Reklama

Niedziela Wrocławska

Wspomnienia pielgrzyma #12 - z Milicza do św. Jadwigi

Dziś wyjątkowo publikujemy wspomnienie 41. Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej do grobu św. Jadwigi Śląskiej, która odbyła się wczoraj.

2020-10-18 14:43

ks. Łukasz Romańczuk

Pielgrzymi gr. 14 przy Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy

Pielgrzymi gr. 14 przy Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy

Czy to mogło się udać? Pesymista powiedziałby - daj spokój, a człowiek wiary? Czy mógłby w takim momencie spasować?

Jak miała wyglądać tegoroczna Piesza Pielgrzymka do grobu św. Jadwigi? Pierwotnie klarowała się wizja 18 grup i licznie zgromadzonych wiernych na placu obok sanktuarium. Pięknie prawda? Już nawet zorganizowaliśmy grupę 14 idącą z Wrocławia. Zgłaszali się pielgrzymi w Góry, Głębowic i Sobótki.

Reklama

Później wprowadzono żółtą strefę w całym kraju. Nowe ograniczenia, zmiana strategii pielgrzymowania. 100 osób, niewielka grupa, coś w stylu sierpniowego pątniczego szlaku. Pewne było, że “czternastka” z Wrocławia nie wyjdzie, ale nurt milicki szykował się do wyjścia. Pomyślałem, warto spróbować. Podzieliliśmy pracę, jeden delegat redakcji pójdzie z Wrocławia, ja z Milicza i będzie ładny materiał, który będziemy mogli przedstawić naszym odbiorcom

Kolejny tydzień i znowu zmiany. Nowe obostrzenia dla stref żółtych, a od soboty… Milicz w strefie czerwonej. W czwartek wieczorem otrzymuję maila o odwołaniu grupy z Milicza.

Smutek. A może jeszcze nastąpi zmiana decyzji, może nawet te dozwolone 10 osób wyjdzie, aby podtrzymać piękną tradycję?

Reklama

Duch Święty ma to do siebie, że pomaga biednym, słabym ludziom i podsuwa dobre pomysły. Skoro Milicz jest w strefie czerwonej, a Trzebnica w strefie żółtej (do 25 osób), a jest dwóch księży, to dlaczego nie zrobić dwóch grup po 10 osób i na granicach powiatu milickiego i trzebnickiego się połączyć?

Gdy już chciałem podzielić się tym pomysłem, zadzwonił telefon. Ks. Michał z Milicza, który przekazuje mi… podobny pomysł.

Wielka radość w moim sercu.

Pielgrzymka miała się rozpocząć o godz. 6:00 w kościele pw. św. Andrzeja Boboli. Razem z nami księżmi było 18 osób.

Wszyscy podpisali regulamin i oświadczenie zdrowia i po modlitwie wyruszyliśmy. Każda grupa swoją trasą.

Kierowaliśmy pierwsze kroki na cmentarz parafialny. Jest taka piękna tradycja milickiego pielgrzymowania, aby modlić się przy grobie śp. ks. Eugeniusza Waresiaka.

Odmówiliśmy “Anioł Pański” o życie wieczne dla niego, zaśpiewaliśmy “Pałac” - ulubiona piosenka pielgrzymkowa ks. Eugeniusza i poszliśmy dalej.

Idąc główną drogą (w zasadzie to chodnikiem) mijaliśmy ludzi jadących samochodami. Byli zdziwieni widokiem pielgrzymów. Ale widać było z ich strony życzliwość. A to dla nas ważny sygnał.

Podczas pierwszego etapu - idziemy w 9 osób, bez nagłośnienia, podejmujemy pacierz poranny. Godzinki, Jutrznia i już na naszym horyzoncie widoczny kościół w Postolinie.

To teren parafii św. Anny w Miliczu. Jej proboszcz, ks. Bogdan zmaga się z chorobą. Dlatego też, chwaląc Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, w postolińskim kościele, pamiętamy o ks. Bogdanie w naszych modlitwach i także w jego intencji podążamy dalej.

Pierwszy postój na granicy powiatów. Spotykamy grupę idącą z ks. Michałem.

Tradycją już jest, że drugi etap to strefa ciszy. Muszę przyznać, że pielgrzymi w tej kwestii spisali się perfekcyjnie. W grupie wytworzyła się fantastyczna przestrzeń, aby ten czas poświęcić na spotkanie z Panem Bogiem. Kolejny krok to konferencja ks. Michała dotycząca Eucharystii, nawiązujący do hasła tegorocznej pielgrzymki: “O święta Uczto”.

Trzeci etap mógłby mieć miano różańcowego. Modlitewnie przeszliśmy cały etap. Kończący różaniec pieśń zakończyliśmy niemalże przy drzwiach kościoła w Koczurkach.

Czas ten, doprecyzowuje też za kogo i o co się modlimy. A to jest ważne, bo dzięki takiej wiedzy, możemy wspierać się duchowo.

A o co proszą pielgrzymi?

Przede wszystkim pamiętają o swoich najbliższych i tych, którzy prosili o modlitwę. O księżach posługujących w ich parafiach czy też tych, którzy ją zakończyli. W intencji Ojczyzny, papieża, ks. Arcybiskupa, diecezji, o powołania kapłańskie. O ustanie pandemii

Były także dziękczynienia za uzdrowienie. Podziękowanie Panu Bogu za możliwość uczestniczenia w pielgrzymce. Dziękowano za spotkanych ludzi.

Skoro idziemy do św. Jadwigi, to nie mogło zabraknąć nabożeństwa ku jej czci. Taki też cykl modlitewny był zaplanowany na etap czwarty. Wcześniej przygotowywaliśmy się do niego (przed ciszą na 2 etapie). Dzięki temu, zamiast tylko wsłuchiwać się w wezwania, można było spokojnie przeżywać i modlić się . Ale ten etap był także momentem dołączenia trzech sióstr (nie zakonnych) z Sułowa, które indywidualnie szły do św. Jadwigi. Było nas łącznie 22 osoby.

Ostatni postój w Szczytkowicach. Pada deszcz. Schroniliśmy się w kaplicy MB Fatimskiej. Bardzo gościnna miejscowość, czego doświadczyliśmy podczas każdej wcześniejszej pielgrzymki. Ku naszej radości, mogliśmy się ogrzać gorącą herbatą przygotowaną specjalnie dla nas. Dzięki temu, ostatni etap był łagodniejszy, zwłaszcza, że temperatura na “polu” spadała.

Wspólna modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia i naszym oczom ukazuje się Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy. Mogę śmiało stwierdzić, że był do dobry czas rekolekcji w drodze. Atmosferę w grupie zawsze tworzą pielgrzymi. Mając ramię w ramię idących Bożych ludzi, dystans do pokonania nie wydaje się długi, a czas płynie szybciej.

Każdy z nas marzy, aby ten przykry czas pandemii już minął. Dla nas pielgrzymów ważne było, aby podjąć ten trud pątniczego szlaku do grobu św. Jadwigi Śląskiej, która jest idealnym patronem na czas zarazy. Człowiek niewierzący nigdy nie zrozumie celu takiego trudu. Może to być dla niego bezsensowne, ale po to ma nas, ludzi wiary, abyśmy w beznadziejnej sytuacji potrafili wyprosić dobro. Choć i tak bez wiary będzie ono dla wielu niewidoczne.

GALERIA ZDJĘĆ

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu – każdemu życiu ludzkiemu! - stanowczy głos JPII

2020-10-29 15:54

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pro life

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Ocena, na jaką Polacy zdadzą egzamin z wolności, w dużym stopniu uwarunkowana jest tym, jak uporają się z plagą zabijania nienarodzonych – zwracał uwagę św. Jan Paweł II. Stanowił mocny głos Kościoła w obronie poczętych dzieci. Prawdziwy Papież Życia.

„Po sześćdziesięciu latach wreszcie zwycięstwo, tego pragnął Jan Paweł II” - powiedziała prof. Wanda Półtawska, bliska przyjaciółka i doradca Papieża Polaka, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w Polsce, który stanął po stronie życia chorych nienarodzonych dzieci.

To właśnie Ojciec Święty stanowczo podkreślał, że miarą cywilizacji jest jej stosunek do życia. „Cywilizacja, która odrzuca bezbronnych, zasługuje na miano barbarzyńskiej. Choćby nawet miała wielkie osiągnięcia gospodarcze, techniczne, artystyczne oraz naukowe” - akcentował w 1997 r. w Kaliszu.

Życie i nauczanie Papieża Polaka to mocny głos Kościoła w obronie poczętych. W encyklice Evangelium Vitae mówi o dramatycznym zderzeniu cywilizacji życia i cywilizacji śmierci. Staje po stronie najsłabszych: „Szanuj, broń, miłuj życie i służ życiu – każdemu życiu ludzkiemu! Tylko na tej drodze znajdziesz sprawiedliwość, rozwój, prawdziwą wolność, pokój i szczęście!”.

Rodzina jest dla Ojca Świętego „sanktuarium życia”. Miejscem, w którym nienarodzone dziecko powinno być przyjęte i chronione przed atakami. Kobietę nazywa z kolei „strażniczką życia” i daje do zrozumienia, że poprzez przyjęcie daru Boga – ciało matki staje się sacrum, działa w jej łonie Duch Święty.

Jan Paweł II stara się ukazać kobiecie jej godność, tak bardzo zagrożoną przez współczesne ruchy feministyczne, które nie dostrzegają świętości ciała przyjmującego nowe życie. Zwraca także uwagę na wielką rolę mężczyzn w obronie najsłabszych. Przywołuje tu postać św. Józefa – odważnego i zdecydowanego opiekuna Kobiety i Jej Nienarodzonego Dziecka.

Największy z Rodu Słowian nie tylko nauczał, ale świadczył także konkretną pomoc duszpasterską. Popierał inicjatywy ludzi świeckich, którzy dawali wsparcie kobietom w stanie błogosławionym. Karol Wojtyła użyczał m.in. pokój w apartamencie biskupim na działalność poradni rodzinnej.

Pracowała w niej - wspomniana już - prof. Wanda Półtawska, psychiatra. Pewnego razu przyszła do niej z płaczem kobieta, która była z trzecim dzieckiem w ciąży. Mąż chciał, aby je zabiła poprzez tzw. aborcję, gdyż mieszkali w jednym pokoju z dwójką dzieci i nie było miejsca na wstawienie kolejnego łóżeczka. Płacz matki usłyszał przyszły Papież. Przyszedł, a dowiedziawszy się, co się stało, zadziałał – z pomocą kurii para otrzymała mieszkanie. Ojciec Święty znalazł miejsce dla trzeciego dziecka. Uratował je.

Tak, jak wcześniej uratowała go jego własna matka, nie zgadzając się na „dobre rady” lekarzy, którzy sugerowali Emilii Wojtyłowej „zabieg”, gdyż trzecia ciąża była zagrożeniem dla jej życia, a dziecko pod sercem okazało się słabe. Odrzuciła śmiertelne podszepty i urodziła Papieża Życia. W 1994 r. w Wadowicach otwarto Dom Samotnej Matki, który nosi imię matki Jana Pawła II. „Wierzę, że ta, która wydała mnie na świat i otoczyła miłością moje dzieciństwo, będzie opiekowała się również tym dziełem”– mówił Papież.

Ojciec Święty ustanowił Dzień Świętości Życia, przeżywany 25 marca – w Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. To szczególny czas modlitwy w intencji nienarodzonych. W 1994 r. powołał Papieską Akademię Obrony Życia – Pro Vita, której celem jest propagowanie idei obrony życia ludzkiego od poczęcia. „Naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości (…). Potrzebna jest więc powszechna mobilizacja sumień i wspólny wysiłek etyczny, aby wprowadzić w czyn wielką strategię obrony życia. Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie” - wołał Jan Paweł II w 1997 r. w Kaliszu.

Posłuchaj wypowiedzi św. Jana Pawła II

Papież Polak w 1991 r. podkreślał, że ocena, na jaką Polacy zdadzą egzamin z wolności, w dużym stopniu uwarunkowana jest od tego, jak uporają się z plagą zabijania nienarodzonych.

CZYTAJ DALEJ

Premier przedstawi w piątek informacje w sprawie funkcjonowania cmentarzy i ewentualnych nowych obostrzeń

2020-10-30 08:14

[ TEMATY ]

cmentarze

koronawirus

Karol Porwich/Niedziela

Premier Mateusz Morawiecki przedstawi w piątek informację w sprawie funkcjonowania cmentarzy w Dniu Wszystkich Świętych oraz ewentualnych dalszych obostrzeń, które mogą zostać wprowadzone w związku z trwającą pandemią koronawirusa.

Podczas czwartkowej konferencji na Stadionie Narodowym premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w piątek rząd przedstawi informacje dotyczące m.in. dostępności cmentarzy w Dniu Wszystkich Świętych oraz zasad pracy biurowej.

Rzecznik rządu Piotr Müller w czwartek zaprzeczał doniesieniom, jakoby rząd zamierzał wprowadzić stan wyjątkowy. Zapewnił, że nie ma w tej chwili żadnej decyzji, co do kwestii wprowadzenia takiego stanu. "Dzisiaj spotka się rządowy zespół zarządzania kryzysowego, omówi wszystkie +za+ i +przeciw+ takiej decyzji, aby na przykład zdecydować się na zamknięcie cmentarzy. Myślę, że dzisiaj ta dyskusja się zakończy, a jutro zostanie ogłoszona decyzja" - mówił w czwartek rzecznik rządu. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ godl/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję