Reklama

Opatrzność Boża wstaje wcześniej od słońca

Ks. Krzysztof Sudoł
Edycja sandomierska 35/2011

Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym w Chrystusie” - słowami hymnu św. Pawła rozpoczęły w Wielowsi świętowanie jubileuszowego roku Siostry Dominikanki, założone przez Sługę Bożą Matkę Kolumbę Różę Białecką: „W dniu dzisiejszym - jak podkreślała matka Beniamina Potoczna, przełożona generalna Sióstr Dominikanek - rozpoczynamy jubileuszowy rok wpisujący się w 800-lecie zakonu dominikanów. Celem zgromadzenia stało się niesienie pomocy najbardziej potrzebującym. To tutaj zaczęła się nasza historia pisana godzinami adoracji, której owoce niesione były chorym i umierającym, dzieciom, młodzieży i starszym, wszystkim potrzebującym wsparcia. Jubileuszowy rok wdzięczności, to także spojrzenie na to, co może uczynić jeden człowiek złączony z Bogiem. Dziękujemy dziś Bogu i ludziom: Bogu, bo bez Niego nic uczynić nie możemy i ludziom, bo przez nich czyni On wielkie rzeczy”. Przywołano świetlane postaci dominikanek, jak bł. s. Julia Rodzińska - świadek wiary, męczennica z obozu, czy siostry zmarłe w opinii świętości: s. Krzysztofa, s. Ekspedyta, s. Brygida, s. Gonzalfa i wiele innych. Matka Beniamina wyraziła wdzięczność wobec śp. matki Juli Bakalarz, która bezpośrednio przygotowała Zgromadzenie do jubileuszu. „Właśnie tutaj w Wielowsi cztery kandydatki rozpoczęły nowicjat - ten dzień uznaje się jako początek Zgromadzenia, które w 1911 r. zatwierdzone zostało przez Stolicę Apostolską”. Ojciec Święty Benedykt XVI wyznaczył z racji jubileuszu klasztory stacyjne w Wielowsi, Krakowie i Białej Niżnej, gdzie przez cały rok nawiedzający mogą otrzymać odpust zupełny.

Od 150 lat w Wielowsi

8 sierpnia w kościele parafialnym św Gertrudy i św. Michała Archanioła w Tarnobrzegu uroczystą Eucharystią rozpoczęto świętowanie i przeżywanie roku jubileuszowego, upamiętniającego powstanie Zgromadzenia Sióstr Dominikanek, które od 150 lat posługują w Wielowsi i na czterech kontynentach naszego globu. Mszy św., w której modliło się wielu kapłanów, siostry dominikanki i przybyli wierni, przewodniczył ordynariusz diecezji sandomierskiej bp Krzysztof Nitkiewicz. W czasie Eucharystii zostały złożone śluby wieczyste, które w tym roku przyjęło pięć dominikanek: s. Benedykta Baumann (parafia św. Mikołaja w Krakowie), s. Wincenta Mielewczyk (parafia Niepokalanego Poczęcia NMP w Grzybnie), s. Januaria Cugier (parafia św. Stanisława Biskupa w Rydzynie), s. Zacharia Hryc (parafia Bożego Ciała w Międzylesiu) oraz pochodząca z naszej diecezji s. Tymoteusza Gil (parafia św. Jana Ewangelisty i św. Marty w Chobrzanach).
Na początku Mszy św. o. Wojciech Krok, OP odczytał przesłanie Benedykta XVI na rok jubileuszowy Zgromadzenia. Papież, dziękując w nim za liczne owoce duchowe, które stały się udziałem wiernych dzięki posłudze sióstr pracujących na czterech kontynentach, wyraził w nim uznanie dla ofiarnej apostolskiej pracy Sióstr Dominikanek, której owoce widoczne są szczególnie w dziedzinie pracy z dziećmi i młodzieżą oraz w opiece nad chorymi i potrzebującymi. Ojciec Święty, zawierzając Najświętszej Maryi Pannie wszystkie siostry i ich dzieło, udzielił jednocześnie Zgromadzeniu i wszystkim uczestniczącym w jubileuszu swojego błogosławieństwa, zapewniając o duchowej jedności i modlitewnej pamięci.
Matka generalna s. Beniamina Potoczna wyraziła wdzięczność Bogu i wszystkim ludziom, których Opatrzność złączyła z Siostrami za lata istnienia Zgromadzenia i za owoce jego działalności.

Reklama

Dwa pokoiki i duch modlitwy

W homilii bp Krzysztof Nitkiewicz, przypominając postać patrona zakonu św. Dominika, odwołał się do historii obecności Sióstr Dominikanek w Wielowsi. „Matka Kolumba Róża Białecka przybyła półtora wieku temu do malarycznej zapadłej wielowiejskiej wsi kierując się ideałami św. Dominika i św. Katarzyny - mówił Biskup Ordynariusz - i w dwóch przeciekających wodą pokoikach rozpoczęło istnienie nowe Zgromadzenie. W Dyrektorium zapisała, że siostry kongregacji wielowiejskiej prowadzą swoją aktywność w dwóch wydziałach: oświacie i opiece chorych. Matka Kolumba często odwiedzała szkołę, spotykała się z uczniami, zachęcała słabszych, chwaliła zdolnych. Chodząc po domach Siostry uczyły starsze dzieci, bawiły małe, sprzątały domy wielowiejskich chłopów. Klasztor wybudowany hojną ręką rodziny Tarnowskich był zawsze otwarty dla wszystkich. W czasie Powstania Styczniowego Siostry zorganizowały szpital dla powstańców, a w czasie epidemii cholery, jaka tutaj wybuchła, opiekowały się, grzebały zmarłych. Przez wierność waszemu powołaniu i charyzmatowi Zgromadzenia uczestniczycie drogie Siostry w dziele ewangelizacji - precyzował Ksiądz Biskup. - Ona rozpoczęła się w Wielowsi, pośród biednego wiejskiego ludu, z którym związałyście swoje losy. Od 150 lat troszczycie się o jego ducha i ciało, dzieląc radości i smutki, jak w czasie ubiegłorocznej powodzi. Wasz klasztor nosi do dzisiaj jej ślady, a jednak potrafiłyście zaprosić do swojego skromnego stołu innych. Dotknęło Was nieszczęście, lecz nie utraciłyście nadziei, niosąc pociechę sąsiadom. Na tym polega prawdziwa ewangelizacja, która nie może ograniczać się do głoszenia pięknych słów, nie może być oderwana od życia. Ona ma się wyrażać w konkretnych dziełach miłości i w konsekwentnym naśladowaniu Chrystusa we wszystkim. Rozpoczynając jubileusz winniście odwoływać się często do wspaniałego wielowiejskiego dziedzictwa, do tamtego Statutu napisanego przez Waszą Matkę Założycielkę. Ludzkie kalkulacje bywają zawodne; to co po ludzku wydaje się opłacalne i korzystne nie zawsze podoba się Bogu, a człowiek prawdziwie mądry słucha Boga, kieruje się Jego prawdą. Nie obawiajcie się trudności, bo Opatrzność Boża wstaje wcześniej od słońca i nigdy nie opuszcza swoich wiernych. Matka Kolumba zanim przybyła do Wielowsi miała propozycję założenia pierwszej placówki w gotowym już klasztorze koło Bełżca. Po ludzku było to o wiele bardziej korzystne, Siostry miałyby wszystko, a jednak wybrała biedną nadwiślańska miejscowość, gdzie trzeba było wszystko budować od początku. Matka Kolumba - jak podkreślił bp Krzysztof Nitkiewicz - miała zwyczaj udawać się do dzikowskiego klasztoru Ojców Dominikanów i przed obrazem Matki Bożej Dzikowskiej trwała godzinami na modlitwie. Rozpalajcie w sobie, drogie Siostry, ducha modlitwy, pobożność eucharystyczną i maryjną, wynikającą z dominikańskiej duchowości”.
Po homilii odśpiewana została Litania do Wszystkich Świętych, a po niej Siostry Postulantki złożyły wieczyste śluby przeżywania każdego dnia w czystości, ubóstwie i posłuszeństwie, włączając w ten sposób swoje życie w wielkie dzieło Sługi Bożej Matki Kolumby.

"Poplątano nam taboru drogi..."

Rozmawiał ks. Tadeusz Sochan
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2003

Są to słowa jednej z piosenek cygańskiego zespołu "Roma". Z liderami zespołu - Don Wasylem i jego synem Dzianim rozmawia ks. Tadeusz Sochan, organizator bardzo popularnego od wielu lat Festiwalu Pieśni Maryjnej dla Ludowych Zespołów Śpiewaczych naszej diecezji.

Ks. Tadeusz Sochan: - Cyganie to egzotyczna grupa etniczna, która od wieków wrosła w polski krajobraz, ale zawsze odrębna, wyróżniająca się spośród innych wspólnot narodowościowych. Jaka historia Waszego narodu kryje się w Waszych sercach?

Don Wasyl: - Jesteśmy potomkami Romów z kasty Czokeszti - Złotników, którzy przed tysiącem lat opuścili Pendżab w Indiach, nie mogąc pogodzić się z niewolą, narzuconą przez najeźdźców z Egiptu.
Przez dziesięć wieków wędrowali po świecie, wszędzie próbowano odebrać im tożsamość, wolność i dumę - wszystko to, co symbolizuje noszone przez nich złoto. A jednak prawdziwego skarbu Romów nikomu nie udało się zabrać. Ten skarb to ich muzyka, którą nieśli ze sobą wszędzie, gdzie mieszkali a także język, kultura i obyczaje. Po dzień dzisiejszy staramy się pielęgnować i chronić tego skarbu, bez względu na to, gdzie mieszkamy - na Bałkanach, w Rumunii, Rosji na Węgrzech, Słowacji, we Francji, Hiszpanii, na Ukrainie, czy Polsce.
Do Europy nasi przodkowie dotarli 500 lat temu. Mieli przywilej swobodnego przemieszczania się po całym kontynencie, nawet w surowych, feudalnych czasach, i uprawiać wolne zawody: wróżbiarstwo, sztuki cyrkowe, handel końmi, kotlarstwo, wreszcie grać i śpiewać dla panujących i gawiedzi.

Dziani: - Złoty skarb polskich Cyganów to zespoły: "Roma" i "Terno", które wciąż podejmują tematy kultury muzycznej z czasu taborów i tworzą nowe. Niewyczerpanym źródłem twórczej inspiracji są przekazy tradycji i rodzin od pokoleń muzykujących, a także poezja legendarnej już Papuszy.

Ks. Tadeusz Sochan: - Kultura, muzyka polska byłaby o wiele uboższa bez waszego udziału. Znamy przecież wielu artystów, którzy zachwycili polską publiczność, a także znani są poza granicami Polski.

Don Wasyl: - Największą karierę artystyczną zrobili tacy artyści jak: Michaj Burano, Randia, Wit Michaj, Masio Sylwester Kwiek, którzy występowali w zespołach: "Roma", "Rythm and Blues", "Czerwono-Czarni", "Niebiesko-Czarni", "Terno". Michaj Burano, a także Randia mieszkają obecnie w USA.

Ks. Tadeusz Sochan: - I oczywiście Don Wasyl. Dziani, opowiedz o swoim ojcu.

Dziani: - Tata był solistą zespołu "Terno" i innych zespołów cygańskich. Koncertował na całym świecie, brał udział w różnych festiwalach, zdobył wiele cennych nagród. Na estradzie występuje już od 12 roku życia. Obecnie kieruje zespołem "Roma". Jest kompozytorem wielu piosenek i autorem tekstów. Wydał nawet tomik swoich wierszy. Mimo wielu ciekawych zagranicznych propozycji, pozostał wierny polskiej publiczności. Nagrał ponad 20 płyt CD i około 30 kaset. Nagrodzony 11 złotymi płytami, jak również Złotą Muzą Polskich Nagrań. Jest jednym z niewielu cygańskich artystów na świecie o tak bogatych osiągnięciach. W 1997 r. stworzył pierwszy Międzynarodowy Festiwal Piosenki i Kultury Romskiej, który co roku odbywa się w Ciechocinku. Obecnie w zespole mojego taty występują najlepsi cygańscy artyści, których nazywa "Cygańskimi Gwiazdami". Zapraszamy Księdza na najbliższy festiwal, który odbędzie się w lipcu, zapewniamy najlepsze miejsce na widowni i gościnę w naszym domu.

Ks. Tadeusz Sochan: - Do tych gwiazd Ty także należysz.

Dziani: - Tak, miałem to szczęście wraz z moim bratem Wasylem Juniorem. Od dzieciństwa pałętaliśmy się po scenie w czasie występów zespołu "Roma". Takie już chyba było nasze przeznaczenie. Zdolności artystyczne, przekazywane w rodzinie od pokoleń, owocują. Wspomnę, że Randia to siostra mojej mamy. Masio Sylwester Kwiek i Edward Dembicki to moi wujkowie. Jestem też kuzynem Michaja Burano, bardziej dziś znanego na świecie jako John Mike Arlow. Mój tata Don Wasyl pochodzi z królewskiej rodziny Cyganów wielkomiejskich. Obecny król Cyganów jest naszym kuzynem. Rodzina nasza należy do dynastii Baro Szero (Wielka Głowa), tytułowana jest także jako Szero Rom (Głowa Cyganów) - wielkiego sędziego, zwierzchnika Polskiej Romy, zwanego "Królem Cyganów". Oprócz mojego klanu, czyli Polskiej Romy, istnieją w Polsce inne szczepy cygańskie jak: Synti, Kelderaszi, Lowari czy Bergitka Roma.
Muzyka, którą ja prezentuję, to wybuchowa mieszanka cygańskiego folku z dynamicznymi i tanecznymi rytmami latynoamerykańskimi. W Polsce nikt jeszcze takiej muzyki nie prezentuje. Nagrałem ją na dwóch płytach CD.

Ks. Tadeusz Sochan: - Muzyka w Waszym wykonaniu cieszy się ogromnym powodzeniem na świecie i jest ściśle powiązana z kulturą polską. To pięknie świadczy o polskich Cyganach.

Dziani: - Tu przecież wychowaliśmy się, tu żyjemy i Polsce wiele zawdzięczamy. Wszędzie, gdzie koncertujemy, mocno podkreślamy, że jesteśmy reprezentantami Polski, która jest naszą Ojczyzną, szanujemy ją i jak większość Polaków jesteśmy katolikami. Przyjmujemy wszystkie sakramenty święte, włączamy się w życie parafii, na terenie których mieszkamy, mamy także swoich duszpasterzy diecezjalnych i krajowych. Bierzemy udział w pieszych pielgrzymkach na Jasną Górę, kochamy Ojca Świętego Jana Pawła II, który darzy nas wielką sympatią i życzliwością. Papieżowi zadedykowaliśmy naszą płytę CD "Kolędy polsko-romskie", które są ewenementem na skalę światową.

Ks. Tadeusz Sochan: - Kiedy rozmawiam z Wami, odczuwam takie dobre fluidy, promieniuje z Was szczera dobroć, życzliwość, radość, prostota... Młodzi artyści, nie zmanierowani, bez nałogów, czyste słownictwo, tacy normalni. Żaden z Was chłopców nie ma w uszach kolczyków. Przed paru tygodniami oglądałem w TV program z Tobą, Dziani. Tak pięknie mówiłeś o rodzicach, o wartościach, które wyniosłeś z domu rodzinnego, także o miłości, o wizji małżeństwa w niedalekiej przyszłości. Skąd w Tobie tyle mądrości, ułożenia duchowego?

Dziani: - To wynosi się z domu rodzinnego, w którym zawsze był ład moralny, oparty o najlepsze na świecie prawo, którym jest Dekalog. W mojej rodzinie był i jest wielki szacunek dla rodziców, dziadków, rodzeństwa. Starsi nigdy też nie lekceważyli młodszych. Tak jest w większości naszych rodzin. Rozwody w rodzinach cygańskich należą do rzadkości.

Don Wasyl: - Nasze serca przepojone są miłością do przyrody, w której odbija się piękno Stwórcy, "a życie, to są tylko piękne chwile, kolorowe jak motyle" - jak śpiewamy w jednej z piosenek. Trzeba je przeżyć jak najpiękniej. Nie można go zmarnować. Czasem tylko tęsknimy za taborem. "I choć poplątano nam taborów drogi, poplątano nasz cygański los, choć swojego domu wciąż nie mamy, to pędzimy razem z wiatrem, znamy cały świat. Choć na naszej drodze szczęścia ciągle brak, wszystkich dzisiaj zapraszamy - zaśpiewajcie razem z nami tak: Ore, ore...".

- Dziękuję za rozmowę.

Cygański zespół "Roma" będzie jednym z gości Festiwalu Pieśni Maryjnej w Górecku Kościelnym w sierpniu bieżącego roku. Już teraz zapraszamy w imieniu Organizatorów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Europa Christi na Wigrach

2019-07-20 21:21

Ks. Adam Łosiewski / Wigry

20 lipca 2019 r. w Pokamedulskim Klasztorze w Wigrach odbyła się kolejna ogólnopolska Konferencja w ramach Programu „Niepodległa” i Ruchu „Europa Christi” z udziałem przedstawicieli Akcji Katolickiej Diecezji Ełckiej.

Patronat honorowy objęli: bp Jerzy Mazur, biskup ełcki, Jarosław Zieliński - sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

Konferencja zatytułowana „Wigry – śladami historii” wpisuje się w obchody 20-lecia pobytu w diecezji ełckiej i obchodzonego rok temu 350-lecia ufundowania przez króla Jana II Kazimierza Eremu Wyspy Wigierskiej.

Konferencja odbyła się w Dużej Galerii Domu Królewskiego. Uczestników powitał ks. kan. dr J. Nogowski – proboszcz wigierskiej parafii i prezes Fundacji Wigry PRO. Po nim zabrał głos minister J. Zieliński, który naświetlił aktualny kontekst społeczno-historyczny tego wydarzenia.

Podczas konferencji licznie zgromadzeni słuchacze z Akcji Katolickiej, przedstawiciele parafii oraz wypoczywający w klasztorze duchowni i świeccy wysłuchali sześciu referatów.

Pierwszy wystąpił dr Jarosław Schabieński (IPN) zaprezentował referat „Żołnierze Wyklęci - historia Powstania Sejneńskiego”, w którym na podstawie archiwalnych dokumentów przybliżył fakty dotyczące odzyskania niepodległości przez Suwalszczyznę w 1919 r., a także ukazał bohaterstwo Żołnierzy Wyklętych w walce na tym terenie z nowym okupantem po II wojnie światowej.

Następnym mówcą był ks. inf. dr Ireneusz Skubiś, pomysłodawca i moderator Ruchu Europa Christi. W referacie pt. „Idea Ruchu Europa Christi i Karta Praw Rodziny” nakreślił główne założenia tej inicjatywy, a także zwrócił uwagę na aktualność Karty Praw Rodziny promulgowanej przez Stolicę Apostolską.

Ks. dr hab. Mirosław Sitarz, prof. KUL, przeanalizował obowiązujące po Soborze Watykańskim II zasady relacji Kościół - państwo, jakimi są: zasada pluralizmu społecznego; zasada autonomii, niezależności, wolności i współpracy. Zasady te zostały wpisane do Konstytucji RP i Konkordatu Polskiego i były przedmiotem analizy i wystąpienia Ks. prof. dr hab. Józefa Krukowskiego (PAN), który jako ekspert Episkopatu Polski uczestniczył w negocjacjach zarówno przy uchwalaniu Konstytucji RP jak i Konkordatu zawartego między Polską a Stolicą Apostolską.

Przedmiotem wystąpienia Ks. prof. dr hab. Tadeusza Borutko (UPJPII) była „Wizja zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II”. Prelegent, analizując nauczanie papieskie dotyczące Europy, wskazał jego aktualność.

Jako ostatni wystąpił dr Henryk Siodmok, który – jako menadżer i ekonomista - wskazał na geopolityczne uwarunkowania Polski i związane z tym nadzieje i zagrożenia.

Część naukową zakończyła bardzo ożywiona i interesująca dyskusja.

Mszy koncelebrowanej przez licznie zgromadzonych kapłanów przewodniczył ks. J. Nogowski, a homilię wygłosił ks. inf. Skubiś, w której podsumował wigierską konferencję „Europa Christi”, a także wskazał aktualne zadania stojące przed Kościołem w Polsce i w Europie.

Po Mszy św. Parafialny Oddział Akcji Katolickiej wraz z Fundacją Wigry PRO zaprosili uczestników konferencji do tawerny w ogrodach klasztornych na dania regionalne oraz – dzięki życzliwości Jednostki Wojskowej z Suwałk – na wojskową grochówkę.

Spotkanie zakończyło się rejsem statkiem TRYTON, którym 20 lat temu pływał św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem