Reklama

Aspekty

Znaczek z okazji 900-lecia głogowskiej Kapituły Kolegiackiej

W Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Głogowie podczas konferencji prasowej, która odbyła się 25 września zaprezentowano znaczek pocztowy wydany przez Pocztę Polską z okazji 900-lecia głogowskiej Kapituły Kolegiackiej.

[ TEMATY ]

kolegiata

Głogów

Karolina Krasowska

Ks. kan. Rafał Zendran, proboszcz głogowskiej Koegiaty prezentuje znaczek pocztowy z okazji 900-lecia Kapituły Kolegiackiej

Ks. kan. Rafał Zendran, proboszcz głogowskiej Koegiaty prezentuje znaczek pocztowy z okazji 900-lecia Kapituły Kolegiackiej

- Głogowska Kolegiata obchodzi 900-lecie. To bardzo miło, że Poczta Polska zrobiła nam taki piękny prezent, a mianowicie znaczek, który wychodzi w milionowym obiegu do Poczty Polskiej, ale też do wszystkich użytników, którzy zakupując go i wysyłając list będą mogli chociaż przez chwilę zobaczyć, że to ważny zabytek nie tylko dla Głogowa, ale też i dla regionu Polski - mówi ks. kan. Rafał Zendran, proboszcz głogowskiej Kolegiaty. 

Na znaczku znajduje się gotycki posąg księżnej głogowskiej Salomei, który obecnie znajduje się w Poznaniu, a także sama bryła Kolegiaty na tle sklepień, które jak tłumaczy ks. Zendran pokazują, że światynia została odnowiona, bo w czasie drugiej wojny światowej została zbombardowana i kompletnie zniszczona. 

- Bardzo się cieszymy, że Muzeum Archeologiczno-Historyczne jest miejscem kolejnego wydarzenia historycznego, bo bez wątpienia z takim mamy tu do czynienia. Dzięki determinacji środowiska głogowskich filatelistów, a w szczególności ludzi związanych z pasją historyczną i miłością do miasta Głogowa na czele z panem Dariuszem Czają, inicjatorem tego przedsięwzięcia, które się sfinalizowało, a które było marzeniem wielu osób, żeby Głogów jako miasto zafunkcjonował również na znaczku pocztowym. Dlatego bardzo dobrze się stało, że udało się to zrobić przy okazji 900-lecia głogowskiej Kapituły głogowskiej. Odbudowana Kolegiata to duma naszego miasta, najstarszy i kluczowy obiekt dla Kościoła na tych ziemiach, więc tym bardziej to wszystko się zgadza - mówi Waldemar Hass, dyrektor Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Głogowie. 

- Ciekawą rzeczą, którą widzimy na znaczku jest Kolegiata odbudowana. Kilka dekad temu nikt w Głogowie nie sądził, że kiedykolwiek zostanie podniesiona z ruin, a dzisiaj jesteśmy świadkami powrotu tego obiektu nie tylko w świadomości ludzi i mieszkańców Głogowa, ale tego regionu Polski, bo mówimy tu o najstarszej Kolegiacie na Śląsku - dodaje Hass.

W konferencji wzięli udział prezydent miasta Głogowa Gabriel Rokaszewicz, przedstawiciele Poczty Polskiej, Dariusz Czaja - przedstawiciel Towarzystwa Ziemi Głogowskiej oraz Adam Kęstowicz - szef Koła Polskiego Związku Filatelistów. 

2020-09-25 17:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kaplica odzyskuje blask

2020-10-25 12:59

[ TEMATY ]

Głogów

kościół pw. Bożego Ciała

kaplicya maryjna

Fb/Parafia pw. św Mikołaja Głogów

W kościele pw. Bożego Ciała w Głogowie zakończył się kolejny etap renowacji kaplicy maryjnej.

Podczas ostatniej wojny kościół na tyle ucierpiał, że nie zachowało się zbyt wiele z pierwotnego wystroju. Dzięki pracy konserwatorów udało się przywrócić w kaplicy dawne malowidła. Dzisiaj w niedzielę 25 października po każdej Mszy św. proboszcz ks. kan. Stanisław Brasse prezentuje szczegóły wykonanych prac.

CZYTAJ DALEJ

Ocalmy dzieci z Michałowskiego

W Częstochowie działa (ciągle) Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla dzieci (wcześniej: Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny), który jest jedną z nielicznych placówek medycznych w Polsce przyjmującą dzieci z obciążeniami zdrowotnymi od pierwszych dni ich życia.

Zajmuje się malcami całościowo - zapewnia diagnozę lekarską, rozpoczyna leczenie i rehabilitację. Najczęściej dzieciaczki są porzucone przez biologicznych rodziców i bez specjalistycznej pomocy i rehabilitacji nie przeżyją.

Jednak Ośrodek w Częstochowie robi dla tych dzieci jeszcze jedną arcyważną rzecz - szuka i znajduje dla nich rodziny adopcyjne. Przez ostatnich 10 lat udało się znaleźć takich rodzin ponad 500.

Dlaczego więc od prawie roku trwa walka o ocalenie tego miejsca? Zarządzenie prezesa NFZ ograniczyło od stycznia 2012 r. środki na prowadzenie tego zakładu z 95 tys. zł miesięcznie do 45 tys. zł. Bernadetta Strąk, dyrektor placówki, mówiła, że ma do wyboru - albo nie podawać malcom lekarstw, albo zacząć je głodzić.

Urzędnicy twierdzą, że działają zgodnie z przepisami. Tymczasem działanie prawne pozbawione miłosierdzia jest zwyczajnym okrucieństwem. W sytuacjach podobnych do tej w Częstochowie, powinno się brać pod uwagę dobro dzieci, mieć odrobinę zdrowego rozsądku, że o współczuciu czy miłosierdziu nie wspominam. Nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe, urzędniku...

Obarczone chorobą i niepełnosprawnością dzieci wywiezione z ośrodka i ulokowane w szpitalach nie mają najmniejszych szans na odmianę losu. Żaden szpital nie będzie szukał dla nich rodzin adopcyjnych, bo tym się nie zajmuje. Chyba nikt nie wierzy, że obcinanie funduszy dla tego typu zakładu odbywa się w trosce o chore maluchy... Że ktokolwiek o nich w ogóle pomyślał. Dzieci skazuje się w ten sposób na szpitalną samotność i zapomnienie, którego nie życzymy najgorszemu wrogowi.

A walczący nieustannie o przetrwanie zakład pracuje świetnie - przeprowadził przy współpracy z ośrodkami adopcyjnymi do 97 proc. adopcji, czyli w praktyce niemal każde niepełnosprawne dziecko znajdowało rodziców. Czasem udawało się nawet skłonić tych biologicznych, którzy wcześniej niemowlaka porzucili, do zaopiekowania się nim. Personel powinien dostawać za taką pracę nagrody... tych kilka dzielnych i oddanych pracy kobiet przywraca wiarę w ludzką dobroć.

Dyrektor Strąk pukała do wielu drzwi, pisała pisma, prosiła o pomoc m.in. dziennikarzy. Dramat chorych maluchów stał się informacją dnia w największych serwisach informacyjnych. Ufne buzie malców kontrowano kamiennymi obliczami urzędników powtarzających uparcie, że działają zgodnie z prawem. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Dopiero, gdy sprawa nabrała politycznego charakteru, bo wmieszali się posłowie, okazało się, że jednak jakieś wyjście jest. Do Częstochowy przyjechali wysocy urzędnicy pionu ministerialnego z Warszawy. Okazało się, że wystarczy trochę pomyśleć i zakład opiekujący się pokrzywdzonymi przez los maleństwami będzie mógł dalej istnieć, bo będzie finansowany z dwóch źródeł - NFZ i pomocy społecznej. Z tym, że...

Z tym, że my, jak większość Polaków, już politykom nie wierzymy, ani deklaracjom urzędników mających władze decydowania o życiu i bycie innych. Także i my bacznie będziemy czekać na rozwój sytuacji. Czy skończy się na gadaniu jedynie, czy jednak placówka ta będzie ocalona...

* * *

Zaangażowanie personelu i wolontariuszy nie wystarczy - zakład potrzebuje nieustannej pomocy, aby wypełniać swoje podstawowe cele.
Warto wspierać to miejsce, bo dzięki niemu coraz rzadziej zdarzają się przypadki dzieciobójstwa i wyrzucania noworodków na śmietnik.

JAK MOŻNA POMÓC?

Ofiarując 1 procent swojego podatku, zlecając bankowi przelew stałej, niewielkiej kwoty, czy przekazując kosmetyki, pieluchy i żywność dla maluchów. Artykuły, które są zawsze potrzebne to:
Art. czystościowe: proszek do prania, płyny do płukania tkanin „sensitive”
Art. spożywcze: zupki, desery, soki dla niemowląt od 4 do 12 miesiąca (najlepiej firmy Hipp, seria z literką A dla alergików), kaszki ryżowe smakowe (malina, banan, brzoskwinia, jabłko)
Art. pielęgnacyjne: pieluchy jednorazowe - rozmiar 2/¾, środki pielęgnacyjne (kremy, oliwki, płyn do kąpieli, mydło, szampon), chusteczki nawilżające dla niemowląt, butelki do karmienia i pojenia, pieluchy tetrowe

DANE PLACÓWKI:

Adres korespondencyjny:
ul. Michałowskiego 30
42-200 Częstochowa
tel. (34) 325 77 90

CZYTAJ DALEJ

S. Chmielewska: żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu

2020-10-28 17:19

[ TEMATY ]

Małgorzata Chmielewska

Piotr Lorenc

S. Małgorzata Chmielewska

S. Małgorzata Chmielewska

„Żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu. Nawet temu, którego uważam za wroga” - napisała na swoim blogu odnośnie aktualnej sytuacji w kraju s. Małgorzata Chmielewska, przełożona Wspólnoty Chleb Życia. Zwróciła także uwagę, że najbardziej obrony potrzebuje Kościół nie w postaci budynków, ale ten, który tworzą starsi, niepełnoprawni, chorzy i bezdomni.

S. Chmielewska w swoim wpisie przedstawiła ostatnie działania podejmowane przez nią i jej współpracowników na rzecz starszych i niepełnosprawnych, bezdomnych oraz chorych. Za każdym razem podkreśliła, że wszyscy oni są również Kościołem, Ciałem Chrystusa i Jezusem cierpiącym.

„Właśnie stanęły kontenery przy domu dla chorych. W namiotach zimno, a punkt testowania ludzi bezdomnych pracuje ciągle. Wykonaliśmy już ok. 2500 testów. Ludzie bezdomni też są Kościołem. Ciałem Chrystusa” - brzmi jeden z opisów.

Zaapelowała, że tacy właśnie ludzie, którzy tworzą Kościół, potrzebują obrony. „Potrzebujemy, nie tylko my, lecz także wiele takich miejsc, które są Kościołem, licznych obrońców. Do wsparcia przy zbieraniu żywności, sprzątaniu, przewijaniu, wożeniu do lekarzy. Potrzebują ich DPS-y, w których personel jest na kwarantannie, potrzebują hospicja, potrzebują być może sąsiedzi, zwłaszcza starsi, samotni, na kwarantannie, mający niepełnosprawne dziecko lub dorosłego” - uwypukliła s. Chmielewska.

Przyznała przy tym, że nie podobają jej się ataki na budynki sakralne i inne. „Jednak one Kościoła nie zniszczą. Zniszczą budynek, trzeba będzie ponieść koszt remontu. Tylko kasy żal. Można by wydać sensowniej” - oceniła.

Wskazała też, że nie podobają jej się słowa pogardy i ataki na bliźnich. „Żadna, największa sprawa nie jest warta zadawania bólu. Nawet temu, którego uważam za wroga. Walka bez użycia przemocy jest trudną sztuką, lecz jedyną prowadzącą do zwycięstwa. Zwycięstwa dobra” - zakończyła wpis s. Chmielewska.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję