Reklama

Niedziela Wrocławska

Apel do wiernych ks. abpa Józefa Kupnego

Metropolita wrocławski skierował apel do wiernych Archidiecezji wrocławskiej. Zwraca uwagę na zbliżający się czas Wszystkich Świętych i naszą odpowiedzialność i miłość w kontekście epidemii i obecną sytuację w kraju. "Tylko mądra miłość jest twórczą siłą, która może kruszyć ludzkie serca i przemieniać naszą rzeczywistość."

2020-10-30 16:51

W liście do wiernych czytamy: Przed nami czas, który sprzyja temu, by spojrzeć na swoje życie przez pryzmat wieczności. Nawiedzając cmentarze i modląc się za zmarłych dociera do nas, że także my kiedyś staniemy twarzą w twarz z Bogiem i – jak mawiał św. Jan od Krzyża – będzie to moment, w którym sądzeni będziemy z miłości. Ta zwięzła formuła niesie ważną treść i wskazuje, że miłość Boga i bliźniego powinny stanowić punkt odniesienia we wszelkich naszych wyborach, czynach, wypowiadanych słowach i podejmowanych decyzjach. Ona także uświadamia, że moc przemiany świata mają ci, którzy kochają i którzy uczą miłości, a nie ci, którzy nienawidzą. Tylko mądra miłość jest twórczą siłą, która może kruszyć ludzkie serca i przemieniać naszą rzeczywistość.

Dziś o tę miłość Was proszę. Niech ona pomoże wszystkim podejmować dobre decyzje i dokonywać mądrych wyborów. W imię miłości bliźniego zatroszczmy się o bezpieczeństwo i zdrowie nasze i naszych najbliższych. W imię tej miłości – proszę – nie narażajmy siebie i innych na zarażenie się koronawirusem i rozprzestrzenianie się epidemii. Także w imię tej miłości, uczyńmy co w naszej mocy, by nie pogłębiać podziałów i nie eskalować konfliktów. Kierując się tą miłością, Kościół Jezusa Chrystusa pozostanie zawsze przestrzenią otwartą dla wszystkich ludzi, bo Syn Boży oddał życie za każdego człowieka.

Reklama

Ta miłość, kiedy potrzeba, potrafi zwrócić uwagę, wykazać błąd, ale również wstawić się za słabymi, pogardzanymi i odrzuconymi. Dziękuję tym wszystkim, którzy w ostatnich dniach przesłali mi swoje sugestie, rady, wskazania (także te krytyczne), ale również którzy zapewniali mnie o pamięci w modlitwie. Nie mam wątpliwości, że jedyną drogą do zmiany świata i Kościoła jest nawrócenie każdego z nas i życie w duchu ewangelicznej miłości. Kościół wspierają i bronią Go przed złem ci, którzy się modlą, dążą do świętości i troszczą o własne nawrócenie, a przede wszystkim ci, którzy kochają Boga i drugiego człowieka.

Na ten szczególny czas modlitwy za zmarłych i patrzenia na swoje życie w perspektywie spotkania z Bogiem z serca Wam błogosławię. Modlę się za Was i o modlitwę proszę.

+ Józef Kupny

Arcybiskup Metropolita Wrocławski

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

R. Buttiglione dla PAP: poszanowanie osoby ludzkiej znaczyło dla Jana Pawła II więcej niż prestiż instytucji Kościoła

2020-11-24 10:04

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Archiwum Redakcji Łódzkiej

Jestem pewien, że gdyby Jan Paweł II miał kiedykolwiek poważną poszlakę ws. McCarricka, kazałby dogłębnie to zbadać i zastosowałby najsurowsze środki; poszanowanie osoby ludzkiej było dla niego święte i znaczyło więcej niż prestiż instytucji Kościoła - powiedział PAP filozof prof. Rocco Buttiglione.

Stolica Apostolska opublikowała 10 listopada raport na temat oskarżanego o molestowanie nieletnich i dorosłych b. kardynała Theodore'a McCarricka z USA. Dokument ukazuje przypadki zaniedbań i lekceważenia w Watykanie sygnałów, jakie napływały ze Stanów Zjednoczonych o zarzutach stawianych McCarrickowi, który przekonał o swej niewinności Jana Pawła II.

Ukarany przez papieża Franciszka za pedofilię były kardynał Theodore McCarrick z USA, wydalony ze stanu kapłańskiego, w liście do ówczesnego sekretarza Jana Pawła II biskupa Stanisława Dziwisza w 2000 r. zapewniał o swej niewinności i odrzucał zarzuty. List przeczytał papież – ogłosił Watykan.

Wieloletni włoski parlamentarzysta, filozof, prof. Rocco Buttiglione podkreślił w rozmowie z PAP, że "raport jasno pokazuje, że w tym czasie nie istniały żadne dowody na to, iż McCarrick dopuścił się pedofilii lub jakiegokolwiek poważnego wykroczenia przeciwko obowiązkom swojego stanu".

"Krążyły pogłoski, ale ilekroć odpowiednia władza ma dokonać jakiejś nominacji, pojawia się mnóstwo oszczerstw i plotek, a nawet istne kampanie dyfamacyjne wymierzone w zupełnie niewinnych ludzi. Niemniej jednak św. Jan Paweł II w pierwszej chwili postanowił usunąć McCarricka z listy kandydatów, kierując się kryterium roztropności duszpasterskiej. Zmienił zamiar, kiedy McCarrick napisał list, w którym odwołując się do Boga zapewniał, że nie tylko nigdy nie popełnił zbrodni pedofilii, ale też nigdy w życiu nie zgrzeszył przeciwko szóstemu przykazaniu" - powiedział Buttiglione.

Zdaniem filozofa, "św. Jan Paweł II starał się ufać ludziom i z pewnością był przeciwny potępianiu kogoś przy braku dowodów". "Kiedyś mu powiedziałem: +Wasza Świątobliwość, biskup... najwyraźniej Waszą Świątobliwość oszukuje+. Posmutniał, zamyślił się przez chwilę i odparł: +Jeśli tak jest, to odpowie za to przed Bogiem+, ale decyzji nie zmienił" - przekazał Buttiglione. Stwierdził, że "na tę postawę miało wpływ jego doświadczenie obywatela państwa komunistycznego, w którym na porządku dziennym było skazywanie kogoś bez dowodów, na podstawie zwykłego posądzenia czy plotki szerzonej przez jego nieprzyjaciół".

Buttiglione pytany, czy papież Jan Paweł II mógł wiedzieć o seksualnych nadużyciach b. kardynała McCarricka, podkreślił, że "nie wynika z tego (raportu Watykanu ws. McCarricka - PAP), jakoby św. Jan Paweł II kiedykolwiek się dowiedział o przypadkach wykorzystywania seksualnego przez McCarricka".

"Jestem pewien, że gdyby kiedykolwiek miał nawet nie dowód, ale tylko poważną poszlakę, kazałby dogłębnie zbadać ten przypadek i zastosowałby najsurowsze środki. Poszanowanie osoby ludzkiej było dla niego święte i znaczyło znacznie więcej niż prestiż instytucji, również instytucji Kościoła. Wystarczy pomyśleć, z jaką odwagą prosił przy różnych okazjach o przebaczenie za grzechy ludzi Kościoła, co wielu mu wówczas zarzucało" - zaznaczył filozof.

Dopytywany, gdzie - jego zdaniem - popełniono błąd ws. McCarricka, powiedział, że "nie potrafi odpowiedzieć". Dodał, że "do tej kwestii trzeba by dodać pewną smutną uwagę - św. Jan Paweł II przeżył długą i dotkliwą agonię". "Wciąż był sobą, mózg funkcjonował dobrze, ale mięśnie poruszały się niezmiernie powoli, mówił z wielkim trudem i bardzo wolno, a jego morderczy niegdyś rytm pracy ogromnie spowolnił" - stwierdził Buttiglione.

Prof. Rocco Buttiglione przez wiele lat zasiadał we włoskim parlamencie. W latach 2001-2005 pełnił funkcję ministra ds. stosunków europejskich Włoch, a w latach 2005-2006 był ministrem kultury Włoch. Obecnie jest kierownikiem katedry filozofii na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: zmarł najstarszy biskup świata

2020-11-24 17:47

[ TEMATY ]

biskup

śmierć

Hiszpania

W Hiszpanii zmarł we wtorek najstarszy katolicki biskup świata, 104-letni Damián Iguacén Borau. Duchowny był emerytowanym ordynariuszem diecezji San Cristóbal de La Laguna na Teneryfie, na Wyspach Kanaryjskich.

Jak poinformowała w komunikacie Konferencja Episkopatu Hiszpanii, ostatnie lata swojego życia sędziwy hierarcha spędził w prowadzonym przez diecezję Huesca, na północnym wschodzie kraju, domu spokojnej starości. Z informacji przekazanych przez tę hiszpańską diecezję wynika, że do wtorkowego wieczora powinny zapaść decyzje co do daty pochówku bp. Iguacéna Borau. W komunikacie odnotowano, że ceremonia pogrzebu duchownego będzie uwzględniać wszystkie restrykcje epidemiczne obowiązujące na terenie wspólnoty autonomicznej Aragonii, gdzie pochowany zostanie hiszpański biskup.

Urodzony w 1916 r. w miejscowości Fuencalderas, w prowincji Saragossa, Damián Iguacén Borau święcenia kapłańskie przyjął w 1941 r. W 1970 r. papież Paweł VI mianował go ordynariuszem diecezji Barbastro-Monzón. Cztery lata później został przeniesiony do diecezji Teruel i Albarracín, a od 1984 r. pełnił siedmioletnią posługę w kanaryjskiej diecezji San Cristóbal de La Laguna. W czerwcu 1991 r. ze względu na wiek złożył na ręce papieża Jana Pawła II rezygnację z zajmowanej funkcji.

Po śmierci hiszpańskiego hierarchy najstarszym katolickim biskupem świata jest 101-letni bp Phocas Nikwigize, emerytowany ordynariusz diecezji Ruhengeri w Rwandzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję