Reklama

Wiadomości

Wiceminister zdrowia: będą większe kontrole obowiązku zakrywania ust i nosa w sklepach

Będą większe kontrole obowiązku zakrywania ust i nosa w sklepach; nie będzie już upominania, tylko będą kary - podkreślił w czwartek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Jak zaznaczył, przy dużej liczbie osób w sklepie może dochodzić do zakażeń.

2020-10-01 09:19

[ TEMATY ]

koronawirus

Adobe Stock

Wiceminister zdrowia w Polskim Radiu 24 wyraził zaniepokojenie, że część Polaków nie zakrywa w sklepach czy galeriach handlowych ust i nosa, nie chroniąc tym samym siebie i pozostałych przed zakażeniem koronawirusem. "Będą na pewno w tej chwili większe kontrole. Nie będzie już upominania, tylko niestety będą kary" - podkreślił.

Sklep - zwrócił uwagę Kraska - to miejsce, gdzie przy dużej liczbie osób może dochodzić do zakażeń. "Maseczka, dystans, dezynfekcja - pamiętajmy o tym na co dzień" - zaapelował.

Reklama

Wiceszef MZ zapytany też został o skuteczność kar za nieprzestrzeganie obowiązujących obostrzeń. Jak wskazał, prawnicy MZ uważają obecne przepisy za wystarczające do nakładania kar. "Jeżeli będzie taka potrzeba, na pewno w jakiś sposób uszczegółowimy te przepisy" - dodał.

Kraska dopytywany był ponadto, czy należy spodziewać się zaleceń Ministerstwa Zdrowia na okres Wszystkich Świętych, który przypada za miesiąc. W okresie tym - jak zauważył - wielu Polaków przemieszcza się po Polsce, aby odwiedzić groby bliskich. "Jest duże niebezpieczeństwo, że będziemy roznosić, niestety, koronawirusa po całym kraju.

"Myślę, że wydamy zalecenia na ten okres Wszystkich Świętych, abyśmy jednak ograniczyli te nasze wyjazdy, bo na pewno będzie to stwarzało duże niebezpieczeństwo" - powiedział. Zalecenia, według wiceszefa MZ, pojawią się na tydzień-dwa przed 1 listopada.

Ocena: +1 -8

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stawiennictwo żołnierzy WOT zgodne z planami

2020-10-31 16:28

[ TEMATY ]

WOT

koronawirus

WOT

Piątek, 30 października był pierwszym dniem w dotychczasowej blisko czteroletniej historii Wojsk Obrony Terytorialnej, kiedy wszyscy żołnierze formacji otrzymali wezwania do natychmiastowego stawiennictwa w swoich jednostkach.

Powodem wezwania była potrzeba uzupełnienia wybranych kompetencji przez cały stan osobowy oraz dokonanie synchronizacji działań we wszystkich liniach wysiłku operacji Trwała Odporność do końca 2020 roku.

Przekroczenie progu 20 tys. zachorowań dziennie było w planach resortu obrony narodowej, punktem, który formalnie uruchamia dodatkowe zaangażowanie Sił Zbrojnych do wsparcia działań przeciwepidemicznych. Już w czwartek po południu rozpoczęło się alarmowanie żołnierzy. Wyjątkowa sytuacja z jaką mamy obecnie do czynienia wymusiła elastyczne podejście do powołania. Zgonie z wytycznymi Dowództwa WOT ze stawiennictwa zostali zwolnieni żołnierze zatrudnieni w systemie ochrony zdrowia, komunikacji miejskiej, transporcie międzynarodowym oraz druhowie OSP zaangażowani w działania przeciwkryzysowe.

Łącznie do jednostek WOT oprócz ponad 2 220 żołnierzy dzisiaj zaangażowanych w operację, przybyło dodatkowo 19 503 żołnierzy, co stanowi 84% stanów osobowych. Należy podkreślić, iż stawiennictwo na planowane szkolenia żołnierzy (organizowane w dni wolne) w latach 2017-2019 kształtowało się na poziomie statystycznym od 88 do 95% żołnierzy.

Do godzin popołudniowych 1 listopada żołnierze WOT odbywają szkolenia w jednostkach wojskowych, które są ukierunkowane na nabycie kompetencji, które zostaną wykorzystane w działaniach przeciwkryzysowych. Są to szkolenia medyczne, , przeciwepidemiologiczne, ale też topografii wojskowej na potrzeby zwiększonego zaangażowania w monitoring kwarantanny. Przeglądowi i uzupełnieniu jest też poddawane całe wyposażenie medyczne, w tym to wydane na żołnierzy OT.

Oprócz samych szkoleń dowódcy wszystkich szczebli dzisiaj i jutro opracują plany służb i powołań swoich żołnierzy do końca roku. Celem jest ich zdekonfliktowanie z osobistymi i zawodowymi zobowiązaniami żołnierzy w długookresowej perspektywie czasu.

Żołnierzom WOT w czasie obecnego powołania zostanie też wydane do całodobowej dyspozycji niemal 2 000 plecaków medycznych. Otrzymają je Ci żołnierze, którzy posiadają kompetencje co najmniej na poziomie Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Żołnierze Ci otrzymali polecenie dysponowania nimi w domu, pracy oraz w czasie innych czynności codziennych np. w szkole, sklepie oraz innych miejscach.

Docelowe zaangażowanie wojska we wsparcie walki w koronawirusem ma wkrótce osiągnąć wskazany przez ministra obrony narodowej poziom 20 tys. żołnierzy. Oprócz żołnierzy WOT w działania szeroko angażowani są żołnierze zawodowi z jednostek z innych rodzajów sił zbrojnych podległych Dowództwu Generalnemu RSZ, Inspektoratowi Wsparcia SZ oraz Dowództwu Garnizonu Warszawa.

Dowództwo WOT szczególne docenia postawy pracodawców żołnierzy i kieruje do Nich słowa żołnierskiego podziękowania. Dołożymy wszelkich starań by planowane służby żołnierzy w jak najmniejszym stopniu wpłynęły na ich cywilną aktywność zawodową.

płk Marek Pietrzak

Rzecznik prasowy WOT

CZYTAJ DALEJ

„Niedziela” w obronie zwykłych księży

2020-10-30 13:20

[ TEMATY ]

apel

księża

źródło: episkopat.pl

Szanuję wszystkich księży. Najbardziej tych zwykłych, szeregowych, proboszczów i wikariuszy, penitencjarzy i katechetów pracujących wśród wszystkich – bez specjalizacji: wśród starszych i młodszych, zdrowych i chorych, wśród robotników i inteligencji.

To od ich pracy oraz zaangażowania w dużej mierze zależy los Kościoła, ale także społecznej wspólnoty – w sensie ogólnym – polskiej wspólnoty. Mam wrażenie, że zbyt mało, zbyt rzadko się o tym mówi, a za to częściej słychać narzekania na klerykalizm, na fatalny stan duchowieństwa itd. Wyobrażam sobie, że dla kapłana podążającego wiernie drogą odkrytego przed laty powołania to musi być bolesne i kapłan ten musi codziennie odnawiać na nowo swoją więź z Chrystusem, wpatrując się w Tego, który był fałszywie oskarżony i za niepopełnione winy skazany. Musi to czynić, aby nie stracić sensu codziennej, żmudnej posługi: szafowania sakramentów, w tym szczególnie Eucharystii, siadania do konfesjonału, aby dźwigać ludzkie boleści, towarzyszenia swoim parafianom od początku do końca: od chrztu, przez sakrament Komunii św., bierzmowania, małżeństwa, aż po namaszczenie w chorobie i później po złożenie do grobu.

Księża w duszpasterstwie są z ludźmi od początku do końca. Na dobre i na złe z powierzonym sobie ludem. Chciałoby się, żeby ta praca, chociaż w minimalnym stopniu, była doceniona, choć pewnie dziś częściej niż wcześniej zwykli duchowni muszą sobie przypominać, że zostali posłani – być może śpiewali im to na prymicjach – na „pracę bez nagrody”. Jak napisałem, chciałoby się, żeby od czasu do czasu to docenić, żeby dać atakowanym dziś zewsząd księżom (którzy na dodatek w wielu przypadkach kładąc się spać, nie są pewni czy rano zobaczą swój kościół w całości) nieco oddechu.

Dlatego mam żal do sygnatariuszy „Apelu zwykłych księży”, który może sprawiać wrażenie i być odebrany jako kolejny atak na prawdziwie „zwykłych księży” właśnie. Proszę się nie obrażać, ale tak to może być odczytane, a na pewno tak zostało to zinstrumentalizowane przez niechętne Kościołowi media, których – tak się składa – przynajmniej część sygnatariuszy apelu jest ulubieńcami i stałymi bywalcami. Być może ten apel, chciałbym, żeby tak było, wynika ze zwykłej nieznajomości prawdziwego życia parafialnego – takiego zwykłego, przeciętnego, ktoś może powiedzieć – nudnego, w tym sensie, że nie jest materiałem na newsa.

Proszę jednak, Drodzy Księża Sygnatariusze, wierzyć, że nie ma w tej zwykłej duszpasterskiej robocie nic z agresji, nic z przemocy, nic z ksenofobii, nic z szowinizmu, dyskryminacji czy wykluczania. Po prostu to krzywdząca nieprawda i ma prawo zapytać się w pokorze siebie i Pana Jezusa jeden, drugi, trzeci proboszcz, wikariusz, penitencjarz, katecheta: „Czego oni ode mnie u licha chcą?”.

Tym bardziej że znaki z ulicy mogą wskazywać – oby to było tylko fałszywe przekonanie – że są tacy, którzy chcieliby go udusić gołymi rękami. Na ulicy ciężko dostrzec wolę dialogu, choć – mimo wszystko – w imię Ewangelii – powinniśmy próbować. A skoro mowa o Ewangelii, jeśli w apelu powołujecie się właśnie na nią, to bądźcie jej bezgranicznie wierni i nie traktujcie jej instrumentalnie.

Jeżeli zgadzasz się z treścią artykułu, i pragniesz stanąć w obronie naprawdę zwykłych księży, kapłanów towarzyszących nam w codziennym życiu na dobre i na złe, ZŁÓŻ SWÓJ PODPIS

CZYTAJ DALEJ

Zbrodnia Katyńska tematem konkursu

2020-10-31 16:47

TD

Zbrodnia Katyńska tematem konkursu IPN

Celem konkursu jest popularyzowanie wiedzy o Zbrodni dokonanej przez NKWD na obywatelach polskich w 1940 roku, a także losów jeńców obozów specjalnych NKWD i ich rodzin oraz form upamiętnienia ofiar.

Instytut Pamięci Narodowej w Kielcach zaprasza do udziału w konkursie uczniów szkół podstawowych (klasy VI-VIII) oraz ponadpodstawowych z województwa świętokrzyskiego. Zadaniem uczestników konkursu jest przygotowanie pracy w formie vloga na temat wybranej ofiary Zbrodni Katyńskiej (ze szczególnym uwzględnieniem jej losów po 17 września 1939 r.) lub miejsc: kaźni, pochówku bądź upamiętnienia.

Zgłaszania szkół organizatorzy przyjmują do 18 grudnia 2020 roku na adres: ilona.religa@ipn.gov.pl. Regulamin konkursu i karta zgłoszenia dostępne na stronie: https://bit.ly/3jAcVFQ

W tym roku 30-lecie istnienia obchodzi Stowarzyszenie Kielecka Rodzina Katyńska. Dzięki staraniom kombatantów Armii Krajowej wspieranych przez Rodzinę Katyńską powstał m.in. monument, będący symbolem katyńskiego ludobójstwa. Pomnik, dwukrotnie rozbudowywany w latach 1996 i 2016, upamiętnia 396 ofiar zbrodni z regionu świętokrzyskiego.

Zbrodnia Katyńska popełniona przez Sowietów wiosną 1940 r. był mordem bez precedensu. Ofiarą padło co najmniej 21 857 obywateli polskich. Zbrodnia zebrała tragiczne żniwo również wśród mieszkańców Kielecczyzny. Aż 11% zamordowanych było związanych z przedwojennym województwem kieleckim.

Konsekwencją ludobójstwa było kłamstwo katyńskie, zwane kłamstwem założycielskim Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Wywarło ono olbrzymi wpływ na najnowszą historię Polski. Przemiany zapoczątkowane w Polsce w 1989 r., dały początek walce o prawdę. Pionierami odkłamywania historii byli najbliżsi ofiar zbrodni – najczęściej żony i dzieci zamordowanych. Wśród nich krewni ofiar, mieszkańcy ziemi świętokrzyskiej, którzy utworzyli Stowarzyszenie Kielecka Rodzina Katyńska

Agnieszka Dziarmaga

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję