Reklama

Franciszek

Papież do FAO: dość dyskusji, ludzie umierają z głodu

Wykorzenienie plagi głodu wymaga konkretnych działań. Ideologiczne dyskusje oddalają nas od tego celu, podczas gdy nasi bracia i siostry nadal umierają z głodu – powiedział Papież w wideoprzesłaniu z okazji przypadającego dziś Światowego Dnia Żywności.

2020-10-16 20:55

[ TEMATY ]

głód

papież Franciszek

FAO

Vatican News

Mając na względzie stały wzrost liczby ludzi głodujących i niedożywionych, Franciszek postuluje utworzenie światowego funduszu, zasilanego ze środków przeznaczanych do tej pory na zbrojenia, a przeznaczonego na walkę z głodem i rozwój krajów najuboższych. Jego zdaniem w ten sposób można by uniknąć wielu wojen i emigracji.

Papież podkreślił, że walka z głodem stała się jeszcze bardziej pilna z powodu przeżywanej obecnie pandemii.

Papież: Liczba głodujących stale rośnie, to hańba

Reklama

„Jesteśmy świadomi, że musimy odpowiedzieć na to wyzwanie w epoce pełnej sprzeczności. Z jednej strony jesteśmy świadkami bezprecedensowego postępu w różnych dziedzinach nauki. Z drugiej strony świat zmaga się z różnymi kryzysami humanitarnymi. Musimy niestety stwierdzić, że według najnowszych danych statystycznych FAO, pomimo wysiłków podjętych w ostatnich dziesięcioleciach, liczba osób zmagających się z głodem i brakiem bezpieczeństwa żywnościowego stale rośnie, a aktualna pandemia sprawi, że te liczby będą jeszcze wyższe. Dla ludzkości głód jest nie tylko tragedią, ale i hańbą. Jest on spowodowany w dużej mierze nierówną dystrybucją owoców ziemi, a także brakiem inwestycji w sektorze rolniczym, konsekwencjami zmian klimatycznych i rosnącą liczba konfliktów w różnych regionach świata. Z drugiej strony marnotrawi się tony żywności. W obliczu tej rzeczywistości nie możemy być niewrażliwi czy sparaliżowani. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni.“

Adresatem papieskiego przesłania na dzisiejszy Światowy Dzień Żywności jest FAO, Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa, która w tym roku obchodzi 75-lecie istnienia. Papież przyznał, że ma ona piękną i ważną misję, ponieważ dąży ona do zwalczenia głodu, braku bezpieczeństwa żywnościowego i niedożywienia.

Papież: Nie wystarczy więcej produkować

„Przez tych 75 lat FAO nauczyła się, że nie wystarczy produkować pożywienie, ale ważne jest również zapewnienie, aby systemy żywnościowe były zrównoważone i umożliwiały zdrową i dostępną dla wszystkich dietę. Chodzi tu o przyjęcie innowacyjnych rozwiązań, które mogą przemienić nasze sposoby produkcji i konsumpcji żywności dla dobra naszych społeczności i naszej planety, wzmacniając w ten sposób zdolność do regeneracji i długofalowy zrównoważony rozwój.“

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy szef FAO na audiencji u papieża

[ TEMATY ]

papież

papież Franciszek

FAO

Paweł Kula

Papież Franciszek przyjął na audiencji 12 listopada dyrektora generalnego Światowej Organizacji Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) Qu Dongyu. Było to pierwsze spotkanie z papieżem 56-letniego Chińczyka, urzędującego od sierpnia w centrali FAO w Rzymie.

W dniach 11 i 12 listopada obradowała w Watykanie międzynarodowa konferencja na temat niszczenia i marnotrawienia żywności. Wśród uczestników konferencji obecny był także sekretarz generalny FAO, poinformowała Papieska Akademia Nauk - organizator obrad.

W związku z obchodzonym 16 października Światowym Dniem Żywności papież Franciszek wystosował przesłanie do sekretarza generalnego Qu, w którym skrytykował sposób obchodzenia się z artykułami spożywczymi, nastawiony wyłącznie na interesy gospodarki rynkowej i profity. Walka z głodem i nieprawidłowym żywieniem będzie trwała dopóty, dopóki będzie panowała „logika rynku”, napisał papież.

Były chiński minister rolnictwa Qu Donguy został wybrany nowym sekretarzem generalnym FAO na 41. sesji tej organizacji pod koniec czerwca. Jego kontrkandydatką była popierana przez Europejczyków Catherine Geslain-Lanéelle z Francji. Dyplomaci wyrażali obawy, że FAO kierowana przez Qu będzie się nastawiała bardziej na interesy gospodarcze Chin, kosztem wspierania praw człowieka i demokratyzacji.

CZYTAJ DALEJ

J. Kaczyński do opozycji: narażacie na śmierć mnóstwo ludzi, jesteście przestępcami

2020-10-28 14:39

[ TEMATY ]

Kaczyński Jarosław

strajk

PAP/Radek Pietruszka

W tej chwili w imię własnych, małych, brudnych interesów Nowaka rozwalacie Polskę, narażacie na śmierć mnóstwo ludzi, jesteście przestępcami - mówił prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w środę do opozycji w Sejmie.

"Mamy dzisiaj w Polsce Wysoka Izbo bardzo wysoki stan zagrożenia z powodu epidemii" - powiedział prezes PiS. Dodał, że ten stan wyklucza publiczne zgromadzenia powyżej pięciu osób. "Odbywają się z waszego podjudzenia setki, tysiące demonstracji" - mówił Kaczyński.

"Sądzę, że to, co się dzieje na tej sali pokazuje, jaki jest wasz poziom kultury politycznej i państwowej. Wy w tej chwili w imię własnych, małych, brudnych interesów Nowaka rozwalacie Polskę, narażacie na śmierć mnóstwo ludzi, jesteście przestępcami" - powiedział prezes PiS.

Prezes PiS zwracał się bezpośrednio do opozycji parlamentarnej, która - jak zaznaczył - zachęca do demonstracji.

"Wy wzywając do demonstracji powodujecie tego rodzaju niebezpieczeństwo i odpowiecie za to" - mówił Kaczyński.

Wystąpienie prezesa PiS było związane z wypowiedzią szefa klubu KO Cezarego Tomczyka. Po wznowieniu obrad Tomczyk wystąpił o rozszerzenie porządku obrad o przedstawienie raportu o stanie bezpieczeństwa państwa. Zwracając się do Kaczyńskiego, powiedział, że że we wtorkowym wystąpieniu prezes PiS "wzywał do samosądów, do budowania PiS-owskich bojówek, które mają być wysyłane przeciwko protestującym".

"Pan wczoraj wystąpił przeciwko polskim obywatelom, to jest nie tylko głęboko niemoralne, nie tylko skandaliczne, ale jest to ciężkie przestępstwo przeciwko narodowi i przeciwko polskim obywatelom, ciężkie przestępstwo za które będzie pan musiał zapłacić" - powiedział Tomczyk.

Podkreślił, że jego klub żąda prawdy o epidemii w Polsce i "prawdy w Telewizji Publicznej". "Pan za to bezpośrednio odpowiada, za to, co dzieje się w Polsce, to jest pana odpowiedzialność i pana krew na rękach" - powiedział Tomczyk do prezesa PiS.

W środę odbywa się ogólnopolski strajk kobiet w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącym aborcji. Trybunał Konstytucyjny orzekł w ubiegłym tygodniu, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją.

Po ogłoszeniu wyroku przez TK rozpoczęły się protesty w całej Polsce, organizowane m.in. przez "Strajk kobiet". Manifestujący przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego protestowali m.in. pod domem prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, siedzibą PiS w Warszawie oraz na ulicach wielu miast w Polsce. Od niedzieli odbywają się także liczne protesty przed kościołami i w kościołach w całej Polsce. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ mrr/

CZYTAJ DALEJ

Ks. Chrostowski: Trwa zmaganie o duszę tego świata

2020-10-29 01:14

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

ks. prof. Waldemar Chrostowski

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Dokładnie o tej samej porze, w której 64 lata temu stanął w Domu Arcybiskupów Warszawskich po powrocie z więzienia kard. Stefan Wyszyński, w archikatedrze warszawskiej modlono się o jego rychłą beatyfikację.

Mszy św. przewodniczył ks. prof. Waldemar Chrostowski z UKSW, a koncelebrowali o. Gabriel Bartoszewski OFMCap, ks. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego oraz ks. Eugeniusz Leda, kapelan kaplicy prymasowskiej w Choszczówce.

W homilii ks. prof. Chrostowski przypomniał okoliczności powrotu z więzienia kard. Wyszyńskiego, który z Komańczy przez Sanok, Rzeszów, Tarnobrzeg, Radom wrócił 28 października 1956 r. do Warszawy. Pierwsze kroki w Domu Arcybiskupów Warszawskich skierował do swojej kaplicy - na rozmowę z Bogiem. A nazajutrz przed Domem Arcybiskupów Warszawskich gromadziły się niezliczone tłumy i co kilkanaście minut Prymas wychodził na balkon, aby pozdrowić, pomodlić się z nimi.

- A gdyby dzisiaj o tej porze Ksiądz Prymas wrócił do Warszawy, to co? Gdyby dziś wjechał od strony Alej Jerozolimskich w Nowy Świat i próbował się przedrzeć wręcz przez tę ciżbę koło kościoła św. Krzyża i przez Krakowskie Przedmieście, skręcić w Miodową – czy zostałby powitany tak, jak wtedy? – pytał ks. Chrostowski i dodał: - Co się w nas zmieniło? Co stało się z Polską? Wtedy był komunizm. Nasi przodkowie modlili się o wolność. Mamy tę wolność. Ale zrobiliśmy z niej swobodę. A ze swobody – swawolę. Sprzeciw wobec Boga, Kościoła, duchownych nie jest niczym nowym. Zawsze był. Znał również smak tego sprzeciwu Ksiądz Prymas – podkreślił kaznodzieja.

Ks. Chrostowski odwołał się do słów Jezusa, który powiedział, że jeśli Jego prześladowali, to i nas będą prześladować. Wskazał, że to proroctwo ma swoje dzieje, poczynając od krzyża, łańcuchów Piotrowych, aren cyrkowych, aż do dnia dzisiejszego. - Wszyscy niemal czujemy, jak spełnia się w nas. Czyż nie jest to pociecha, że na sobie potwierdzamy prawdę słów Chrystusowych? Czyż nie należy cieszyć się z ujawnienia tej prawdy, choćby bardzo bolało? Ta prawda wyswobadza, choć w tak dotkliwy sposób. Chrystus niczego nie mówił bez pokrycia dziejowego. Dwadzieścia wieków Ewangelii jest dodatkowym dowodem jej prawdziwości – zaznaczył.

Nawiązując do tego, co obecnie dzieje się na ulicach Warszawy i innych polskich miast, zauważył, że zamieszki i sprzeciw, które widzimy, wulgaryzmy i bunty, próby wdzierania się do kościołów mają swoją genezę. - Wyrok Trybunału Konstytucyjnego to tylko pretekst. Ten wrzód jest dawny, zastarzały, tylko nie chcieliśmy go widzieć, odwracaliśmy oczy – mówił ks. Chrostowski.

Jako potwierdzenie tych słów przywołał pielgrzymkę św. Jana Pawła II do Polski w 1991 r., kiedy Ojciec św. mówił o przykazaniach Dekalogu. Wtedy, jeszcze przed odjazdem papieża, rozległa się kontestacja, sprzeciw, że przecież my to już znamy. Papież powinien mówić o demokracji, wejściu Polski do Europy, NATO, o społeczeństwie obywatelskim, prawach mniejszości. A tu Dekalog? - Tej kontestacji nie zabrakło w Kościele. I to jest dramat. Ona odżywa i trwa. I to jest dramat – wskazywał kapłan i odniósł się do fragmentu książki „Przekroczyć próg nadziei” wywiadu-rzeki, jaki z Janem Pawłem II przeprowadził Vittorio Messori: „Kiedy podczas ostatnich odwiedzin w Polsce wybrałem jako temat homilii Dekalog oraz przykazanie miłości, wszyscy polscy zwolennicy programu oświeceniowego poczytali mi to za złe. Papież, który stara się przekonywać świat o ludzkim grzechu staje się dla tej mentalności persona non grata – osobą niechcianą. Papież niechciany wśród swoich.” - Nie znam żadnej poważnej refleksji, która odbyła się w Kościele w Polsce nad tym bolesnym wyznaniem Ojca św. Kościół wtedy się podoba, kiedy mówi to, co świat chce słuchać. Ci duchowni pojawiają się, są nagłaśniani, którzy mówią to, co mocodawcy środków przekazu chcą słyszeć – podkreślił biblista.

Ks. prof. Chrostowski zauważył ponadto, że na ulicach naszych miast, pod naszymi kościołami, do których próbują się wedrzeć odbywa się zmaganie o duszę tego świata, o czym mówił św. Jan Paweł II, który wskazywał, że jeśli z jednej strony jest w świecie obecna Ewangelia i ewangelizacja, to z drugiej strony jest w nim także obecna potężna antyewangelizacja, która ma swoje środki i z całą determinacją przeciwstawia się Ewangelii i ewangelizacji.

- Zajrzyjcie do Internetu, na ekrany telewizorów – tam jest potwierdzenie, tam są tzw. gwiazdy, które wyrażają swój sprzeciw i opór wobec Dekalogu. Ale większym nieszczęściem jest to, że duch tego świata wkrada się do Kościoła. A przecież szybciej dojdzie się do prawdy od kłamstwa, niż z zamętu. To co przeżywamy, to zamęt, a zamęt rodzi obojętność, kiedy staje się już wszystko jedno – zaznaczył kapłan i przestrzegł: - Jest w tym zamęcie nowość, której do tej pory w naszej Ojczyźnie nie było. Przyznam, że byłem wstrząśnięty, kiedy słyszałem okrzyki: Dym w kościołach! Inaczej: Spalić kościoły! Nie pamiętam tych czasów, znam je tylko z fotografii i przekazów. Ale mam w oczach płonący Zamek Królewski, katedrę warszawską i mam w pamięci ból, kiedy patrzyłem na płonącą katedrę Notre Dame w Paryżu. Nie daj Boże, żeby u nas zaczęło się to piekło, szaleństwo.

Ks. prof. Chrostowski podziękował wszystkim, którzy stają w obronie kościołów. Podkreślił, że jest heroizm w obliczu pandemii – lekarzy, pielęgniarek, salowych, karetek pogotowia. Ale istnieje też pandemia innego rodzaju, która niszczy sumienia. - Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy w obliczu tej drugiej pandemii tak samo wykazują heroizm i bronią naszych świątyń.

- Jak więc powinniśmy się zachować? – pytał i jako odpowiedź przytoczył słowa kard. Wyszyńskiego z „Zapisków więziennych”: „ Największym brakiem Apostoła jest lęk. To on budzi nieufność do potęgi Mistrza. Ściska serce i kurczy gardło. Apostoł już nie wyznaje. Czyż jest jeszcze Apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już go nie wyznawali. Dodali odwagi oprawcom. Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy, rozzuchwala ich. Lęk Apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk to pierwsze zadanie strategii bezbożniczej. Terror stosowany przez wszystkie dyktatury obliczony jest na lękliwość Apostołów.” - Wtedy była dyktatura komunizmu. Dzisiaj dyktatura relatywizmu i politycznej poprawności - zmusić do milczenia, zepchnąć, zastraszyć. Musimy powiedzieć biskupom, kapłanom, diakonom, siostrom zakonnym, zakonnikom, osobom świeckim, rodzicom, wychowawcom, młodzieży niezepsutej, dzieciom – z mocą: Nie lękajcie się! Mówcie, działajcie, módlcie się! – zaapelował ks. prof. Chrostowski.

Jak każdego 28. dnia miesiąca po Mszy św. kapłani oraz wierni przeszli do kaplicy z sarkofagiem Prymasa Tysiąclecia, gdzie odmówili akt oddania się Matce Bożej oraz odśpiewali Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję