Reklama

Niedziela Legnicka

Tytuł „Honorowy Obywatel Miasta Legnicy” przyznany

Podczas uroczystej sesji Rady Miejskiej, która odbyła się na początku października w Akademii Rycerskiej w Legnicy, przyznano tytuły i wyróżnienia osobom, które w szczególny sposób zasłużyły się miastu i mieszkańcom. Wśród wyróżnionych znalazł się ks. Jan Mateusz Gacek, wieloletni proboszcz legnickiej parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa, któremu przyznano tytuł Honorowego Obywatela Miasta Legnicy.

2020-10-12 22:33

Wojciech Obremski

- Bardzo sobie cenię to wyróżnienie. Jestem w tym mieście już 40 lat, szybko zleciało. Dziś mój jubileusz zostaje w ten sposób zauważony. Ten tytuł zobowiązuje, dlatego też obiecuję, że ile Pan Bóg da sił i zdrowia, dotąd będę pracował dla miasta, moich parafian i dla wszystkich jego mieszkańców – mówił ks. Gacek

Ks. Gacek to, wieloletni proboszcz, społecznik, organizator wydarzeń prospołecznych i charytatywnych, założyciel i prowadzący Międzyparafialną Stołówkę Charytatywną w Legnicy.

Reklama

Ks. Jan, kojarzony jest głównie z działalnością charytatywną, skierowaną nie tylko do parafian z terenu legnickich Piekar, ale wszystkich legniczan. Karmi ubogich, wysyła młodzież na kolonie i obozy sportowe, aktywizuje dzieci na półkoloniach i w sekcjach sportowych. Wspiera także działalność młodych legniczan, oraz środowiska senioralne. Idee miłości i wiary popularyzuje w przekonaniu, że dobro wszystko zwycięża.

Honorowy Obywatel Miasta Legnicy otrzymuje pamiątkowy medal i dyplom potwierdzający nadanie tytułu, wraz z uzasadnieniem. Zostaje wpisywany do "Księgi Honorowych Obywateli Miasta Legnicy" oraz na tablicy „Honorowych Obywateli Miasta Legnicy”, a także jest zapraszany na uroczyste sesje Rady i inne uroczystości ogólnomiejskie, organizowane przez Radę.

Warto dodać, iż w tym gronie znaleźli się m.in.: Biskup Tadeusz Rybak (2003), ks. Władysław Bochnak (2004), Biskup Stefan Cichy (2009) i ks. Władysław Jóźków (2010).

Ks. Jan Mateusz Gacek, urodził się w 1952 r. w Bystrzycy Kłodzkiej. W 1977 r. ukończył Wyższe Seminarium Duchowne we Wrocławiu (magister teologii). Do Legnicy trafił trzy lata po święceniach kapłańskich – początkowo jako wikariusz w parafii Św. Ap. Piotra i Pawła. Zlecenie zorganizowania duszpasterstwa na rozbudowującym się osiedlu Piekary w Legnicy, otrzymał od ks. Kardynała Henryka Gulbinowicza w 1987 r. Kościół powstał w trzy lata, a on proboszczem osiedlowej parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Jego działalność duszpasterska, powiązana jest z działalnością i organizacją Międzyparafialnej Stołówki Charytatywnej, którą prowadzi od ponad 25 lat. Inicjował także powstanie wielu lokalnych stowarzyszeń i organizacji, które dziś z powodzeniem prowadzą działalność na rzecz legniczan. Od 2016 roku organizuje, przy wsparciu miasta, „Wigilię Legniczan od Serca”. Jest duchowym opiekunem Instytutu Metali Nieżelaznych w Gliwicach oddział w Legnicy, kapelanem Związku Emerytów i Rencistów Pożarnictwa w Legnicy, oraz kapelanem Naczelnej Organizacji Technicznej w Legnicy. Za swą działalność społecznikowską otrzymał m.in.: Nagrodę Miasta Legnicy, Odznakę „Zasłużonego dla Kultury Polskiej”, „Rudolfinę”, Nagrodę Kuratora Oświaty oraz tytuły: Przyjaciela Dzieci oraz Przyjaciela Osób Niepełnosprawnych.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sami sobie zgotowaliśmy ten los

2020-10-27 19:55

Archiwum prywatne

Ks. Daniel Wachowiak

Ks. Daniel Wachowiak

O ostatnich wydarzeniach jakie mają miejsce w Polsce -  komentuje ks. Daniel Wachowiak, proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej w Piłce (Arch. Poznańska) w rozmowie z Jakubem Jóźwiakiem.

Jakub Jóźwiak: Proszę Księdza, od tygodnia już widzimy w Polsce liczne demonstracje po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającego niezgodność tzw. przesłanki eugenicznej z ustawą zasadniczą. Często dochodzi do ataków na katolików oraz zakłócania Mszy Świętej. Jaka myśl przychodzi Księdzu patrząc na te sceny?

Ks. Daniel Wachowiak: Jest obecnie potężny chaos, więc żeby się w tej całej sytuacji nie pogubić, należy wszystkie te sprawy porządkować. Po pierwsze, “ku wolności wyswobodził nas Chrystus” jak mówi Pismo Święte, to znaczy każdy ma prawo wyrażania własnych poglądów, nawet jeżeli one nie są zgodne z normami chrześcijańskimi. Dodatkowo wiemy o tym, że zarówno prawo polskie, jak i prawa międzynarodowe, umożliwiają publiczne manifestowanie swoich poglądów. Jednocześnie musimy pamiętać, że moja wolność kończy się wówczas, gdy wkracza na wolność mojego bliźniego. Każda wolność ma swoją granice. Niestety, widzimy od kilku dni, że osoby uważające się za manifestujące swoje poglądy, tę granicę swojej i bliźniego wolności przekroczyły m.in. wchodząc do kościołów i nie tylko wchodząc, ale profanując to miejsce, które jest wyłączne dla obrządków sakralnych. Czyli, nie dość, że złamały prawo cywilne to również przekroczyły prawo kanoniczne, zatem nie możemy mówić o nich jako protestujących, ale o łamiących prawo a z punktu widzenia Ewangelii o osobach bardzo zagubionych. Na nieszczęście, wśród manifestujących jest wiele osób młodych, nastolatków. Wielu duszpasterzy patrząc na to widowisko ubolewa, ponieważ rozpoznają w nim twarze osób, które uczestniczyły w rekolekcjach, różnego typu wyjazdach duszpasterskich. Znamy te młode osoby z lekcji katechezy i zadajemy sobie pytanie “co poszło nie tak?”.

JJ: Właśnie, co poszło nie tak? Przecież nie od dziś wiadomo, że poziom katechezy w szkołach, w Kościele pozostawia wiele do życzenia. Często to wygląda na klepanie pewnych formułek, pacierzy lub przygotowywanie do I Komunii Świętej bądź bierzmowania. Nie bez powodu mówi się, że bierzmowanie to jest “oficjalne rozstanie się z Kościołem Katolickim w obecności biskupa”.

Ks. DW: Ci, którzy są rzeczywiście na pierwszym froncie, sami na własnej skórze już od kilku lat doświadczają tego, o czym mówił za swojego pontyfikatu św. Jan Paweł II, czyli trwa wojna cywilizacyjna. Wojna pomiędzy dwoma światami: światem życia i miłości a cywilizacją śmierci. Dzisiaj “polski katolik” korzysta od czasu do czasu z sakramentów, szczególnie z Komunii Świętej, z możliwości wzięcia ślubu w kościele, również wzięcia bierzmowania, korzysta z obrządku pogrzebowego, ale jednocześnie widzimy, że poglądy wielu polskich katolików z miesiąca na miesiąc, z roku na rok coraz bardziej oddalają się od czystej, zdrowej nauki Ewangelii, czyli również nauki katechizmowej Kościoła Rzymskokatolickiego. Oczywiście zadajemy sobie pytanie: “Jak wyglądały nasze lekcje religii?”. Od lat apelujemy o to, żeby nasze podejście do katechezy w szkołach publicznych ewoluowało. Może kiedyś były dobre czasy na to, aby przekazywać Dobrą Nowinę w szkole, ale te czasy się już skończyły. Zadajemy również pytanie: “Co się stało z naszymi duszpasterstwami?”, ponieważ wiele razy były to spotkania jedynie rówieśnicze, koleżeńskie z takim akcentowaniem własnych emocji i odszukiwaniem jedynie własnego “ja”. To się działo nawet na tzw. uroczystościach religijnych, które wielokrotnie były jedynie uczuciowymi eventami, czyli zamiast podawania zdrowej nauki ewangelicznej, która jest bardzo wymagająca, chcąc mieć młodzież przy sobie - nie chcąc ich utracić - wiele razy tę ewangeliczną poprzeczkę potrafiliśmy obniżyć i teraz mamy tego efekt. Widzimy, że wiele z tych młodych osób nie ma korzenia w Słowie Bożym.

JJ: Czy widzi Ksiądz zatem jakąś alternatywę dla tych dusz, aby nie zostały stracone? Przecież to miało być “pokolenie JP2”, czyli “pokolenie św. Jana Pawła II” a widzimy, że rzeczywistość jest odmienna.

Ks. DW: Wydaje mi się, że większość demonstrujących nie należy do “pokolenia JP2”, ponieważ to są młodzi, którzy urodzili się albo tuż po zakończeniu pontyfikatu Jana Pawła II, czyli po jego śmierci albo po 2000 r., czyli ci młodzi byli zbyt mali, żeby cokolwiek do swoich umysłów i serc przyswoić z nauki Papieża-Polaka. Natomiast nie zapominajmy, że proces laicyzacji to jest globalna sprawa, która dotyczy nie tylko naszego kraju. Ten proces laicyzacji globalnej ma ułatwione tory, gdyż dzisiaj modernistyczna, nowoczesna kultura należy do tych, którzy określają się nawet jako ci, którzy wręcz walczą z tym co przekazuje Ewangelia, chrześcijaństwo i Kościół Katolicki. Od paru lat łatwiej popaść w tę bez jałowość intelektualną, bo ona jest łatwiejsza a jednocześnie nie wymagać od siebie tego, co wypływa z Dekalogu i Ewangelii, ponieważ pójść za Chrystusem jest rzeczą trudną. Pójść za Jego Słowem wymaga ode mnie czasami heroizmu. Pójść za Panem Bogiem to jest czasami usłyszenie od Niego: [Zostaw wszystko, a jeżeli tego nie uczynisz to zostań w tym miejscu, w którym zadałeś mi pytanie: “czy mogę iść za Tobą, Nauczycielu?”]. Tak mniej więcej mówi Jezus do bogatego młodzieńca, który odszedł zasmucony po rozmowie z Chrystusem. Zatem, odpowiadając na pytanie, my w duszpasterstwach zapomnieliśmy o tym, że pójście za Chrystusem bywa trudne, że nie możemy za wszelką cenę przyciągać młodych ludzi, ponieważ efektem będzie to, co widzimy obecnie. Po drugie, niestety, mamy takie czasy, że łatwiej sięgać po tę pustkę intelektualną niż od siebie wymagać. Myśmy młodych ludzi nie zdołali przygotować do starcia z tą wojną cywilizacyjną. Wiele młodych umysłów nie jest w stanie zobaczyć, że to co im dzisiaj laicki świat prezentuje, jest nawet dla nich samych w ostateczności niebezpieczne.

JJ: Widzimy, że ostatnio katolicy się mobilizują, formuje się m.in. Straż Narodowa, która ma bronić kościołów przed rozwścieczonym tłumem. Czy Ksiądz uważa, że przyszły takie czasy, że trzeba będzie bronić kapłanów i kościołów?

Ks. DW: Jestem bardzo wdzięcznym wszystkim tym, którzy bronią świątyń. Od lat powtarzam taką myśl, że problemem dla nas nie jest siła ludzi pogubionych, nawet złych, ale słabość ludzi dobrych, mądrych i zdrowych duchowo. Nie bójmy się być solą dla ziemi i światłem dla świata. Nie możemy być solą zwietrzałą. Wystarczy, że próbuje się bronić prawdy i przez ten sam fakt staję się już wrogiem w oczach tych, którzy mają, niestety, pobrudzone sumienia. Bogu dzięki za tych, którzy bronią wartości. Tak jak mówił bł. ks. Jerzy Popiełuszko: “Nie daj się najpierw złu - czyli sam nie bądź agresywny – ale zło dobrem zwyciężaj. Natomiast nie daj się temu złu, nie daj się mu pokonać”. Czyli masz prawo bronić siebie i młodszych przed agresją zła.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik rządu: w piątek ogłoszenie decyzji w sprawie cmentarzy

2020-10-29 17:08

[ TEMATY ]

rząd

cmentarze

decyzja

Karol Porwich /Niedziela

Jeszcze w czwartek rządowy zespół zarządzania kryzysowego będzie dyskutował na temat ewentualnego zamknięcia cmentarzy; w piątek zostanie ogłoszona decyzja w tej sprawie - poinformował w czwartek w Radiu Wnet rzecznik rządu Piotr Müller.

Podczas czwartkowej konferencji na Stadionie Narodowym premier Mateusz Morawiecki powiedział, że w piątek rząd przedstawi informacje dotyczące m.in. dostępności cmentarzy w Dniu Wszystkich Świętych oraz zasady pracy biurowej.

Rzecznik rządu pytany w Radiu Wnet, czy możliwy jest nowy lockdown oraz o doniesienia medialne o możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego, odparł, że nie ma w tej chwili żadnej decyzji, co do kwestii wprowadzenia takiego stanu.

"Co do nowych obostrzeń w najbliższym okresie, to jutro pan premier będzie o tym informował i przedstawi takie ograniczenia" - powiedział Müller.

Jak dodał wiele ograniczeń funkcjonuje już obecnie, w tym zawieszenie działalności lokali gastronomicznych, z wyjątkiem wydawania posiłków na wynos czy wprowadzenia nauki zdalnej w szkołach.

"Dzisiaj spotka się rządowy zespół zarządzania kryzysowego, omówi wszystkie +za+ i +przeciw+ takiej decyzji, aby np. zdecydować się na zamknięcie cmentarzy. Myślę, że dzisiaj ta dyskusja się zakończy, a jutro zostanie ogłoszona decyzja" - powiedział rzecznik rządu. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ mok/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję