Reklama

Wiadomości

Francja/ Zmarł aktor filmowy, teatralny i telewizyjny Michael Lonsdale

Francuski aktor filmowy, teatralny i telewizyjny brytyjskiego pochodzenia Michael (Michel) Lonsdale zmarł w poniedziałek w swoim domu w Paryżu - poinformował jego agent. Miał 89 lat.

W ciągu swej 60-letniej kariery Lonsdale, z bardzo rozpoznawalnym głosem, wcielił się w ponad 200 ról w kinie, w tym w jednym z filmów o Jamesie Bondzie pt. "Moonraker" z 1979 r., w teatrze i telewizji - przypomina AFP.

Reklama

Znany też z brawurowej roli detektywa Lebela w "Dniu Szakala" Freda Zinnemnna z 1973 r., czy opata w "Imieniu Róży" Jean-Jacques’a Annauda z 1986 r.

Zdobywca Cezara w 2011 r. za najlepszą rolę drugoplanową - brata Luca w "Ludziach Boga" Xaviera Beauvois. (PAP)

cyk/ mal/

2020-09-21 17:31

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marcin Januszkiewicz: staram się zahartować ducha w tej trudnej sytuacji

[ TEMATY ]

wywiad

aktor

koronawirus

Facebook/Januszkiewicz

Chciałem zmotywować wszystkich do podjęcia jakichś działań, żeby postarać się zahartować ducha - mówi PAP aktor i muzyk Marcin Januszkiewicz. Przecież ani to nic nowego ani nadzwyczajnego, że artyści wykonują inne zawody niż te wyuczone - dodaje, komentując swą pracę w firmie kurierskiej.

PAP: Nowy pański program to "Perfect Lady Pank" - co się za tym kryje?

Marcin Januszkiewicz: Tytuł w zasadzie mówi wszystko o repertuarze, jaki znajdzie się na moim drugim albumie i jaki będziemy grać – mam nadzieję w niedalekiej przyszłości – na koncertach. Legendarne piosenki dwóch gigantów naszej rodzimej sceny, Perfectu i Lady Pank, towarzyszą mi od dziecka. Od najmłodszych lat chłonąłem jak gąbka te ponadczasowe teksty i melodie.

M.J.: To oczywiście zdanie wypowiedziane przekornie, ale zgodnie z prawdą. Nie oznacza ono, że dzisiaj nie ma na naszym rynku świetnych tekściarzy i specjalistów od ładnych melodii. Ale dosłownie, tak znakomicie oddanej poetycko tamtej rzeczywistości trudno dzisiaj szukać. Myślę sobie, że ówczesna polaryzacja społeczeństwa w naszym kraju przeżywa dzisiaj jakieś kolejne, zmutowane życie. Wyczuwam analogię między nastrojami społecznymi Anno Domini 2020 a sytuacją, z jaką Polacy mierzyli się w od końcówki lat 70 aż do upadku muru berlińskiego. Jakiś rodzaj niepokojącego braku wspólnego mianownika, dziwnej nierzetelnej propagandy, być może buntu, rozgrywek politycznych bazujących na emocjach obywateli etc.

PAP: Bierze pan na warsztat przeboje, znane utwory, choćby "Tańcz głupia tańcz", "Mniej niż zero", "Nie płacz Ewka". Czy te utwory to piosenka aktorska?

M.J.: Ja do dzisiaj nie wiem, co to jest piosenka aktorska, ale wydaje mi się, że chodzi tylko i wyłącznie o filtrowanie znanych lub istniejących już treści przez punkt widzenia i wrażliwość wykonawcy. Dosłownie – że chodzi o interpretację. Na płycie znajdzie się w sumie 13 utworów, wszystkie stanowią całość, cały album i koncert będzie spójną wypowiedzią, próbą opowiedzenia aktualnej rzeczywistości z punktu widzenia 33-letniego mężczyzny, pochodzącego z niewielkiego miasta w środku Polski, płacącego tu podatki, oddychającego tym samym powietrzem, którym jeszcze niedawno oddychali ludzie walczący o wolność i prawo do własnego zdania.

PAP: W swej karierze zbierał pan nagrody i za piosenkę aktorską, i za spektakle. Która część pracy artystycznej ma dla pana szczególne znaczenie?

M.J.: Nie umiem tego ocenić. Mam to szczęście, że zajmuję się kilkoma dyscyplinami sztuki. Piszę jeszcze samemu teksty piosenek. Zresztą Bogdan Olewicz, którego piosenki siłą rzeczy znajdą się na płycie "Perfect Lady Pank", to jeden z moich wielkich autorytetów. W każdym razie – fakt, że nie zajmuje się tylko aktorstwem lub tylko piosenką daje mi absolutne poczucie wolności twórczej. I powoduje, że mogę naprawdę robić to, co chcę i czuję. Nie muszę się ograniczać do bycia zawodowo tylko jednym Marcinem Januszkiewiczem.

PAP: Ważne miejsca w pana działalności artystycznej zajmuje Osiecka. Od "Pamiętajmy o Osieckiej" po płytę "Osiecka po męsku". Czy byłby Januszkiewicz taki, jaki jest obecnie - bez Osieckiej?

M.J.: Sądzę, że nie wiem. Twórczość Agnieszki Osieckiej towarzyszy mi od lat. Nie lubię gdybać, bo wszystko ma sens tu i teraz. Z całą pewnością wrażliwość i punkt widzenia Osieckiej, a także jej warsztat i rzemiosło, wpłynęły na moje postrzeganie piosenki, zwłaszcza jej literackiej części. Myślę, że dzięki takim postaciom jak Osiecka, Przybora, Młynarski, Olewicz, Mogielnicki czy Andrus człowiek po prostu aspiruje do bycia najlepszą wersją siebie, również zawodowo.

PAP: Czego poszukuje pan w piosenkach, które wykonuje?

M.J.: Najprościej rzecz ujmując – muszą mnie poruszyć, wpaść mi w ucho. Muszą mnie zatrzymać na dłużej.

PAP: Może myślał pan o stworzeniu czegoś w duecie? Z kim najchętniej?

M.J.: Oczywiście, lista moich marzeń duetowych jest dość spora. Na samym jej szczycie znajduje się Sting. Kto wie?

PAP: Wszyscy trzymamy kciuki za powrót do normalności, do koncertów i nielimitowanej kultury, pan postanowił nie dać się. Reportaż o panu jako kurierze zrobił prawdziwą furorę w mediach...

M.J.: Faktycznie, zrobiło się dość spore zamieszanie w związku z postem, jaki zamieściłem na swoim Instagramie i Facebooku. Nie spodziewałem się, że zrobi się z tego aż taka "sprawa". Chciałem raczej zmotywować wszystkich do podjęcia jakichś działań, żeby postarać się zahartować ducha w tej trudnej sytuacji, jaka nas wszystkich zastała. Przecież ani to nic nowego ani nadzwyczajnego, że artyści wykonują inne zawody niż te wyuczone.

PAP: Nie myśli pan o koncertach internetowych - na razie - lub występach w jakiejś innej formule?

M.J.: Owszem, myślę, zarówno ja, jak i moja menedżerka, dlatego 24 maja o godz. 20 odbędzie się właśnie premiera online koncertu Perfect Lady Pank, zwiastującego mój drugi album. Transmisja na żywo ze sceny łódzkiego ArtKombinatu - profesjonalna realizacja, trzy kamery, dobre nagłośnienie. Zobaczymy. Bilety co prawda po 15 zł, ale nie mamy pojęcia, jak się taki koncert może "sprzedać" w aktualnej sytuacji.

Marcin Januszkiewicz - aktor i muzyk. Jest polskim głosem Simby w nowej wersji "Króla Lwa". Wydał płytę "Osiecka po męsku". Współpracował z teatrami Współczesnym, Studio i Roma w Warszawie oraz z Capitol we Wrocławiu, z Nowym w Poznaniu i Muzycznym w Łodzi, z Operą Nową w Bydgoszczy. Drugi album Marcina Januszkiewicza zatytułowany "Perfect Lady Pank” ma mieć premierę jesienią. Do tej pory ukazały się dwa single "Mniej niż zero" i "Idź precz".

Rozmawiała: Dorota Kieras (PAP)

dki/ wj/

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: chodzi o obronę człowieczeństwa przed demoniczną ideologią

2020-10-25 13:41

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo podczas Mszy św. sprawowanej dziś na Jasnej Górze zwrócił uwagę, że w obecnym sporze o człowieka „chodzi o obronę człowieczeństwa, dzieci i przyszłych pokoleń”.

Metropolita częstochowski przypominając też, że ostatnia niedziela października zobowiązuje katolików do dziękczynienia Bogu za rocznicę poświęcenia świątyń, zwłaszcza kiedy obostrzenia sanitarne związane z pandemią powodują ich opustoszenie, podkreślił, że Kościół i ludzkie życie mają jeden fundament – Chrystusa.

- Chrystus pragnie z nas, żywych i wybranych kamieni wciąż odbudowywać, z naszą wiarą i odpowiedzialnością, jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół – apelował abp Depo. Za św. Pawłem akcentował w homilii, że jeżeli ktoś chce prawdziwie budować swoje życie i brać za nie odpowiedzialność, nie może kłaść innego fundamentu, niż ten, którym jest Jezus Chrystus.

Hierarcha wyjaśniał znaczenie współczesnego sporu o koncepcję człowieka. Zwrócił uwagę, że dziś żyjemy w świecie mocnych wyzwań, aby Kościół Jezusa Chrystusa, podporządkował się współczesnym programom, które decydują o koncepcji człowieka i jego życiu poza Bogiem. – Nie chodzi o konflikt dwóch wizji konkurencyjnych, ale chodzi o obronę nas samych, o obronę naszego człowieczeństwa, o obronę naszych dzieci i przyszłych pokoleń przed demoniczną ideologią, która odrzuca Boga Stworzyciela i ludzka naturę”.

W kontekście także ostatnich protestów na ulicach polskich miast abp Depo przywołał nauczanie Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, który uwrażliwiał, że tylko przykładem miłości społecznej zbudujemy Ojczyznę, nigdy zaś – nienawiścią. – Trzeba spróbować innej drogi porozumienia. W Ojczyźnie naszej musimy zaniechać zwycięstw, które rodzą się z nienawiści. Musimy zdobywać się na takie, które rodzą się z miłości i wzajemnego przebaczenia. Sztuki tej trzeba będzie się nam nauczyć jak najszybciej, zarówno na użytek społeczny i narodowy, jak i na użytek domowy w naszym współżyciu rodzinnym – nawoływał za Prymasem Tysiąclecia metropolita częstochowski.

Na zakończenie homilii abp Wacław Depo modlił się za przyczyną kard. Stefana Wyszyńskiego o zwycięstwo miłości w naszym życiu.

CZYTAJ DALEJ

Malarski świat Teodora Axentowicza i duet Angels Duo

2020-10-25 21:00

Marzena Cyfert

Duet Angels Duo

Duet Angels Duo

Kolejny Wieczór Tumski odbył się 25 października w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Poświęcony był wybitnemu polskiemu malarzowi Teodorowi Axentowiczowi z okazji ogłoszenia przez Sejm RP roku 2020 jego rokiem.

Przyczynkiem do obchodów stała się 160. rocznica urodzin Axentowicza. W pierwszej części spotkania wrocławska historyk sztuki Jadwiga Jasińska-Sadurska wygłosiła wykład zatytułowany „Malarski świat Teodora Axentowicza”. Zebrani mogli się zapoznać z twórczością malarską Axentowicza i poznać koleje jego życia. Jak podkreśliła historyk sztuki, był człowiekiem uzdolnionym w różnych dziedzinach: znał kilka języków, zajmował się malarstwem, grafiką, różnymi technikami malarskimi. W jego twórczości są takie 3 człony – salonowe portrety kobiece, obrazy historyczne, również te z dziejów Ormian, oraz grafiki. – Był też bardzo dobrym pedagogiem. Studenci wspominali go jako człowieka z klasą. Nie zwracał nikomu uwagi publicznie, lecz zapraszał do siebie. Po to, aby nie zawstydzać – mówiła Jadwiga Jasińska-Sadurska i zachęcała: – Warto w tym roku jemu poświęconym pochylić się nad całą jego twórczością i życiem.

W części muzycznej usłyszeliśmy anielski duet Angels Duo, dwóch młodych gitarzystów: Kamila Anioła i Aleksandra Anioła. W programie koncertu znalazły się kompozycje Johanna Sebastiana Bacha, Fryderyka Chopina, Mario Castelnuovo-Tedesco, Manuela de Falli, Enrique Granadosa i innych.

Jadwiga Jasińska-Sadurska, wrocławianka, historyk sztuki, długoletnia edukatorka w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Popularyzowała wiedzę o sztuce wśród różnych grup wiekowych, od przedszkolaków do studentów III wieku. Autorka muzealnych programów edukacyjnych pt. „Historia nie musi być nudna”, „Kurs historii sztuki” oraz „Galeria sławnych wrocławian”. Odznaczona Medalem Komisji Edukacji Narodowej, brązowym medalem Gloria Artis i medalem Pro Sapientia Christiana. Obecnie uczy młodzież we Wrocławskiej Szkole Fotograficznej AFA i w XII Liceum Ogólnokształcącym.

Kamil Anioł urodził się w 2003 r. w Bielsku-Białej. Naukę gry na gitarze rozpoczął w wieku 8 lat.. Aleksander Anioł urodził się w 2005 r. w Bielsku-Białej. Naukę gry na gitarze rozpoczął w wieku 6 lat. Obaj biorą udział w wielu krajowych i zagranicznych konkursach, odnosząc liczne sukcesy. Od 2014 r. tworzą duet gitarowy pod nazwą Angels Duo. Duet ten w latach 2014-2015 prowadził Marcin Szermański, a od 2016 r. nauczycielem prowadzącym jest Mariusz Bury.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję