Reklama

Kościół

Abp Sorrentino: nie jest prawdą, że ciało Carla Acutisa pozostało nienaruszone

Nie jest prawdą, że ciało przyszłego błogosławionego Carla Acutisa pozostało w stanie nienaruszonym – oświadczył ordynariusz diecezji Asyż-Nocera Umbra-Gualdo Tadino abp Domenico Sorrentino. Beatyfikacja włoskiego nastolatka odbędzie się 10 października w Asyżu.

2020-10-02 14:25

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Carlo Acutis

facebook.com/cristianitoday

Hierarcha wyjaśnił, że podczas ekshumacji na cmentarzu w Asyżu 23 stycznia 2019 roku, dokonanej w związku przeniesieniem trumny z ciałem Acutisa do sanktuarium Ogołocenia, stwierdzono, że znajduje się ono „w stanie transformacji właściwej zwłokom”. Ponieważ upłynęło niewiele lat od pochówku (Acutis zmarł w 2006 roku), różne części ciała, choć poddane zmianom, znajdowały się nadal w swym anatomicznym połączeniu.

Reklama

W 41 NUMERZE TYGODNIKA KATOLICKIEGO "NIEDZIELA" DOŁĄCZONY BĘDZIE OBRAZEK Z WIERUNKIEM I MODLITWĄ NOWEGO BŁOGOSŁAWIONEGO CARLA ACUTISA (Niedziela nr. 41/11.10.2020 r.)

Zwłoki poddano „takiej konserwacji i konsolidacji, jaką zazwyczaj praktykuje się, by godnie wystawić do czci wiernych ciała błogosławionych i świętych”. – Szczególnie udała się rekonstrukcja twarzy za pomocą silikonowej maski – ujawnił abp Sorrentino.

Poinformował też, że „możliwe było uratowanie cennej relikwii serca, która będzie wykorzystana w dniu beatyfikacji”.

Ocena: +29 -5

Reklama

Wybrane dla Ciebie

6-letni Antoś napisał list do bł. Carlo Acutisa!

2020-10-22 07:58

[ TEMATY ]

Carlo Acutis

vaticannews.va

"Drogi Carlo! Chcę się z Tobą zaprzyjaźnić i zapraszam Cię do mojego 'Klubu Żartownisiów' – tak zaczyna się list sześcioletniego chłopca, który wspólnie ze swoją mamą wziął udział w konkursie „Niedzieli” pt. #OdkrywamyCarlo.

Prezentujemy treść listu Antosia, który przekazała nam jego mama, Czytelniczka "Niedzieli" p. Kasia:

"Drogi Carlo! Chcę się z Tobą zaprzyjaźnić i zapraszam Cię do mojego 'Klubu Żartownisiów'. Pomóż mi ukształtować serduszko, żebym nawrócił innych ludzi. Pomóż mi być dobrym chłopcem. Chcę być podobny do Ciebie jak dorosnę. Pozdrów ode mnie Boga, św. Antoniego i wszystkich z mojej rodziny. Poczekajcie na mnie! Kiedyś przyjdę. Antoś"

Jeszcze kilka informacji od mamy chłopca:

Antoś założył "Klub Żartownisiów" i zaprasza do niego dzieci z przedszkola, kuzynostwo, a ostatnio młodszego brata (uśmiech). Warunek przyjęcia - trzeba go rozśmieszyć. Carlo się to udało ;)

Opowiadałam Antosiowi, że mama Carlo mówiła, iż był zabawnym chłopcem np. kiedy szedł do kościoła na spotkanie z Maryją mówił, że idzie na randkę. To bardzo rozbawiło synka i stąd ten pomysł, żeby zaprosić go do klubu. Dodam jeszcze, że jestem bardzo wdzięczna mamie Carlo za świadectwo. Mieliśmy wątpliwości, czy posyłać Antosia do Wczesnej Komunii. Na chwilę przed podjęciem decyzji trafiłam na wywiad z Antonią Salzano. Bardzo mnie wzruszył... To czego najbardziej pragniemy dla naszych dzieci to świętość. A skoro "Eucharystia to autostrada do Nieba" - jak mawiał Carlo - to ruszamy w tę drogę ;)

W maju Antoś jako 7-latek przystąpi do Wczesnej Komunii. 4-letnie bliźnięta (Zuzia i Ksawery) również bardzo polubiły Carlo. Razem ze starszym bratem posyłają mu buziaki do Nieba i co wieczór na modlitwie mówią: "Błogosławiony Carlo módl się za nami". A najmłodsza 16-miesięczna Marysia uczy się od starszego rodzeństwa :)

Niech bł. Carlo kształtuje serca naszych dzieci i nasze! Jesteśmy wdzięczni, że mamy nowego przyjaciela rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Maryja działa cicho i skutecznie

2020-10-27 09:00

[ TEMATY ]

różaniec

Wojownicy Maryi

Męski Różaniec

Archiwum prywatne

Dlaczego współczesny mężczyzna sięga po Różaniec, w czym może mu pomóc ta modlitwa oraz czy Maryja pomaga zwyciężać w codzienności, w specjalnym wywiadzie dla „Niedzieli” opowiada Przemysław Janiszewski, teolog, autor książki „Odnieść Zwycięstwo. Różaniec Wojownika Maryi”, prowadzący kanał Moc w słabości, Wojownik Maryi z łódzkiej wspólnoty.

Damian Krawczykowski: Tytuł Twojej książki to "Odnieść Zwycięstwo". Maryja naprawdę pomaga Ci zwyciężać w Twojej codzienności?

Przemysław Janiszewski: Pomoc Maryi jest jak Jej obecność i działanie w Ewangelii: Cicha i skuteczna. Możesz spytać: Skąd zatem wiem, że to Ona mi pomaga? Odpowiedź jest prosta: Ilekroć zaczynam dzień od różańca świętego, tylekroć wszystko co spotyka mnie przez cały dzień, układa się po Bożemu. Nawet wówczas, kiedy paradoksalnie coś idzie nie po mojej myśli. Gdy napotykam problemy, dosięgają mnie utrapienia i ciemność wkrada się do mojego serca. Wtedy Maryja, Pełna Łaski - czyli pełna pomysłów Boga a nie swoich na moją szczęśliwość, zawsze kieruje mnie w stronę Chrystusa, który już wcześniej przeszedł życiową drogę każdego z nas.

Wiemy o tym na podstawie rozważania tajemnic różańca świętego, które składają się z momentów zarówno radosnych, jak i bolesnych, pełnych chwały (sukcesów) i światłości rozświetlającej mroki naszej duszy.

Św. Ojciec Pio zwykł mawiać, zachęcając do codziennej modlitwy różańcowej, abyśmy każdy dzień zaczynali z Maryją za rękę, to znaczy od różańca - aby diabeł od pierwszych minut nowego dnia nie miał dostępu do naszego serca, duszy i umysłu. Pamiętajmy, że to Maryja niejako sprowokowała i przyspieszyła publiczną działalność Chrystusa, odczytując pragnienia weselników w Kanie Galilejskiej i prosząc swojego Syna o cud przemiany wody w wino - prosząc o cud dla nich, zlecając im tylko jedno zadanie, które my powinniśmy realizować przez całe swoje życie: Zróbcie WSZYSTKO cokolwiek mój Syn wam powie.

Już samo kroczenie za Maryją, której demon unika jak ognia, jest odnoszeniem zwycięstw, bo idziemy do tego, w którym Ona złożyła całą swoją nadzieję: Do Wszechmogącego Boga w Trójcy Jedynego, Zwycięzcy śmierci i wszelkiego zła.

A czy zawsze tak było? Od zawsze byłeś blisko Boga?

Zdecydowanie nie. To znaczy, wydawało mi się, że jestem już wystarczająco blisko Boga, ale kiedy coś nie układało się po mojej myśli, buntowałem się przeciwko Niemu, oskarżając Go, że mnie zostawia samego ze wszystkim, co mnie trapi i budzi we mnie lęk. Skutkowało to „schizofrenią duchową” - tak to czasami nazywam, czyli Bóg jest „fajny i miły” tylko wtedy, kiedy mi jest „fajnie i miło”. Kiedy ciemność ogarnia moje życiowe plany i zamiary, kiedy słabość wyciąga po mnie swoje kleiste łapy, wtedy Pan Bóg nie jest już „dobrym Bogiem”, ale „egoistą, który dba tylko o siebie”.

Takie myślenie często dopadało mnie w momentach życiowych prób. Odsuwałem się od Boga, co w praktyce oznaczało zerwanie sakramentalnej z Nim więzi. Zatem sam się od Niego odcinałem, mając potem pretensje do… Niego, że mnie zostawił. A przecież Bóg nie jest tyranem, który będzie nas zmuszał do szczęścia, ale Miłością - tak definiuje Go św. Jan w pierwszym swoim liście, który bardzo poważnie traktuje naszą wolność, nie łamiąc jej, ale prosząc o zgodę na wejście ze Swoją wszechmocą do naszej codzienności.

Dopiero wspólnota Wojowników Maryi i ks. Dominik Chmielewski jako jej duchowy opiekun ukazała mi nową perspektywę oddawania swoich słabości Bogu: Przez ręce Maryi jako zawierzenie Chrystusowi, Jedynemu Pośrednikowi do Ojca. Kiedy Maryja zabiera się za Twoje życie, to wiedz, że stanie się ono na Jej wzór: Pełne Łaski.

Wielu Różaniec kojarzy jedynie z pobożnymi starszymi paniami, siedzącymi gdzieś tam w kościelnej ławie, odmawiającymi "zdrowaśki". Ty swoją książką pokazujesz, że Różaniec może stać się bronią współczesnego mężczyzny..

Tak - i jest to „broń” niezwykle skuteczna. Broń wykorzystywana na najtrudniejszym froncie, tzn. w walce duchowej. W boju z siłami niewidzialnymi, które wymykają się ludzkim kategoriom definiowania ich. To nie jest bój na poziomie emocjonalnym czy nawet tylko racjonalne. Tu potrzeba dwóch skrzydeł, o których niegdyś pisał św. Jan Paweł II w encyklice „Fides et ratio”: Wiary i rozumu.

Dlatego podczas różańca Maryja uczy nas spoglądania na życie Jej Syna - Zbawiciela, oczami pełnymi wiary, nadziei i miłości. W tej „wojnie” obowiązują inne reguły, innego typu ekwipunek jest niezbędny. Wróg - demon posługujący się pokusami, które spersonalizowane są tak, aby działały na nasze wady, jest bezwzględny: stawką jest życie lub śmierć wieczna.

Modlitwa różańcowa - wspierana lekturą Słowa Bożego i życiem sakramentalnym, jest idealna dla współczesnego, zabieganego, nierzadko żyjącego w lęku mężczyzny.

Różaniec bowiem można odmawiać zawsze i wszędzie. Nawet na palcach. On uczy nas budowania w sobie Bożego, czyli trwałego pokoju - wprowadza nas w przestrzeń milczenia i duchowego oddechu niezbędnego, aby - mówiąc krótko, nie zwariować pośród gwaru i pędu codzienności.

Twoja książka oprócz odniesień do męskiej duchowości maryjnej, zawiera także część praktyczną. Czy rozważając tajemnice Różańca z książki mamy szansę na zmiany w naszym życiu?

Zdecydowanie. Przykłady świadectw nawrócenia i wiary męskich serc spisałem w książce. To są faceci, których często we wspólnocie Wojowników Maryi nazywamy „odzyskanymi z ulicy”.

Posłużę się przykładem, którego nie ma w książce, a dotyczy jednego z naszych współbraci z łódzkiej wspólnoty WM. Facet deal’ował narkotykami, był intensywnie poszukiwany przez organy ścigania. Brał udział w bójkach i podczas jednej z takich - pisząc brutalnie: wykonując swoje „zawodowe, deal’owskie obowiązki” pobił pewnego typa do nieprzytomności. Został ujęty przez Policję. Skazany na dwa lata więzienia. Nie wiedząc co robić, aby uniknąć kary - z sobie i po ludzku niewiadomych przyczyn sięgnął po… różaniec. Po ludzku to jakaś kompletna bzdura. Idąc na salę rozpraw, odmawiał różaniec, modląc się o uniknięcie kary i… wyrok więzienia został mu w ostatniej chwili zamieniony na karę finansową.

Jego nie trzeba przekonywać, że Maryja działa cicho i skutecznie. Ona tak ma z natury - Niepokalanej natury. Pytanie: Czy znajdę w sobie tyle ludzkiej alogiki i Boskiej wiary, aby zawierzyć Jej i pozwolić, aby to Ona kierowała moimi krokami. Idąc z Maryją, Pełną Łaski możesz być pewien, że cel nigdy się nie zmieni: Niebo.

Współczesny mężczyzna to przeważnie człowiek żyjący w biegu, nastawiony na zdobywanie, osiąganie sukcesów. Czy Różaniec może być tą "deską ratunku" rzucaną przez Boga mężczyznom XXI wieku?

Współczesnemu mężczyźnie bardzo łatwo jest dać się wciągnąć w wir zapędzonej i niejednokrotnie moralnie zapętlonej codzienności. Utknąć w szarości, w której nie ma jasnej perspektywy, gdzie zmierzać.

Maryja paradoksalnie nie odrywa nas od codzienności, ale przez nią przeprowadza, wskazując na Różaniec. Podczas tej modlitwy razem z Nią przechodzimy przez wszystkie etapy życia Chrystusa - etapy, które pokrywają się z naszym życiem.

Rozważamy bowiem zarówno tajemnice radosne, jak i bolesne, chwalebne (po ludzku można je nazwać pełnymi sukcesu) oraz dające nam światło w rozwiązywaniu naszych problemów.

W życiu, jak w Różańcu: Są momenty triumfu, lęku, cierpienia, szczęścia i nieoczekiwanych zwrotów akcji.

Maryja, z którą modlimy się podczas różańca i która wstawia się za nami u Swojego Syna, zdaje się mówić: Zobacz, mój Syn już to wszystko przeszedł, On to wszystko (oprócz grzechu) zna, On nad tym panuje, bo przecież nawet ze śmierci - a zatem z sytuacji bez wyjścia, wyprowadził zwycięstwo.

Przemowę do Twojej książki napisał ks. Dominik Chmielewski, a Ty sam należysz do Wojowników Maryi. W jaki sposób zachęciłbyś w dwóch zdaniach współczesnego faceta, aby odłożył smartfon, a chwycił za różaniec?

Zachęciłbym tak, jak sam siebie zachęcam, kiedy po ludzku po prostu albo nie chce mi się modlić, albo uważam, że nie mam czasu na modlitwę. Abp Grzegorz Ryś niezwykle trafnie zdefiniował istotę modlitwy, mówiąc: Modlisz się wtedy, kiedy zgadzasz się „stracić” czas dla Boga.

Zatem: Mężczyzno, zrób sobie przerwę w codziennych obowiązkach, pozwól sobie odetchnąć i nabrać powietrza, aby na wszystko co nosisz w sercu, spojrzeć odświeżonym, widzącym więcej wzrokiem: Weź różaniec i zacznij oddychać jego słowami. Resztę zrobi Maryja, a właściwie Wszechmocny, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych.

Owoce ujrzysz baaaardzo niebawem.

__________________________________

Przemysław Janiszewski, autor kanału Moc w słabości (Zobacz), Wojownik Maryi z łódzkiej wspólnoty.

Więcej o książce "Odnieść Zwycięstwo", wyd. Esprit: Zobacz

esprit.com.pl

CZYTAJ DALEJ

Przedstawiciele środowisk akademickich apelują o dialog w związku z wydarzeniami po orzeczeniu TK

2020-10-27 15:00

[ TEMATY ]

apel

pixabay.com

O podjęcie dialogu, uwzględniającego nie tylko polityczne racje, ale i wyniki badań naukowych, opinie kobiet, doświadczenia organizacji wspierających rodziny z dziećmi chorymi i niepełnosprawnymi - apelują wspólnie przedstawiciele kilku organizacji szkolnictwa wyższego i nauki.

Apel związany z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego skutkującym licznymi protestami podpisali przedstawiciele pięciu instytucji szkolnictwa wyższego i nauki: prof. Arkadiusz Mężyk - przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich; prof. Zbigniew Marciniak - przewodniczący Rady Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego; prof. Jerzy Duszyński - prezes Polskiej Akademii Nauk; Dominik Leżański - przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej i Aleksy Borówka - przewodniczący Krajowej Reprezentacji Doktorantów.

Przedstawiciele środowiska akademickiego zauważają, że wyrok TK podzielił społeczeństwo naszego kraju, w tym także środowisko akademickie. Miejsce otwartej i poszukującej kompromisu debaty zajął konflikt toczący się na ulicy. To - oceniają autorzy oświadczenia - zwłaszcza w sytuacji pandemicznego kryzysu, zjawisko niebezpieczne, o trudnych do przewidzenia konsekwencjach społecznych i zdrowotnych.

Apelują zatem do środowisk politycznych i społecznych o podjęcie dialogu, który będzie brał pod uwagę różne racje oraz poglądy i doprowadzi do niezwłocznego ustabilizowania sytuacji w kraju. W dialogu tym - zauważają sygnatariusze apelu - trzeba uwzględnić nie tylko polityczne racje, ale i wyniki badań naukowych, doświadczenia organizacji wspierających rodziny z dziećmi chorymi i niepełnosprawnymi oraz opinie samych kobiet, które powinny być "najważniejszym podmiotem poważnej i rzeczowej debaty, która dotyczy losu ich samych oraz ich dzieci".

"Niedopuszczalna jest sytuacja, w której część społeczeństwa ma poczucie wykluczenia, uprzedmiotowienia - rodzi to poczucie krzywdy. Próba zastąpienia dialogu rozwiązaniami siłowymi prowadzi do eskalacji konfliktu, pogłębia społeczne podziały, a przede wszystkim rodzi uzasadnione obawy o przyszłość" - czytamy w apelu.

W ocenie przedstawicieli środowiska akademickiego szczególnie ważne i pilne staje się podjęcie efektywnych działań zmierzających do znalezienia skutecznych sposobów udzielenia wsparcia osobom, które już ponoszą w codziennym życiu konsekwencje heroicznej decyzji o przyjściu na świat i wychowaniu chorego dziecka. "Skuteczne wsparcie dla tych rodzin jest niezbędnym działaniem w zakresie ochrony życia - tego przekonującego argumentu brakuje w dzisiejszej polemice i rzeczywistości" - zauważają naukowcy.

"Dialog, przeprowadzony w atmosferze zaufania i wzajemnego szacunku, powinien przynieść efekty w postaci prac, które doprowadzą jak najszybciej do powstania sytuacji prawnej, w której wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie będzie skutkował dramatem ludzi, społeczeństwa i kraju. To odpowiedzialność, z której nikt polityków nie może zwolnić, szczególnie w demokratycznym kraju" - podsumowują.

W miniony czwartek Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepis ustawy z 1993 r. zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Od czwartku w kraju trwają protesty przeciwko wyrokowi TK. (PAP)

ekr/ agt/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję