Reklama

Wrześniowa rocznica

Agnieszka Lorek
Edycja sosnowiecka 35/2011

1 września to nie tylko początek roku szkolnego, to również jedna z tragiczniejszych dat w historii naszego narodu. W tym roku obchodzimy 72. rocznicę wybuchu II wojny światowej

O godz. 4.40 Luftwaffe rozpoczęło naloty na Wieluń. Godz. 4:45 - Schleswig-Holstein rozpoczął ostrzał półwyspu Westerplatte. Luftwaffe rozpoczęło zmasowane naloty na lotniska polskie. O godz. 8 niemiecka 4. Dywizja zaatakowała w okolicach miejscowości Mokra pozycje Wołyńskiej Brygady Kawalerii. Rozpoczęła się bitwa pod Mokrą. Tak wyglądały pierwsze godziny wojny, która trwała 6 lat. Polacy jako pierwsi stawili opór hitlerowskim Niemcom i niestety przez pierwsze miesiące byli w tym osamotnieni. Wojna przyniosła krew, łzy, rozpacz i cierpienie milionom ludzi na całym świecie. Prawie cała Europa była jednym wielkim gruzowiskiem, a ponad 60 mln ludzi straciło życie. Powojenne uzgodnienia w Jałcie na dziesiątki lat podzieliły świat na kapitalistyczny i komunistyczny, i tak naprawdę to skutki wojny odczuwamy do dnia dzisiejszego.

Olkuski patriotyzm

W Olkuszu uwagę zwraca pomnik Józefa Piłsudskiego, który jest rekonstrukcją wzniesionego staraniem olkuskiego społeczeństwa w 1936 r., a zniszczonego na początku okupacji hitlerowskiej monumentu. Wsparta przez samorządy powiatu i gminy inicjatywa członków Towarzystwa Miłośników Ziemi Olkuskiej oraz Kręgu Pokoleń Harcerskich zaowocowała kilka lat temu przywróceniem miastu symbolu pamięci i czci dla jednego z największych w historii Polaków. W nawiązaniu do pomnika Piłsudskiego warto przypomnieć życiorys chociaż jednego olkuszanina, który kilka lat służył pod komendą Marszałka. Jan Łydka urodził się 24 lutego 1897 r. w Olkuszu. Wiosną 1915 r. uciekł z domu i zgłosił się jako ochotnik do Legionów Polskich. Brał udział w wielu legionowych bitwach m.in. pod Kostiuchnówką na Wołyniu. Po kryzysie przysięgowym w 1917 r. został w stopniu kaprala internowany w obozie w Szczypiornie. Następnie od listopada 1918 r. był żołnierzem 5. Batalionu Strzelców Olkuskich. Brał udział w walkach o Lwów i potem już w stopniu sierżanta w wojnie polsko-bolszewickiej. W okresie międzywojennym służył w Straży Granicznej. Uczestniczył w wojnie obronnej Polski w 1939 r. W czasie okupacji był dowódcą 2. plutonu placówki AK w Olkuszu. W 1942 r. został wywieziony na roboty przymusowe do Kędzierzyna-Koźla, gdzie go aresztowano i przewieziono do KL Auschwitz. W tym obozie zginął rozstrzelany pod Ścianą Straceń 29 czerwca 1943 r.

Pomnik katyński w Czeladzi

Pomnik poległych w II wojnie światowej znajduje się także na cmentarzu parafialnym w Czeladzi. Został on odsłonięty w czerwcu 2006 r., w 66. rocznicę zakończenia akcji likwidacji obozów w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku. Czeladzki pomnik jest hołdem, jak głosi napis na obelisku - „złożonym oficerom Wojska Polskiego, funkcjonariuszom Policji Państwowej i osobom cywilnym - mieszkańcom Czeladzi zamordowanym w czasie II wojny światowej na terenie Związku Sowieckiego w Katyniu, Twerze, Charkowie i innych miejscach kaźni Narodu Polskiego”. Pod monumentem umieszczona jest ziemia z cmentarza w Miednoje. Pomnik - to trzy krzyże symbolizujące miejsca sowieckiej kaźni. Zamysł budowy pomnika realizował Komitet Społeczny Budowy Pomnika, który zawiązał się w Czeladzi, a jego realizacja była możliwa dzięki funduszom przekazanym przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie, Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie, Urząd Miasta Czeladź i osoby prywatne. Autorami projektu pomnika katyńskiego są Krzysztof Powałka i Jan Powałka.

Reklama

Będzińskie symbole

Będzin to kolejne miasto naszej diecezji, które posiada kilka pomników przypominających bohaterów II wojny światowej. Na uwagę zasługuje obelisk upamiętniający 11. Pułk Piechoty i 23. Pułk Artylerii Lekkiej, które do wybuchu wojny stacjonowały w będzińskich koszarach im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Obelisk ten powstał z inicjatywy i przy ścisłej współpracy ze Związkiem Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Miejsce to stało się tradycyjnym punktem spotkań społeczeństwa Będzina w dniu święta Wojska Polskiego.
Nie sposób będąc w Będzinie przejść obojętnie wobec świątyni Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny na Syberce, która to została ogłoszona sanktuarium Polskiej Golgoty Wschodu. Przed wejściem do dolnej kaplicy znajduje się krzyż obrazujący Matkę Bożą Katyńską wraz z wypisanymi miejscami kaźni, zaś w środku dolnego kościoła znajduje się Izba Pamięci. Można w niej oglądać pamiątki po zamordowanych na Wschodzie Polakach, którzy pochodzili głównie ze Śląska oraz Zagłębia. W środku wyeksponowano brzozowy krzyż z Matką Bożą Katyńską. W prezbiterium górnej części kościoła został umieszczony krzyż z ponad trzymetrowym wizerunkiem Jezusa, na skrzydłach znajdują się dwie płaskorzeźby: jedna z nich to patronowie diecezji sosnowieckiej - św. Brat Albert oraz św. Rafał Kalinowski, druga zaś to „Widzenie w katordze” wg Artura Grottgera.

W stolicy diecezji

Na cmentarzu parafialnym przy ul. Smutnej znajduje się grób zbiorowy wojenny rozstrzelanych przez hitlerowców 4-6 września 1939 r. żołnierzy. Z kolei przy ul. Mościckiego jest płyta upamiętniająca śmierć 20 Polaków rozstrzelanych przez hitlerowców podczas egzekucji 4 września 1939 r. oraz 8 sierpnia 1940 r. Pomnik - na pamiątkę bohaterom Sosnowieckiego Batalionu Obrony Narodowej za udział w wojnie obronnej 1939 r. znajduje się na sosnowieckim cmentarzu komunalnym, zaś pomnik Kobietom Walczącym w Szeregach AK możemy zobaczyć na skrzyżowaniu ul. Orlej i ul. Nowopogońskiej przy kościele św. Tomasza. Będąc w sosnowieckiej katedrze warto zatrzymać się przy tablicy upamiętniającej żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, którzy oddali swe życie za wolność i niepodległość Polski w latach 1939-56.

W przysiółku Błojec

Grabowa - to niewielka miejscowość diecezji sosnowieckiej, ale nie brakuje w niej obiektów historycznych i zabytkowych, którymi szczycą się tutejsi mieszkańcy. A wśród nich pomnik w przysiółku Błojec, który został wzniesiony po II wojnie światowej. Upamiętnia tragiczny dzień pacyfikacji mieszkańców i partyzantów okolicznych oddziałów walczących z Niemcami w 1944 r. W walkach z hitlerowcami zginęło wówczas 5 partyzantów i 11 mieszkańców Błojca.
Rocznica II wojny światowej niech będzie też czasem zadumy, refleksji i pamięci o poległych i pomordowanych. Oddajmy im hołd chociażby zapalając znicz na jednym z pomników, których nie brakuje w naszej diecezji, bo właściwie każde miasto i wiele wsi posiada pomniki ku czci ofiar II wojny światowej. Warto zaznaczyć, iż monumenty te to nie tylko obiekty architektoniczne, ozdoby miejscowości, ale symbole obecności, która zobowiązuje.

Reklama

Potrzebny milion, by uratować Wojtusia

2019-07-16 11:47

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 57

– Tato, czy zobaczę Pana Jezusa na żywo?
– Tak, zobaczysz, ale jeszcze nie teraz...
4-letni Wojtuś potrzebuje pomocy. Dzięki naszej pomocy tata będzie mógł dotrzymać obietnicy danej synowi: jeszcze nie teraz...

Archiwum rodzinne
4-letni Wojtuś

Wojtek Duda w maju skończył 4 lata. Jeszcze kilka dni wcześniej żył zwyczajnie – chodził do przedszkola, godzinami bawił się dinozaurami albo samolotami. Dokazywał z młodszym bratem Kubusiem. Podczas rutynowych badań serca na zdjęciu rtg klatki piersiowej ukazał się guz wielkości kurzego jajka. Natychmiastowe skierowanie na oddział onkologii dziecięcej, seria badań, operacja i diagnoza – neuroblastoma, nerwiak zarodkowy, jeden z najczęściej występujących nowotworów wieku dziecięcego. Najbardziej złośliwy i trudny do wyleczenia typ z dodatnim genem N-myc. Z możliwymi przerzutami w trakcie chemioterapii. „Nasze życie przestało istnieć. Wojtka dzieciństwo się skończyło. Ma zaledwie 4 lata, a przeszedł więcej niż niejeden z nas” – pisze pani Agnieszka, mama Wojtka. „A to dopiero początek jego drogi usłanej cierpieniem. Przed Wojtusiem miesiące leczenia: 8 cykli chemioterapii, radioterapia, pobranie komórek macierzystych, autoprzeszczep i na koniec immunoterapia”.

Wyścig z czasem

Wojtek ma 60 proc. szansy na wyleczenie. Jego nadzieją jest terapia w Genui – klinice prowadzonej przez Włoskie Stowarzyszenie Walki z Neuroblastomą O.N.L.U.S., w której pomoc znalazło już niejedno polskie dziecko. – Najlepszy moment wyjazdu do Włoch to czas między 7. a 8. cyklem chemii Wojtusia, czyli pierwszy tydzień sierpnia – tłumaczy nam pani Agnieszka. – Po 8. chemii ma mieć autoprzeszczep. Pobieranie komórek macierzystych, chemia, wszczepianie na nowo komórek macierzystych, żeby organizm mógł się odbudować. I tu już muszą być Włochy.

Jest jedno „ale”: potrzeba prawie miliona złotych. „Cena wyznaczona za życie naszego dziecka jest horrendalna, a leczenie musi być opłacone z góry. Każdy dzień ma ogromne znaczenie. Nie mamy ani chwili do stracenia. Błagamy, pomóżcie ocalić Wojtusia! To nasza jedyna szansa na ratunek” – piszą rodzice Wojtusia na stronie: wojtekduda.pl . – Wojtuś jest wielkim bohaterem. Z płaczem, ale wszystko dzielnie znosi. Da radę przez to przejść, tylko musi mieć szansę. Jako rodzice jesteśmy zobowiązani, żeby zrobić wszystko, by leczył się u najlepszych. To dla nas bezdyskusyjne. Zgromadzona jest już ogromna kwota, ale do zebrania mamy wciąż dla nas niewyobrażalną sumę pieniędzy – mówi pani Agnieszka, podczas gdy jej mąż trwa na posterunku przy synku w katowickiej klinice. I dodaje, zwracając się do darczyńców: – Wizja śmierci naszego dziecka towarzyszy nam każdego dnia. Prosimy o pomoc. Każdy grosz przybliża nas do wygranej. Życie naszego dziecka jest w Waszych rękach. Proszę, pomóżcie nam ocalić Wojtusia!

Trwa wyścig z czasem. Zostały 2 tygodnie, żeby zebrać 630 tys. zł (dane na 15 lipca, kiedy to oddajemy numer do druku). Czy się uda? Ton głosu pani Agnieszki nie pozostawia wątpliwości: – Jak byłam w ciąży, modliłam się Nowenną Pompejańską za moje nienarodzone jeszcze dziecko. Pod koniec było wokół nas bardzo dużo modlitwy, błogosławieństwa. Nic nie wskazywało na to, że poród będzie tak trudny. Wojtuś miał zamartwicę, był reanimowany. Cudem go uratowano. Do swoich 4. urodzin był zupełnie zdrowy. Jestem święcie przekonana, że Bóg chciał Wojtusia. Wierzę, że tak będzie i teraz.

Armia dla Wojtka

Chłopca i jego bliskich wspiera armia ludzi. Modlą się, podtrzymują na duchu, wpłacają pieniądze. Zaangażowali się przyjaciele, znajomi i zupełnie obcy ludzie, których poruszył los Wojtusia. Były nowenna za wstawiennictwem kard. Hlonda, Nowenna Pompejańska, Koronka uwielbienia Boga ze św. Michałem Archaniołem wraz z Chórami Aniołów. Temu ostatniemu jest bardzo oddana mama Wojtka. – Jestem zaskoczona, że Pan Bóg do mnie aż tak wprost przemawia. W trudnych sytuacjach, czasem przerastających moje możliwości, czuję wsparcie św. Michała Archanioła. Kiedy zaczynam uwielbiać Boga za jego przyczyną, otrzymuję łaski. Wiem, że mój syn jest otoczony modlitwą. Dlatego mam pewność, że będzie zdrowy, że uda nam się zebrać pieniądze na jego leczenie. To droga przez mękę usłana cudami – podsumowuje pani Agnieszka. Bądźmy więc i my pomocnikami Boga w uczynieniu kolejnego cudu.

Więcej o Wojtusiu i możliwościach pomocy na: www.wojtekduda.pl .

Wpłaty na leczenie: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, gm. Bielany, NIP 118-14-28-385, KRS 0000037904, Alior Bank SA 42 2490 0005 0000 4600 7549 3994

WAŻNE! W tytule przelewu należy wpisać: „Wojtek Duda. Numer identyfikacyjny 35897”

Wpłaty zagraniczne: Kod SWIFT (BIC): ALBPPLPW

PL 90 2490 0005 0000 4530 9858 4994 (darowizny w dolarach amerykańskich)

PL 82 2490 0005 0000 4600 7337 4309 (darowizny w euro).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła?

2019-07-20 20:00

ts (KAI) / Nowy Jork

Podczas prac wykopaliskowych w Al-Araj nad Jeziorem Galilejskim na północy Izraela archeolodzy odkryli prawdopodobne miejsce narodzin św. Piotra. Tezę, że Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce narodzin apostołów Piotra, Filipa i Andrzeja, potwierdza znalezienie dużego kościoła bizantyjskiego obok pozostałości osiedla z czasów rzymskich. Poinformował o tym nowojorski ośrodek Center for the Study of Ancient Judaism and Christian Origins" (CSAJCO ) uczestniczący w pracach wykopaliskowych.

Israel_photo_gallery / Foter / CC BY-SA

Zdaniem naukowców tego centrum oraz izraelskiego Kinneret Academic College, odkryta świątynia w Al-Araj może być tym samym kościołem, który na swoich rysunkach utrwalił biskup Willibald z Eichstätt, gdy w 725 roku po Chrystusie przybył nad Jezioro Galilejskie. Biskup udający się z Kafarnaum do Kursi zanotował, że był to kościół wzniesiony nad miejscem zamieszkania Piotra i Andrzeja.

"Odsłonięty teraz kościół jest jedyną dotąd odnalezioną świątynią między obiema miejscowościami" - powiedział w rozmowie z izraelską gazetą „Haaretz” szef ekipy archeologów Mordechai Aviam z Kinneret Academic College. Dodał, że kościół został odkryty w pobliżu osiedla z czasów rzymskich, dlatego pasuje do opisu Betsaidy przez historyka Józefa Flawiusza. Nie ma powodów do kwestionowania tego przekazu historycznego - twierdzą archeolodzy.

Do tej pory naukowcy odkopali południowe pomieszczenia kościoła należącego do kompleksu klasztornego. Odkryto m.in. mozaiki podłogowe, szklane kamienie mozaikowe oraz części marmurowego ogrodzenia chóru. Te znaleziska świadczą o wielkości i bogatym wyposażeniu świątyni.

Wykopaliska ukazały ponadto, że antyczna wioska żydowska zajmowała większą powierzchnię niż dotychczas sądzono. Archeolodzy znaleźli też pozostałości rzymskiego domu prywatnego z I-III w. Badania geologiczne wskazują, że liczne domy rozpadły się na skutek erozji spowodowanej przez rzekę Jordan.

Podczas wcześniejszych wykopalisk archeolodzy odkryli m.in. 300-kilogramowy blok bazaltu z trzema wydrążonymi pojemnikami. Zdaniem naukowców, mógł to być relikwiarz świętych apostołów Piotra, Andrzeja i Filipa.

Izraelscy archeolodzy twierdzą, że wykopaliska w Al-Araj to antyczne miasta Betsaida i Julias, a zatem miejsce urodzenia św. Piotra Apostoła, natomiast miasto zidentyfikowane w 1989 r. przez archeologów z uniwersytetu w Hajfie jako biblijna Betsaida, to dzisiejsze Et-Tell położone o dwa kilometry dalej na północ.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem