Reklama

Mężczyźni u Pani Zagłębia

W samo południe 15 maja do sanktuarium Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej przybyli mężczyźni w swojej dorocznej diecezjalnej pielgrzymce. Uroczystej Eucharystii w intencji pielgrzymów i całej wspólnoty parafialnej przewodniczył i słowo Boże wygłosił ordynariusz naszej diecezji, bp Grzegorz Kaszak

Gospodarz i kustosz bazyliki Matki Bożej Anielskiej, ks. kan. Andrzej Stasiak przypomniał, że w tym samym miejscu 43 lata wcześniej miała miejsce koronacja figury Najświętszej Maryi Panny, której dokonali prymas Polski kard. Stefan Wyszyński i ówczesny biskup krakowski Karol Wojtyła - bł. Jan Paweł II.
Ksiądz Proboszcz powitał bp. Grzegorza Kaszaka, przybyłych hierarchów kościelnych, liczne grono kapłanów na czele z kanclerzem Kurii Diecezjalnej, ks. dr. Mariuszem Karasiem, parlamentarzystów, władze samorządowe Dąbrowy Górniczej, przedstawicieli dąbrowskich zakładów pracy, związkowe poczty sztandarowe, służby mundurowe, pielgrzymów oraz wiernych dąbrowskiej parafii.

Z Maryją przez życie

Reklama

Bp Grzegorz Kaszak w kazaniu przypomniał trudne koleje życia Karola Wojtyły, w tym śmierć matki i rodzeństwa, które przeżył w dzieciństwie. Wskazał na wielkiego Rodaka, mężczyznę, skałę, który nieprzerwanie i niezachwianie trwał w wierze. Wspomniał o bolesnych doświadczeniach, jakich doznał w czasie panowania dwóch totalitarnych dyktatur, a później, jako papież, zamachu na jego życie z 13 maja 1981 r., oraz o chorobie, która odbierała mu siły fizyczne. „Skąd czerpał siłę, niezwykłą moc, która sprawiała, że przetrwał najcięższe chwile i wytrwał do końca?” - pytał Kaznodzieja. Jako rys charakteryzujący dzisiejszego Błogosławionego Ksiądz Biskup wymienił jego pobożność maryjną. Przypomniał, że w ślad za Soborem Watykańskim II Karol Wojtyła postrzegał zawsze Matkę Bożą jako obraz i wzór świętości dla każdego chrześcijanina i całego Kościoła. On powiedział „Totus Tuus”, zawierzając Maryi bez reszty swoje życie i losy świata, który prowadził jako głowa Kościoła. „Bł. Jan Paweł II to wzór dla współczesnego człowieka, który ciągle walczy, między siłami dobra i zła, który ciągle się zmaga, czasem wątpi i rezygnuje. Zawierzmy bezgranicznie Matce Bożej, w jej macierzyńskich ramionach nigdy nie zginiemy” - nauczał bp Kaszak.

Filary zwycięstwa

Po odśpiewaniu radosnego „Te Deum” i błogosławieństwie, prelekcję do zgromadzonych w bazylice wiernych nt. „Kościół w obronie robotników” wygłosił senator RP Czesław Ryszka. Prelegent wspomniał przede wszystkim lata 70. ubiegłego wieku, poprzedzające powstanie „Solidarności”, która była niezwykłym fenomenem społecznym, politycznym i religijnym. „Chociaż podłożem tego fenomenu byli robotnicy, natychmiast wyrosły wokoło inne solidarności: wiejska, chłopska, rzemieślnicza, artystyczna, naukowa… W 1981 r. związek liczył blisko 10 mln członków. Wkrótce stan wojenny chciał ugasić ruch «Solidarności», jednak po latach przyniósł on tak Polsce, jak i innym krajom Europy Środkowo-Wschodniej wolność. Ten polski cud zdarzył się 31 lat temu” - podkreślił senator. Stwierdził też, że nie byłoby z pewnością takiej odwagi i siły w ruchu „Solidarności”, gdyby nie drogowskazy kard. Stefana Wyszyńskiego - Prymasa Tysiąclecia, jego „non possumus” wobec komunistów, a następnie, gdyby nie wybór 16 października 1978 r. kard. Karola Wojtyły na Następcę św. Piotra, i co najważniejsze, jego pierwsza pielgrzymka do ojczyzny w czerwcu 1979 r. „To były dni duchowego zmartwychwstawania Polski. «Nie lękajcie się», «Otwórzcie drzwi Chrystusowi», «Niech zstąpi Duch Twój…», «Nie jesteś niewolnikiem. Nie wolno ci być niewolnikiem. Jesteś człowiekiem», «Jeden drugiego brzemiona noście» - te proste w swojej wymowie, ewangeliczne hasła wypowiadane przez Jana Pawła II pojawiły się nad bramami strajkujących zakładów, budziły sumienia, umacniały wolę działania dla ojczyzny. Przyszedł czas działania, czas odpowiedzi na papieskie wołanie” - zaznaczał Ryszka. „Jan Paweł II jest w zasadzie ojcem «Solidarności», a jej powstanie należy łączyć z pierwszą papieską pielgrzymką do ojczyzny w 1979 r. Iskrą zapalną były słowa, które padły na placu Zwycięstwa, dzisiejszym pl. Piłsudskiego: «Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!». To zawołanie Jana Pawła II zmieniło postawy ludzi. Wielu z nas uwierzyło wtedy w siebie. Podnieśliśmy głowy, wyprostowaliśmy plecy. Poczuliśmy się razem silni i zdolni zrealizować każde słuszne dążenie. (…) Kiedy powstała «Solidarność», Papież Polak zdawał sobie sprawę, że w jej walce od pierwszych dni sierpniowego strajku powinien towarzyszyć Kościół katolicki oraz Chrystusowy krzyż. Jan Paweł II był jak nikt inny przekonany, że nie da się zbudować funkcjonującej demokracji i nowoczesnego państwa bez uwzględnienia szczególnego znaczenia chrześcijańskiego dziedzictwa. Dlatego tak często mówił o nauce społecznej Kościoła, o miłości społecznej, a także o grzechu społecznym. (…) Jednak system przemocy łatwo się nie poddał. Komuniści widząc, że prymas Wyszyński jest ciężko chory, że z pewnością niedługo umrze, uderzyli w sprawcę przemian wolnościowych, w Ojca Świętego Jana Pawła II. Nie ulega wątpliwości, że zamach na życie Jana Pawła II, 13 maja w 1981 r., został zaplanowany w Moskwie. Stopniowo ujawniane dokumenty jednoznacznie wskazują radzieckie KGB jako zleceniodawców tej zbrodni. Kolejnym zamachem był stan wojenny. Chodziło w nim o zniszczenie tego zasiewu Jana Pawła II, jakim był NSZZ «Solidarność». Stan wojenny zniszczył dużo, ale ducha nie zgasił, do czego przyczyniły się kolejne pielgrzymki Jana Pawła II do ojczyzny, a zwłaszcza dwie, w 1983 i 1987 r.” - podkreślał prelegent. „(…) Chociaż dzisiaj do końca nie zwyciężyła sprawiedliwość, chociaż nadzieje Polaków nie zostały spełnione, to dokończenie pierwszego zwycięstwa «Solidarności» staje się dla nas koniecznością. Oczywiście, powstaje pytanie, czy dzisiaj uda się ocalić coś z tamtych wartości, z tego cudu masowego wypowiedzenia posłuszeństwa despotycznej władzy? Dlatego potrzeba nam takiej polityki społecznej, która zagospodaruje tę wielowymiarową wolność i katalog praw człowieka sformułowany przez bł. Jana Pawła II” - zakończył senator.

Pielgrzymowanie do Tronu Matki

Tegoroczne pielgrzymowanie mężczyzn do sanktuarium Matki Bożej Anielskiej w Dąbrowie Górniczej odbyło się już po raz czwarty. Przybyli do Tronu Matki mężczyźni i młodzieńcy z całego Zagłębia. Wydaje się, że to stanowe pielgrzymowanie weszło na stałe w pejzaż pielgrzymek do Matki Bożej Anielskiej. Nie jest to konkurencja dla Matki Bożej Piekarskiej, bo Zagłębie ma własną specyfikę, tworzy swego rodzaju odrębność. Do tej pory na tym terenie nie było pielgrzymki, która by gromadziła mężczyzn i młodzież męską. Po 4 latach można wywnioskować, że zainteresowanie i liczny udział wiernych naszej diecezji w tej pielgrzymce jest świadectwem jej kontynuowania. Warto zaznaczyć, że do Matki Zagłębia pielgrzymują także inne stałe pielgrzymki diecezjalne, jak wspólnoty Żywego Różańca, Honorowej Straży Serca Pana Jezusa, dzieci pierwszokomunijnych, Amazonek, harcerzy, Sybiraków, kupców oraz ta, która stoi w centrum pielgrzymowania w uroczystość Porcjunkuli - 2 sierpnia - diecezjalna pielgrzymka kobiet.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czas miłosierdzia. Rozmowa z dyrektorem Caritas Archidiecezji Lubelskiej

2021-09-20 05:13

Archiwum CAL

Caritas Archidiecezji Lubelskiej od 1991 r. pomaga chorym i niepełnosprawnym, dzieciom, rodzinom, seniorom, bezdomnym i bezrobotnym. W działalności koncentruje się na niesieniu pomocy osobom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej, bądź zmagającym się z ciężkimi sytuacjami losowymi. Każdego roku pomocą obejmuje ponad 35 tys. osób.

CZYTAJ DALEJ

Dziurawa wiara

2021-08-31 12:08

Niedziela Ogólnopolska 36/2021, str. 23

[ TEMATY ]

wiara

bp Andrzej Przybylski

Karol Porwich/Niedziela

Warto, abyśmy wyszli z naszych własnych chat i dziur i oddali całkowite pierwszeństwo Jezusowi w Jego Słowie, Eucharystii i Kościele.

Włodzimierz Sołowiow opisywał kiedyś dziwną sektę, którą spotkał na wschodnich rubieżach Rosji. Nazwał tych ludzi „dziuromódlcami”. W niewielkich wspólnotach gromadzili się w swoich małych chatach, gdzie na głównej ścianie została wyżłobiona dziura, którą bogato zdobili. W ramach swojej pobożności spotykali się i modlili prostymi słowami: „Chato moja, dziuro moja, zbaw mnie!”. Każdy miał swoją chatę i swoją dziurę, nikt nie potrzebował żadnej wspólnej doktryny, liturgii, struktur ani większej wspólnoty wiary. Ta pogańska religia była wygodna dla wszystkich i całkowicie odpowiadała wrażliwości właścicieli dziury. Czy jednak była ona prawdziwą religią, czy tylko czarną dziurą potrzebną do zatopienia własnych potrzeb duchowych? Nie mamy wątpliwości, że to przykład na dość prymitywne i pogańskie traktowanie wiary. Olbrzymim nadużyciem byłoby porównywać ją z jakąkolwiek formą chrześcijaństwa. Warto jednak pomyśleć o mechanizmie rządzącym tą dziwną społecznością „dziuromódlców” i o tym, czy w nas też nie ma takich niebezpiecznych skłonności do znajdowania sobie własnej dziury w wierze albo do łatwego wpadania w dziury, które proponuje się nam w dzisiejszym świecie.

CZYTAJ DALEJ

Film animowany o św. Maksymilianie

2021-09-22 16:47

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

film animowany

Studio Filmów Rysunkowych

Postacie z filmu rysunkowego.

Postacie z filmu rysunkowego.

Powstaje film animowany o św. Maksymilianie.

Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej razem z nowosądeckim Wydawnictwem Promyczek opracowuje film animowany o o. Kolbem pt. „Szalony Maks”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję