Reklama

23. raz trwali w komunii z Bogiem i Maryją

Edyta Hartman
Edycja zielonogórsko-gorzowska 32/2011

W sobotę 23 lipca na Jasną Górę po przejechaniu w ciągu 6 dni blisko 600 km dotarli pielgrzymi rowerowi ze Strzelec Krajeńskich. Tegorocznym, 23. już rekolekcjom w drodze, organizowanym tradycyjnie przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich działające przy strzeleckiej parafii pw. św. Franciszka z Asyżu, towarzyszyło hasło: „Z Maryją w komunii z Bogiem”

W sobotnie popołudnie trudno było nie zauważyć w okolicach Sanktuarium Jasnogórskiego pątników w charakterystycznych czerwonych koszulkach. Byli to uczestnicy 23. Pielgrzymki Rowerowej Strzelce Krajeńskie - Jasna Góra. 105 osób, podzielonych dla bezpieczeństwa i lepszej organizacji na 5 grup, w ciągu 6 dni pokonało blisko 600 km. Najdłuższa z tras liczyła 120 km, najkrótsza - 60. Uczestnicy to w większości osoby dobrze się znające, lubiące swoje towarzystwo (rodzinną i serdeczną atmosferę było widać na pierwszy rzut oka), a w związku z tym uczestniczące w pielgrzymce po raz kolejny. Prym w tej dziedzinie wiedzie Dariusz Kamzelski, który rowerem do Pani Jasnogórskiej ze strzelecką grupą wybrał się już po raz 15. W tym roku najstarszy z pielgrzymów miał 76 lat, najmłodszy - 6. Jako że to już 23. pielgrzymka, grupa jest w zasadzie samowystarczalna: doczekała się wielu sponsorów, w związku z czym koszt uczestnictwa jest niewielki, dysponuje własną kuchnią polową, a nad bezpieczeństwem i sprawną organizacją czuwa sztab złożony z 15 osób zajmujących się całą logistyką, a więc pilotowaniem, zabezpieczeniem trasy, służbą medyczną i stroną socjalną. Na trasie pielgrzymi zatrzymują się w zaprzyjaźnionych już szkołach czy remizach, zapraszając na wspólne modlitwy, jak Eucharystia czy Apel Jasnogórski, i pogodne wieczory miejscowych mieszkańców (trzeba odnotować, że strzeleccy pątnicy to grupa wyjątkowo rozśpiewana).
Oczywiście, trud pielgrzymowania podejmują również strzeleccy duszpasterze: ks. kan. Mirosław Maciejewski, odchodzący do parafii pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze, dotychczasowy proboszcz parafii pw. św. Franciszka z Asyżu, który - jak zaznacza Dariusz Wieczorek, prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich - 3 lata temu uwierzył w swoje siły i przesiadł się na rower (wcześniej ks. Mirosław jeździł na skuterze, pełniąc funkcję pilota), a także miejscowy wikariusz ks. Przemysław Janicki - przewodnik pielgrzymki oraz dk. Dariusz Wytrykowski.
Podczas trasy pielgrzymi dziękowali m.in. za beatyfikację Jana Pawła II, a swoją modlitwą towarzyszyli Maciejowi Przekwasie, który nie mógł wziąć udział w tegorocznym pielgrzymowaniu (po wypadku samochodowym odbywa rehabilitację). Stąd na trasie towarzyszyło im też zawołanie: „Wiara, miłość i nadzieja - my jedziemy dla Macieja”. Zgodnie z tradycją pielgrzymi na początku drogi modlili się u Pani Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie, odwiedzili też Jezioro Lednickie i przeszli przez Bramę-Rybę, Gniezno, Stary Licheń, Kazimierz Biskupi.
Momentem kulminacyjnym pielgrzymki był Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu w sobotę o godz. 18.30, którą odprawił ks. Mirosław. W homilii mówił m.in.: „Niech głos rozbrzmiewający na weselu w Kanie Galilejskiej: «Zróbcie wszystko, cokolwiek Syn mój wam powie» dotrze do każdego z nas, a my wychodząc z tego miejsca, wracając do swoich codziennych spraw i obowiązków, wyjedźmy z przeświadczeniem, że dobro zasiane w czasie tej naszej pielgrzymki może zrodzić plon obfity, że Słowo, które stało się Ciałem, zamieszkało między nami, zamieszkało w nas. To jest komunia człowieka z Bogiem”. Kolejną okazję do spotkania z Najlepszą z Matek pielgrzymi mieli jeszcze dnia następnego. Tym razem Mszy św. o godz. 11 przewodniczył i homilię wygłosił dla nich ks. Przemysław.

Reklama

O, moi Trzej

2019-06-12 09:02

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 33

Są tacy, co uważają, że łatwiej byłoby wierzyć w jednoosobowego Boga, tak jak to jest u muzułmanów lub żydów, niż w Jednego Boga w trzech Osobach. No bo jak pojąć, że Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty są trzema różnymi Osobami, ale jednym Bogiem. Przyznam, że mnie trudniej byłoby wierzyć w Boga jednoosobowego. Dlaczego? Ano dlatego, że taki Bóg byłby odwiecznym samotnikiem. By powiedzieć do kogoś „Ty... kocham cię”, potrzebowałby stworzenia, aniołów lub człowieka. Ale czy taki Bóg byłby rzeczywiście Bogiem doskonałym? Doktryna o Trójcy Świętej pokazuje nam tymczasem, że Bóg nie jest samotnikiem, ale Odwieczną Wspólnotą Miłości.

Są w Bogu samym inność i wzajemność, różnica i jedność, cała gramatyka miłości: ja, ty, on, my, wy. Różnie teolodzy tłumaczą te relacje. Święty Augustyn stwierdził, że Bóg Ojciec jest kochającym, Syn Boży jest kochanym, a Duch Święty to miłość w Osobie. Ryszard od św. Wiktora zaproponował inny obraz, w którym trzecia Osoba nie tyle jest uosobioną miłością, co trzecim współkochanym przez pierwszą i drugą Osobę. Tym rozważaniom o tajemnicy Boga powinna towarzyszyć refleksja na temat naszej relacji do Boga. Niekiedy bowiem się modlimy, jakbyśmy nie byli chrześcijanami ochrzczonymi w imię Ojca, Syna i Ducha. Modlimy się tak ogólnie, mówiąc: Boże... A przecież – jak ukazuje w dzisiejszej Ewangelii apostoł Jan – mamy do czynienia nie z jedną, abstrakcyjną Boską Osobą, ale z trzema konkretnymi Osobami.

Czy w mojej modlitwie zwracam się do Ojca, a potem do Syna oraz do Ducha? Czy moje osobiste wchodzenie w relacje z Bogiem jest trynitarne, tj. chrześcijańskie? Jedną z nauczycielek trynitarnej modlitwy jest św. Elżbieta od Świętej Trójcy, która intensywnie przeżywała tajemnicę zamieszkiwania Trójcy w człowieku i nie wahała się zwracać się do Boga: „O, moi Trzej...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: pierwszy ksiądz - były murzyński niewolnik na drodze do ogłoszenia świętym

2019-06-15 20:49

o. pj (KAI Tokio) / Watykan

Papież Franciszek uznał heroiczność cnót ks. Augustine’a Toltona (1854-1897), pierwszego w Ameryce czarnoskórego księdza. Do jego beatyfikacji potrzebne jest jeszcze uznanie cudu przypisywanego jego wstawiennictwu.

wikipedia.org

Ks. Talton urodził się jako niewolnik w stanie Missouri. W 1862 r. jego rodzinie udało się uniknąć ataku konfederatów w czasie wojny secesyjnej, przekroczyć rzekę Missisipi i zamieszkać w Quincy w stanie Illinois.

Talton, ochrzczony jako katolik - w wierze jego właścicieli w Missouri - odkrył w sobie powołanie do kapłaństwa. Ponieważ ówczesne seminaria amerykańskie nie przyjmowały czarnoskórych kleryków, miejscowy biskup wysłał go do Rzymu.

Biskup Thomas Paprocki z diecezji Springfield, na terenie której znajduje się Quincy, podkreśla, że „życie ks. Toltona to nieprawdopodobna historia przejścia od bycia niewolnikiem do otrzymania święceń kapłańskich” i że potrafił on „wznieść się ponad wszystkie ówczesne uprzedzenia rasowe, trzymając się cały czas krzyża w sposób cichy i heroiczny”. Hierarcha zapowiedział także, że jego diecezja już rozważa budowę sanktuarium dla przyszłego świętego.

Z kolei Michael Patrick Murphy, dyrektor Ośrodka Studiów nad Katolicyzmem na Uniwersytecie Loyola w Chicago podkreślił „szybki proces” uznania heroiczności cnót ks. Toltona. Przypomniał, że „Dobry Ksiądz Gus”, jak go nazywano, przygotowywał się do misji w Afryce, ale w końcu trafił z powrotem do Quincy. Przytoczył jego rozmowę z pewnym teologiem w Rzymie, gdy kończył tam swoje studia. Teolog ów kwestionował nazywanie Ameryki „najbardziej oświeconym krajem na świecie” i pytał, „jak można tak twierdzić, skoro nie dopuszcza ona Murzynów do posługi kapłańskiej”. Na to ks. Tolton miał odpowiedzieć: „Teraz Ameryka musi zobaczyć właśnie takiego księdza”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem