mieli swoje świątynie, swój zewnętrzny kult, modlili się, obchodzili święta, pracowali, ale sercem cały czas oddalali się od Boga

Następnie ks. Figura nawiązał do dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus jawi nam się we wspaniałej wizji jako król na sądzie, który ma ludzi po swojej prawej i lewej stronie. Mówi do tych po prawej: Wy, którzy żyliście moimi prawami, karmiliście głodnych, poiliście spragnionych pójdźcie do przygotowanego królestwa miłości. Analogicznie do tych po lewej stronie mówi: Pójdźcie tam, gdzie sami sobie przygotowaliście królestwo braku miłości. – Niezwykłe jest to, że zarówno jedni, jak i drudzy zadają to samo pytanie: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym, spragnionym, przybyszem, nagim, chorym? Odpowiedź Jezusa jest rozbrajająco prosta: w drugim człowieku – mówił salezjanin.

Kaznodzieja zauważył, że ta Ewangelia jest bardzo niewygodna dla wielu chrześcijan, którzy chcą się zasłonić tylko modlitwą i zamknąć na potrzeby innych. A tymczasem wokół nas ciągle wielu potrzebujących. – Dzisiaj Chrystus mówi o miłości praktycznej, o miłości, która wychodzi do drugiego człowieka, bo przyjdzie taki moment, pewny jak śmierć, że staniemy przed Bogiem i zmartwychwstaniemy. To Bóg zdecyduje, kiedy będzie moment śmierci każdego z nas i kiedy będzie moment zmartwychwstania. Nie mamy na to wpływu. Ale mamy wpływ na to, po której stronie się znajdziemy, bo budowanie królestwa zaczyna się już tutaj.

– Koniec roku liturgicznego to moment, aby zakończyć w sobie królowanie grzechu a rozpocząć królowanie Chrystusa w swoim sercu – mówił salezjanin i podkreślił: – Chcesz zobaczyć królestwo Jezusa Chrystusa? To buduj je w swoim sercu świadomie, godzina po godzinie, dzień po dniu i nie ustawaj, nie cofaj się, ale daj się prowadzić temu Pasterzowi, który jest najlepszym pasterzem. To, czy królestwo Chrystusa objawi się na nowo w całym świecie, jest uwarunkowane tym, czy najpierw objawi się w moim sercu, oczyszczonym, uwolnionym od grzechu, nawróconym do Eucharystii, modlitwy, spowiedzi św. Na to mamy jeszcze wpływ. Uwierzmy Bogu i dajmy się Mu poprowadzić, abyśmy kiedyś usłyszeli: Pójdźcie błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane dla was od założenia świata.

Po Eucharystii miała miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu i Akt przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: "Nadchodzi wizja nowego ładu, który odrzuca Królestwo Boże. To kolejna karykatura"

2020-11-23 20:19

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

królestwo Boże

archidiecezja krakowska

„Narzucona przez ważne ośrodki współczesnego świata: Brukselę, Berlin, Nowy Jork, kolejna karykatura tego, co głosi chrześcijaństwo od dwóch tysięcy lat.

Boga jako Pasterza zastępuje się wizją powszechnego dobrobytu i zaspokajania najbardziej wyrafinowanych pragnień materialnych, gdzie liczą się pieniądze, a nie obiektywne wartości, nie niepodległość. Głosi się niezdefiniowane bliżej wartości europejskie i tzw. „praworządność”, a za tym kryje się aborcja jako prawo kobiety, co więcej, to prawo kobiety do aborcji przedstawia się jako esencję człowieczeństwa” – mówił metropolita krakowski, ks. abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. odprawionej na Wawelu w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

Chrystus Król daje świadectwo prawdzie

W homilii arcybiskup nawiązał do czytań, w których pojawiają się trzy odsłony wielkiej tajemnicy Boga w Trójcy Świętej. Prorok Ezechiel przedstawia Go jako troskliwego pasterza ludu. W Pierwszym Liście św. Pawła do Koryntian Chrystus ukazany jest jako król i zwycięzca śmierci. W Ewangelii wg św. Mateusza Bóg jest miłosiernym Ojcem, utożsamia się z biednym człowiekiem i na podstawie tej bliskości z nim będzie osądzał innych.

Zakwestionowanie wizji Boga

Metropolita przypomniał, że dokładnie sto lat temu ta wizja Boga została zakwestionowana. Nowa wizja świata głoszona przez ateistyczny i materialistyczny bolszewizm była karykaturą chrześcijaństwa – Chrystus daje człowiekowi nadzieję życia wiecznego, a bolszewia proponuje śmierć. Arcybiskup przywołał program Lenina, wg którego 100 lat temu w Rosji Sowieckiej wprowadzono aborcję na życzenie.

Dziś przychodzi neo-marksistowska wizja nowego ładu, który odrzuca Królestwo Boże, kolejna karykatura tego, co głosi chrześcijaństwo od dwóch tysięcy lat—mówił abp Jędraszewski.

Boga jako Pasterza zastępuje się wizją powszechnego dobrobytu i zaspokajania najbardziej wyrafinowanych pragnień materialnych, gdzie liczą się przede wszystkim pieniądze, a nie obiektywne wartości, nie niepodległość; gdzie głosi się niezdefiniowane bliżej wartości europejskie i tzw. praworządność, a za tym kryje się aborcja jako prawo kobiety, co więcej, to prawo kobiety do aborcji przedstawia się jako esencję człowieczeństwa; gdzie na siłę chce się wprowadzać do przedszkoli ideologię gender i LGBT, tzw. małżeństwa homoseksualne i adopcję dzieci poprzez nie—mówił metropolita krakowski.

Cywilizacja śmierci

Podkreślił, że Chrystus Król, zwycięzca śmierci, jest przeciwstawiany cywilizacji śmierci, utożsamia się z każdym biednym człowiekiem. Duchowny przyznał, że w imię tolerancji promuje się wykluczanie poczętego dziecka.

W imię tzw. „tolerancji” słyszeliśmy słowo promowane przez niektórych polityków, a nawet językoznawców, które w gruncie rzeczy mówi o tragicznym wykluczaniu w imię tolerancji, wykluczaniu poczętego dziecka i tych, którzy mają odwagę upominać się o życie nienarodzonych—stwierdził ks. abp Marek Jędraszewski.

Rozmowa Chrystusa z Piłatem

Metropolita krakowski przywołał rozmowę Chrystusa z Piłatem. Jezus wyznał, że Jego królestwo nie jest z tego świata i przyznał namiestnikowi, że jest królem:

Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu—powiedział Zbawiciel.

Ksiądz arcybiskup zauważył, że Chrystus Król nie posiada sił zbrojnych, pozornie jest bezbronny. Jego siłą jest świadczenie o prawdzie.

Ta prawda pociąga tych, którzy są z prawdy, który jej słuchają, są jej posłuszni i urzeczywistniają ją w swoim życiu. Bezbronni, bez amunicji i czołgów, mocni siłą prawdy, budują swoje życie, swoje świadectwo na najwyższym świadectwie, które dał Jezus Chrystus o swoim Ojcu. Słabość wobec przemocy i siła, która kruszy mocnych tego świata—powiedział metropolita krakowski.

Dziś w Jego uroczystość, rozpamiętując te przedziwne dzieje historii, zwracamy się, do Chrystusa Króla słowami, które cztery lata temu zostały wprowadzenie przez przedstawicieli episkopatu, władz i narodu, w akcie przyjęcia Jezusa Chrystusa z Króla i Pana. Słowa tego aktu czynimy dziś naszą modlitwą: „Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! (….) Oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, (…) by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród—mówił abp Jędraszewski.

Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie. Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu, przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw. Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa. Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami—modlił się.

Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem. Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór Najświętszego Serca Twego. Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.

Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju —zakończył homilię ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

aes/Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej/Twitter/Archidiecezja Krakowska

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję