Reklama

Kościół

Kard. Baldisseri kończy 80 lat. Zmniejsza się Kolegium Kardynalskie

Włoski kardynał Lorenzo Baldisseri kończy jutro, 29 września, 80 lat. Tym samym nie będzie brał udziału w wyborze następcy papieża Franciszka. Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 219 członków; od jutra będzie 120 kardynałów elektorów, którzy mogą brać udział w konklawe. Kard. Baldisseri do połowy września br. był sekretarzem generalnym Synodu Biskupów. Jego następcą na tym stanowisku został biskup z Malty Mario Grech.

[ TEMATY ]

kardynałowie

Grzegorz Gałązka

Kard. Lorenzo Baldisseri urodził się 29 września 1940 r. w Barga w Toskanii, we Włoszech. 29 czerwca 1963 r. otrzymał święcenia kapłańskie i został inkardynowany do archidiecezji Lukka. W 1971 r. rozpoczął przygotowanie do służby dyplomatycznej na Papieskiej Akademii Kościelnej.

Reklama

15 stycznia 1992 r. został mianowany przez Jana Pawła II nuncjuszem apostolskim na Haiti oraz arcybiskupem tytularnym Diocletiana. Sakry biskupiej 7 marca 1992 r. udzielił mu ówczesny sekretarz stanu kard. Angelo Sodano. W 1995 r. został nuncjuszem w Paragwaju. W 1999 r. został przeniesiony do nuncjatury w Indiach, będąc akredytowanym również w Nepalu. W latach 2002-2012 był nuncjuszem apostolskim w Brazylii.

11 stycznia 2012 r. został sekretarzem Kongregacji ds. Biskupów. 7 marca 2012 r. został mianowany równocześnie sekretarzem Kolegium kardynalskiego. 21 września 2013 r. papież Franciszek mianował go sekretarzem generalnym Synodu Biskupów, z której to funkcji zrezygnował we wrześniu br.

Kard. Baldisseri jest z wykształcenia także pianistą. Koncertował i nagrał kilka płyt. Jako młody teolog uczył się śpiewu i gry na fortepianie w konserwatorium w Lukce.

2020-09-28 15:40

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Cantalamessa będzie nadal mieszkał w eremie

2020-11-29 14:32

[ TEMATY ]

kardynał

kardynałowie

Cantalamessa

archwwa.pl

Kaznodzieja Domu Papieskiego kard. Raniero Cantalmessa, który wczoraj odebrał insygnia godności kardynalskiej z rąk papieża Franciszka, nie przyjął sakry biskupiej i chce nadal pozostać zwykłym zakonnikiem. Włoski kapucyn będzie mieszkał w eremie pod Rzymem.

W rozmowie z dziennikiem „Avvenire” purpurat wyznał, że swą nominację uważa bardziej za „uznanie znaczenia słowa Bożego” w Kościele niż jego osoby, gdyż obecnie jego niemal wyłączną „służbą Kościołowi” jest i „z wyraźnej woli papieża Franciszka nadal będzie głoszenie Słowa w Domu Papieskim”.

Kapucyni są kaznodziejami papieskimi od 1743 r. O. Cantalmessa został zaproponowany do pełnienia tej roli w 1980 r. przez ówczesnego ministra generalnego kapucynów o. Pascala Rywalskiego. Rok wcześniej o. Rywalski zezwolił mu na porzucenie kariery wykładowcy uniwersyteckiego, by poświęcić się głoszeniu słowa Bożego.

- Jemu i jego rozeznaniu zawdzięczam ten wybór, który później mnie doprowadził do bycia kaznodzieją Domu Papieskiego, a także do przemierzania świata, aby głosić rekolekcje, łącznie z ubiegłorocznymi dla biskupów Stanów Zjednoczonych w samym środku skandali pedofilskich. Był moim ojcem duchownym, który w tej szczególnej chwili punktu zwrotnego w moim życiu odegrał specjalną rolę – przyznał kard. Cantalamessa.

Wyjaśnił, że należy do grona purpuratów powyżej 80. roku życia, którym nie powierza się już funkcji i obowiązków. – Nie powinien więc zbytnio zmienić się mój styl życia. Nadal będę mieszkał w eremie Miłosiernej Miłości w Cittaducale razem z kilkoma mniszkami klaryskami kapucynkami, dla których w pewnym sensie jestem kapelanem. Pamiętam tytuł wywiadu książkowego przeprowadzonego na moje 80. urodziny w 2014 roku: „Il bambino che portava acqua” (Dziecko, które nosiło wodę). Robiłem przez całe życie to samo, co w dzieciństwie, gdy nosiłem wodę żniwiarzom na polu dziadków. Zmieniła się tylko woda, którą zanoszę – słowo Boże – i zmienili się żniwiarze, wśród których w ciągu 40 lat jest trzech bardzo cierpliwych papieży: Jan Paweł II, Benedykt XVI i teraz Franciszek – powiedział kaznodzieja Domu Papieskiego.

Wyraził przekonanie, że „więcej jest zasługi w słuchaniu słowa Bożego niż w jego głoszeniu”, jednak jest wdzięczny Bogu za ten „szczególny przywilej możliwości bliższego poznania ludzi tak ważnych i tak pokornych jak św. Jan Paweł II, Benedykt XVI i papież Franciszek. – W rzeczywistości to oni głosili [słowo Boże] mnie i całemu Kościołowi, znajdując czas, by przyjść posłuchać słów prostego brata – wskazał kard. Cantalamessa.

Według niego Jan Paweł II był „postacią-gigantem, która przeżyła całe życie w obliczu świata i Boga”. Benedykt XVI to „niedościgły umysł, a jednocześnie głęboko pokorny, niezwykle rzadkie połączenie, przynajmniej w stopniu, jaki u niego jest widoczny”. Natomiast Franciszek jest „człowiekiem Ducha, który nie robi nowych rzeczy, ale czyni rzeczy nowymi”, to „kosmopolita, teolog, pasterz, o ile można ująć życie w jednym zdaniu”.

Kard. Cantalamessa od początku pandemii przebywa we wspomnianym eremie pod Rzymem, gdzie od lat spędza swe życie, z przerwami na wyjazdy związane z głoszeniem słowa Bożego. – Poświęcałem swój czas na modlitwę (mniej niż powinienem!), lekturę i krótkie przechadzki wokół eremu – ujawnił purpurat.

W zbliżających się kazaniach adwentowych w Domu Papieskim zamierza podjąć refleksję nad pandemią jako pretekstem do podkreślenia niektórych prawd, „przemilczanych przez obecną mentalność, jak: śmierć, życie wieczne, obecność Chrystusa - dzięki Wcieleniu - w barce tego naszego świata, często podczas burzy”.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: kard. Marx z majątku prywatnego utworzył fundację na rzecz ofiar pedofilii

2020-12-05 15:42

[ TEMATY ]

kard. Marx

nadużycia seksualne

ofiary pedofilii

Episkopat

Kard. Reinhard Marx założył fundację, która będzie wspierać ofiary nadużyć seksualnych i wniósł do niej znaczną część swojego prywatnego majątku. "Daję 500 000 euro na jej utworzenie", oświadczył arcybiskup Monachium i Fryzyngi w piątek w Monachium.

"Wykorzystywanie seksualne w kościele jest przestępstwem, które niszczy życie osób, które są nią dotknięte, a także stanowi duże obciążenie dla osób wokół nich. Winny stał się tutaj cały system kościelny. Molestowanie ma systemowe przyczyny i konsekwencje. Kościołowi i mnie osobiście zajęło dużo czasu, aby to zrozumieć i jeszcze to się nie zakończyło. Dlatego ważne jest, aby ustanowić fundację dla ofiar wykorzystywania seksualnego przez duchownych", oświadczył kard. Marx.

„Oczywiście wiem, że pieniądze nie mogą leczyć ran, ale środki finansowe są niezbędne, aby stworzyć przestrzeń, w której możemy kroczyć drogą nadziei i zbawienia, taka też jest nazwa fundacji fundacja Spes et Salus” - powiedział kardynał w wideoprzesłaniu zamieszczonym na portalu archidiecezji Monachium i Fryzyngi. Jak wyznał ujawnienie nadużyć zmieniło jego wiarę i sposób widzenia Kościół, przede wszystkim, jego postrzeganie w odniesieniu do osób poszkodowanych. Oprócz kościelnego mandatu do zajmowania się nadużyciami, zapewnienia prewencji i uznania cierpienia ofiar, nowa fundacja ma szczególny cel, jakim jest "duchowa reakcja na osoby dotknięte nadużyciami".

„W rozmowach z ofiarami stało się dla mnie również jasne coś, co mnie głęboko porusza, że ludzie ci mówią, że stracili wiarę w przestrzeni Kościoła. W przestrzeni Kościoła, w spotkaniu z ludźmi, z ludźmi Kościoła, ich wiara została zniszczona" - powiedział kard. Marx. Wyznał, że od tamtej pory to doświadczenie stale mu towarzyszy. "Pytanie brzmi, jak ma wyglądać nasza misja: czy możemy coś zrobić, aby pomóc ludziom ponownie odnaleźć wiarę? Czy możemy pracować z osobami, których to dotyczy, czy możemy otworzyć przed nimi drogę? To były względy, które doprowadziły do założenia fundacji ” - powiedział kardynał.

Kardynał wyjaśnił, że do fundacji wniósł większość swojego majątku prywatnego, który zgromadził się przez dziesięciolecia jego pracy jako rektora, profesora i biskupa. Kard. Marx wyraził nadzieję, że fundację wspomogą darowizny od innych. „To jest początek, praca dopiero się zaczyna, ale mam nadzieję, że inni się przyłączą, zarówno swoimi środkami finansowymi, jak i pomysłami” - powiedział.

Fundacja "Spes et Salus" (Nadzieja i Zbawienie) jest częścią Fundacji św. Korbiniana Archidiecezji Monachium i Fryzyngi i zamierza między innymi współpracować z Centrum Ochrony Dzieci Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego.

Kard. Marx był przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec od 2014 do marca 2020 roku. Przypadki nadużyć w kościele wstrząsają Niemcami od 2010 roku. W międzyczasie rozpoczął się długi proces wykrywania i wyjaśniania. We wrześniu 2018 roku, jako przewodniczący Konferencji Episkopatu, kardynał przedstawił szczegółowe studium naukowe dotyczące nadużyć w Kościele katolickim w Niemczech. Udokumentowano około 3700 przypadków nadużyć seksualnych popełnionych przez 1670 księży i zakonników w okresie od 1946 do 2014 roku.

CZYTAJ DALEJ

Jasna Góra: Pielgrzymka Dziewic i Wdów Konsekrowanych

2020-12-05 19:57

[ TEMATY ]

Jasna Góra

dziewica konsekrowana

wdowy konsekrowane

bp Arkadiusz Okroj

Karol Porwich /Niedziela

O tym, że katolik nie może pozwolić narzucić sobie „narracji, która paraliżuje ewangelizację”, nie może dawać się ograbiać z nadziei a ma być promotorem potęgi dobra – mówił na Jasnej Górze bp Arkadiusz Okroj, który przewodniczył Mszy św. w ramach duchowej pielgrzymki dziewic i wdów konsekrowanych.

Bp Arkadiusz Okroj, nawiązując w homilii do protestów na polskich ulicach, zauważył, że żyjemy w świecie, w którym ludzie wystawieni są na niewyobrażalne pokusy i przeżywają potężny kryzys wiary. W sercach wielu jest „gruz, hałas, a światło łaski nie może się przebić”. Uwrażliwiał, by katolicy byli czujni i umieli odczytywać znaki czasu, zauważali działania złego ducha, który próbuje, szczególnie w ostatnim czasie, „narzucić narrację, która paraliżuje ewangelizację’. Szatan chce nam zamknąć usta. A wobec zła mnie można milczeć – apelował bp Okroj.

– Właśnie dlatego zuchwalstwo ateistyczne sięga już w naszej ojczyźnie niemal do naszego gardła, sądząc w swoim zuchwalstwie, że będziemy milczeć. Bo gdybyśmy coś mówili, ale my jesteśmy uprzejmi dla wszystkich nieprzyjaciół Boga. Jeszcze moglibyśmy być uprzejmi dla prawdziwych nieprzyjaciół Boga, ale tu idzie o zwykłych handlarzy niewiary, którzy z ateizmu urządzili sobie po prostu zwykły sposób życia, bytowania”. Przestrzegał, że bierność ludzi wierzących wobec zła rozbroiła już wiele katolickich krajów.

- Nie możemy wpisać się do grona ludzi, również ludzi Kościoła, którzy kontemplują zło, którzy dają się w ten sposób ograbiać z nadziei. Naszym powołaniem jest promocja tego, co buduje nasze człowieczeństwo: wolności wewnętrznej, wiary, dobra, które jest owocem pracy i życia ludzi wiary. Jesteśmy uczniami Chrystusa i o tym nie możemy zapominać. Uczeń Chrystusa to ten, który ewangelizuje, głosi o potędze dobra. To co się dzieje ma nas wybić z bierności - apelował hierarcha

Zwrócił uwagę, że i w Kościele jest wiele gruzu, brudu, lęku ludzi przestraszonych, ale to w Kościele jest światło, którym są tez dobrzy ludzie, którzy nie dali się zastraszyć, walczą o odgruzowanie serca swojego i innych, którzy wierzą w życie, podejmują inicjatywy „wobec których szatan jest bezradny i nie da się ich zakrzyczeć, obrzucić błotem wulgaryzmów”. Do takich promotorów dobra bp Okroj zaliczył osoby konsekrowane.

Wskazując na stan dziewic konsekrowanych, wdów i wdowców konsekrowanych podkreślił, ze „wbrew wszystkiemu zainteresowanie tą formą życia nie maleje, przeciwnie – wzrasta”.

Podkreślił ich świadectwo w codziennym życiu, kiedy podejmują szereg inicjatyw, które są adresowane do ludzi, którzy potrzebują wsparcia. - W czasach spektakularnej manifestacji zła bądźcie znakiem nadziei. Bądźcie promotorkami Dobrej Nowiny, promotorkami wartości ewangelicznych, czystości, wewnętrznej wolności. Niech Pani Jasnogórska nie przestaje was wspierać w życiu konsekrowanym, które realizujecie w świecie, w stanie dziewic i wdów. Dobrze, że jesteście w tych czasach pośród nas - mówił bp Okroj.

Dziewice i wdowy konsekrowane nie tworzą zgromadzeń, składają swoje śluby na ręce biskupa ordynariusza. Takie życie wybrało do tej pory w Polsce ponad 340 dziewic i 360 wdów.

Przed aktem konsekracji zarówno kandydatki do stanu dziewic i wdów konsekrowanych przechodzą odpowiednią formację, poznają istotę powołania, historię danego stanu oraz współczesnych wymagań Kościoła.

Dziewice i wdowy konsekrowane składają swoje śluby na ręce biskupa ordynariusza. Obrzęd konsekracji ma uroczysty i publiczny charakter.

Kobiety, które włączane są do grona dziewic konsekrowanych, przyjmują z rąk biskupa symbole: obrączkę - znak zaślubin z Chrystusem oraz brewiarz - narzędzie osobistego uświęcenia przez modlitwę.

Do stanu wdów może wejść ktoś, kto żył w sakramentalnym związku małżeńskim, który ustał z powodu śmierci współmałżonka. Znany ze starożytności wymóg jednego małżeństwa już nie obowiązuje. Nie ma też wyznaczonej dolnej granicy wieku, choć przyjmuje się, że nie może to być osoba zbyt młoda. Kandydat lub kandydatka musi cieszyć się dobrą opinią, wyrazić gotowość do zaangażowania – w miarę możliwości i predyspozycji – na rzecz parafii i diecezji oraz odbyć odpowiednie przygotowanie. Ostateczną decyzję podejmuje biskup lub delegowany przez niego kapłan. Musi on mieć moralną pewność, że wdowa wytrwa w życiu czystym i poświęconym Bogu.

Stan dziewic i wdów konsekrowanych w Kościele jest starszy od zgromadzeń zakonnych. Po wiekach przerwy Kościół powrócił do konsekracji dziewic w latach 60. ubiegłego stulecia dzięki papieżowi Pawłowi VI, a w 1994 r. w czasie Synodu Biskupów w Rzymie Jan Paweł II przypomniał o praktyce wdowieństwa konsekrowanego.

W 2018r. Stolica Apostolska wydała Instrukcję o dziewicach konsekrowanych „Ecclesia Sponsae Imago”. Jest to pierwszy tej rangi dokument na temat.

Obok dziewic i wdów konsekrowanych, w Polsce rozwija się też trzecia forma indywidualnego życia konsekrowanego – życie pustelnicze.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję