Reklama

Niedziela Wrocławska

Msza św. inaugurująca MAKSYMILIANY 2020

Msza św. w klasztorze Franciszkanów w Niepokalanowie zainaugurowała 35. edycję Międzynarodowego Festiwalu Filmów Niepokalanów – MAKSYMILIANY 2020.

Fot. EWTN Polska/YouTube

Jak powiedział Piotr Pietrus, prezes Fundacji Vide et Crede - ta Eucharystia na rozpoczęcie to już pięcioletnia tradycja, która związana jest nieodłącznie z festiwalem.

O. Mariusz Słowik OFMConv w homilii wskazał na fakt, że głoszenie Ewangelii jest nakazem misyjnym, szczególnie dzisiaj musimy o tym pamiętać, kiedy rozpoczynamy Tydzień Misyjny. - Ten nakaz możemy nazwać nakazem medialnym. Poprzez media docieramy do ludzi z wiadomością, z nowiną. Zadaniem Kościoła jest głoszenie dobrej nowiny. Kościół jako mistyczne Ciało Chrystusa głosi Jego naukę, głosi Ewangelię w różny sposób. Świadectwo życia ewangelicznego, sakramenty święte. To najlepsze przykłady bycia świadkiem – mówił w homilii Gwardian Klasztoru Niepokalanów.

Reklama

- Możemy Słowo Boże głosić przez środki masowego przekazu. Kościół zawsze je włączał w swoją działalność ewangelizacyjną. Najpierw były pisma, teraz jest telewizja, radio i inne media. Św. Maksymilian Maria Kolbe ewangelizował świat, Ojczyznę, założył klasztor czyli warsztat wydawniczy. On dobrze rozumiał tą ewangelizację. On miał wielki wpływ na wielu Polaków, dzięki Rycerzowi Niepokalanej. Czynił to w Niepokalanowie oraz w zlaicyzowanej Japonii – kontynuował o. Słowik.

W homilii kapłan przypomniał, że przed II Wojną Światową, o. Kolbe założył Radio Niepokalanów. Był marzycielem i chciał włączyć nowoczesne środki masowego przekazu w ewangelizację. - Jestem przekonany, że dzisiaj gdyby żył św. Maksymilian, to użyłby telewizji i internetu do zdobywania świata dla Boga i Niepokalanej – powiedział kapłan.

Gwardian Klasztoru Niepokalanów przytoczył fragment dzisiejszej Ewangelii o Jezusie i faryzeuszach. - Media mają szukać i głosić prawdę. Katolickie media dodatkowo mają wskazywać drogę do zbawienia. Media powstały po to by informować o wydarzeniach. Istnieją pewne formy manipulacji jak wpływać na ludzki umysł. To jest pewne zagrożenie i przewrotność, jaką mieli też wtedy faryzeusze.

Reklama

- Jak osoby wolne musimy uodparniać się na manipulacje. Media mogą człowiekowi odebrać wolność. Media katolickie maja być wolne w ocenie rzeczywistości, w ukazywaniu Bożej prawdy. Media katolickie mają z jednej strony służyć Bogu, a z drugiej strony maja służyć człowiekowi, pomagać mu w jego drodze do Boga – apelował o. Mariusz Słowik.

Rozpoczynamy "Niepokalanów", który trwa już 35 lat. Ten festiwal jest w służbie misyjnej, włącza się w ważną realizację nakazu ewangelicznego. Jesteśmy wdzięczni tym, którzy nadesłali filmy. Prośmy dla twórców o moc Bożą i siłę przekonania. Trzeba mocy Ducha św. do prowadzenia programu. Życzę Festiwalowi by głoszenie Ewangelii było skuteczne i owocne, tak jak to było do tej pory – powiedział na końcu o. Słowik.

2020-10-18 20:26

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

List Biskupa Krzysztofa Nitkiewicza

2020-11-28 09:53

Ks. Wojciech Kania

Przebywający w sandomierskim szpitalu bp Krzysztof Nitkiewicz napisał do wiernych list z podziękowaniem za modlitwę gesty solidarności w czasie choroby oraz zachęcił do otwarcia się na działanie Bożej łaski na czas Adwentu.

Najdrożsi w Panu

Pragnę pozdrowić gorąco ks. bpa Edwarda Frankowskiego, każdego kapłana, kleryka, siostrę zakonną, rodziny naszej diecezji i osoby samotne, starszych i młodych. Piszę do Was z Sandomierskiego Szpitala Ducha Świętego, gdzie razem z innymi chorymi, przeżywam początek Adwentu.

Ten czas nadziei na przyjście Jezusa Chrystusa, która już się spełnia, jest dla mnie wielkim doświadczeniem Bożego Miłosierdzia, a zarazem bliskości ze strony wielu osób. Od pierwszego dnia pobytu w szpitalu, otrzymuję gesty solidarności i zapewnienia o modlitwie, co przy troskliwej i kompetentnej opiece sandomierskiej Służby Zdrowia, pozwala mi pełnić w tych szczególnych warunkach posługę pasterską.

Jestem Wam za to wdzięczny, tym bardziej że choroba, to również okazja do lepszego poznania drugiego człowieka, ożywiająca poczucie odpowiedzialności za innych. Jesteście mi bardzo bliscy!

Rozpoczynając święty czas Adwentu, zbliżmy się do Jezusa Chrystusa, Który stale do nas przychodzi i nasłuchujmy Jego głosu. Zbawienie jest naprawdę blisko.

Wszystkim z serca błogosławię

+ Krzysztof Nitkiewicz

Biskup Sandomierski

CZYTAJ DALEJ

Abp Gądecki: Adwent to czas powrotu do Chrystusa, który jest źródłem wszelkiej nadziei

2020-11-29 09:01

[ TEMATY ]

adwent

abp Stanisław Gądecki

Adwent2020

episkopat.pl

Adwent to czas powrotu do Chrystusa, który daje nadzieję, że Bóg przemieni w dobro wszystko, co się wydarza, nawet te rzeczy, których nie rozumiemy i które są – podobnie jak pandemia – złe - powiedział w rozmowie z PAP przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

W Kościele katolickim w niedzielę rozpoczyna się Adwent - czas przygotowania na święta Bożego Narodzenia oraz powtórne przyjście Chrystusa.

PAP: Czas pandemii to ciągłe oczekiwanie na szczepionkę, na otwarcie sklepów, miejsc pracy, rozrywki, na możliwość normalnego życia duszpasterskiego. Na ile zatem potrzebujemy czasu Adwentu, który nazywany jest "czasem oczekiwania" na Boże Narodzenie? Czego możemy nauczyć się z dobrze przeżytego Adwentu, kiedy przychodzi taki czas, jak obecnie?

Abp Stanisław Gądecki: Oczekiwanie to coś, co przekracza nasze osobiste, rodzinne i społeczne istnienie. Jest ono obecne w tysiącu różnych sytuacji, począwszy od najmniejszych i najbardziej banalnych, aż po najważniejsze, które angażują nas całkowicie i dogłębnie. W pewnym sensie można powiedzieć, że człowiek żyje dopóki czeka, dopóki w jego sercu żyje nadzieja. W czasie Adwentu każdy z nas może zadać sobie pytanie: Na co ja czekam? Na co czekamy razem?

Ważniejszą sprawą od oczekiwania na rzeczy zewnętrzne jest oczekiwanie na wspomnienie narodzenia Jezusa Chrystusa, ponieważ ono daje nam nadzieję na to, że w jego konsekwencji Pan Bóg może przemienić w dobro wszystko, co się wydarza, nawet te rzeczy, których nie rozumiemy i które są – podobnie jak pandemia – złe. On może skierować wszystkie nasze obecne wysiłki nie tyle na powrót do "starej normalności", ale na wykorzystanie tego kryzysu do radykalnej zmiany na lepsze.

PAP: Jak nie zagubić wartości Adwentu, kiedy zbiega się on z planowanym stopniowym odmrażaniem życia gospodarczego, a co za tym idzie okazją do wyczekiwanych przez wielu zakupów, kiedy już możemy oglądać wystawy świąteczne, słuchać kolęd?

Najważniejszą sprawą w czasie Adwentu – uprzedzającą wszystkie zakupy – jest nasz osobisty powrót do Chrystusa. W okresie Adwentu nie ma nic ważniejszego. Św. Makary zilustrował to prostymi i zrozumiałymi dla każdego obrazami: "Biada okrętowi, gdy brak mu sternika, albowiem miotany falami i nawałnicą, zginie na pewno. Biada duszy, jeśli nie ma w niej prawdziwego Sternika, Chrystusa! Owładnięta ciemnością wzburzonego morza, miotana falami pożądań, wstrząsana jakby gwałtowną burzą przez duchy nieczyste, ulegnie w końcu ostatecznej zagładzie". Wydarzenia ostatnich dni są tego najbardziej dobitnym potwierdzeniem. Tak, zanim zaczniemy – na sposób pelagiański – podejmować na własną rękę nasze wysiłki zmieniania wszystkiego na lepsze, najpierw trzeba "otworzyć drzwi Chrystusowi".

Gdy zaś idzie o słuchanie i śpiewanie kolęd, to czynność ta przynależy ściśle do okresu bożonarodzeniowego, a nie do czasu Adwentu. Kolędy grane w sklepach wielkopowierzchniowych i innych są dość cynicznym przykładem wykorzystywania rzeczy sakralnych dla pomnożenia dochodów finansowych.

PAP: Dwaj prorocy Adwentu – Izajasz i Jan Chrzciciel zachęcają nas do przygotowania Panu drogi, a więc do nawrócenia, do pojednania. Poprzez jakie działania wspólnota Kościoła w Polsce powinna przygotować się na tegoroczne święta? Co może albo wręcz powinien zrobić wierny?

Patrzymy z nadzieją na nadchodzące dni, podczas których – "krocząc pośród ciemności" – mamy ujrzeć naszego Zbawiciela, "Światłość wielką". Niech więc ten Adwent będzie czasem wzajemnej modlitwy, czasem rekolekcji adwentowych, Mszy Świętych roratnich, spowiedzi adwentowej, przy całym zachowaniu obostrzeń sanitarnych. Niech będzie czasem modlitwy za wszystkie dzieci poczęte, aby mogły cieszyć się darem narodzin, za wszystkich cierpiących w czasie pandemii oraz za tych, którzy walczą o nasze zdrowie. Niech radosne oczekiwanie na przyjście Zbawiciela napełni każde serce nadzieją i pokojem. Tym sposobem możemy wyjść z kryzysu wewnętrznego i zewnętrznego silniejsi, mądrzejsi, bardziej zjednoczeni, bardziej solidarni, bardziej dbający o nasz wspólny dom, zmierzający naprzód do większego braterstwa, sprawiedliwości, pokoju i równości.

PAP: Ważną postacią Adwentu jest także Najświętsza Maryja Panna, której wizerunki są w ostatnich miesiącach najczęściej profanowane. Skąd zdaniem arcybiskupa taka agresja wobec Matki Bożej? Czego Ona może nas nauczyć w czasie tegorocznego Adwentu?

W Adwencie Kościół zaprasza swoich wiernych do tego, aby byli – podobnie jak Maryja – otwarci na Boże wezwanie, na natchnienia Ducha Świętego, na pełnienie we wszystkim woli Bożej. Zaprasza nas do tego, abyśmy – tak jak Ona – wnosili Jezusa w życie świata, w codzienność ludzi, pośród których żyjemy. Z kolei sakralny charakter pewnych symboli – w tym także obrazów maryjnych – polega na tym, że przynależą one do sfery wyjętej spod władzy i kontroli człowieka. Nie można nimi dowolnie rozporządzać, używać "do czczych rzeczy". Akt manipulacji, przekształcania ich i używania zgodnie z własną wolą jest właśnie próbą przeniesienia danego symbolu do sfery "profanum", czyli jest aktem profanacji.

O profanacji mówimy wtedy, kiedy u jej sprawcy obecna jest zła intencja; ukierunkowanie na dokonanie profanacji. Sprawca musi mieć świadomość, że jego zachowanie w odbiorze społecznym może zostać odebrane, jako znieważające. Przestępstwo znieważenia może być popełnione wyłącznie z winy umyślnej, a celem sprawcy musi być znieważenie. To oznacza, że nie można znieważyć "przypadkiem" i "niechcący", gdy ktoś nie spodziewa się, że jego zachowanie może zostać odebrane jako znieważenie. Przestępstwo znieważenia może jednak nastąpić, jeśli sprawca działa w zamiarze ewentualnym, czyli jego celem jest wprawdzie manifestacja poglądów, ale jednocześnie zgadza się on, że w powszechnej opinii jego czyn może być uznany za znieważenie. Tęczowa flaga jest symbolem ruchów skupiających osoby nieheteroseksualne, jest również wyrazem wsparcia dla postulatów LGBT. Wśród katolików jest ona kojarzona z rozwiązłością i życiem niezgodnym z przykazaniami Bożymi i z prawem naturalnym.

Wykorzystywanie obrazu Matki Bożej dla celów bieżącej walki politycznej – jakkolwiek usiłowano by to usprawiedliwiać – nie jest wyrazem szacunku dla Tej, która zrodziła światu jego Zbawiciela. Wystarczy przenieść tę sytuację na własną rodzinę i pomyśleć o analogicznym potraktowaniu własnej matki, nawet w najświętszej dla nas osobiście sprawie.

Maryja w Adwencie, poprzedzając pielgrzymujący Lud Boży na ziemi, uczy nas tego, byśmy - wśród prześladowań świata i pociech Bożych – podążali cierpliwie naprzód nie odstępując od doskonałej wierności.

PAP: Kościół zwraca uwagę na radosny aspekt oczekiwania. Co poradziłby arcybiskup osobom, które żyją w nieustannym lęku o swoje życie, przeżywają odejście bliskich czy mają świadomość, że nie uda się spotkać w święta w gronie rodzinnym?

Istnieją różne psychologiczne metody opanowywania swojego lęku. Ich słabą stroną jest to, że skutkują tylko w odniesieniu do doczesności; w praktyce nie odnoszą się one zazwyczaj z należytą atencją do perspektywy wieczności. Przy pandemii tymczasem idzie właśnie o lęk dotykający samych korzeni naszej egzystencji i grożący nam śmiercią. Dla większości z nas śmierć wydaje się czymś przerażającym.

Człowiek wierzący zdaje sobie jednak sprawę z tego, że życie każdego z nas jest nietrwałe i kruche. Wie, że owszem, trzeba troszczyć się o zdrowie cielesne, ale jednocześnie pociesza go myśl, że przeżyje własną śmierć. Wiara bowiem otwiera przed nami nadzieję zmartwychwstania. Chociaż nasze życie jest poddane rygorom czasu, Chrystus ukazuje nam horyzont nieśmiertelności.

Kiedy cierpimy z powodu pandemii, samotności lub z innych przyczyn, Pan Bóg zawsze obdarza nas łaską i mocą, abyśmy z jeszcze większą miłością włączali się w ofiarę Jego Syna i głębiej uczestniczyli w realizacji Jego zbawczego planu. Dlatego "nie lękajmy się". (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję