Reklama

Kościół

"W obronie uczniów, rodziców i nauczycieli - Ordo Iuris pomaga zatrzymać "Tęczowy Piątek"

Pomimo pandemii utrudniającej pracę szkół, grupa politycznych aktywistów LGBT kolejny raz podejmuje próbę ingerencji w pracę nauczycieli, organizując indoktrynującą uczniów akcję „Tęczowy Piątek” - wydarzenie, promujące ideologię gender.

[ TEMATY ]

LGBT

Ordo Iuris

Adobe Stock

Inicjatywa budzi liczne wątpliwości prawne, uderzając w prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami a jej organizatorzy dopuszczają się szeregu manipulacji. Instytut Ordo Iuris przygotował materiały, które mają pomóc rodzicom i uczniom w egzekwowaniu ich konstytucyjnych praw.

Akcja „Tęczowy Piątek” i popularyzowane przez nią publikacje w sposób oczywiście błędny utrzymują, jakoby konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami nie obowiązywało w przestrzeni szkolnej.

Reklama

Ponadto, treści przekazywane uczniom podczas akcji wykraczają poza obowiązującą w polskich szkołach podstawę programową, a nawet stoją z nią w sprzeczności. Fragmenty preambuł, na które powołuje się KPH (mówiące o wzajemnym szacunku oraz zasadach solidarności, demokracji czy tolerancji) z całą pewnością nie są sformułowaniami obejmującymi wpajanie uczniom ideologicznych treści tworzonych przez aktywistów LGBT, niemających zresztą zbyt wiele wspólnego z wartościami wyliczonymi we wspomnianych preambułach.

Niezależnie od powyższego, akcja wprowadzają w błąd rodziców i uczniów oraz manipuluje, wmawiając im, że miłość do dziecka oznacza pełną aprobatę zachowań homoseksualnych. Jednocześnie normalizuje zachowania ze swej natury niezdrowe, wysoce ryzykowne dla praktykujących je osób.

Podobnie wprowadza w błąd nauczycieli, zachęcając do łamania prawa oraz stosuje wobec nich swoisty szantaż emocjonalny, uzależniając status „dobrego nauczyciela” od postępowania zgodnie z instrukcjami podawanymi przez aktywistów ruchu LGBT.

Reklama

„Środowiska propagujące obyczaje LGBT usiłują przemycać propagandowe treści na zajęcia obowiązkowe, korzystając nie tylko z pomocy niektórych nauczycieli i zaopatrując ich w przygotowane przez siebie materiały. Zdarza się, że w podobnej roli występuje grupa uczniów. Okoliczność ta – podobnie jak fakt, że lekcje odbywają się w trybie zdalnym – w żaden sposób nie wpływa na prawa i obowiązki rodziców, dyrektora szkoły i nauczycieli, o których mowa w Prawie oświatowym i innych aktach normatywnych.” – zauważa adw. Rafał Dorosiński, Dyrektor Centrum Analiz Prawnych Instytutu Ordo Iuris.

Rodzice mają możliwość reakcji w przypadku prób podważania ich konstytucyjnych praw i propagowania wśród uczniów zideologizowanych treści. Instytut Ordo Iuris przygotował, wspominane wyżej, vademecum analizujące założenia „Tęczowego Piątku”, poradnik „Jak ustrzec dziecko przed Tęczowym Piątkiem” oraz rodzicielskie oświadczenie wychowawcze, które można złożyć w szkole.

Niezależnie od powyższych materiałów dotyczących tego konkretnego wydarzenia, Instytut Ordo Iuris udostępnia szereg materiałów dla rodziców o charakterze uniwersalnym, w tym: Przewodnik „Prawa rodziców w szkole” oraz Informator „Jak powstrzymać wulgarną edukację seksualną w szkole” dostępne na stronie https://dlarodzicow.ordoiuris.pl.

2020-10-26 17:30

Ocena: +6 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W obronie praw kobiet – międzynarodowa konferencja Ordo Iuris

2020-11-16 17:25

[ TEMATY ]

aborcja

kobiety

Ordo Iuris

Adober Stock

To, co współcześnie próbuje się określać mianem praw kobiet, jest w istocie prawdziwą dyskryminacją i wykorzystywaniem wizerunku kobiety dla zysku. Operowanie tym pojęciem w sposób nacechowany ideologicznie, jest krzywdzące, gdyż nie skupia się na prawdziwych problemach, z jakimi kobiety zmagają się w codziennym życiu - mówiły uczestniczki pierwszej z serii debat poświęconych zagadnieniu praw kobiet, a zorganizowanych przez Instytut Ordo Iuris.

W wypowiedzi otwierającej konferencję prof. Chantal Delsol - francuska filozof, polityk historyczny, autorka powieści, założycielka instytutu Hannah Arendt - poruszyła problematykę praw - terminologii oraz ich nadawania. Według niej, powodem konfliktu z jakim mamy obecnie do czynienia, jest przesyt praw i wolności, który rodzi się z przekonania, że każdy może wszystko. Prawa powinny być oparte na swoim charakterze i wartości, a tymczasem dziś ich źródłem są kaprysy, co sprawia, że prawa stały się narzędziem ochrony indywidualnego narcyzmu i postaw egoistycznych.

Ponadto prof. Delsol zdementowała słuszność tezy „moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka”, podkreślając, że taka postawa prowadzi do eskalacji narcyzmu. W rzeczywistości bowiem wolność powinna kończyć się tam, gdzie nakazują granice odpowiedzialności. Tylko wówczas człowiek ma szansę zwalczyć w sobie postawę narcystyczną i egoistyczną. Co istotne, współczesność występuje przeciwko antropologii, z której wynika, że różnice pomiędzy kobietami a mężczyznami są czymś naturalnym i że realizujemy się właśnie poprzez cechy indywidualne.

W podobny sposób problem różnych ról, wypełnianych przez kobiety i mężczyzn, poruszyła prof. Angela Gandra, sekretarz Rodziny w Ministerstwie ds. Rodziny i Praw Człowieka w Brazylii, adwokat, wykładowca na Uniwersytecie Presbiteriana Mackenzie. Stwierdziła, że naturalną potrzebą i powołaniem kobiety jest bycie matką. Podkreśliła przy tym, że z różnych przyczyn ta potrzeba nie zawsze jest realizowana pod względem biologicznym. Chodzi jednak o zasadniczy sens misji kobiety w stosunku do społeczeństwa, jakim jest naturalna zdolność do opieki i troski. Często częścią tej misji jest zaakceptowanie dziecka, które pojawia się w trudnych okolicznościach – jest to wówczas lekcja życiowa, aby człowiek uczył się lepiej kochać.

Prof. Gandra wskazała, że świat potrzebuje, abyśmy pielęgnowali takie myślenie o roli kobiety i abyśmy dążyli do zapewnienia pomocy kobietom, by mogły swoją misję swobodnie realizować.

Prawdziwą pomocą nie jest natomiast aborcja, która nie jest żadnym prawem ani dobrem. Podstawowym prawem człowieka jest bowiem prawo do życia.

Podczas konferencji padło wiele odwołań do aborcji. Istnieje obecnie tendencja do nazywania aborcji prawem człowieka, prawem kobiet. Tymczasem nie jest to narracja uznana powszechnie za prawo międzynarodowe i istnieje wiele przesłanek, by aborcji nigdy nie podnosić do takiej rangi. Przede wszystkim, Gabriele Kuby - niemiecka socjolog i autorka książki „The Global Sexual Revolution: The Destruction of Freedom in the Freedom”, oraz prof. Gandra wskazały, że aborcja została rozpowszechniona w wyniku prób uniknięcia konsekwencji aktu seksualnego. Wykorzystują to ogromne koncerny budujące przemysł aborcyjny. Ich działania nie są bynajmniej powodowane współczuciem ani rzeczywistym zainteresowaniem prawami kobiet - steruje nimi

wyłącznie chęć zysku.

Aborcja jest również związana z hiperseksualizacją społeczeństwa, która jest wypaczeniem naturalnego środowiska człowieka. Przejawia się ona obecnie nie tylko w rozpowszechnianiu aborcji, ale również w wykorzystywaniu wizerunku kobiety do pornografii, czy w osłabieniu więzi międzyludzkich i związanym z tym brakiem poczucia odpowiedzialności za drugiego człowieka i za nowe życie, które potencjalnie może być owocem związku.

Obecnie, szczególnie w Polsce, w związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego o zniesieniu przesłanki eugenicznej, szczególnie wrażliwą kwestią jest dokonywanie aborcji, gdy dziecko jest niepełnosprawne lub gdy pojawia się podejrzenie, że urodzi się niepełnosprawne.

Jak wskazała Maria Madise, dyrektor międzynarodowy w Towarzystwie Ochrony Dzieci Nienarodzonych, istnieją badania, które pokazują, że kobiety, które dokonały aborcji dziecka niepełnosprawnego, często przeżywają ogromną traumę. Wiąże się to z poczuciem, że opuściły dziecko w chwili, gdy najbardziej potrzebowało ono opieki. Media nie pokazują jednak prawdy o aborcji, o tym jak ona wygląda ani o jej konsekwencjach.

Zdaniem Gabriele Kuby, aspekt brutalności aborcji jest pomijany w dyskursie publicznym. Tymczasem zarówno aborcja chirurgiczna, jak i chemiczna, stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia matki. Po dokonaniu aborcji kobiety nierzadko borykają się z syndromem poaborcyjnym, cierpią na bezsenność, mają zaburzenia lękowe i paranoiczne. Aborcja powoduje również wzrost ryzyka popełnienia samobójstwa oraz ryzyka zachorowania na raka piersi.

Co równie istotne, łatwy dostęp do antykoncepcji wcale nie skutkuje tym, że kobiety rzadziej decydują się na aborcję. Przykładem tego jest Francja. Dostęp do aborcji wciąż jest tam poszerzany, a jednocześnie prawo obowiązujące w tym kraju zabrania sprzeciwiania się aborcji. Ponadto nie jest prawdą, że aborcja jest lepszym, pozbawionym cierpienia rozwiązaniem dla chorego dziecka w łonie matki. Z relacji niektórych kobiet wynika, że podczas wykonywania aborcji, czuły gwałtowne ruchy dziecka walczącego o życie.

„Jak widzimy, główny problem współczesnego świata, jeśli chodzi o prawa kobiet, polega na tym, że nie uwzględnia się rzeczywistych potrzeb kobiet. Zamiast tego manipuluje się opinią społeczną, by za prawo i wolność uznawano coś, co w rzeczywistości jest źródłem największej traumy."

"Skutkiem takiego postępowania jest to, że kobiety na siłę dążą do zrównania się z mężczyznami, zatracając poczucie swojej najważniejszej, indywidualnej roli. To zjawisko wskazuje na dużą potrzebę organizowania wydarzeń, takich jak ta konferencja, celem zmieniania podejścia społeczeństwa do wizerunku kobiety, tak, by mogła realizować się i korzystać z praw, które rzeczywiście należą się kobietom z uwagi na pełnioną przez nie rolę w świecie” – podkreśliła Karolina Wiśniewska z Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

W konferencji wzięły udział także: Justyna Melonowska, doktor psychologii i filozofii, dyrektor Laboratorium Filozofii Pedagogiki, Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie; Valerie Huber, specjalny przedstawiciel ds. zdrowia kobiet na świecie w Departamencie Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych; Laetitia Pouliquen, dyrektor w NBIC Ethics and Woman Attitude, autorka „Women 2.0 – feminizm i transhumanizm”; Alix Lejard, delegatka do Parlamentu Europejskiego z ramienia francuskiej organizacji pozarządowej Femina Europa; Sharon Slater, prezydent Family Watch International oraz Dorota Bojemska Przewodnicząca Rady Rodziny przy Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, działaczka na rzecz obrony rodziny, matka ośmiorga dzieci, członek Rady Programowej Stowarzyszenia Rodzin Dużych 3+.

CZYTAJ DALEJ

Historyk: powstanie listopadowe to ważne wydarzenie dla naszej historii i kultury

2020-11-30 07:18

[ TEMATY ]

powstanie

wikipedia.org

Powstanie listopadowe jest nie tylko ważnym wydarzeniem w historii walki o niepodległość, ale także w dziejach polskiej kultury. Inspirowało dzieła literackie, poetyckie i malarskie – powiedział historyk, kierownik Muzeum X Pawilonu Cytadeli Warszawskiej Jan Engelgard.

W tym roku mija 190. rocznica wybuchu powstania listopadowego. "Słynna +noc listopadowa+, która miała miejsce z 29 na 30 listopada 1830 roku stała się początkiem tego powstania czy też wojny polsko-rosyjskiej, historycy używają tu bowiem różnych nazw. Powstanie kojarzy nam się z jakąś walką partyzancką przeciwko regularnej armii - okupacyjnej czy zaborczej. Natomiast tutaj mieliśmy do czynienia z dwoma armiami – Królestwa Polskiego i rosyjską" – powiedział PAP Engelgard.

Jak przypomniał Królestwo Polskie zostało utworzone decyzją kongresu wiedeńskiego w 1815 r. "Na jego czele stał monarcha, będący jednocześnie carem Rosji. Było też częścią Cesarstwa Rosyjskiego. Było oczywiście małe w porównaniu do tego, jak Polska wyglądała przed rozbiorami. Niemniej był to jednak powrót nazwy Królestwo Polskie. Posiadało nowoczesną jak na owe czasy konstytucję, uchodzącą za liberalną, Sejm i własną armię. I ta była największym atutem tego państwa. Królestwo przez 15 lat dokonało dużego postępu głównie w dziedzinie gospodarczej, ale także na polu kultury i nauki. Przypomnę, że w 1816 r. powstał w Warszawie uniwersytet" – opowiadał.

"Mogłoby więc pojawiać się pytanie, dlaczego wybuchło powstanie. Można powiedzieć, że zbuntowała się część społeczeństwa, głównie młodzi podchorążowie niezadowoleni z warunków panujących w wojsku, którzy owiani byli również taką nową ideologią, również polityczną, która się pojawiła w latach 20. XIX w., czyli romantyzmem. Był on nie tylko kierunkiem nazwijmy literackim, ale również przenikał do sfery polityki. Polegało to na przekonaniu, że możemy wszystko, możemy zerwać kajdany, wystarczy siła woli. To było pokolenie, które nie pamiętało już wojen napoleońskich. Rosja wydawała im się krajem, który można pokonać" – relacjonował historyk.

"Noc listopadowa" – jak mówił - teoretycznie nie powinna się udać. "Podchorążych nie poparł żaden wyższy dowódca armii polskiej. Ci dawni dowódcy napoleońscy uważali to za szaleństwo. Mimo to udało się, głównie dzięki wsparciu ludu Warszawy. Do sukcesu zapewne przyczynił się także fakt, że Wielki Książę Konstanty opuścił z wojskami rosyjskimi Warszawę, odmówił jakby tłumienia tych rozruchów twierdząc +to jest sprawa między wami+" - podkreślił.

"Ale generałowie polscy, którzy byli przeciw powstaniu nie potrafili się jednak zdobyć na to, by te działania podchorążych zdusić. W efekcie w styczniu 1831 roku doszło do ogłoszenia detronizacji Mikołaja I, który był też królem Polski, i do regularnej wojny. Na polach bitwy występowały bowiem dwie regularne armie – polska, będąca jedną z najlepiej wyszkolonych wówczas w Europie i armia rosyjska. Ta wojna polsko-rosyjska zakończyła się niestety klęską strony polskiej i zdobyciem Warszawy. Konsekwencją powstania była likwidacja w dużej mierze autonomii Królestwa Polskiego" – zaznaczył Engelgard.

"Oceny powstania listopadowego są zróżnicowane. Odesłałbym tu do dostępnej w naszej księgarni książki +Powstanie Listopadowe 1830-1831. Dzieje – historiografia - pamięć+. To materiały z dużej konferencji zorganizowanej m.in. przez Muzeum Niepodległości. To prawie 600 stron różnego rodzaju materiałów. Można tam się zapoznać z dziejami powstania, z tym, co pisano na ten temat, wreszcie z wybranymi kwestiami dotyczącymi pamięci o zrywie. Ja bym tu zwrócił uwagę na spory dotyczące jego oceny. Część historyków uważa, że powstanie było do wygrania, ale należało lepiej nim kierować. Inni oceniają, że od początku zryw nie miał szans i rzucił na szalę los tego okrojonego, ale jednak państwa polskiego" – mówił historyk.

Jego zdaniem powstanie listopadowe to nie tylko ważne wydarzenie w historii walki o niepodległość, ale także w dziejach polskiej kultury. "To było wydarzenie dramatyczne i romantyczne jednocześnie, filmowe można nawet powiedzieć. Inspirowało dzieła literackie, poetyckie, malarskie. Było tematem dramatu Stanisława Wyspiańskiego, licznych obrazów. Tu rekomendowałbym inną pozycję książkową, wydaną przez Muzeum Niepodległości, album +Powstanie Listopadowe+. Znalazło się w nim ponad 200 ilustracji, zarówno reprodukcji prac Wojciecha, Juliusza i Jerzego Kossaków, jak i twórców mniej znanych, także zagranicznych. To pokazuje, jakim echem powstanie odbiło się też w Europie. Zapoczątkowało też coś, co można określić mianem romantyzmu politycznego, który trwał do lat 60. XIX w. i zakończył dopiero klęską powstania styczniowego" - podkreślił.

Zastępca dyrektora Muzeum Niepodległości ds. programowych Beata Michalec przypomniała, że po zakończeniu powstania listopadowego car Mikołaj I zdecydował o utworzeniu Cytadeli Warszawskiej. "To była kara dla mieszkańców, miała przypominać i trzymać ich w ryzach. Przez kolejne dziesięciolecia tysiące osób przeszło przez nią jako więźniowie polityczni. Dzisiaj w tym miejscu mieści się oddział naszego Muzeum, czyli Muzeum X Pawilonu” - dodała.

Na terenie Cytadeli znajduje się też Muzeum Katyńskie, trwa też budowa Muzeum Historii Polski (MHP) i Muzeum Wojska Polskiego (MWP).(PAP)

Autor: Anna Kondek-Dyoniziak

akn/ mhr/

CZYTAJ DALEJ

43. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé odbędzie się on line

2020-11-30 17:00

[ TEMATY ]

Taize

spotkanie online

Maciej Biłas / photo on flickr

Spotkanie TAIZE we Wrocławiu

Spotkanie TAIZE we Wrocławiu

Z powodu pandemii organizowane przez wspólnotę Taizé 43. Europejskie Spotkanie Młodych - zaplanowane na 27 grudnia - 1 stycznia 2021 roku, nie odbędzie się tak, jak planowano w Turynie. Niektóre wydarzenia będą transmitowane bezpośrednio z Taizé.

Będzie też można włączyć się osobiście, w swojej parafii, czy duszpasterstwie.

"W związku z pandemią Covid-19, w porozumieniu z Kościołami i władzami cywilnymi, Europejskie Spotkanie Młodych w Turynie zostało przełożone o rok: odbędzie się ono od wtorku 28 grudnia 2021 do soboty 1 stycznia 2022 r." - podaje wspólnota Taizé.

W informacji przekazanej PAP przez Krajowe Biuro Organizacyjne Światowych Dni Młodzieży przekazano, że pandemia i związane z nią ograniczenia sanitarne uniemożliwiły zorganizowanie spotkania europejskiego w Turynie. Wspólnota Taizé zachęca młodych do organizowania spotkań we własnych parafiach.

"Tegoroczne, kolejne już Europejskie Spotkanie Młodych będzie można przeżyć w dowolnym miejscu, gdziekolwiek będziecie i odbywać się będzie ono w dniach od 27 grudnia 2020 do 1 stycznia 2021 roku. Niektóre wydarzenia będą transmitowane bezpośrednio z Taizé, w inne będzie można włączyć się osobiście, w swojej parafii, czy duszpasterstwie. Tam, gdzie ograniczenia sanitarne związane z pandemią na to pozwolą" - pisze brat Maciej z Taizé.

Zaprosił do tworzenia grup, mniejszych lub większych, które będą mogły na poziomie lokalnym uczestniczyć w całości tego wydarzenia. Poinformował, że modlitwy południowe i wieczorne będą transmitowane w czasie rzeczywistym za pośrednictwem stronywww.taize.fr/pl_article29446.html

Zapowiedział, że chętnym zostaną przekazane konkretne propozycje przebiegu modlitwy porannej, która będzie organizowana w parafii, duszpasterstwie bądź w domu wraz z innymi osobami. "Udostępnimy Wam także krótkie filmy z rozważaniami na każdy dzień. Będzie je można odtworzyć w dowolnym momencie" - powiedział brat Maciej.

Przygotowane zostaną także pytania, które będą mogły pomóc w wymianie myśli i doświadczeń w małych grupach. "Spotkania tematyczne, czyli tzw. +warsztaty+, będą także transmitowane bezpośrednio z Taizé i każdy będzie mógł w nich wziąć udział. Będzie, więc można włączyć się w pełen program spotkania pozostając jednocześnie na miejscu, tak jakbyście byli na spotkaniu europejskim" - napisał brat Maciej.

Poprosił, żeby osoby zainteresowane uczestnictwem w Europejskim Spotkaniu Młodych skontaktowały się ze wspólnotą Taizé. "Jeżeli planujecie spotkanie nawet tylko dla kilku osób, nie wahajcie się także nas o tym powiadomić. Informacje o takich propozycjach mogą zainspirować także innych do podjęcia własnych inicjatyw. Wszyscy ci, którzy planują wspólnie uczestniczyć w ten sposób w programie, mogą skontaktować się z jednym z wolontariuszy z Taizé za pośrednictwem formularza, do którego link można znaleźć w pierwszym punkcie na stronie www.taize.fr/pl_article29430.html.

Istnieje możliwość (dla osób w wieku od 18 do 35 lat) indywidualnego zgłoszenia udziału w małych, międzynarodowych grupach dzielenia online. "Grupy te spotykać się będą cztery razy o stałych porach - każdego dnia od 28 do 31 grudnia. Dla osób zgłaszających chęć w takiej właśnie formie udziału w spotkaniu byłoby ważne, aby zadeklarować swoje uczestnictwo przez wszystkie dni spotkania. Jeżeli dana osoba nie będzie dysponowała taką dużą ilością czasu ze względu na pracę lub inne powody, mimo to będzie ona miała dostęp do różnych innych wydarzeń programu online bez konieczności osobistej rejestracji" - wyjaśnił brak Maciej.

Bracia z Taizé kilkukrotnie organizowali Europejskie Spotkania Młodych w Polsce. W 1989 i 1995 r. gospodarzem wydarzenia był Wrocław, w 1999 r. – Warszawa, a w 2009 r. – Poznań.

Pomysł organizowania pod koniec roku w jednym z miast Europy dużego międzynarodowego spotkania wyszedł od założyciela wspólnoty z Taizé brata Rogera. Coroczne wydarzenie ma przybliżać do siebie młodych Europejczyków przez wspólne modlitwy, spotkania dyskusyjne w małych grupach, a także warsztaty poświęcone kwestiom religijnym, kulturalnym i społecznym. Impreza stanowi też okazję do poznania realiów życia chrześcijan w różnych częściach Starego Kontynentu i świata, a także do wspólnej modlitwy o pokój. (PAP)

Autor: Magdalena Gronek

mgw/ mhr/

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję