Reklama

Niedziela Częstochowska

Abp Depo: Umiejmy być wdzięczni za łaskę bycia Kościołem i w Kościele

– Umiejmy być wdzięczni Bogu za łaskę bycia w Kościele oraz bycia Kościołem Jezusa Chrystusa – powiedział metropolita częstochowski abp Wacław Depo, który 29 października w bazylice archikatedralnej Świętej Rodziny w Częstochowie przewodniczył Sumie pontyfikalnej z okazji 95. rocznicy utworzenia diecezji częstochowskiej i 70. rocznicy poświęcenia świątyni.

Na początku Liturgii pasterz zwrócił się do wiernych, przypominając, że Kościół „rodzi się wciąż na nowo z otwartego Serca Zbawiciela”. – Kościół więc nie należy do nas samych, lecz jest własnością Pana nabytą drogocenną Krwią Chrystusa jako niepokalanego Baranka, a my w nim mamy swoje własne miejsce i swoje imiona – zaznaczył abp Depo. Podkreślił również, „że w Eucharystii jest obecny pośród nas cały Chrystus, a nie tylko jakaś Jego część”. – To On nas w Duchu Świętym zwołał, to On do nas przemawia w swoim słowie, to On nam daje siebie samego w Komunii św. w Ciele i Krwi, dlatego w Eucharystii jest zawsze cały Kościół – Chrystus i Jego członki – stwierdził abp Depo.

Zobacz zdjęcia: Msza św. w 70. rocznicę poświęcenia archikatedry częstochowskiej

– Stajemy z wiarą, ale i pokornym sercem wobec bardzo konkretnego znaku, jakim jest tajemnica Kościoła, znaku zespolenia się ludzi z Bogiem i ludzi między sobą – zauważył w homilii.

Reklama

Przypomniał, jak podczas pierwszej pielgrzymki do ojczyzny św. Jan Paweł II przyklęknął w bazylice wadowickiej przy chrzcielnicy, a odnosząc się po latach do tego wydarzenia powiedział: tu wszystko się zaczęło. – Odkrywamy, że każdy z nas jest zaproszony, aby w tajemnicy chrztu odnaleźć siebie i swoje imię oraz by dzięki Chrystusowi, w mocy Ducha Świętego, dawać Bogu odpowiedź na Jego miłość – kontynuował metropolita częstochowski.

Nawiązując do czytania z Pierwszej Księgi Królewskiej, wyjaśnił, „że nie tylko spełnia się prośba króla Salomona o zamieszkanie Boga na ziemi i wysłuchanie jego próśb”. – Bóg poszedł dalej i jako pierwszy w porządku miłości i zbawienia dał swojego Syna, przez którego zawarł nowe przymierze przez ofiarę z siebie samego, abyśmy mieli życie dzięki Niemu – podkreślił.

Przywołał również słowa z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła. – Zbliżając się do Chrystusa Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, jesteśmy budowani jako duchowa świątynia. Jesteśmy nabyci na własność Bogu przez śmierć Jego Syna i wezwani z ciemności grzechu i śmierci do światła życia i łaski. Jeśli uwierzymy głęboko w tę prawdę, dopiero wówczas zrozumiemy słowa Jezusa, że mówiąc o świątyni, którą budowano owe 46 lat, mówi o swoim ukrzyżowanym i zmartwychwstałym Ciele – przyznał abp Depo, odnosząc się do Ewangelii według św. Jana.

Reklama

– W tej tajemnicy również odczytujemy zadanie wszelkiego odnowienia i oczyszczenia Kościoła. Zbyt wielu pojawiło się w naszym świecie „oczyszczaczy”, ale we własne imię, a tylko Jezus ma prawo nas oczyszczać i tylko On w Duchu Świętym nam przebacza, dając nowe życie – wołał pasterz.

Zachęcił, aby odnowę i oczyszczenie zacząć „od siebie w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym, przebaczającym w miłości miłosiernej i dźwigającym nas w każdej rzeczywistości naszego życia, z każdego oddalenia i upadku”.

– Odkrywać prawdę o sobie samym w planie miłości Boga, odkrywać prawdę o Kościele Chrystusowym i odkrywać siebie jako Kościół – to są zadania, które stoją przed nami w każdym czasie naszego życia i doświadczeń, dawnych, obecnych i tych, które mogą być zaplątane w najbliższym czasie – stwierdził metropolita.

Dziękował również za dar bazyliki archikatedralnej Świętej Rodziny, jej konsekrację i nadanie jej tytułu bazyliki mniejszej, za pasterzy archidiecezji – biskupów: Teodora Kubinę, Zdzisława Golińskiego, Stefana Barełę i arcybiskupa seniora Stanisława Nowaka. Wyrażał wdzięczność „za wszystkich kapłanów posługujących w różnych wymiarach służby Ewangelii, sakramentów i człowiekowi potrzebującemu, za ludzi wiernych, którzy budowali, tworzyli i dzisiaj tworzą tę wspólnotę wraz ze swoimi duszpasterzami i siostrami zakonnymi”.

– Umiejmy być wdzięczni Bogu za łaskę bycia w Kościele w tajemnicy własnych powołań i zadań oraz za łaskę bycia Kościołem Jezusa Chrystusa, Jedynego Odkupiciela człowieka – zakończył abp Depo.

Przed błogosławieństwem życzył, by wzrastały między nami miłość i wierność, „abyśmy z czystym sercem mogli kochać i służyć Panu”. Szczególne podziękowania złożył ministrantom parafii archikatedralnej. Ich rodzicom dziękował za to, że nie obawiają się wysyłać swoich synów do służby w kościele.

Eucharystię koncelebrowali: bp Andrzej Przybylski – biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, ks. Włodzimierz Kowalik – proboszcz parafii archikatedralnej, ks. Łukasz Sakowski – wikariusz i ks. Mariusz Trojanowski – sekretarz abp. Depo.

W rozmowie z „Niedzielą” metropolita częstochowski podkreślił, że „każda Eucharystia jest formą dziękczynienia Bogu przede wszystkim za dar Jego Syna Jezusa Chrystusa, który jest założycielem i fundamentem Kościoła”, w którym mamy swoje miejsce. Jak wyjaśnił, „każda rocznica i jubileusz to okazja do przypomnienia, kim my jesteśmy”. – Tutaj nie chodzi o budynki, ale przede wszystkim o wnętrze człowieka – zaznaczył abp Depo. W tym kontekście zwrócił uwagę na konieczność codziennego karmienia się słowem Bożym, „żebyśmy nie ustawiali naszego życia według własnych miar”. Odnosząc się do protestów po ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny wyroku ws. aborcji eugenicznej, przypomniał, że „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, bo ludzie nieraz próbują nas wmanipulowywać w rzeczy, które są niedopuszczalne”. Zaznaczył, że stanowisko Kościoła w kwestii ochrony życia ludzkiego pozostaje niezmienne. – Tajemnica Kościoła na pewno jest dla nas kolejnym zobowiązaniem, że Kościołem jesteśmy my i to my odpowiadamy za jego oblicze i wiarygodność – podsumował metropolita częstochowski.

– Archikatedra to jedyna taka świątynia w diecezji. Każdego roku w rocznicę jej poświęcenia przychodzę tutaj, by wyrazić wdzięczność Bogu za dar Jezusa, który założył Kościół. Dzięki temu możemy być zbawieni. Troska o dom Boży to też chrześcijański obowiązek sumienia – powiedziała „Niedzieli” Zofia z parafii św. Jakuba Apostoła w Częstochowie. Dodała, że w niespokojnym dla Polski czasie liczy na Bożą Opatrzność i wypełnienie się słów, że Szatan nie zniszczy Kościoła. Wskazała również na konieczność działania. – Podjęliśmy modlitwę, wielu ludzi pości. Trzeba mieć nadzieję. Musimy też bronić kościołów – stwierdziła.

Bazylika archikatedralna ma również bardzo duże znaczenie dla Ewy z częstochowskiej parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. – Jestem osobą wierzącą, członkiem Kościoła świętego, ludu Bożego, a to świątynia to matka kościołów naszej archidiecezji. Zdaję sobie sprawę, jaką ma rangę, więc cieszę się, że mogę tu pielgrzymować. Wprawdzie nie z tak daleka, ale jednak zawsze. Jak dodała, z parafii archikatedralnej wywodzą się jej rodzinne korzenie. – Rodzice zawarli w niej 52 lata temu sakrament małżeństwa, a ja byłam tutaj chrzczona – wspominała.

Ewa również przeżywa obecne wydarzenia. Zgodziła się, że Święta Rodzina, która patronuje częstochowskiej archikatedrze, to opatrznościowy dar w kwestii ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. – Modlę się również w tej intencji, ale myślę, że Święta Rodzina patronuje, opiekuje się wszystkimi rodzinami i przytula do serca zarówno tych bardziej świadomych wiary i życia prawem Bożym, jak i tych, którzy jeszcze błądzą i brną w zakamarki. Za nich też się serdecznie modlę o nawrócenie i opamiętanie – dzieliła się swoim świadectwem.

Kościół Świętej Rodziny w Częstochowie wybudowano w latach 1902-27. Pius XI wyznaczył go na katedrę nowo powstałej diecezji częstochowskiej, utworzonej bullą „Vixdum Poloniae unitas” 28 października 1925 r. 29 października 1950 r. katedrę konsekrował pierwszy biskup diecezji Teodora Kubina. Jan XXIII nadał świątyni 22 czerwca 1962 r. tytuł bazyliki mniejszej. 25 marca 1992 r. bullą „Totus Tuus Poloniae populus” Jan Paweł II utworzył archidiecezję częstochowską, podnosząc tym samym katedrę do rangi archikatedry.

2020-10-29 21:17

Ocena: +3 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Przybylski: nie uciekajmy od śmierci, ale zaufajmy Jezusowi

– Nie uciekajcie od śmierci. Nie udajcie, że jej nie ma i nie będzie, bo ona przyjdzie, czy tego chcemy, czy nie. Nie uciekajmy od śmierci zadając śmierć, ale zaufajmy Jezusowi – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski. Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej wieczorem 2 listopada, przewodniczył we wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie w intencji wiernych zmarłych oraz zmarłych biskupów częstochowskich.

W homilii przypomniał słowa Jezusa: „Niech się nie trwoży serce wasze. Niech nie będzie w nim lęku”. – Te słowa Jezus skierował do uczniów w takiej chwili, kiedy oni za Nim chodzili i byli wewnętrznie przekonani o jakimś swoim sukcesie. Widząc jak Jezus uzdrawia, widząc nawet kilka takich przypadków, kiedy ich Mistrz wskrzesił z martwych kogoś umarłego myśleli do tej chwili, że Jezus usunie śmierć i rozwiąże największy, niepokonalny problem jaki ma człowiek, że kiedyś trzeba będzie umrzeć – mówił bp Przybylski i dodał: „Kiedy myśleli, że Jezus usunie śmierć usłyszeli, że On nie tylko nie usunie śmierci, ale sam ją przyjmie”.

Karol Porwich/Niedziela


– Jezus chce dotknąć największego lęku, który jest w człowieku, lęku wobec śmierci. Tak naprawdę wszyscy boimy się śmierci. Nikt nie chce umierać ani fizycznie, ani duchowo, materialnie, ani społecznie. Bronimy się przed śmiercią. Ile w rodzicach jest takiego lęku, żeby się ich dzieciom nic nie stało. Ile w nas jest takiej słusznej troski, żeby nie zachorować i nie umrzeć – kontynuował biskup.

Bp Przybylski podkreślił, że pochodną lęku przed śmiercią są również inne lęki, żeby nam ktoś czegoś nie odebrał, żeby czegoś nie stracić. – Nawet nasz egoizm to jest jakiś lęk przed śmiercią mojego „ja” – zaznaczył.

– Ludzie są niewolnikami dopóki boją się śmierci. Władcą śmierci jest diabeł. I dlatego człowiek czasem idzie na kompromisy z diabłem – mówił bp Przybylski.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej wskazał, że „ Jezus chce uczniom powiedzieć przez swoją decyzję, że On umrze: „Nie uciekajcie od śmierci”. Tak naprawdę od śmierci nie da się uciec. Kiedy ludzie uciekają przed śmiercią, to ona zamiast zniknąć jeszcze bardziej zwycięża”.

– Dzisiaj chowamy śmierć w szpitalach. Ukryliśmy tę śmierć w Domach Opieki Społecznej. Jak mało dzisiaj ludzi chce się modlić i trwać przy konających. A w wielu krajach tak bardzo zeświecczonych już bardzo często nie robi się ludziom pogrzebu, nie buduje się grobów, żeby tylko uciec od śmierci, żeby udać, iż tej śmierci nie ma – kontynuował.

Biskup odniósł się również do problemu samobójstw, aborcji i eutanazji. – Czym to tak naprawdę jest? Jest jakąś ucieczką od śmierci, ale w jaki sposób. Ludzie chcą uciec od śmierci zadając śmierć – podkreślił.

– Matka chorego dziecka przeżywająca olbrzymią tragedię, żeby uniknąć patrzenia na cierpienia swojego dziecka i umieranie sama godzi się na zabicie tego dziecka. I zadaje mu śmierć. Kiedy proponuje się takie łatwe rozwiązania, żeby zastosować eutanazję wobec ludzi umierających, to w jaki sposób diabeł proponuje rozwiązać problem śmierci, zadając śmierć – zaznaczył biskup.

Bp Przybylski pytał: Czy człowiek zabijając dziecko w łonie matki, zabijając staruszka umierającego ucieka od śmierci, zadając śmierć? – Jest to taka pokusa diabła, żeby się człowiekowi wydawało, że jest panem śmierci. Że to nie śmierć nim rządzi, ale że on śmierć wyprzedzi zdając śmierć. To bardzo ogromna różnica kiedy dziecko, staruszek umiera w miłujących rękach swoich najbliższych, a nie umiera z rąk swoich najbliższych – odpowiedział.

– Śmierć jest nieunikniona. Kiedyś umrzesz, to nie zależy od ciebie. Jezus dzisiaj prosi i proponuje inną drogę. Stań w obliczu śmierci. Nie bój się stanąć w obliczu swojej i swoich najbliższych śmierci. Jezus proponuje, uwierzcie w życie wieczne. Uwierzcie, że śmierć to nie koniec, ale rodzenie się dla nowego życia. Nawet jak śmierć musi boleć, to jest to jak ból rodzącej matki – boli dla życia – wołał do wiernych bp Przybylski.

Wskazał, że drugą podpowiedzią Jezusa na lęk przed śmiercią jest miłość. – Ona jest większa niż śmierć. Tam gdzie człowiek umiera, ale czuje się kochany przez Boga i ludzi, umiera w pokoju. Śmierć może być piekłem jeżeli człowiek jest sam, nie wierzy w Boga, nie kocha ludzi – mówił i dodał: „Jak się boisz śmierci to pomyśl o Jezusie, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem. On po to umarł na krzyżu, żeby nas bezpiecznie przez śmierć przeprowadzić”.

Bp Przybylski ukazał przykłady świętych. – Kiedy św. Teresa od Dzieciątka Jezus umierała to usłyszała od swoich sióstr, żeby się przygotowała się na śmierć. Uśmiechnęła się i powiedziała: „Siostry kochane to nie śmierć po mnie przyjdzie. To mój Oblubieniec”. Kiedy św. Jan XXIII usłyszał straszną diagnozę od swojego lekarza, że choroba już jest nieuleczalna i musi przygotować się na śmierć, to otworzył Biblię i z radością przeczytał słowa: „Uradowałem się gdy mi powiedziano, pójdziemy do Domu Pana” – mówił bp Przybylski.

– Nie się nie trwoży wasze serce wobec rozstania z najbliższymi, bo dla nas to jest rozstanie, a dla nich jest spotkaniem z Bogiem – zakończył.

W archikatedrze św. Rodziny w Częstochowie spoczywają doczesne szczątki czterech biskupów częstochowskich: bp Teodora Kubiny, bp Zdzisława Golińskiego, bp Stefana Bareły oraz bp Stanisława Czajki.

CZYTAJ DALEJ

„Dzień Gniewu” otrzymał watykańskiego Oscara 2020

2020-11-27 13:53

[ TEMATY ]

Oskar

facebook.com/teatrtelewizji

Zrealizowany w ramach Teatru Telewizji Polskiej dramat telewizyjny „Dzień Gniewu” według Romana Brandstaettera w reżyserii Jacka Raginisa-Królikiewicza został uznany za Najlepszy Film na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich „Mirabile Dictu”.

Organizowana w Rzymie impreza jest jednym z najbardziej prestiżowych festiwali filmów katolickich na świecie. Odbywa się pod patronatem Papieskiej Rady ds. Kultury. Nagroda festiwalu „Il Pesce d’Argento” (Srebrna Ryba) jest inspirowana pierwszym chrześcijańskim symbolem i jest nazywana watykańskim Oscarem.

Polskimi laureatami „Mirabile Dictu” zostali wcześniej: Krzysztof Tadej, który dwukrotnie otrzymał nagrodę w kategorii Najlepszy Film Dokumentalny za filmy: „Życia nie można zmarnować” (2016) i „Człowiek Boga” (2017) oraz Mariusz Pilis i Dariusz Walusiak za Najlepszą Reżyserię i Najlepszy Film Dokumentalny za dokument „Teraz i w godzinę śmierci” (2018).

W 2019 roku na tym samym festiwalu nominację w kategorii Najlepszy Film otrzymał spektakl Teatru TVP „Inspekcja” w reżyserii Jacka Raginisa-Królikiewicza.

Akcja „Dnia Gniewu” dzieje się w czasie II wojny światowej, kiedy Polska znajduje się pod niemiecką okupacją. Jesienią 1943 roku w polskim klasztorze pojawia się młody Żyd, uciekinier z pobliskiego getta i prosi o pomoc. Tymczasem niemieccy naziści karzą Polaków śmiercią za ukrywanie Żydów. Mnisi muszą dokonać trudnego wyboru, gdy do klasztoru przyjeżdża oficer SS, odpowiedzialny za likwidację getta i kampanię eksterminacyjną przeciwko Żydom. „Dzień Gniewu” to pełna napięcia mieszanka thrillera wojennego i moralitetu, oparta na dramacie Romana Brandstaettera pod tym samym tytułem.

„Dzień Gniewu” był już wcześniej nagradzany na festiwalach w Polsce, USA, Kanadzie i Indiach.

Film znajduje się pod tym linkiem:

"Dzień Gniewu"
CZYTAJ DALEJ

Dwie tajemnice: Wieczernika i przemienienia

2020-11-28 22:31

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Starokrzepice

sakrament bierzmowania

Beata Pieczykura/Niedziela

– Po co nam jest potrzebny sakrament bierzmowania, abyśmy nie stchórzyli, abyśmy nie porzucili wiary jako daru nadprzyrodzonego, jako drogi do zbawienia wobec zamętu, szumu, propozycji wygody życia – mówił abp Wacław Depo 28 listopada w parafii Przemienienia Pańskiego w Starokrzepicach.

W ostatnim dniu roku liturgicznego abp Wacław Depo przewodniczył Mszy św. i udzielił młodzieży sakramentu bierzmowania. W homilii metropolita częstochowski mówił o wierze, która jest osobistym spotkaniem z Bogiem, i o tym, że we współczesnym świecie po wyjściu z kościoła chrześcijanie zdani są „na walkę, na zmaganie, o codzienną wierność prawdzie, Temu, któremu się wierzy, na jakim fundamencie chce się budować swoje życie”. Wobec tego zadał zasadnicze pytania: – Czy poza Bogiem ktoś wyzwoli nas z ciemności, błędów zamętu, zła, grzechu i śmierci? Jaki się cel życia, cierpienia i śmierci? Dokąd zmierzam? Odpowiedzi na te pytanie z pomocą Ducha Świętego w głębi własnego serca musi dać każdy człowiek. Na progu Adwentu, który jest czasem drogi, abp Depo powiedział: – Co to znaczy iść przed siebie – pyta was św. Jan Paweł II – to znaczy mieć świadomość celu, do którego się idzie. Dzisiaj wyruszyliście w drogę, z własnych domów z własnych środowisk, czyli mieliście świadomość do Kogo idziecie. Niebezpiecznych ścieżek we współczesnym świecie jest bardzo wiele. Dlatego prosimy Ducha Świętego o Jego dary: mądrości, rozumu, rady, odwagi, umiejętności, pobożności, bojaźni Bożej, i dlatego jesteśmy dzisiaj razem.

Tego dnia abp Wacław poświęcił krzyż i podkreślił, że ten znak wskazuje drogę między niebem a ziemią. Zauważył także troskę wspólnoty parafialnej o piękno Kościoła, również tego materialnego. To jest ważne szczególnie teraz, w czasach zamętu, kiedy mają miejsce profanacje kościołów. Prosił więc o czujność i dbałość o dobro i piękno tych zewnętrznych znaków.

Obecność abp. Depo była radością dla wspólnoty parafialnej oraz kapłanów. W tym duchu ks. Mariusz Łydżba, dziekan dekanatu krzepickiego, powiedział: – Wpatrujemy w tajemnicę Wieczernika, aby przeżyć tajemnicę przemienienia z ludzi słabych w odważnych świadków Chrystusa i Jego Ewangelii. Ta radość była również udziałem ks. kan. Marka Szumilasa, proboszcza parafii Przemienienia Pańskiego w Starokrzepicach, który wyjaśnił: – Do bierzmowania przygotowało się 40 osób, a do łodzi piotrowej wsiadło 22 osoby, inni się wystraszyli się, nie chodzili na spotkania. Młodzież powinna być odpowiedzialna za siebie, bierzmowanie jest sakramentem dojrzałości.

Przedstawiciele rodziców młodzieży bierzmowanej powiedzieli: – Z rodzicielską troską towarzyszymy naszym dzieciom w życiu przez sakrament chrztu, pierwszej spowiedzi, Komunii św. oraz przez przykład chrześcijańskiego życia staraliśmy się wszczepić w ich serca dar miłości do Jezusa. A sami młodzi doceniają to, że zostali naznaczeni znamieniem Ducha Świętego i stali się dojrzałymi chrześcijanami. Odkąd mężnie chcą bronić wiary, która została wlana przez Ducha Świętego. Olga przez ten sakrament być bliżej Boga i mężnie wyznawać wiarę. Dominik powiedział Niedzieli: – Przyjąłem bierzmowanie, aby pojednać się z Bogiem, aby tworzyć wspólnotę Kościoła stałą, aby po bierzmowaniu być na stałe z Bogiem.

CZYTAJ DALEJ
NIE PRZEGAP
#NiezbednikAdwentowy

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję