Reklama

Niedziela Świdnicka

Dekret biskupa Marka Mendyka w związku z rosnącą liczbą zarażonych koronawirusem

W poczuciu troski i pasterskiej odpowiedzialności za zdrowie i życie wiernych bp Marek Mendyk wydał dekret dotyczący zasad bezpieczeństwa i higieny oraz czynności liturgiczno-duszpasterskich w czasie epidemii koronawirusa.

2020-10-17 09:21

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

koronawirus

ks. Radosław Kisiel

Bp Marek Mendyk i przedstawicielka domu seniora Marconi w Świdnicy.

Bp Marek Mendyk i przedstawicielka domu seniora Marconi w Świdnicy.

W poczuciu troski i pasterskiej odpowiedzialności za zdrowie i życie wiernych, w oparciu o obowiązujące zarządzenia, wskazania oraz sugestie władz kościelnych i państwowych, przypominam wiernym i duchownym posługującym w diecezji świdnickiej, wskazania oraz zarządzenia, które należy wdrożyć podczas liturgii i innych czynności duszpasterskich.

Dyspensa od obowiązku niedzielnego i świątecznego udziału we Mszy świętej.

Uwzględniając istniejące zagrożenie zdrowia i życia, w oparciu o kanony 87 §1, 1245 i 1248 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego, udzielam dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej i świątecznej Mszy świętej dla:

Reklama

• osób w podeszłym wieku i kobiet w stanie błogosławionym

• osób z objawami infekcji (np. kaszel, katar, gorączka itp.)

• osób, które czują wielką obawę przed zarażaniem

Reklama

• osób, które ze względu na ograniczenia liczby wiernych w kościołach, znajdują się w tzw. strefie żółtej lub czerwonej

Dyspensa obowiązuje do odwołania.

Osoby korzystające z dyspensy zachęcam do udziału we Mszy świętej w dni powszednie, kiedy jest mniej uczestników liturgii, z zachowaniem wszystkich przepisów sanitarnych. Zachęcam także, aby osoby korzystające z dyspensy trwały na modlitwie oraz duchowo łączyły się ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe.

Środki ochrony osobistej

Maseczek lub przyłbic zakrywających nos i usta winni używać:

• wierni uczestniczący w liturgii, chyba że mają zwolnienie wynikające z przeciwskazań medycznych,

• pracownicy kościelni w sytuacjach kontaktu z innymi osobami (np. podczas zbierania składki czy w czasie przygotowania paramentów w świątyni, w której przebywają inne osoby),

• służba liturgiczna podczas liturgii i przygotowania do niej, z wyjątkiem diakona, lektora i psalmisty w momentach czytania lub śpiewu,

• koncelebransi - podczas rozdawania Komunii Świętej i procesji przez świątynię.

Dozowniki z płynem dezynfekującym należy ustawić przy drzwiach wejściowych (nie ustawiać ich w kropielnicach). Należy ponadto przy drzwiach wejściowych umieścić przypomnienie o obowiązku stosowania maseczek.

W zakrystii należy zadbać o możliwość obmycia rąk. Obowiązkowo należy umyć ręce przed rozpoczęciem liturgii przy pomocy właściwych środków zapewniających bezpieczeństwo dla siebie i innych. Mycie rąk obowiązuje wszystkich celebrujących i posługujących.

Udzielanie Komunii Świętej

• należy umożliwić wiernym przyjęcie Komunii Świętej zarówno do ust, jak i na rękę. Nie wolno zmuszać wiernych do przyjmowania Komunii świętej na rękę, jak również nie wolno pozbawiać wiernych możliwości przyjęcia Komunii w takiej formie.

• należy zachować przyjętą wcześniej zasadę, że jeśli część wiernych przyjmuje Komunię Świętej na rękę, a część do ust, jest wskazane, aby obu grupom Komunii udzielali różni szafarze lub też - jeśli jest tylko jeden szafarz - by osoby przyjmujące Komunię do ust przyjmowały ją po osobach przyjmujących Komunię na rękę. Należy wcześniej ogłaszać porządek przyjmowania Komunii Świętej.

• kapłan lub inny szafarz rozdający Komunię Świętą powinien bezpośrednio przed tą czynnością zdezynfekować ręce.

Sakrament pokuty i pojednania

Należy przestrzegać należytego zabezpieczenia konfesjonałów:

• w konfesjonałach, na kratkach od strony penitenta należy umieścić folie ochronne,

• w konfesjonałach należy umieścić środek do dezynfekcji z dozownikiem rozpylającym

• w czasie pandemii nie używać tzw. konfesjonałów zamkniętych (szafowych).

Uroczystość Wszystkich Świętych i modlitwa na cmentarzach

• w związku z Uroczystością Wszystkich Świętych i Dniem Zadusznym należy zachęcać wiernych do indywidualnego nawiedzania cmentarzy, rozkładając odwiedziny grobów swoich bliskich na cały kolejny tydzień.

• duszpasterzy proszę, by podczas Mszy świętej na cmentarzu w dniu 1 listopada, zadbali o dostateczne nagłośnienie cmentarza, tak by wierni uczestniczący we Mszy świętej, nie gromadzili się w jednym miejscu. W procesji biorą udział tylko duszpasterze i najbliższa asysta.


W tym szczególnym czasie zapewniam wszystkich o mojej serdecznej modlitwie i duchowej jedności ze wszystkimi, zwłaszcza z tymi, których doświadczenie pandemii tak bardzo dotyka.

Ocena: +2 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Imieniny bp Ignacego Deca - nauczyciela i mistrza

2020-10-16 13:14

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

bp Marek Mendyk

bp Adam Bałabuch

imieniny

Katedra Świdnicka

ks. Mirosław Benedyk

Mszy św. imieninowej przewodniczył sam solenizant bp Ignacy Dec

Mszy św. imieninowej przewodniczył sam solenizant bp Ignacy Dec

Najbliżsi współpracownicy towarzyszyli bp seniorowi Ignacemu Decowi podczas Mszy św. imieninowej w katedrze świdnickiej, wspominając świętego patrona Ignacego z Antiochii.

Wyrazicielem wdzięczności w imieniu zgromadzonych gości był bp Marek Mendyk, który złożył bp Ignacemu życzenia w klimacie jak to określił Dnia Nauczyciela.

Życzenia z wierszem

Bp Mendyk zacytował zwrotkę wiersza Tadeusza Różewicza pt. „Ocalony”: Szukam nauczyciela i mistrza niech przywróci mi wzrok słuch i mowę, niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia, niech oddzieli światło od ciemności.

ks. Mirosław Benedyk

Życzenia solenizantowi składa bp Marek Mendyk

Życzenia solenizantowi składa bp Marek Mendyk

– Dzisiaj jestem przekonany, Pan Bóg dał nam na przestrzeni lat, takiego właśnie „nauczyciela i mistrza” w osobie księdza biskupa, który stale otwiera wzrok na innych, zwłaszcza utrudzonych i słabszych; który otwiera słuch i mowę na trudne ludzkie sprawy i uczy, jak oddzielić światło od ciemności; oddzielić to co dobre od tego co złe; by jasno widzieć to co ważne i co najważniejsze – mówił bp ordynariusz dziękując bp Ignacemu za odwagę w głoszeniu i obronie prawdy.

Nie możemy milczeć

Tego dnia homilię wygłosił bp Adam Bałabuch, który nawiązując do ewangelii tłumaczył dlaczego prześladowano i zabijano proroków. - Prorocy odważnie nawoływali wszystkich do wierności Przymierzu i wzywali do nawrócenia. Występowali niekiedy gwałtownie i stanowczo przeciwko łamiącym Boże Prawo. Byli heroldami sprawiedliwości społecznej, brali w obronę ciemiężonych. Nikomu nie schlebiali i nie gonili za popularnością. Twarde słowa proroków budziły sprzeciw u możnych tego świata, którzy nie chcieli się nawrócić i zmienić swojego postępowania, korzystali z posiadanej władzy, aby uciszyć głos proroków – mówił bp Adam, który zachęcał do głoszenia słowa Bożego na wzór proroków, jednocześnie dziękował solenizantowi - bp. Ignacemu za odważne głoszenie, za co musiał przyjmować nieraz niesprawiedliwe oskarżenia.

ks. Mirosław Benedyk

Bp Adam Bałabuch podczas głoszenia słowa Bożego

Bp Adam Bałabuch podczas głoszenia słowa Bożego

- Nie brak i dzisiaj prześladowanych za upominanie się o szacunek dla prawa Bożego w życiu społeczeństw, za upominanie się o prawo do życia dla nienarodzonych i starszych, o uszanowanie stwórczego zamysłu Pana Boga wobec małżeństwa i rodziny, czy tożsamości człowieka, który został stworzony mężczyzną i niewiastą na obraz i Boże podobieństwo. Nie możemy pozostać obojętni i milczeć, gdy dzieje się krzywda człowiekowi i ludzkiej społeczności, nawet za cenę niezrozumienia i prześladowania – apelował bp pomocniczy.

ks. Mirosław Benedyk

We Mszy św. imieninowej uczestniczyli najbliżsi współpracownicy bp. Deca.

We Mszy św. imieninowej uczestniczyli najbliżsi współpracownicy bp. Deca.

Czciciele Matki Najświętszej

Na zakończenie bp Ignacy Dec poświęcił ufundowane przez siebie dwa nowe obrazy przedstawiające św. Jana Pawła II oraz Sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. – Przez te obrazy będziemy mieć łączność z tymi wielkimi Polakami, którzy zapisali się wielkimi zgłoskami w historii naszego narodu i Kościoła powszechnego, a, którzy są w niebie. Obydwaj hierarchowie byli wielkimi przyjaciółmi i czcicielami Matki Najświętszej Jasnogórskiej, która jest obecna w naszym ołtarzu – mówił bp Ignacy.

ks. Mirosław Benedyk

Poświęcenie ufundowanych obrazów

Poświęcenie ufundowanych obrazów
CZYTAJ DALEJ

Ocalmy dzieci z Michałowskiego

W Częstochowie działa (ciągle) Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy dla dzieci (wcześniej: Interwencyjny Ośrodek Preadopcyjny), który jest jedną z nielicznych placówek medycznych w Polsce przyjmującą dzieci z obciążeniami zdrowotnymi od pierwszych dni ich życia.

Zajmuje się malcami całościowo - zapewnia diagnozę lekarską, rozpoczyna leczenie i rehabilitację. Najczęściej dzieciaczki są porzucone przez biologicznych rodziców i bez specjalistycznej pomocy i rehabilitacji nie przeżyją.

Jednak Ośrodek w Częstochowie robi dla tych dzieci jeszcze jedną arcyważną rzecz - szuka i znajduje dla nich rodziny adopcyjne. Przez ostatnich 10 lat udało się znaleźć takich rodzin ponad 500.

Dlaczego więc od prawie roku trwa walka o ocalenie tego miejsca? Zarządzenie prezesa NFZ ograniczyło od stycznia 2012 r. środki na prowadzenie tego zakładu z 95 tys. zł miesięcznie do 45 tys. zł. Bernadetta Strąk, dyrektor placówki, mówiła, że ma do wyboru - albo nie podawać malcom lekarstw, albo zacząć je głodzić.

Urzędnicy twierdzą, że działają zgodnie z przepisami. Tymczasem działanie prawne pozbawione miłosierdzia jest zwyczajnym okrucieństwem. W sytuacjach podobnych do tej w Częstochowie, powinno się brać pod uwagę dobro dzieci, mieć odrobinę zdrowego rozsądku, że o współczuciu czy miłosierdziu nie wspominam. Nie czyń bliźniemu, co tobie niemiłe, urzędniku...

Obarczone chorobą i niepełnosprawnością dzieci wywiezione z ośrodka i ulokowane w szpitalach nie mają najmniejszych szans na odmianę losu. Żaden szpital nie będzie szukał dla nich rodzin adopcyjnych, bo tym się nie zajmuje. Chyba nikt nie wierzy, że obcinanie funduszy dla tego typu zakładu odbywa się w trosce o chore maluchy... Że ktokolwiek o nich w ogóle pomyślał. Dzieci skazuje się w ten sposób na szpitalną samotność i zapomnienie, którego nie życzymy najgorszemu wrogowi.

A walczący nieustannie o przetrwanie zakład pracuje świetnie - przeprowadził przy współpracy z ośrodkami adopcyjnymi do 97 proc. adopcji, czyli w praktyce niemal każde niepełnosprawne dziecko znajdowało rodziców. Czasem udawało się nawet skłonić tych biologicznych, którzy wcześniej niemowlaka porzucili, do zaopiekowania się nim. Personel powinien dostawać za taką pracę nagrody... tych kilka dzielnych i oddanych pracy kobiet przywraca wiarę w ludzką dobroć.

Dyrektor Strąk pukała do wielu drzwi, pisała pisma, prosiła o pomoc m.in. dziennikarzy. Dramat chorych maluchów stał się informacją dnia w największych serwisach informacyjnych. Ufne buzie malców kontrowano kamiennymi obliczami urzędników powtarzających uparcie, że działają zgodnie z prawem. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia. Dopiero, gdy sprawa nabrała politycznego charakteru, bo wmieszali się posłowie, okazało się, że jednak jakieś wyjście jest. Do Częstochowy przyjechali wysocy urzędnicy pionu ministerialnego z Warszawy. Okazało się, że wystarczy trochę pomyśleć i zakład opiekujący się pokrzywdzonymi przez los maleństwami będzie mógł dalej istnieć, bo będzie finansowany z dwóch źródeł - NFZ i pomocy społecznej. Z tym, że...

Z tym, że my, jak większość Polaków, już politykom nie wierzymy, ani deklaracjom urzędników mających władze decydowania o życiu i bycie innych. Także i my bacznie będziemy czekać na rozwój sytuacji. Czy skończy się na gadaniu jedynie, czy jednak placówka ta będzie ocalona...

* * *

Zaangażowanie personelu i wolontariuszy nie wystarczy - zakład potrzebuje nieustannej pomocy, aby wypełniać swoje podstawowe cele.
Warto wspierać to miejsce, bo dzięki niemu coraz rzadziej zdarzają się przypadki dzieciobójstwa i wyrzucania noworodków na śmietnik.

JAK MOŻNA POMÓC?

Ofiarując 1 procent swojego podatku, zlecając bankowi przelew stałej, niewielkiej kwoty, czy przekazując kosmetyki, pieluchy i żywność dla maluchów. Artykuły, które są zawsze potrzebne to:
Art. czystościowe: proszek do prania, płyny do płukania tkanin „sensitive”
Art. spożywcze: zupki, desery, soki dla niemowląt od 4 do 12 miesiąca (najlepiej firmy Hipp, seria z literką A dla alergików), kaszki ryżowe smakowe (malina, banan, brzoskwinia, jabłko)
Art. pielęgnacyjne: pieluchy jednorazowe - rozmiar 2/¾, środki pielęgnacyjne (kremy, oliwki, płyn do kąpieli, mydło, szampon), chusteczki nawilżające dla niemowląt, butelki do karmienia i pojenia, pieluchy tetrowe

DANE PLACÓWKI:

Adres korespondencyjny:
ul. Michałowskiego 30
42-200 Częstochowa
tel. (34) 325 77 90

CZYTAJ DALEJ

Ks. Chrostowski: Trwa zmaganie o duszę tego świata

2020-10-29 01:14

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

Archikatedra św.Jana Chrzciciela

ks. prof. Waldemar Chrostowski

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Dokładnie o tej samej porze, w której 64 lata temu stanął w Domu Arcybiskupów Warszawskich po powrocie z więzienia kard. Stefan Wyszyński, w archikatedrze warszawskiej modlono się o jego rychłą beatyfikację.

Mszy św. przewodniczył ks. prof. Waldemar Chrostowski z UKSW, a koncelebrowali o. Gabriel Bartoszewski OFMCap, ks. Tadeusz Sowa, moderator wydziałów duszpasterskich Kurii i dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego oraz ks. Eugeniusz Leda, kapelan kaplicy prymasowskiej w Choszczówce.

W homilii ks. prof. Chrostowski przypomniał okoliczności powrotu z więzienia kard. Wyszyńskiego, który z Komańczy przez Sanok, Rzeszów, Tarnobrzeg, Radom wrócił 28 października 1956 r. do Warszawy. Pierwsze kroki w Domu Arcybiskupów Warszawskich skierował do swojej kaplicy - na rozmowę z Bogiem. A nazajutrz przed Domem Arcybiskupów Warszawskich gromadziły się niezliczone tłumy i co kilkanaście minut Prymas wychodził na balkon, aby pozdrowić, pomodlić się z nimi.

- A gdyby dzisiaj o tej porze Ksiądz Prymas wrócił do Warszawy, to co? Gdyby dziś wjechał od strony Alej Jerozolimskich w Nowy Świat i próbował się przedrzeć wręcz przez tę ciżbę koło kościoła św. Krzyża i przez Krakowskie Przedmieście, skręcić w Miodową – czy zostałby powitany tak, jak wtedy? – pytał ks. Chrostowski i dodał: - Co się w nas zmieniło? Co stało się z Polską? Wtedy był komunizm. Nasi przodkowie modlili się o wolność. Mamy tę wolność. Ale zrobiliśmy z niej swobodę. A ze swobody – swawolę. Sprzeciw wobec Boga, Kościoła, duchownych nie jest niczym nowym. Zawsze był. Znał również smak tego sprzeciwu Ksiądz Prymas – podkreślił kaznodzieja.

Ks. Chrostowski odwołał się do słów Jezusa, który powiedział, że jeśli Jego prześladowali, to i nas będą prześladować. Wskazał, że to proroctwo ma swoje dzieje, poczynając od krzyża, łańcuchów Piotrowych, aren cyrkowych, aż do dnia dzisiejszego. - Wszyscy niemal czujemy, jak spełnia się w nas. Czyż nie jest to pociecha, że na sobie potwierdzamy prawdę słów Chrystusowych? Czyż nie należy cieszyć się z ujawnienia tej prawdy, choćby bardzo bolało? Ta prawda wyswobadza, choć w tak dotkliwy sposób. Chrystus niczego nie mówił bez pokrycia dziejowego. Dwadzieścia wieków Ewangelii jest dodatkowym dowodem jej prawdziwości – zaznaczył.

Nawiązując do tego, co obecnie dzieje się na ulicach Warszawy i innych polskich miast, zauważył, że zamieszki i sprzeciw, które widzimy, wulgaryzmy i bunty, próby wdzierania się do kościołów mają swoją genezę. - Wyrok Trybunału Konstytucyjnego to tylko pretekst. Ten wrzód jest dawny, zastarzały, tylko nie chcieliśmy go widzieć, odwracaliśmy oczy – mówił ks. Chrostowski.

Jako potwierdzenie tych słów przywołał pielgrzymkę św. Jana Pawła II do Polski w 1991 r., kiedy Ojciec św. mówił o przykazaniach Dekalogu. Wtedy, jeszcze przed odjazdem papieża, rozległa się kontestacja, sprzeciw, że przecież my to już znamy. Papież powinien mówić o demokracji, wejściu Polski do Europy, NATO, o społeczeństwie obywatelskim, prawach mniejszości. A tu Dekalog? - Tej kontestacji nie zabrakło w Kościele. I to jest dramat. Ona odżywa i trwa. I to jest dramat – wskazywał kapłan i odniósł się do fragmentu książki „Przekroczyć próg nadziei” wywiadu-rzeki, jaki z Janem Pawłem II przeprowadził Vittorio Messori: „Kiedy podczas ostatnich odwiedzin w Polsce wybrałem jako temat homilii Dekalog oraz przykazanie miłości, wszyscy polscy zwolennicy programu oświeceniowego poczytali mi to za złe. Papież, który stara się przekonywać świat o ludzkim grzechu staje się dla tej mentalności persona non grata – osobą niechcianą. Papież niechciany wśród swoich.” - Nie znam żadnej poważnej refleksji, która odbyła się w Kościele w Polsce nad tym bolesnym wyznaniem Ojca św. Kościół wtedy się podoba, kiedy mówi to, co świat chce słuchać. Ci duchowni pojawiają się, są nagłaśniani, którzy mówią to, co mocodawcy środków przekazu chcą słyszeć – podkreślił biblista.

Ks. prof. Chrostowski zauważył ponadto, że na ulicach naszych miast, pod naszymi kościołami, do których próbują się wedrzeć odbywa się zmaganie o duszę tego świata, o czym mówił św. Jan Paweł II, który wskazywał, że jeśli z jednej strony jest w świecie obecna Ewangelia i ewangelizacja, to z drugiej strony jest w nim także obecna potężna antyewangelizacja, która ma swoje środki i z całą determinacją przeciwstawia się Ewangelii i ewangelizacji.

- Zajrzyjcie do Internetu, na ekrany telewizorów – tam jest potwierdzenie, tam są tzw. gwiazdy, które wyrażają swój sprzeciw i opór wobec Dekalogu. Ale większym nieszczęściem jest to, że duch tego świata wkrada się do Kościoła. A przecież szybciej dojdzie się do prawdy od kłamstwa, niż z zamętu. To co przeżywamy, to zamęt, a zamęt rodzi obojętność, kiedy staje się już wszystko jedno – zaznaczył kapłan i przestrzegł: - Jest w tym zamęcie nowość, której do tej pory w naszej Ojczyźnie nie było. Przyznam, że byłem wstrząśnięty, kiedy słyszałem okrzyki: Dym w kościołach! Inaczej: Spalić kościoły! Nie pamiętam tych czasów, znam je tylko z fotografii i przekazów. Ale mam w oczach płonący Zamek Królewski, katedrę warszawską i mam w pamięci ból, kiedy patrzyłem na płonącą katedrę Notre Dame w Paryżu. Nie daj Boże, żeby u nas zaczęło się to piekło, szaleństwo.

Ks. prof. Chrostowski podziękował wszystkim, którzy stają w obronie kościołów. Podkreślił, że jest heroizm w obliczu pandemii – lekarzy, pielęgniarek, salowych, karetek pogotowia. Ale istnieje też pandemia innego rodzaju, która niszczy sumienia. - Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy w obliczu tej drugiej pandemii tak samo wykazują heroizm i bronią naszych świątyń.

- Jak więc powinniśmy się zachować? – pytał i jako odpowiedź przytoczył słowa kard. Wyszyńskiego z „Zapisków więziennych”: „ Największym brakiem Apostoła jest lęk. To on budzi nieufność do potęgi Mistrza. Ściska serce i kurczy gardło. Apostoł już nie wyznaje. Czyż jest jeszcze Apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już go nie wyznawali. Dodali odwagi oprawcom. Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy, rozzuchwala ich. Lęk Apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk to pierwsze zadanie strategii bezbożniczej. Terror stosowany przez wszystkie dyktatury obliczony jest na lękliwość Apostołów.” - Wtedy była dyktatura komunizmu. Dzisiaj dyktatura relatywizmu i politycznej poprawności - zmusić do milczenia, zepchnąć, zastraszyć. Musimy powiedzieć biskupom, kapłanom, diakonom, siostrom zakonnym, zakonnikom, osobom świeckim, rodzicom, wychowawcom, młodzieży niezepsutej, dzieciom – z mocą: Nie lękajcie się! Mówcie, działajcie, módlcie się! – zaapelował ks. prof. Chrostowski.

Jak każdego 28. dnia miesiąca po Mszy św. kapłani oraz wierni przeszli do kaplicy z sarkofagiem Prymasa Tysiąclecia, gdzie odmówili akt oddania się Matce Bożej oraz odśpiewali Apel Jasnogórski.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję