Reklama

Kościół

Abp Pezzi o koronawirusie: czuję się bezbronny, w rękach czegoś niewiadomego

Boję się nie tyle śmierci, ile poczucia bezbronności, pozostawania w rękach jakiejś tajemnicy, czegoś nieznanego – powiedział katolicki metropolita archidiecezji Matki Bożej w Moskwie abp Paweł (Paolo) Pezzi. W rozmowie z włoską agencją wiadomości religijnych SIR podzielił się on swymi przemyśleniami na temat zarażenia się koronawirusem, o czym sam oznajmił swym diecezjanom 14 października w przesłaniu wideo, a także o samotności i samoizolacji, w jakiej się obecnie znajduje.

2020-10-18 20:06

[ TEMATY ]

koronawirus

faustyna.lodz.pl

Hierarcha przyznał, że nie wie, w jakich okolicznościach zapadł na tę chorobę, gdyż ostatnio uczestniczył w kilku wydarzeniach publicznych, jak pobłogosławienie małżeństwa, spotkanie duszpasterskie i sakra nowego biskupa pomocniczego dla archidiecezji. Zapewnił jednak, że wszystko odbywało się z zachowaniem przepisanych zasad i wymogów i do dzisiaj nie stwierdzono zarażenia u innych osób, które także brały udział w tych wystąpieniach. - Skłonny jestem więc przypuścić i podzielają to przekonanie również lekarze, którzy w tych dniach byli prawdziwymi aniołami stróżami, że nastąpiło to bezobjawowo – stwierdził arcybiskup.

Wyznał, że pierwszym jego uczuciem był strach, gdy zdał sobie sprawę z pierwszych objawów, które jednoznacznie wskazywały na koronawirusa, a więc utrata powonienia i smaku, choć przez dwa dni nie miał gorączki. Ale w gruncie rzeczy był to lęk nie tyle przed śmiercią, ile raczej poczucie bezbronności, znajdowania się w rękach jakiejś tajemnicy, czegoś niezrozumiałego – tłumaczył rozmówca agencji.

Reklama

Wskazał, że towarzyszyły mu w tych dniach słowa św. Pawła z jego Listu do Filipian: „Dla mnie żyć to Chrystus a umrzeć to zysk”. To, co mnie spotkało, mogło stać się prawdziwym udziałem w działaniach Chrystusa dla zbawienia świata i „to mnie uspokajało, pozwalało pokonać to uczucie zawrotu głowy i zawieszenia w próżni” – dodał abp Pezzi.

Zaznaczył następnie, że ta wymuszona samoizolacja wywołuje w nim poczucie osamotnienia, zarazem jednak pozwoliła mu odczuć na własnej skórze to, o czym często sam wspominał ostatnio w swych dokumentach, listach pasterskich czy kazaniach. Jednocześnie zapewnił, że nigdy nie czuł się naprawdę sam w tych dniach, i to nie tyle ze względu na dostępne środki przekazu, ile przede wszystkim dzięki bliskości Boga i wielu osób, które go otaczają, dzięki ich modlitwom i ofiarom. - Wszystko to pozwala mi przeżywać te dni jako piękną okazję do nawrócenia w moim życiu i w mej posłudze – podkreślił chory.

Zapewnił, że każdego poranka przede wszystkim modli się za chorych i „za tych, którzy spotkają Boga w chwili śmierci z powodu tego wirusa”. Dodał, że ma głęboką świadomość siły i wartości ofiarowania naszego życia Chrystusowi. - Gdy mamy wewnętrzną moc uznania, że sam Chrystus jest treścią tego, co się dzieje, wówczas naprawdę przeżywamy doświadczenie wyzwolenia – zauważył arcybiskup z Moskwy.

Reklama

Na pytanie, jak mogą walczyć z bólem choroby, osamotnienia i śmierci osoby niewierzące, przyznał, że choroba rzeczywiście wystawia wszystkich na ciężką próbę. Wyraził przekonanie, że jako człowiek wierzący nie ma w sobie więcej siły czy jakichś innych cech, których nie mogą mieć inni. - Możliwość powierzenia się Bogu, wołania do Niego, nawet jeśli nie zna się Go z imienia i oblicza, jest dostępna wszystkim. I Bóg na to odpowiada; jest to tajemnica, ale Bóg ma odpowiedzi dla wszystkich – podkreślił abp Pezzi.

Na zakończenie stwierdził, że niektóre zmiany, wywołane chorobą, już się dokonały. - Czuję się dzisiaj nawrócony do Boga, bardziej spragniony Go i bardziej pragnę szerzyć dobro – oświadczył hierarcha i dodał: „Tego sobie życzę, [gdy wyjdę z tej choroby] i to doświadczenie już trwa”.

Ocena: +2 -4

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkopolskie: Koronawirus w Domu Chłopaków prowadzonym przez siostry dominikanki

2020-10-28 11:37

[ TEMATY ]

koronawirus

Adobe.Stock.pl

Trzech świeckich pracowników Domu Chłopaków w wielkopolskich Broniszewicach zakaziło się koronawirusem. "Módlcie się" – zaapelowały na Facebooku dominikanki z Broniszewic.

Siostry dominikanki, które prowadzą Dom Chłopaków w wielkopolskich Broniszewicach, poinformowały na Facebooku, że trzech świeckich pracowników zakaziło się koronawirusem.

"Otrzymałyśmy dobre wieści, ale też złe. Prawie wszyscy jesteśmy negatywni. Niestety trzech pracowników świeckich ma pozytywny wynik testu. Na szczęście czują się dobrze. Prosimy o modlitwę lub trzymanie kciuków, żeby się ta kulka z czułkami u nas nie rozgościła" – zaapelowały siostry.

Dom Pomocy Społecznej w Broniszewicach liczy 56 mieszkańców w wieku od 2 do 62 lat.

Podopiecznymi są chłopcy z upośledzeniem umiarkowanym, znacznym i głębokim. Opiekuje się nimi 14 sióstr.

Część z mieszkańców nie porusza się samodzielnie. W większości przypadków podopieczni nie mówią i nie słyszą. Są też tacy, którzy nie opuszczają swoich łóżek.(PAP)

Autorka: Ewa Bąkowska

bak/ joz/

CZYTAJ DALEJ

"Wszystko Co Najważniejsze": Prof. Kleiber: skończmy z tym szaleństwem

2020-10-28 09:51

Archiwum prywatne

Prof. Michał Kleiber były prezes Polskiej Akademii Nauk

Prof. Michał Kleiber
były prezes
Polskiej Akademii
Nauk

Skutki obecnych protestów dot. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mogą być tragiczne dla nas wszystkich - pisze we "Wszystko co najważniejsze" prof. Michał Kleiber. I apeluje: "skończmy z tym szaleństwem!" Jego zdaniem, "sprawy zaszły tak daleko, że kompromis jest absolutnie konieczny".

Prof. Michał Kleiber, były prezes PAN, redaktor naczelny pisma "Wszystko Co Najważniejsze" w środowym artykule "Skończmy z tym szaleństwem" ocenia, że "totalna niezgoda (...) ostatnio osiągnęła zupełnie karygodny poziom, przekraczając cywilizowane granice publicznego sporu, tworząc prawdziwe zagrożenie dla naszej pomyślnej przyszłości".

"Niedocenienie przez rządzących szerokich społecznych emocji najpierw w przypadku projektu ustawy o ochronie zwierząt, a ostatnio orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego musi budzić zdziwienie" - pisze b. prezes PAN. W jego ocenie, sposób wprowadzenia tych zmian w życie - bez szerokiej dyskusji i jasnego przedstawienia już na samym początku środków łagodzących kluczowe konsekwencje proponowanych działań - niejako gwarantował powstanie poważnych problemów. "Tym groźniejszych, że powstających w trudnych warunkach rosnących zagrożeń pandemią" - pisze Michał Kleiber.

Ocenia jednak, że orzeczenie TK w sprawie aborcji pod względem prawnym nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. "Prawo w sprawie obecnego konfliktu jest więc jednoznaczne i każda niezgoda z jego wydanym obecnie potwierdzeniem jest próbą obalenia obowiązującej konstytucji"- pisze prof. Kleiber.

Naukowiec uważa, że skutki obecnych protestów mogą być tragiczne dla nas wszystkich. "Zdominowani przez ogromne emocje, agresywnie nastawieni demonstranci łamią bowiem wszystkie obowiązujące w związku z pandemią zasady zachowania, co grozi wybuchem epidemicznej bomby. W połączeniu ze skandalicznymi i ewidentnie łamiącymi prawo atakami na kościoły i księży oraz zakłócaniem przebiegu obrzędów religijnych będzie to zapewne niebawem skutkować zdecydowanymi działaniami policji, co z kolei wywoła w odpowiedzi wzmożoną agresję protestujących" - pisze b. prezes PAN. I zastanawia się, czy jest przed nami droga do sytuacji jak na Białorusi. "Czy właśnie tego chcemy? Naprawdę potrzebujemy trochę dobrej woli wszystkich stron istniejących sporów, aby takiego tragicznego scenariusza uniknąć" - ocenia.

Według niego, "sprawy zaszły tak daleko, że kompromis jest absolutnie konieczny".

W jego ocenie, zażegnaniem sporu mogłoby być np. szybkie uchwalenie ustawy "rozdzielającej przypadki nienarodzonych dzieci ze zdiagnozowanym zespołem Downa, wyłączone z prawa do aborcji, od przypadków innych wad płodu, uważanych za nieodwracalne i będących dla większości społeczeństwa akceptowalną z konieczności przesłanką do tego zabiegu".

Naukowiec apeluje do wszystkich środowisk politycznych, aby dojść wspólnie do niezbędnego kompromisu, zaprzestać chaotycznych protestów i rozpocząć debatę dotyczącą wszystkich spornych spraw.

"Jest ich dużo, od lat doświadczamy tego sporu niemal codziennie. Ograniczmy jednak wreszcie emocje oraz słowną i, niestety, już także fizyczną agresję – naprawdę, nie traćmy szansy na niezakłóconą kontynuację budowy naszej wspólnej, pomyślnej przyszłości" - kończy naukowiec. (PAP)

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa o pokój

2020-10-29 00:11

[ TEMATY ]

modlitwa

bp Tadeusz Lityński

ks. Adrian Put "/Niedziela"

 Z polecenia bp. Tadeusza Lityńskiego, w obecnym czasie niepokojów społecznych, należy odmawiać po Mszy św. w niedzielę i dni powszednie następującą modlitwę:

(na motywach Listu do Efezjan]

Panie Jezu Chryste,

Ty, który jesteś naszym pokojem,

Ty, który zburzyłeś rozdzielający ludzi mur – wrogość,

Ty, który ludzi dalekich czynisz bliskimi,

Ty, który w sobie zadałeś śmierć wrogości!

Prosimy, zadaj śmierć także jakiejkolwiek wrogości w nas! Daj nam światłe oczy serca, byśmy przestali widzieć w sobie wzajemnie przeciwników, a zobaczyli współdomowników – w Twoim Domu, a także w tym domu, który ma na imię Polska; Nawróć nasze wzajemne myślenie o sobie, i daj nam słowa i czyny na miarę tego nawrócenia. Włóż nam w usta – a jeszcze wcześniej w nasze myśli – słowa, które budują, nie rujnują; leczą, nie zadają rany; pocieszają, nie odbierają nadzieję; niosą pokój, nie wywołują agresję. Wskaż nam czyny konkretnej miłości i miłosierdzia, wokół których odbudujemy naszą wspólnotę. Zwłaszcza w tak trudnej, obecnej chwili pandemii poprowadź nas do osób chorych i starszych, tych, którzy przebywają na kwarantannie i tych, którzy opłakują swoich zmarłych. Pomnóż w nas ofiarność i współczucie. Uczyń każdego z nas „nowym człowiekiem”, a nastanie pokój!

Modlimy się za wszystkich!

O mądrość i pragnienie dobra wspólnego dla każdego, kto w obecnym sporze zabiera głos; Za polityków wszystkich opcji w parlamencie i poza nim. Za tych, którzy modlą się w kościołach, i za tych, którzy demonstrują. Za wierzących w Boga, i za tych, którzy wartości prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna wywodzą z „innych źródeł”; Również za tych, którzy w tej chwili wcale ich nie szukają. Ty – rozpoznany czy nierozpoznany – znajdź drogę do każdego z nas, wskaż nam właściwe drogi ku sobie nawzajem. I skutecznie nas po nich poprowadź. Amen.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję