Reklama

Słowo pasterza

Nieoczekiwane przychodzenie Boga

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 32/2011

Każdy człowiek w swoim życiu ma jakieś doświadczenie obecności Boga. Bywa przekonany, że w takim a takim zdarzeniu upomniał go Bóg, że w takiej a takiej sytuacji Pan Bóg udzielił mu pomocy. Niektórzy są skłonni sądzić, że Pan Bóg działa w jakiś nadzwyczajny sposób, że normalnie jest On nieobecny, jest daleko poza światem. Nie interesuje Go ludzkie życie. Mówią niektórzy, że wobec milionów czy nawet miliardów ludzi Pan Bóg pozostaje obojętny, nie może się każdym z osobna zajmować. Jeśli już do ludzi przemawia, to w jakiś nadzwyczajny sposób: przez katastrofy, wojny, klęski żywiołowe, przez jakieś szczególne wydarzenia. Niektórzy też szukają cudownych, nadzwyczajnych wydarzeń, miejsc, gdzie Bóg przemawia i działa. Szukają nadzwyczajnych objawień, jednym słowem - gonią za sensacjami.
Teksty biblijne mówią nam, iż Bóg przychodzi do nas, jest z nami, działa wśród nas w zupełnie zwyczajnych warunkach naszego życia. Doświadczył tego kiedyś prorok Eliasz. Oto gdy miał stanąć przed Bogiem, sądził, że Bóg zjawi się w gwałtownej wichurze, że będzie w trzęsieniu ziemi, że będzie w ogniu. Nic z tych rzeczy! Bóg zjawił się w szmerze łagodnego powiewu. Zatem stanął przed człowiekiem w zupełnie inny sposób, aniżeli on to sobie wyobrażał. Podobne przesłanie zawiera scena ewangeliczna, w której Jezus zjawia się przy uczniach na jeziorze w chwili, gdy oni się tego nie spodziewają. Zaskakuje ich swoim przybyciem. „O czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze” (Mt 14, 25-26). Uczniowie przestraszyli się. Nie byli na to przygotowani. Jezus mówi do nich: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się” (Mt 14, 27). Piotr zaskoczony, ale i olśniony widokiem Chrystusa, prosi Go o łaskę kroczenia po falach jeziora. Chrystus każe mu przyjść po wodzie. A gdy ten w pewnej chwili przestraszył się i zwątpił, zaczął tonąć. Chrystus go ratuje. Podaje mu dłoń, wskazuje, jaki jest powód jego tonięcia: „Czemu zwątpiłeś, małej wiary” (Mt 14, 31-32). Wydaje się, że w zdarzeniu tym zawarte są trzy wyraźne prawdy: Chrystus jest obecny wśród nas, w pośrodku naszego codziennego życia. Chrystus jest z nami po to, by nam pomagać; Chrystus nie przyszedł do uczniów, by ich przestraszyć. Przyszedł, by okazać, kim naprawdę jest. Chodzenie po wodzie, wyratowanie Piotra było potwierdzeniem Jego boskiej mocy. Dziś także Chrystus jest po to, by okazywać swoją pomoc. Pomaga ludziom. Mamy tyleż świadectw ludzi potwierdzających Boże działanie w ich życiu, potwierdzające moc Bożą. Zdajemy sobie sprawę, w jak trudnej sytuacji znajduje się dzisiejszy świat. Jest tyle w świecie zagrożeń: materialnych i duchowych: katastrofy, wypadki, także bezbożność, niewiara, nienawiść, kłamstwo, znieczulica itd. Świat tonie w wielu miejscach w złu. Ewangelia przypomina, że Chrystus jest naszym ratunkiem. Trzeba tylko za św. Piotrem wołać: „Panie, ratuj mnie!”.
Są ludzie, którzy słabo wierzą. Słyszy się niekiedy także mówienie: co mi Kościół da. Kościół nie da mi mieszkania, nie zaradzi moim codziennym potrzebom. Trzeba samemu pracować, zabiegać o wszystko. Niekiedy, gdy coś ciężkiego się wydarzy, gdy zawiodą ludzkie działania, wysiłki, gdy objawi się nasza ludzka bezsilność - być może dopiero wtedy szukamy pomocy u Boga. A przecież Bóg jest najważniejszy. On wszystko może. Jego Jednorodzony Syn, nasz Zbawiciel Jezus Chrystus idzie z nami przez życie, by być naszą mocą. Niech nam nie umykają z pamięci Jego dzisiejsze słowa: „Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się” (Mt 14, 27). A więc nie bójmy się. Nasz Pan jest z nami.

Oprac. ks. Łukasz Ziemski

Reklama

O. Szustak doszedł do papieża Franciszka

2019-06-18 22:42

Langusta na Palmie

Na profilu langusta na palmie pojawię się wpis potwierdzający, ze o. Szustak,  jak obiecał, dotarł do Watykanu i spotkał się z Papieżem.

Langusta na Palmie

"Więc tak. Jakimś cudem doszedłem do Rzymu:) Na pełnej petardzie wbiłem do Watykanu i mówię im tam, że się muszę widzieć z Franciszkiem. Dorwałem go na kilka minut przed śniadaniem, kard. Konrad mnie poratował i mówi Franciszkowi, że jest tu taki zwariowany dominikanin, który musi go zobaczyć. Papież uśmiechnął się i powiedział (true story, nie ściemniam): skoro zwariowany to na pewno z Polski! Więc ja mówię: Ojcze! Tyle tu lazłem, to mnie pobłogosław. Położył mi rękę na głowie jak tato, pobłogosławił i pokornie poprosił: zanieś też grzechy papieża do Bożego Grobu. No to nie mam wyjścia, trzeba iść dalej. Spłakałem się jak dziecko. Połowa za mną, połowa przede mną. Ściskam Was jak nie wiem co i błogosławię. Do sierpnia, bączki drogie. o. adam. +"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: tylko życie połamane jak chleb ma ostatecznie sens

2019-06-20 12:17

bgk / Inowrocław (KAI)

„Idąc dziś razem ulicami miast chcemy ukazywać wszystkim Boże Ciało za nas i za wszystkich wydane. Chcemy głosić, że tylko życie poświęcone i ofiarowane drugim, jak chleb połamane i darowane, ma ostatecznie i jedynie sens” – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej.

davideucaristia/pixabay.com

Metropolita gnieźnieński przewodniczył obchodom Bożego Ciała w Inowrocławiu. Wraz z kapłanami odprawił przed południem Mszę św. w kościele pw. Zwiastowania NMP, a następnie poprowadził procesję eucharystyczną ulicami miasta do czterech ołtarzy.

„Kościół wyszedł z Wieczernika z chlebem połamanym w dłoniach. I dziś niesiemy ten chleb ulicami naszego miasta. I czynimy to, jak podpowiada nam papież Franciszek, gestem Jego upamiętnienia; gestem dla nakarmienia dzisiejszych tłumów; gestem dzielenia naszej wiary i naszego życia na znak miłości Chrystusa. Oto Bóg do nas wychodzi” – mówił w homilii abp Polak zwracając uwagę, że nie jest to przyjście w oszałamiającej potędze i majestacie, ale właśnie w znaku łamanego chleba.

„To On sam jest połamanym chlebem. On jest chlebem wydanym za zbawienie człowieka i świata. Tak kruchy i bezbronny, ale przez to właśnie tak mocny i tak potężny, nasz Bóg, Pan i Zbawiciel” – podkreślił Prymas.

Wskazał też, że i my wezwani jesteśmy do tego, aby stawać się chlebem łamanym dla naszych sióstr i braci. W Eucharystii jesteśmy umocnieni, by dosłownie wydawać siebie bez lęku naszym siostrom i braciom, bo komunia jednocząc nas z Chrystusem, wyrywając z naszego egoizmu, otwiera nas i jednoczy ze wszystkimi, którzy są jedno z Nim.

„W imię tej właśnie komunii z Jezusem pragniemy dziś, w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej, w Boże Ciało, i tym razem iść ulicami naszego miasta” – wskazał Prymas.

„Idąc, chcemy ukazywać wszystkim Boże Ciało za nas i za wszystkich wydane. Idąc, chcemy przypominać, że zbawieni jesteśmy Krwią Chrystusa, za nas i za wszystkich wylaną”.

„Idąc, chcemy głosić, że tylko życie oddane, poświęcone, ofiarowane, jak chleb wprost połamane i darowane drugim, ma ostatecznie i jedynie sens. Chcemy więc wszyscy odnaleźć się dziś w tym łamanym chlebie. On nam pozwoli zwyciężyć strach i lęk. On nam pomoże przekroczyć pokusę konformizmu i samozadowolenia” – mówił abp Polak wskazując na koniec, że niosąc ten chleb w naszych kruchych rękach trzeba nam zawsze „powracać do ołtarza”.

„Trzeba nam wychodzić i tutaj powracać. Trzeba iść i wracać, by czerpać u źródła. Tu jest bowiem chleb, który zaspokaja nasze największe oczekiwania i karmi nasze najpiękniejsze marzenia” – powiedział na koniec Prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem