Reklama

Pracoholizm - choroba cywilizacyjna

Ks. Łukasz Langenfeld
Edycja legnicka 32/2011

Wiek XXI przynosi wiele nowych odkryć i udogodnień. Niestety, niesie za sobą i nowe zagrożenia. Każde pokolenie tego wieku doświadcza czegoś nowego. Dziś świat propaguje wszelką aktywność i rywalizację, a zapracowany człowiek stał się ich wyznacznikiem. „Zapracowany” to - wg powszechnego uznania - przede wszystkim fachowiec, ambitna i niezastąpioną osoba, człowiek sukcesu. Taki ktoś w firmie to skarb! Pracodawcy chętnie zatrudniają ludzi skłonnych poświęcić firmie każdą wolną chwilę. Niektórzy nawet oferują w zamian prestiżowe stanowiska i wysokie zarobki. Żądają za to całkiem „niewiele” - trzeba tylko zaprzedać się („zaprzedać duszę”) firmie…

Śmiertelna choroba cywilizacyjna

Pracoholizm staje się kolejną chorobą cywilizacyjną i zaczyna siać ogromne zniszczenie. W Japonii, w latach sześćdziesiątych ub. wieku powstało słowo karoshi, oznaczające śmierć z przepracowania i stresu, która miała tam miejsce.
Normą staje się praca na kilku etatach i brak czasu na normalne życie, zapuszczona zostaje sfera cielesna i duchowa, zaniedbana rodzina, przyjaciele, zdrowie. Nie ma czasu, aby usiąść i poczytać książkę, by przez chwilę zatrzymać się i zastanowić nad sensem życia, którym przecież nie jest pośpiech i praca.

Modny nałóg

Pracoholizm jest chyba jedynym uzależnieniem, które spotyka się z szeroką aprobatą i poparciem społecznym. Jego konsekwencje są nie tylko indywidualne, ale również duchowe i społeczne, ponieważ zjawisko to obejmuje nie tylko osobę uzależnioną, ale również jego wspólnotę - rodzinę i najbliższych.
Według badań opinii publicznej, praca jest jedną z najwyżej cenionych przez Polaków wartości życiowych. Wyżej jest tylko szczęście rodzinne. Niżej zaś zdrowie, spokój i życiowa uczciwość. Większość badanych zgadza się też ze stwierdzeniem, że praca nadaje sens życiu.

Reklama

Wychowywanie do egoizmu i pracoholizmu

Często rodzice, może całkowicie nieświadomie, wychowują dzieci do egoizmu i pracoholizmu. Młody człowiek wie, że w życiu nie ma nic za darmo, więc i on podejmuje tylko te działania, w których może udzielić wymiernej odpowiedzi na pytanie: co ja z tego będę miał? Coraz ciężej jest młodzieży np. podjąć wolontariat, zacząć posługę ministranta, czy działalność w parafialnej scholi. Dziecko nie pójdzie na różaniec, drogę krzyżową czy niedzielną Mszę św., bo już przez cały tydzień miało wiele zajęć w szkole i poza nią (zwykle dzieci mają wypełnione każde popołudnie - język angielski, gra w na skrzypcach, w tenisa, karate, szachy, kółka matematyczne, informatyczne czy inne). Przy tak napiętym harmonogramie np. dziesięciolatka, trudno od niego wymagać czegoś więcej - zwłaszcza że to w przyszłości pewnie nie przyniesie mu za wiele „ziemskich korzyści”. Lepiej niech sobie trochę odpocznie wieczorem, grając na komputerze… W ten sposób wpaja się młodemu człowiekowi, że normą jest ponadpięćdziesięciogodzinny tydzień pracy, a ogólne przepracowanie i przemęczenie jest sposobem na szczęśliwe życie.

Zagrożeni są wszyscy

Wraz z wprowadzaniem nowych technologii, materiałów i procesów, środowiska pracy ulegają istotnym zmianom. Stale rośnie liczba osób narażonych na zagrożenia psychospołeczne (związane z nowymi formami umów o pracę, niepewnością zatrudnienia, intensyfikacją pracy, dużym obciążeniem emocjonalnym, przemocą w pracy oraz zaburzoną równowagą pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym), które prowadzą do wzrostu poziomu stresu i - ostatecznie - do poważnego pogorszenia zdrowia psychicznego i fizycznego.

Zapracowani maniacy

Niektórzy mówią, że pracują po kilkanaście godzin dziennie, ale wszystko, co robią, jest ich pasją. A może zniewoleniem? Ludzie ci są tak pochłonięci pracą zawodową, że nie znajdują czasu i nie mają siły dla rodziny, dla siebie, dla Boga: nie potrafią przebywać i rozmawiać z bliskimi; nie mogą spać czy odpoczywać; nie cieszy ich dawne hobby, nie kontynuują dotychczasowych zainteresowań; nie modlą się itp.
Powodów takiej sytuacji może być wiele: chwilowy nadmiar obowiązków (po ich wypełnieniu sytuacja powraca do normy), chęć „wykazania się” przed szefem (obawa przed zwolnieniem, chęć szybkiego zrobienia kariery), jedyny sposób „dorobienia się” lub zwyczajnego zarobienia, by wystarczyło do pierwszego.

Służba, pasja i choroba

Wśród uzależnionych od swojego zawodu są i tacy, których odgórnie obarcza się zbyt wieloma obowiązkami. Tym praca ponad miarę nie sprawia przyjemności. Drugą grupę stanowią pasjonaci czerpiący z pracy satysfakcję. Nie męczą się, nie ścigają z terminami, nie zaniedbują rodziny i nie pracują dla pieniędzy. Pozostali to pracoholicy. O ich nałogu świadczą absurdalnie wysokie koszty, jakie ponoszą. Praca staje się sensem ich życia, nadrzędnym celem. Potrafią rozmawiać tylko na tematy zawodowe; zapominają o jedzeniu, wypoczynku, rodzinie. Poczucie winy przegrywa z satysfakcją z dobrze wykonanego zadania.

Praca lepsza niż urlop

Niektórzy twierdzą, że o pracoholizmie nie świadczy ilość czasu poświęcanego na pracę, ale to, jak dana osoba czuje się bez niej: co przeżywa, jakie stany i emocje ją ogarniają, gdy nie pracuje oraz w jakim wymiarze zaniedbuje ona inne sfery życia. Osoby przepracowane dostrzegają problem oraz z utęsknieniem myślą o odpoczynku i czekają nań. Dla pracoholika stan permanentnego przemęczenia jest normą.

Koszmarne wolne

Spotyka się też sytuacje, w których praca całkowicie wymyka się spod kontroli i staje się prawdziwą obsesją. Myśl o odpoczynku z dala od pracy, czy o wakacjach przeraża pracoholika, a weekendy w domu są zawsze najgorszymi dniami w tygodniu. Wolne wyzwala wówczas poczucie dyskomfortu, a nawet cierpienie. Pobyt poza pracą jest tylko fizyczny; umysł i serce wciąż pozostają w firmie. Myśl o pracy jest obecna podczas rozmów z bliskimi, oglądania telewizji czy wykonywania czynności domowych.

Rodzina w luksusie czy w tarapatach?

Często słyszy się, że taki jest świat i sytuacja zmusza do wytężonej pracy, by zapewnić dostateczny komfort życia bliskim. Tymczasem, pracoholizm na dłuższą metę, nie prowadzi ani do dobrobytu, ani do spokoju. Zaburzona równowaga między życiem zawodowym i prywatnym ma wpływ na najbliższych - rozluźnione, a nawet uśmiercone więzi rodzinne. Intensyfikacja pracy prowadzi też do wielu problemów zdrowotnych. Napięte terminy, duże tempo pracy, redukcja etatów, wzrastająca ilość informacji wymagających przetworzenia (skutek nowych technologii komunikacyjnych), większe wymagania wobec mniejszej liczby pracowników, przemoc psychiczna czy fizyczna oraz tyranizowanie stanowią jedno z większych zagrożeń współczesnej „doskonałej” cywilizacji, w której tyle lęku.

Lęk przed niepewnością

Termin lęk rozumiany jest powszechnie jako przykre uczucie, przeżycie, które pojawia się w świadomości człowieka pod wpływem niepewności, obawy, zagrożenia przed nieznanym, brakiem wyjścia z trudnej sytuacji. Lęk wywołuje niepokój psychiczny, który może mieć następstwa fizjologiczne, fizyczne, psychomotoryczne. W powiązaniu z codziennością występuje on także w aspekcie zawodowym - lęk przed utratą pracy i bezrobociem, koniecznością migracji w poszukiwaniu pracy oraz trudnościami adaptacyjnymi w nowym miejscu.

Chwilowa ucieczka od problemów

Najgorsze jest to, że lęki i zagrożenia wydobywają wszystkie negatywne odczucia na temat własnej osoby; stres związany z niebezpieczeństwem powoduje, iż ludzie boją się, że mogą bać się jeszcze bardziej - wtedy sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli. Zazwyczaj ten dyskomfort próbuje się pokonać samemu, najczęściej za pomocą środków uspokajających, alkoholu czy narkotyków, które pomagają na chwilę uciec od lęku i problemów.

Alarm!

Od czasów nastania gospodarki wolnorynkowej w Polsce, pracoholizm stał się dość często występującym uzależnieniem. Specjaliści biją na alarm - praca do upadłego jest chorobą, którą trzeba leczyć, bo może zniszczyć nawet najtrwalsze więzy. Wówczas nawet duże oszczędności i fortuny nie zapełnią pustki. A - co gorsze - trudno walczyć o rodzinę, gdy się ciągle pracuje, gdy nie ma się czasu na nic innego i - tak naprawdę - gdy na niczym innym, poza pracą, człowiekowi nie zależy.

Powrót do normalności

Człowiek więc sam dla siebie w pewnym sensie staje się zagrożeniem, a przez swój nałóg i zmęczenie („wypalenie”), staje się mniej efektywnym pracownikiem. Osoba uzależniona od czegokolwiek, długo zaprzecza przed sobą i przed innymi, że ma problem. Sugestie bliskich traktuje jako nieżyczliwość, atak lub brak zrozumienia. Przełomowym momentem dla pracoholika jest opuszczenie go przez rodzinę i przyjaciół. Zostaje sam.
Z pracoholizmu można wyjść, tylko trzeba zmienić swoje podejście do różnych spraw; zmienić swoje myślenie i patrzenie na świat oraz właściwie ułożyć hierarchię wartości.
Należy uświadomić sobie, że nie żyje się dla pracy, a ona nie jest sposobem na zapełnienie pustki. Trzeba pamiętać, że człowiek składa się z duszy i ciała - i o obie te sfery musi zadbać. Perfekcjonizm, upór w działaniu i konsekwencję należy więc wykorzystywać w taki sposób, by nie obracały się przeciwko człowiekowi. Z pomocą przychodzi tu najlepszy Terapeuta uzależnień - Bóg i Jego przykazania, w których dokładnie określa czas pracy i odpoczynku w dniu świętym…

Zmiany księży w internecie


Edycja warszawska (st.) 28/2004

O tegorocznych zmianach na stanowiskach proboszczów i wikariuszy w diecezji warszawsko-praskiej można się było dowiedzieć dzień przed ich ogłoszeniem. Wszystko dzięki oficjalnej stronie internetowej kurii biskupiej: www.diecezja.waw.pl/
Nowy sposób komunikowania zmian personalnych, jak nas zapewnia kuria biskupia, nie zastąpi tradycyjnego dostarczania zainteresowanym przez księży dziekanów imiennych dekretów Biskupa Ordynariusza. Ułatwia jednak rozeznanie wśród księży i parafian nowego miejsca pobytu konkretnego duszpasterza.
Z komentarzy zamieszczonych pod wykazem translokat wynika, że z nowej formy obiegu informacji najbardziej zadowoleni są młodzi księża, bo oni najczęściej korzystają z komputerów. Niektórzy wyrażali jedynie obawy o dehumanizację kontaktów z władzą diecezjalną. Przy okazji pojawiały się także, niezamierzone przez redagujących stronę, sugestie zmian w innych parafiach, niestety anonimowe. Należy więc sądzić, że podobnie jak to zrobiła wcześniej KAI, redakcja wycofa się z udostępniania forum dyskusyjnego pod dekretami biskupimi.
Drukujemy listę translokat z diecezjalnej strony internetowej uaktualnioną 25 czerwca br.

Zmiany proboszczów

Ks. Gaszkowski Zbigniew - z prob. par. Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie zwolniony na emeryturę
Ks. Gugała Dariusz - z wik. par. św. Izydora w Markach na prob. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Markach
Ks. Koć Witold - z prob. par. Żuków na prob. par. Kuflew
Ks. Kopytko Edward - z wik. par. św. Jana Kantego w Legionowie na prob. par. Starogród
Ks. Krzyżewski Janusz - z wik. par. św. Wincentego à Paulo w Warszawie na prob. par. Grzebowilk
Ks. Madej Wacław - z rektora Seminarium Duchownego na proboszcza parafii św. Marka Ewangelisty w Warszawie
Ks. Sałański Bogdan - z prob. par. Kuflew na prob. par. Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie
Ks. Sobieraj Józef - z prob. par. Starogród na rezyd. par. Dębe Wielkie
Ks. Waligóra Krzysztof - z proboszcza parafii św. Marka Ewangelisty w Warszawie na rektora Seminarium Duchownego
Ks. Wójcik Zenon - z prob. par. Grzebowilk na prob. par. Żuków

Zmiany wikariuszy

Ks. Balikowski Jarosław - z wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie na wik. par. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie
Ks. Banach Paweł - z kapelana Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Hetmańskiej na wik. par. Wiązowna
Ks. Banaszek Adam - z wik. par. Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonce na wik. par. Nawrócenia św. Pawła Ap. w Warszawie
Ks. Bieniecki Przemysław - z wik. par. Kamieńczyk na wik. par. św. Łukasza w Warszawie
Ks. Brzeszczyński Marcin - z wik. par. Nieporęt na wik. par. Klembów
Ks. Chaciński Michał - z wik. par. Radzymin na wik. par. św. Izydora w Markach
Ks. Danecki Jerzy - z wik. par. Matki Bożej Królowej Polski w Aninie na wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz.
Ks. Dębiński Robert - z wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku na wik. par. Miłosierdzia Bożego w Legionowie
Ks. Filipczuk Marek - z wik. par. Kałuszyn na wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce
Ks. Gawor Andrzej - z wik. par. Latowicz na wik. par. Kołbiel
Ks. Główka Piotr - z wik. par. św. Jakuba Ap. w Tarchominie na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku
Ks. Gosik Mariusz - z wik. par. św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz. na wik. par. św. O. Pio w Zagościńcu
Ks. Jarzębski Tomasz - z wik. par. Józefów k. Otwocka na wik. par. Chotomów
Ks. Jaśkowski Marek - z wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz. na wik. par. Miłosierdzia Bożego w Warszawie
Ks. Jeznach Marek - z wik. par. Kołbiel na wik. par. Św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz.
Ks. Juszczuk Aleksander - z wik. par. Nawrócenia św. Pawła Ap. w Warszawie na wik. par. św. Józefa w Legionowie
Ks. Kalinowski Paweł - z wik. par. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie na wik. par. Narodzenia Pańskiego w Warszawie
Ks. Kloch Zbigniew - z wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Falenicy na wik. par. Wieliszew
Ks. Kopczyński Janusz - z wik. par. Miłosierdzia Bożego w Warszawie na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Warszawie-Tarchominie
Ks. Korporowicz Ireneusz - z wik. par. św. Michała Arch. w Nowym Dworze Maz. na wik. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie
Ks. Krupa Krzysztof - wik. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie na wik. par. św. Jerzego w Zielonce
Ks. Mazurek Jarosław - z wik. par. Józefów k. Otwocka na wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie
Ks. Miliszkiewicz Wojciech - z wik. par. św. Marii Magdaleny w Warszawie na wik. par. Jabłonna
Ks. Moczulski Tomasz - z wik. par. Klembów na wik. par. św. Michała Arch. w Nowym Dworze Maz.
Ks. Ostojski Krzysztof - wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie na wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce
Ks. Owczarek Emil - z wik. par. św. Brata Alberta w Warszawie-Zielonej na wik. par. św. Faustyny w Warszawie
Ks. Ożóg Marcin - z wik. par. Narodzenia Pańskiego w Warszawie na wik. par. Matki Bożej Różańcowej w Warszawie
Ks. Pieniak Wojciech - z wik. par. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie-Międzylesiu na wik. par. Radzymin
Ks. Płochocki Zbigniew - z wik. par. św. Franciszka z Asyżu w Warszawie na wik. par. Imienia Najświętszej Maryi Panny w Warszawie-Międzylesiu
Ks. Rejmuza Dariusz - z wik. par. Wieliszew na wik. par. Matki Bożej Dobrej Rady w Warszawie-Miedzeszynie
Ks. Rudzki Paweł - z wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce na wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Falenicy
Ks. Rzępołuch Paweł - z wik. par. św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz. na wik. par. Matki Bożej Królowej Polski w Markach
Ks. Serafin Marek - z wik. par. Jabłonna na wik. par. św. Marii Magdaleny w Warszawie
Ks. Sieńkowski Jerzy - z wik. par. Świętej Trójcy w Kobyłce na wik. par. Józefów k. Otwocka
Ks. Stanaszek Mariusz - z wik. par. Matki Bożej Królowej Polski w Markach na wik. par. Nieporęt
Ks. Staniszewski Artur - z wik. par. Matki Bożej Częstochowskiej w Otwocku-Świdrze na wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz.
Ks. Stonio Dariusz - z wik. par. św. Antoniego w Mińsku Maz. na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku
Ks. Sulej Andrzej SDB - od księży salezjanów na wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Warszawie
Ks. Szabaciuk Jacek - z wik. par. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Mińsku Mazowieckim na wik. par. Józefów k. Otwocka
Ks. Śpiewak Zbigniew - z wik. par. Miłosierdzia Bożego w Ząbkach na wik. par. św. Faustyny w Warszawie
Ks. Trzciński Paweł - z wik. par. Matki Bożej Różańcowej w Warszawie na wik. par. św. Włodzimierza w Warszawie
Ks. Walczyk Hubert - z wik. par. Matki Bożej Dobrej Rady w Warszawie-Miedzeszynie na wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Starej Miłosnej
Ks. Wdowiak Kamil - z wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Pięknej Miłości w Warszawie na wik. par. Św. Ap. Piotra i Pawła w Nowym Dworze Maz.
Ks. Węglarz Krzysztof - z wik. par. św. Faustyny w Warszawie na wik. par. św. Patryka w Warszawie
Ks. Wnuk Bogusław - z wik. par. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Warszawie-Starej Miłosnej na wik. par. św. Jakuba w Warszawie
Ks. Wyszyński Sławomir - wik. par. św. Józefa w Legionowie na wik. par. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Warszawie
Ks. Yury Hrytsko ISChP - z wik. par. Miłosierdzia Bożego w Legionowie na wik. par. Celestynów
Ks. Zagórowski Grzegorz - z wik. par. św. Patryka w Warszawie na wik. par. Matki Bożej Loretańskiej w Warszawie
Ks. Zając Dariusz - z wik. par. św. Jerzego w Zielonce na wik. par. Matki Bożej Częstochowskiej w Zielonce
Ks. Zajkowski Andrzej - z wik. par. Chotomów na wik. par. Wiązowna
Ks. Zdanowicz Marek - z wik. par. św. Włodzimierza w Warszawie na wik. par. św. Brata Alberta w Warszawie-Zielonej
Ks. Zieliński Paweł - z wik. par. św. Jana Kantego w Legionowie na wik. par. św. Wincentego à Paulo w Warszawie

Nominacje neoprezbiterów

Ks. Piotr Błażejczyk - par. Latowicz
Ks. Rafał Goliński - par. Kałuszyn
Ks. Marek Grzegrzułka - par. Kamieńczyk
Ks. Sławomir Kielczyk - par. Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie-Aninie
Ks. Rafał Mieczkowski - par. Ostrówek
Ks. Rafał Paździoch - par. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Mińsku Maz.
Ks. Piotr Pierzchała - par. św. Jana Kantego w Legionowie
Ks. Stanisław Rychowiecki - par. Matki Bożej Częstochowskiej w Otwocku-Świdrze
Ks. Tomasz Sztajerwald - par. Radzymin
Ks. Artur Więsik - par. św. Franciszka z Asyżu w Warszawie-Nowodworach

Zmiany wśród studentów

Ks. Kożuchowski Wojciech - ze studiów w Rzymie na wik. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie
Ks. Miętek Maciej - z wik. par. Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła w Sulejówku na studia z KNS w Rzymie
Ks. Walkiewicz Grzegorz - z wik. par. Wiązowna na studia z muzykologii na UKSW (kapelan Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Hetmańskiej)
Ks. Wróbel Marcin - ze studiów na wik. par. św. Jana Kantego w Legionowie

Zmiany rezydentów i inne

Ks. Adamczewski Bartosz - z rezyd. par. Miłosierdzia Bożego w Legionowie na rezyd. par. Miłosierdzia Bożego w Warszawie
Ks. Dudzik Andrzej - z wik. par. Radzymin skierowany do pracy w Moskwie
Ks. Mazurkiewicz Paweł - z rezyd. par. Matki Bożej Królowej Polskich Męczenników w Warszawie na rezyd. par. Narodzenia Pańskiego w Warszawie
Ks. Szewczyk Rafał - z rezyd. par. św. Barnaby w Warszawie na rezyd. par. Najczystszego Serca Maryi w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzebnica – dwie parafie w jednej procesji

2019-06-20 18:54

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Mszę św. - pod przewodnictwem ks. Jerzego Olszówki SDS, kustosza Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej - celebrowali wspólnie księża salwatorianie i duszpasterze kościoła Piotra i Pawła. W homilii proboszcz parafii, ks. Bogdan Grabowski podkreślił co dzieje się wtedy, gdy chętnie odpowiadamy na okrzyk „chleba i igrzysk”. Pokazał jakie konsekwencje miała taka postawa w dziejach ludzkości.

fotogaleria z uroczystości:

https://wroclaw.niedziela.pl/zdjecia/3101/Boze-Cialo-w-Trzebnicy

– Gdy odpowiadamy na te pozornie najważniejsze ludzkie potrzeby zgodne z duchem czasów, okazuje się, że wpadamy w pułapkę – mówił. Zastanawiał się też na czym rzeczywiście polega informacja zawarta w Księdze Rodzaju, że człowiek został stworzony na Boży obraz i podobieństwo. – Podobieństwo? W czym rzeczywiście jesteśmy do Niego podobni? Mamy takie same ręce, nogi, włosy? – pytał. - Boskim pierwiastkiem w człowieku jest zdolność do miłości i potrzeba miłości – mówił kaznodzieja – Człowiek został stworzony dla miłości i tylko ona potrafi zaspokoić wszystkie jego pragnienia – mówił.

Odniósł się też do ewangelii, w której opisano dziś pewne problematyczne zdarzenie: tłum, który trzeba nakarmić, uczniowie, którzy boją się wyzwania i Jezus, który zaradza temu problemowi ofiarowując swoją miłość. - Kontrast miedzy myślą Boża i myślą ludzką jest w tym fragmencie ogromny i piękny: wy dajcie im jeść – mówi Jezus. I choć Apostołowie proponują zakup jedzenia, Jezus pokazuje im, że zakup produktów niczego nie rozwiąże, bo to nie w materialnym pokarmie leży ratunek dla człowieka, to nie chleb ma zapewnić tłumom pokój serca i ukojenie, ale miłość. Pięć chlebów i dwie ryby – suma tych produktów daje nam siedem, a siedem to biblijna liczba symbolizująca doskonałość i pełnię. Każdy z apostołów ma pełnię wszystkiego, co jest potrzebne człowiekowi: siedem sakramentów. To jest pełnia spotkania Boga z człowiekiem, z miłości dla miłości – tłumaczył proboszcz z kościoła Piotra i Pawła. Wyjaśnił też, że sakramenty są rzeczywistością, w której spotykamy Boga najpełniej już tu, na ziemi, a szafarzami sakramentów są wyłącznie kapłani. - To dlatego Jezus mówi do apostołów: wy dajcie im jeść. To kapłan jest tym, który już tu na ziemi może sprawić, ze człowiek nie będzie pragnął tego, co najważniejsze dla jego życia, czyli Boga – mówił kaznodzieja.

Wprowadzając wiernych do istoty procesji eucharystycznej, w której mieli wyruszyć po Eucharystii mówił, że uroczystość Bożego Ciała jest manifestacją miłości Boga do człowieka. - W Eucharystii spotykamy się z Bogiem naprawdę. Idziemy w procesji, aby zanieś Boga tam, gdzie żyjemy, pracujemy, bawimy się i odpoczywamy – mówił. Wskazał też, że procesja Bożego Ciała dokonuje się nie tylko w ten konkretny dzień, gdy w płatkach kwiatków niesiemy Najświętszy Sakrament w monstrancji idąc ulicami naszych miast, ale za każdym razem, gdy Chrystus karmi nas swoim Ciałem, a my przyjąwszy Go do serca wracamy z Nim do naszych domów.

Po Mszy św. uformowała się procesja eucharystyczna, która wyruszyła do czterech ołtarzy. Prowadzili ją ministranci z krzyżem, tuż za nimi podążali mężczyźni z chorągwiami, następnie członkinie Żywego Różańca, które niosły pięć serc, każde ułożone z drewnianego różańca udekorowanego różami – symbol tajemnic Różańca - wreszcie dzieci sypiące kwiaty, służba liturgiczna ołtarza, Siostry Boromeuszki, kapłani a za nimi celebrans z Najświętszym Sakramentem ukrytym w monstrancji.

Pierwszy ołtarz, tuż obok wejścia do trzebnickiego klasztoru, przygotowały Siostry Boromeuszki z Kongregacji Sióstr Miłosierdzia św. Karola Boromeusza – dywan z żywych kwiatów ułożony przed stopniami ołtarza zachwycił uczestników procesji.

Drugi ołtarz przygotowali członkowie Duszpasterstwa Wiernych Tradycji Łacińskiej z parafii p.w. św. Bartłomieja Apostoła i św. Jadwigi, trzeci strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej (leży na terenie parafii św. Apostołów Piotra i Pawła) a czwarty, w Rynku, parafia św. Apostołów Piotra i Pawła. Uroczyste Te Deum i błogosławieństwo w kościele Apostołów Piotra i Pawła zakończyło trzebnickie obchody uroczystości Bożego Ciała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem