Reklama

Kościół

W diecezji opolskiej bez limitów na cmentarzach w dniach 31 października - 8 listopada

W dniach 31 października - 8 listopada na cmentarzach diecezji opolskiej nie będzie wprowadzonego limitu osób - zdecydował biskup diecezjalny Andrzej Czaja. Obowiązywać jednak będzie obowiązek utrzymania dystansu społecznego i zasłaniania ust i nosa.

2020-10-25 09:49

[ TEMATY ]

dyspensa

Opole

Karol Porwich /Niedziela

Opublikowany na stronie Diecezji Opolskiej dekret bpa Czai odnosi się do zbliżających się uroczystości Wszystkich Świętych i Wspomnienia Wszystich Wiernych Zmarłych.

Decyzją bpa Czai, na terenie cmentarzy diecezji opolskiej w dniach od 31 października do 8 listopada w czasie sprawowania kultu religijnego nie zostanie wyznaczony limit osób, ale ich uczestnicy są zobowiązani do utrzymania dystansu nie mniejszego niż 1,5 metra i zasłaniania ust oraz nosa.

Reklama

W miejscach, gdzie zwyczajowo na cmentarzach odprawiane są msze, konieczne jest zachowanie reżimu sanitarnego. Jeżeli takich możliwości nie ma, zgodnie z dekretem, taką mszę należy odwołać.

Ze względu na sytuację epidemiczną bp Czaja zachęca osoby w podeszłym wieku i należące do grup podwyższonego ryzyka, do odwiedzania cmentarzy w innych dniach niż 1 i 2 listopada. (PAP)

DEKRET

W związku ze zbliżającą się Uroczystością Wszystkich Świętych i Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych, dla właściwego przeżycia tych wyjątkowych dni i zminimalizowania ryzyka zakażenia w dniach 31 października – 8 listopada 2020 roku na terenie Diecezji Opolskiej postanawiam, co następuje.

Reklama

Na cmentarzach w czasie sprawowania kultu religijnego nie wyznacza się limitu osób, lecz obowiązuje zasada dystansowania się na odległość nie mniejszą niż 1,5 m oraz obowiązek zasłaniania ust i nosa.

W związku z powyższym, roztropnemu rozeznaniu duszpasterzy pozostawiam organizację Mszy świętej na cmentarzu tam, gdzie jest taki zwyczaj. Msza święta może się odbyć, jeśli możliwe jest zachowanie reżimu sanitarnego. Jeśli jest to niemożliwe, Mszę taką należy odwołać. Podobnie należy potraktować przewidziane na te dni nabożeństwa, które mają odbywać się na cmentarzu.

Zachęcam do korzystania z ogólnego zezwolenia na aplikację większej liczby Mszy świętych 1, 2 i 8 listopada, by wszyscy wierni, którzy pragną w te dni uczestniczyć w Eucharystii, mieli taką możliwość.

Przypominam, że odpust zupełny za zmarłych można uzyskać jeden raz dziennie w dniach od 1 do 8 listopada pod określonymi warunkami. W związku z tym, zachęcam osoby w podeszłym wieku i inne szczególnie zagrożone zarażeniem wirusem SARS-CoV-2 do indywidualnego odwiedzania cmentarzy w inne dni niż 1 i 2 listopada. Wszystkim Wiernym naszej Diecezji życzę radości z chwały Wszystkich Świętych, zgromadzonych w niebiańskim Jeruzalem, ku któremu zmierzamy, pielgrzymując drogą wiary. Oni są dla nas źródłem nadziei, że życie tych, którzy zaufali Chrystusowi „zmienia się, ale się nie kończy, i gdy rozpadnie się dom doczesnej pielgrzymki, znajdą przygotowane w niebie wieczne mieszkanie”.

KANCLERZ KURII
ks. Wojciech Lippa


BISKUP OPOLSKI
+ Andrzej Czaja

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Opolska katedra jednym z 12 sanktuariów, w których będzie trwać modlitwa za Europę

[ TEMATY ]

bp Andrzej Czaja

Opole

Daviidos/pl.wikipedia.org

Katedra Świętego Krzyża w Opolu od strony wschodniej

Katedra Świętego Krzyża w Opolu od strony wschodniej

Biskup Andrzej Czaja zainaugurował tę modlitwę w czasie nabożeństwa różańcowego w sobotni wieczór. Inicjatorem modlitwy o przywrócenie chrześcijańskiego ducha Europy jest niemiecki benedyktyn, o. Notker Hiegl, kustosz sanktuarium Maryi Matki Europy w Gnadenweiler. Na jego prośbę biskup opolski zgodził się na włączenie opolskiej katedry do Modlitewnego Związku Kościołów i Kaplic Maryi Matki Europy.

- Chcemy prosić, przez wstawiennictwo Matki Bożej, by wiara w Europie nie zaginęła, a przeciwnie, była w sercach Europejczyków elementem tożsamości, wyznacznikiem ich codziennego życia w obecnych trudnych, chybotliwych czasach. Dwanaście miejsc modlitwy za Europę nawiązuje do dwunastu gwiazd umieszczonych na fladze Unii Europejskiej - mówią inicjatorzy.

Obecnie modlitwa za Europę trwa w kościołach lub kaplicach Matki Bożej w Reykjavíku (Islandia) Schauenbergu (Francja), w Gibraltarze (Wielka Brytania), Lucernie (Szwajcaria), Gnadenweiler (Niemcy), Buchboden (Austria), w Pannonhalma (Węgry), w Doroslovie (Serbia), w Rebininie (Rosja), w Charkowie (Ukraina) oraz w miejscowości Mellieha na Malcie. W sobotni wieczór dołączyła do nich katedra w Opolu.

Bp Andrzej Czaja przewodniczył modlitwie różańcowej przed obrazem Matki Bożej Opolskiej.

- Chcemy w sposób szczególny modlić się za całą Europę – mówił. - Potrzebujemy nie tylko wyzwolenia od pandemii i łaski zdrowia. Potrzeba też wyzwolenia od ateizmu, materializmu, oddalania się od Boga. Chcemy przez wstawiennictwo Matki Bożej prosić Boga, byśmy umieli odbudować to, co zapomniane, to co zostawione. By Europa znowu była pełna tożsamości Twoich uczniów. Prosimy o Bożego Ducha w sercach Europejczyków, by zapanowała atmosfera otwarcia na Kościół. Prosimy też Panie, byśmy otrzymali od Ciebie taką moc Ducha, byśmy dawali piękne świadectwo. Daj nam moc, byśmy sami nie zaniedbywali Bożego rozwoju i promieniowali swoim życiem na innych.

Przed końcowym błogosławieństwem ordynariusz opolski odmówił po raz pierwszy Modlitwę do Maryi, Matki Europy (ułożoną w 2008 roku przez niemieckiego kardynała Waltera Kaspera):

Maryjo, Ty podarowałaś Europie i całemu światu Twojego Syna jako Zbawiciela i Odkupiciela. On jest Panem, a Ty naszą kochaną Panią, Matką Europy. W Twoim Fiat i Magnificat ucieleśniasz bowiem wzniosłe wartości i cnoty, które uczyniły Europę wielką: wiarę, nadzieję i miłość. Wiele razy otaczałaś nasz naród i Europę płaszczem swej opieki. Chroń nasz naród i Europę także w obecnym czasie kryzysu. Przywracaj mu wiarę w Twojego Syna. Błogosław nade wszystko rodzinom, dzieciom i osobom starszym. Bądź naszą Matką! Amen.

CZYTAJ DALEJ

Niezwykły krzyż z Babimostu

2020-11-21 13:27

[ TEMATY ]

Babimost

Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej

+ Kazimierz Furman

Krzyż z Babimostu

Krzyż z Babimostu

Podczas ostatniego remontu babimojskiego kościoła parafialnego odkryto dwie daty z historii tej świątyni. Jedna z nich na co dzień jest niewidoczna. Ujrzała światło dzienne dopiero podczas prac restauracyjnych zabytkowego krzyża.

Zabytkowy krzyż zdobi zewnętrzną ścianę prawej bocznej nawy kościoła. W tym roku mija 275 lat od jego ufundowania. W celu odnowienia zabytku zdjęto krzyż ze ściany i rozebrano go na części, by odrestaurować polichromię. Oczywiście zdjęto też tabliczkę z napisem INRI z drzewca krzyża.

Ukryta data

Po demontażu okazało się, że nie tylko widoczny awers tablicy jest zapisany, ale i ukryty rewers zawiera napis. Na szczęście z rewersu tablicy zrobiono zdjęcie. Jakość fotografii jest jednak zbyt niska, by można odczytać cały napis. Na fotografii dosyć wyraźnie widoczna jest jedynie górna część tylnej strony tablicy – pierwsza część tekstu rewersu. Treść wstępu tekstu brzmi następująco: ANNO 1744 PETRUS RUCIǸSKI Cmethoci Podmokle minus ... CHRISTI DNNI. Dalszą treść tekstu będzie można ewentualnie odczytać po ponownym demontażu tablicy.

Z dostępnego nam dzisiaj tekstu da się jednak wyciągnąć sporo wniosków. Wyraźnie napisany rok 1744 pozwala nam przypuszczać, że krzyż został ufundowany do nowo powstałego kościoła cztery lata po ukończeniu budowy. Być może sukcesywnie wyposażano wnętrze świątyni, a krzyż ufundowano na cześć Chrystusa Pana. Fundatorem był Piotr Ruciński, kmieć z Podmokli Małych.

Kmiecia historia

Kmiecie w tym czasie, również i w Podmoklach, byli to rolnicy posiadający tzw. całe gospodarstwo, początkowo o powierzchni jednego łana. Po sołtysie, który władał często dwoma łanami, kmiecie w Polsce stali najwyżej w hierarchii społeczności wiejskiej. Pod nimi byli półślednicy, którzy mieli jedynie pół łana, zagrodnicy posiadający dom i zagrodę, chałupnicy bez ziemi i na końcu komornicy i parobkowie. Kmiecia z Podmokli Małych było więc stać w tym czasie na ufundowanie na cześć Chrystusa Pana wielkiego, pięknie wyrzeźbionego krzyża.

Julius Kothe, naukowiec opisujący w 1896 roku pomniki sztuki i zabytkowe kościoły w prowincji poznańskiej przypuszczał, że krzyż babimojski pochodził ze starego drewnianego kościoła, który spalił się 23 marca 1728 roku. Według J. Kothego nasz krzyż pochodzi z późnego renesansu i umieszczony był na belce tęczowej starego kościoła. Jednak naukowiec zapewne nie znał treści tekstu z rewersu tablicy.

Zagadka fundatora

Małą zagadką okazuje się jednak zidentyfikowanie fundatora. W tekście zamieszczonym na rewersie tablicy odczytujemy: Piotr Ruciński. Kmieć o takim imieniu i nazwisku rzeczywiście żył w Podmoklach Małych. Zmarł on jednak już 21 września 1711 roku i został pochowany na ówczesnym cmentarzu parafialnym w Babimoście, co łatwo można odczytać w księdze parafialnej. Piotr Ruciński mieszkał w Podmoklach Małych w domu pod dzisiejszym numerem 4, co też wynika z zapisów parafialnej księgi metrykalnej. W tym domu jego żona Anna urodziła w roku 1686 córkę Mariannę i w 1689 roku syna Jana. Mieli oni jeszcze syna Wawrzyńca, który urodził się tu przed 1675 rokiem.

Piotr Ruciński był niezwykłym i wyróżniającym się człowiekiem. W Podmoklach nazywano go zwykle Piocho – od imienia Piotr. Tak też ksiądz wpisał go kilka razy do księgi parafialnej. Piocho stało się nazwiskiem następnych pokoleń tej rodziny. Przez cały następny wiek mieszkańców jego domu i zagrody nazywano Piocho.

Po śmierci pierwszej żony Anny, Piotr w styczniu 1703 roku poślubił Elżbietę Pasierb, która 6 grudnia tego roku urodziła syna Mikołaja Kazimierza. Piotr w tym czasie miał już wysoką pozycję społeczną, gdyż na chrzestnych swojego syna pozyskał aż trzech szlachciców Karola Glinkę, Kazimierza Zabielskiego i szlachciankę z babimojskiego dworu starościńskiego Katarzynę Kaczorowską.

Miejsce krzyża

Piękny krzyż ufundował jednak syn Piotra – Wawrzyn Piocho, być może na pamiątkę swojego ojca Piotra Rucińskiego, po którym prowadził gospodarstwo kmiecie. Fundacja przeznaczona była na ozdobę nowego kościoła, który wybudowano pod nowym wezwaniem św. Wawrzyńca. Może i wybór nowego patrona dla kościoła spodobała się Warzynowi Piochowi i to miało wpływ na jego decyzję. Wawrzyn zmarł w roku 1748, cztery lata po tej fundacji.

Być może na początku krzyż w kościele powieszono w miejscu dzisiejszego ołtarza Najświętszego Serca Jezusowego. Tutaj bowiem już w 1856 roku znajdował się ołtarz Świętego Krzyża, który dopiero w 1938 roku zmieniono na ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego. Do 1938 roku krzyż wisiał we wnęce wschodniej ściany kościoła nad organami. W tym też czasie krzyż z roku 1744 przeniesiono do bocznej nawy, gdzie wisi do dziś. Od tego czasu zdobią go dwa piękne anioły, pochodzące z rozebranego ołtarza św. Jana Nepomucena – patrona Babimostu.

CZYTAJ DALEJ

Czarnek: wierzę, że po 18 stycznia dzieci będą wracać do nauczania stacjonarnego

2020-11-23 19:03

[ TEMATY ]

szkoła

Przemysław Czarnek

Adobe Stock

Wierzę, że po 18 stycznia dzieci będą wracać do nauczania stacjonarnego - powiedział w poniedziałek minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. Wszystko zależy od rozwoju pandemii; jeśli będzie konieczność utrzymania obostrzeń, to ten powrót nastąpi stopniowo - dodał.

Minister Czarnek w Polskim Radiu 24 wyraził wiarę, że "po 18 stycznia dzieci będą wracać do nauczania stacjonarnego, które jest absolutnie konieczne dla nich, dla wszystkich rodziców, dla całej Polski i całej gospodarki".

"Jestem przekonany, że taka jest intencja również całej rady medycznej, która podpowiedziała rozwiązania, żeby te ferie zimowe skumulować w jednym terminie i przesunąć bliżej świąt Bożego Narodzenia, żeby przez te niecałe 2 miesiące dzieci nie chodziły do szkół i przez to ograniczyć też mobilność społeczeństwa i doprowadzić do jeszcze większego radykalnego spadku zachorowań" - mówił Czarnek.

Wtedy - przekonywał - "pojawi się płaszczyzna i możliwość powrotu do nauczania stacjonarnego, bo bez tego edukacja ograniczona, choćbyśmy stworzyli najlepsze warunki do nauki zdalnej, a milion złotych w ciągu zaledwie kilku miesięcy to ogromnie dużo środków, do tego, żeby taką naukę uefektywnić, to i tak nie zastąpi ona nigdy nauczania stacjonarnego".

Szef MEiN zaznaczył jednocześnie, że wszystko zależy od rozwoju pandemii. "Pewnie powrót (do szkół - PAP) będzie stopniowy, jeśli będzie taka konieczność, żeby jeszcze utrzymać reżim, obostrzenia i hamować mobilność społeczeństwa".

Wyjaśnił, że "najpierw pewnie będą wracać roczniki najmłodsze, dla których nauka zdalna jest najmniej efektywna, a więc klasy 1-3 szkoły podstawowej i pewnie te roczniki, które są najbardziej w potrzebie, czyli 8-klasiści, maturzyści i uczniowie w najwyższych programowo klasach szkół zawodowych".

W sobotę premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że zawieszenie zajęć stacjonarnych w szkołach będzie przedłużone do 23 grudnia. Następnie między 23 grudnia a 4 stycznia w szkołach jest przerwa świąteczna, a po niej mają być ferie zimowe w jednym terminie dla uczniów w całym kraju - od 4 do 17 stycznia. (PAP)

Autor: Dorota Stelmaszczyk

dst/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję