Reklama

Kościół

Katechetka Marta Sienkiewicz: warto zatroszczyć się o relację z uczniem i własne świadectwo

Jako nauczyciele powinniśmy stawiać sobie granicę i trochę uczniom odpuścić. Zatroszczyć się o relację z dziećmi, dać świadectwo własnym życiem i postępowaniem – wyjaśniła mgr Marta Sienkiewicz z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, która wygłosiła prelekcję w ramach konferencji „Kościół w dobie koronawirusa. Aspekt teologiczno-praktyczny”.

2020-10-29 15:05

[ TEMATY ]

katecheza

koronawirus

Karol Porwich/Niedziela

„Razem na odległość – znaczenie katechezy online dla budowania wspólnoty i więzi w Kościele” - tak brzmiał tytuł prelekcji mgr Marty Sienkiewicz. Nauczycielka na co dzień pracuje z dziećmi z młodszych klas szkoły podstawowej, ucząc je religii.

Na wstępie katechetka zaznaczyła, że lekcje religii na odległość wyglądają zupełnie inaczej. - Nadal próbujemy być razem i wspierać się wzajemnie – podkreśliła. Przyznała również, że zwłaszcza początkowo spotkania online przynosiły wiele trudności, związanych z problemami sprzętowymi, a także z ustaleniem harmonogramu zajęć, tak by dla wszystkich był dogodny.

Reklama

- Mieliśmy jedną katechezę online, a drugą do realizacji samodzielnie. Sprawiało to, że dzieci i rodzice musieli razem przysiąść i poświęcić trochę czasu na przerobienie materiału – wyjaśniła.

Marta Sienkiewicz zauważyła, że bardzo ważna w pracy zdalnej, okazała się troska o dzieci, wyrażona chociażby w pytaniu o to jak się czują, jak sobie radzą z zaistniałą sytuacją, co robią po lekcjach. - Dzieci potrzebują by je wysłuchać, by wiedziały, że jesteśmy z nimi w trudnościach jakie przeżywają. Przy okazji można np. opowiedzieć im o życiorysach świętych. Dzięki takiemu elastycznemu podejściu uczniowie chętniej gromadzili się przed ekranami, nasze lekcje nie były obowiązkowe. Okazanie zrozumienia spowodowało, że do lekcji dołączało więcej osób – podsumowała.

Przyznała, że zwłaszcza na początku lekcje były stresujące, ponieważ zarówno uczeń, jak i nauczyciel byli ciągle obserwowani przez opiekunów. Przez to aktywność dzieci była mniejsza. - Nauczyciele mogli się poczuć jak na hospitalizacji, nikt nie lubi gdy ktoś cały czas patrzy mu na ręce – wyjaśniła, dodając, że spotkała się jednak z dużą wyrozumiałością ze strony rodziców. - Cieszy to, że wielu opiekunów uczestniczy w zajęciach. Widać, że razem realizują zadania – nadmieniła.

Reklama

Katechetka wyjaśniła, że zupełnie inaczej wyglądały również przygotowania do sakramentu pierwszej Komunii św., którą część dzieci przyjęła indywidualnie. - Dzieci zupełnie inaczej na to patrzą, myślę, że bardziej przeżyły sakrament i będą z tego większe owoce niż zazwyczaj – uznała.

- Byliśmy otwarci dla rodziców, nauczycieli... Budowanie wspólnoty przez media społecznościowe spowodowało, że te kontakty są teraz inne, mogliśmy się lepiej poznać, było więcej czasu na rozmowę – powiedziała nauczycielka.

Problemem było zmniejszone, ze względu na obostrzenia, uczestnictwo dzieci we Mszy św. Wielu rodziców nie podjęło trudu by zorganizować w domu Mszę online. Jednak z czasem, udało się namówić coraz więcej dzieci, by przekonały rodziców do tej formy celebracji. - Przekonywałam też rodziców, że to dobry sposób na spędzenie razem czasu z dzieckiem. Uczniowie sami przyznawali, że tęsknią za chodzeniem do kościoła – dodała.

Jak zauważyła katechetka, z czasem okazało się, że dzieci, które wcześniej nie były aktywne na lekcjach, poprzez zdalne nauczanie, stały się bardzo aktywne. - Czasem nawet się obrażali, że nie zdążyłam ich zapytać, choć wcześniej musiałam ich wyciągać do odpowiedzi – przyznała. Nauczycielka oceniła, że dzieci poczuły, że są również członkami Kościoła.

- Oczywiście uczniowie z klas 1-3 boją się zdalnego nauczania i wolą chodzić do szkoły. Bardzo istotne jest to, że my jako nauczyciele powinniśmy stawiać sobie granicę i trochę im odpuścić, zatroszczyć się o relację z dziećmi, dać świadectwo własnym życiem i postępowaniem – podsumowała prelegentka.

Z uwagi na obowiązujące obostrzenia sanitarne, wszystkie obrady odbywają się zdalnie, za pośrednictwem aplikacji Microsoft Teams. Udział w konferencji jest bezpłatny.

Wszelkie informacje na temat konferencji, w tym zapisy i pełny program - na stronie https:// kjaw007.wixsite.com/konferencja

Ocena: +1 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent oddał osocze i wzywa do tego wszystkich ozdrowieńców: "Wielu ludzi potrzebuje naszej pomocy!"

2020-11-23 18:14

[ TEMATY ]

Andrzej Duda

koronawirus

osocze

PAP

„Oddałem osocze i wszystkich Was, ozdrowieńców, do tego zachęcam! Wielu ludzi potrzebuje naszej pomocy!” - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Przypomnijmy, że Andrzej Duda był zakażony koronawirusem o czym 24 października poinformował jego rzecznik Błażej Spychalski.

PAP

Nie ukrywam, że po początkowym braku symptomów, później pewne niewielkie symptomy koronawirusa miałem. Miałem stan podgorączkowy, ale to już jest przeszłość, od dwóch dni nie mam żadnego stanu podgorączkowego. Ale do 2 listopada, do czasu, kiedy będzie mi można zrobić test, jestem w tej chwil wyłączony i muszę przebywać w ścisłej izolacji tak, żeby się z nikim nie stykać i nikogo nie zarazić- mówił pod koniec października prezydent.

Apele do ozdrowieńców

Kilka dni temu lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia apelowali do ozdrowieńców o oddawanie osocza.

PPOZ wyjaśniło, że mogą to robić osoby, które wyzdrowiały po przechorowaniu COVID-19 lub przebyły bezobjawowe zakażenie wirusem SARS-CoV-2 (potwierdzone testami, bądź wpisem w aplikacji gabinet.gov.pl), zostały uznane za wyleczone i czują się zdrowe.

Nie tylko pomożecie uratować życie i zdrowie chorym na COVID-19, ale także dowiecie się, jaki macie poziom przeciwciał—podkreśliła prezes PPOZ Bożena Janicka. Tłumaczyła, że „osocze może zawierać przeciwciała wspomagające leczenie chorych na COVID-19 z ciężkimi, zagrażającymi życiu objawami zakażenia”.

PAP

Dawcami osocza mogą być osoby, u których minęło 28 dni od zakończenia występowania objawów, a od zakończenia izolacji - 18 dni (w przypadku osób, które przeszły zakażenie w sposób bezobjawowy). Wiek dawców zamyka się w granicach od 18. do 65. roku życia—poinformowała prezes PPOZ.

Wyjaśniła, że osoby chcące oddać osocze muszą spełniać podstawowe kryteria kwalifikacji dla dawców krwi określone w Rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 11 września 2017r. w sprawie warunków pobierania krwi od kandydatów na dawców krwi i dawców krwi (Dz. U.2017 poz. 1741), natomiast w przypadku przeprowadzonej w przeszłości transfuzji oraz kobiet po przebytej ciąży w wywiadzie wymagane będą dodatkowe badania, które wykonane zostaną przez Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

Chętni mogą zgłaszać się do najbliższego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

PAP

Każda osoba będąca ozdrowieńcem musi się wcześniej skontaktować z Działem Dawców w celu ustalenia daty wizyty”.

„Nie ma możliwości oddawania osocza bez wcześniejszego ustalenia terminu—zwrócili uwagę lekarze PPOZ.

kk

CZYTAJ DALEJ

W Akcji Katolickiej jest potencjał

2020-11-18 11:35

Niedziela Ogólnopolska 47/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

Akcja Katolicka

Magda Nowak/Niedziela

Członek Akcji Katolickiej musi być dynamiczny w swoim działaniu – podkreśliła w rozmowie z Niedzielą Urszula Furtak, prezes Akcji Katolickiej w Polsce.

Ks. Mariusz Frukacz: Od blisko 30 lat Akcja Katolicka działa w nowy sposób. Jakie jest jej miejsce w dzisiejszym Kościele w Polsce? Jakie były jej najważniejsze dokonania w ostatnich latach?

Urszula Furtak: Lubię powtarzać, że ojczyzną członka Akcji Katolickiej jest jego parafia. W niej mamy miejsce newralgiczne, punkt styczny współpracy między świeckimi a hierarchią kościelną. Relacje oddolne są niezwykle ważne. W wymiarze diecezjalnym akcja podejmuje szereg inicjatyw, które jednoczą członków. Na szczeblu krajowym stajemy się widocznym znakiem sprzeciwu wobec trawiącego naszą rzeczywistość „marszu przez instytucje” i przetaczającej się przez nasz kraj rewolucji kulturowej. Podejmowaliśmy wiele działań w obronie: instytucji, osób, hierarchów kościelnych, których dobre imię i opinia zostały zszargane przez pomówienia. Na przestrzeni ostatnich lat ujednoliciliśmy formację liderów w strukturach diecezjalnych. Zadbaliśmy o to, by św. Jan Paweł II został ogłoszony patronem naszego stowarzyszenia, zatwierdziliśmy nowy statut. Organizujemy akcje promujące postawy patriotyczne, których kulminację stanowią kolejne edycje Koncertu Pieśni Patriotycznej na Zamku Królewskim w Warszawie. Współpracujemy z Polskim Instytutem Akcji Katolickiej w Wielkiej Brytanii, jesteśmy aktywni w mediach społecznościowych, diecezjalnych i ogólnopolskich, w których prezentujemy nasze stanowiska.

Dzisiejszy świat określa się w socjologii jako postchrześcijański, ale wiemy, że pełna realizacja Ewangelii jest wciąż przed nami. Jaką rolę w ewangelizacji odgrywa Akcja Katolicka?

Istota apostolstwa laikatu Akcji Katolickiej polega na ścisłej współpracy z hierarchią. Oczywiście, to współdziałanie nie ogranicza się jedynie do realizacji programu duszpasterskiego, ale zmierza do znalezienia stosownej metody, dzięki której zaniesiemy Chrystusa współczesnemu człowiekowi, który żyje tak, jakby Bóg nie istniał. W encyklice Fratelli tutti papież Franciszek napisał, że we współczesnym zglobalizowanym świecie „najlepszym sposobem, by panować i posuwać się naprzód bez ograniczeń, jest sianie rozpaczy i budzenie ciągłej nieufności”. Widać to na przykładzie ostatnich wydarzeń w Polsce. Akcja Katolicka na to sianie rozpaczy i budzenie nieufności odpowiada troską o Kościół. Angażuje się nie tylko w modlitwę, ale organizuje grupy w celu ochrony obiektów sakralnych, kaplic i świętych wizerunków. Z pewnością mamy do czynienia z pewną formą kryzysu wartości, ale ten kryzys będzie dla Kościoła twórczy. Kluczowym zadaniem jest pozyskanie na nowo młodzieży do Kościoła. W Christus vivit Franciszek przypomniał nam, że: „wielu ludzi młodych podlega naciskom ideologicznym”. Akcja Katolicka w dobie „ideologicznych i kulturowych kolonizacji” jest wezwana do tego, by dawać świadectwo aktualności Ewangelii. Kluczem do rozumienia młodego pokolenia w dobie trawiącej świat rewolucji neomarksistowskiej jest osoba młodego bł. Carla Acutisa, który również nas – ludzi dorosłych – przestrzega: „Wszyscy rodzą się jako oryginały, ale wielu umiera jako kserokopie”. W Akcji Katolickiej jest potencjał. Tworzą ją naprawdę wspaniali ludzie, którzy dla Chrystusa chcą zmienić świat, ale przede wszystkim siebie.

Dzisiejsza kultura jest coraz bardziej antychrześcijańska, widać to na scenach teatrów i w salach kinowych. W jaki sposób Akcja Katolicka może wpływać np. na zmianę systemu prawnego w Polsce?

Dziś przed Akcją Katolicką stoi kluczowe zadanie: przepojenie rzeczywistości społecznej Ewangelią. O ile na płaszczyźnie eklezjalnej mamy lekcję odrobioną, o tyle w obszarze kultury musimy zintensyfikować działania. Kultura jest dziś kluczowym i palącym wyzwaniem dla katolickiego laikatu zrzeszonego w Akcji Katolickiej. Musimy wypracować metody, które zainspirują społeczeństwo nie tylko do podjęcia trudu w zakresie odnowy porządku doczesnego, ale również w kwestii zaangażowania po stronie Kościoła na rzecz Chrystusa, Kościoła i bliźniego. Nadmienię, że nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ współczesna kultura, a w zasadzie antykultura, jest nie tylko antychrześcijańska, ale chrystofobiczna. Co do zmiany sytemu prawnego w Polsce – angażujemy się w wiele projektów służących życiu, seniorom i młodzieży, współpracując z wieloma organizacjami. Akcja zawsze będzie lobbować na rzecz życia i godności człowieka. To nasz obowiązek.

Nasza młodzież zaangażowała się w walkę o nieograniczony dostęp do aborcji. Ci młodzi ludzie są katechizowani, przyjęli sakramenty, a dzisiaj uczestniczą w nowej rewolucji obyczajowej. W jaki sposób Akcja Katolicka chce odpowiedzieć na tę sytuację?

Nie wystarczy ograniczyć się do stwierdzenia, że Akcja Katolicka jest organizacją zrzeszającą ludzi w wieku dojrzałym, którzy zostali ukształtowani życiowo. Papież Franciszek inspiruje nas do wychodzenia na ludzkie peryferie. Podpowiada nam, że rodzaj duszpasterstwa statycznego powinien odejść do lamusa. Członek Akcji Katolickiej musi być dynamiczny w swoim działaniu. Gdy mówimy o młodzieży zaangażowanej w tzw. strajk kobiet, bądźmy świadomi jednego – w obecnej dobie rozpowszechnianie fake newsów to pewna forma wyrazu kultury, „która zatraciła poczucie prawdy i nagina fakty do interesów partykularnych”. W tej materii nie wystarczą stanowiska, wydawane opinie. Potrzebny jest dialog z młodymi w zmieniającym się świecie. Nasza młodzież i dzieci dojrzewają w innych niż my czasach, pośród innych wartości. Musimy o nich zawalczyć, by nie stali się łupem dla wielu politycznych środowisk, które na ich buncie będą chciały ugrać kapitał polityczny.

Jak Pani widzi przyszłość Akcji Katolickiej i duszpasterstwa w Polsce na kanwie tego, co się dzieje w przestrzeni publicznej?

Jedno musi się okazać jasne: „Kto ma młodzież, ten ma przyszłość”. Mam świadomość, że zanikanie wiedzy religijnej w praktyce oznacza to, że wielu ludzi zaczęło odrzucać swoje dziedzictwo. Musimy ten proces powstrzymać. Obecna sytuacja w Polsce nie napawa optymizmem. Stara rzymska zasada „dziel i rządź” sprawdza się w praktyce i trzeba położyć jej kres. Historia uczy nas, że w każdej chwili kryzysów Pan Bóg wzbudzał w Kościele mężów opatrznościowych. Z pewnością jest tak również obecnie. Kryzys, z którym mamy do czynienia, jest szansą nie tylko dla Akcji Katolickiej, ale przede wszystkim dla całego Kościoła. Akcja wśród swych najważniejszych zadań widzi przede wszystkim kwestie związane z obroną pasterzy Kościoła. Jesteśmy świadkami szargania nie tylko symboli świętych i miejsc kultu, ale odzierania z godności naszych autorytetów. Dziś nie tylko mówimy stanowcze „nie” szkalowaniu dobrego imienia kard. Stanisława Dziwisza. Najważniejsze zadanie na dziś to nie tylko przywrócenie dobrego imienia naszym pasterzom, ale również wsparcie modlitewne i jeżeli zajdzie taka potrzeba – również prawne.

Urszula Furtak
funkcję prezesa Akcji Katolickiej w Polsce pełni od 2016 r.

CZYTAJ DALEJ

Bp Piotrowski do księży na Adwent: proszę o otwarte kościoły i obecność w konfesjonałach

2020-11-23 18:57

[ TEMATY ]

bp Jan Piotrowski

TER

Bp Jan Piotrowski

Bp Jan Piotrowski

O otwarte kościoły i obecność w konfesjonałach prosi w liście na Adwent do kapłanów diecezji kieleckiej jej biskup Jan Piotrowski.

Biskup kielecki kieruje do braci w kapłaństwie swoje słowo z okazji adwentowego dnia skupienia i zachęca w nim księży do „odwagi kapłańskiej” w czasach kulturowego zamętu, do trwania na wspólnej modlitwie i stawienia czoła różnym ograniczeniom.

Prosi też o „otwarte kościoły” i „obecność w konfesjonałach”.

„Proszę Was, niech nasze otwarte kościoły, a w nich codzienna adoracja Najświętszego Sakramentu i Wasza cierpliwa obecność w konfesjonałach każdego dnia będzie znakiem, że Boże miłosierdzie czuwa!” – apeluje bp Piotrowski.

Przypomina, że mimo panującej epidemii koronowirusa Boża Opatrzność daje „możliwości do wspólnej modlitwy, medytacji słowa Bożego, adoracji Najświętszego Sakramentu i adwentowej spowiedzi”. I choć to „nic nowego w naszym kapłańskim życiu”, ale jest to „bardzo potrzebne w czasach ideologicznego i kulturowego zamętu”.

Biskup zachęca do właściwego gospodarowania czasem.

„Jednocześnie nie dajmy się zwieść Złemu ilością „wolnego czasu” i pozostańmy nadal w ewangelicznej logice naszego posłania przez Boskiego Mistrza, który nas wybrał i posłał, abyśmy owoc przynosili i aby owoc nasz trwał (por. J 15, 16)” – tłumaczy biskup.

Przypomina, że jest jego „szczerym pragnieniem, przywołując słowa Ojca Świętego Franciszka - towarzyszenie Wam w odnowieniu odwagi kapłańskiej”. Jest ona przede wszystkim „owocem działania Ducha Świętego w naszym życiu. W obliczu bolesnych doświadczeń wszyscy potrzebujemy pocieszenia i otuchy” – pisze bp Jan Piotrowski.

Jednocześnie tłumaczy, że kapłańska misja nie uodparnia na „cierpienie, ból, a nawet niezrozumienie”.

„Przeciwnie, żąda od nas, abyśmy stawili im czoło i podjęli je, pozwalając Panu, aby je przemienił, a nas bardziej upodobnił do Niego. W ostatecznym rozrachunku brak szczerego, bolesnego i modlitewnego uznania naszych ograniczeń jest tym, co uniemożliwia łasce lepsze działanie w nas, ponieważ nie pozostawia jej miejsca na wzbudzenie tego możliwego dobra, włączającego się w proces szczerego i rzeczywistego rozwoju (zob. List Ojca Świętego Franciszka do kapłanów w 160. rocznicę śmierci Proboszcza z Ars, 4 sierpnia 2019)” – pisze bp Jan Piotrowski.

Biskup kielecki wystosował „Słowo do Kapłanów” z okazji organizowanego w diecezji w różnych miejscach Adwentowego Dnia Skupienia, który zawsze odbywał się w sobotę przed rozpoczęciem adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję