Reklama

Niedziela Częstochowska

Apel Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego w związku z zamknięciem cmentarzy

– W tym roku, z racji pandemii, wiele ważnych dla nas świat musieliśmy przeżyć inaczej, niż zawsze. Przychodzi nam także i te najbliższe dni przeżyć inaczej, niż mieliśmy to w zwyczaju – pisze abp Wacław Depo, metropolita częstochowski w Apelu w związku z zamknięciem cmentarzy.

2020-10-31 10:53

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

archidiecezja częstochowska

cmetarze

Niedziela

Metropolita częstochowski zwraca szczególną uwagę na tych, którzy utrzymują się ze sprzedaży kwiatów i zniczy.” Przyjdźmy z pomocą sprzedającym, aby straty w tym czasie nie były przyczyną gorszej jeszcze sytuacji ich rodzin. Zakupione kwiaty i znicze będzie można zanieść na groby naszych zmarłych w kolejnych dniach. Niech będzie to forma naszej troski o siebie wzajemnie” – pisze abp Depo.

Apel Metropolity Częstochowskiego został opublikowany 31 października na stronie archidiecezji częstochowskiej.

Reklama

Tekst Apelu Metropolity Częstochowskiego:

Drodzy Bracia i Siostry w Chrystusie Panu!

Reklama

Premier Rzeczypospolitej Polskiej podjął trudną zapewne do przyjęcia, choć spodziewaną decyzję o zamknięciu cmentarzy w dniach od 31 października do 2 listopada, a zatem także w dzień Uroczystości Wszystkich Świętych oraz we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych (zwanym Dniem Zadusznym). Są to dni, gdy tradycyjnie nawiedzamy groby naszych zmarłych, by dziękować dobremu Bogu za dar ich życia i wszelkie dobro, które im zawdzięczamy, ale nade wszystko by z darem modlitwy i odpustów przyjść z pomocą tym, którzy jeszcze oczekują na pełne szczęście w spotkaniu z Bogiem w wieczności.

W tym roku, z racji pandemii, wiele ważnych dla nas świat musieliśmy przeżyć inaczej, niż zawsze. Przychodzi nam także i te najbliższe dni przeżyć inaczej, niż mieliśmy to w zwyczaju. Już w zarządzeniu z 15 października br. poleciłem duszpasterzom, by w tym roku nie odprawiać Mszy świętych plenerowych na cmentarzach, ale w kościołach. Odwołane zostały także tradycyjne procesje na cmentarzach. W obliczu ostatnich decyzji władz państwowych nie będziemy także mogli nawiedzić grobów naszych zmarłych. Zapraszam więc do tego, by uczestniczyć w tych dniach w Mszach Świętych w swoich kościołach (z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa) lub łączyć się z wiernymi obecnymi na Eucharystii za pomocą przekazów medialnych. Szczególnie zapraszam do modlitewnej wspólnoty wiary podczas Mszy Świętej, którą będę sprawował na Jasnej Górze, w Uroczystość Wszystkich Świętych, o godzinie 11:00, a którą transmitował będzie program 1 TVP, a także podczas Eucharystii we Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych o godzinie 18:00, którą z naszej Bazyliki Archikatedralnej transmitowało będzie Radio FIAT. Szczególnie zapraszam do tego, by w tych dniach o godzinie 15:00 złączyć się w modlitwie Koronką do Miłosierdzia Bożego. W naszych kościołach, w domach, w drodze, w pracy, za pośrednictwem radia czy telewizji lub Internetu módlmy się wtedy wspólnie za naszych zmarłych braci i siostry, o ustanie pandemii, za chorych i za służbę zdrowia, a także u ustanie niepokojów i o pokój w naszej Ojczyźnie. Zapraszam także do udziału w nabożeństwach za zamarłych, które będą w parafiach sprawowane w czasie dawnej oktawy Uroczystości Wszystkich Świętych.

Pamiętajmy w tych dniach także o tych, którzy utrzymują się ze sprzedaży kwiatów i zniczy. Dla nich decyzje władz są szczególnie dolegliwe, a przecież ten szczególny rok nie był i tak łaskawy. Zarówno kwiaty, znak życia, jak i znicze, symbol pamięci i światłości wiecznej, mają swoje znaczenie w naszej kulturze. Przyjdźmy z pomocą sprzedającym, aby straty w tym czasie nie były przyczyną gorszej jeszcze sytuacji ich rodzin. Zakupione kwiaty i znicze będzie można zanieść na groby naszych zmarłych w kolejnych dniach. Niech będzie to forma naszej troski o siebie wzajemnie.

Abp Wacław Depo

ARCYBISKUP METROPOLITA

CZĘSTOCHOWSKI

Częstochowa, 31 października 2020 r.

Ocena: +7 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Drogi Kościoła i prawdziwej polskiej wolności nie mogą się rozejść

2020-11-11 15:39

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

11 listopada

radiojasnagora.pl

O tym, że drogi Kościoła i prawdziwej polskiej wolności nie mogą się rozejść - mówił metropolita częstochowski abp Wacław Depo podczas Mszy św. na Jasnej Górze w intencji Ojczyzny z okazji Święta Niepodległości.

Abp Wacław Depo przypomniał w homilii, za św. Janem Pawłem II, że Polski i dziejów Kościoła na tej ziemi nie sposób zrozumieć bez Chrystusa. Wskazując na korzenie polskiej państwowości, którymi jest chrzest Polski sprzed 1054 lat, hierarchazauważył, że „przed chrztem nie było Polski, żyliśmy w ciemnościach pomiędzy narodami świata i wielkimi kulturami”. Wskazując na to zakotwiczenie Polski w Chrystusowej Ewangelii, podkreślił, że było to także wielkie zobowiązanie, by podejmować zmagania o wierność, a w tym o podmiotowość i suwerenność Polski pośród narodów świata.

Przywołał nauczanie i diagnozy pierwszego biskupa diec. częstochowskiej Teodora Kubiny, który w 1928 r. uwrażliwiał, że „Polska nie jest państwem sezonowym”. Bp Kubina wskazywał wówczas - 10 lat po odzyskaniu niepodległości – że paraliżem, który dotyka nasz naród, „pozbawiając go pełnego ruchu i radości życia, jest niezgoda”. Jako wielkie zagrożenie hierarcha wskazywał wówczas „ducha partyjności, który przeniknął, nie tylko życie polityczne, aby można jeszcze zrozumieć jako objaw szkodliwy, to co gorsze, przeniknął on nasze życie kulturalne, gospodarcze, społeczne a nawet towarzyskie, paraliżując je wszystkie”.

Abp Depo przytoczył także diagnozę swojego poprzednika, że stan niezgody wynika z braku odpowiedzialności „wobec Boga za pracę na niwie państwowej, brak tej jasnej świadomości, ze naród i państwo maja także cele wieczne”. Abp Depo postawił pytanie, czy ta diagnoza z 1928r. nie jest przestrogą na dziś i na przyszłość?

Metropolita częstochowski przywołał jeszcze jedna diagnozę – ks. Piotra Skargi królewskiego kaznodziei Zygmunta III Wazy, autora „Kazań Sejmowych”, który wymieniał sześć groźnych chorób toczących ojczysty dom, a są nimi: „nieżyczliwość dla Rzeczypospolitej, oglądając się na inne narody, niezgoda i rozterki miedzy ludźmi, naruszanie zasad religii katolickiej, które oznacza walkę z Bogiem i Kościołem, uwłaczanie władzy i jej osłabianie na polu międzynarodowym, niesprawiedliwe prawa i grzechy wołające o pomstę do nieba”. Abp Depo zauważył, że „jakże często musielibyśmy przyznać, że nic się nie zmieniło, że ciągle jesteśmy tacy sami, a przecież ochrzczeni od przeszło tysiąca lat”.

Hierarcha ubolewał, że dziś „patriotyzm”, jest uważany za jedno z niebezpiecznych i chorych słów – Pytamy więc, czy dzisiaj wyliczone przez Skargę choroby nie niszczą sumień polskiego narodu i jego przyszłości? – pytał kaznodzieja i podkreślił, że nie możemy ich lekceważyć. Apelował, by nie zniechęcać się trudną rzeczywistością, a „nieustannie wzywać Ducha Św., który jest Duchem Prawdy, Duchem Jezusa, który nas prawdziwie wyzwala”.

- Naszą modlitwę pragniemy złączyć z zawierzeniem Królowej Polski drogi Kościoła i prawdziwej polskiej wolności, bo one nie mogą się rozejść, gdyż albo Kościół musiałby porzucić swoją misję i zdradzić Chrystusa, albo Polska musiałaby wyrzec się swojej tożsamości i stać się tylko europejska karykaturą, papuga narodów – mówił kaznodzieja i wołał w duchu św. Jana Pawła II – Przyjdź Duchu Święty i odnów oblicze tej ziemi, polskich sumień i serc!

Na Jasnej Górze nie tylko 11 listopada, ale każdego dnia trwa modlitwa w intencji wszystkich Polaków. Od 1981 roku codziennie sprawowana jest Msza święta za Ojczyznę – jej odprawianie zaczęto 14 grudnia, dzień po wprowadzeniu stanu wojennego.

Polskie flagi w 1918 roku pojawiły się na Jasnej Górze już 4 listopada. Do Sanktuarium pod dowództwem ppor. Artura Wiśniewskiego wkroczyli wówczas żołnierze 22. Pułku Piechoty, którzy przejęli klasztor z rąk zaborcy. Tym samym Jasna Góra stała się jednym z pierwszych miejsc wolnej Polski.

CZYTAJ DALEJ

Trzy wielkie postaci Adwentu

Zazwyczaj każdy człowiek, któremu przypadło choćby przez jeden rok służyć przy organach Panu Bogu, ma wyraźne pojęcie o roku kościelnym oraz liturgicznym. Podczas gdy "przeciętny" katolik wyobraża go sobie mniej więcej tak. Na początku mamy Adwent, po którym następuje Boże Narodzenie, czyli czas kolęd, no i niekiedy wędrówki "po kolędzie" . Potem przychodzi krótka przerwa, w sam raz na tyle, aby nabrać mocy do Gorzkich Żali i do Rezurekcji. Po odpoczynku znów wielki zryw: Boże Ciało, dodać jeszcze nabożeństwa majowe i czerwcowe, po których następuje trzymiesięczne wytchnienie aż do października, zakończonego Zaduszkami z miesięcznymi wypominkami. Cały ten cykl powtarza się rokrocznie i znowu Adwent, który przypomina nam trzy wielkie postaci: proroka Izajasza, św. Jana Chrzciciela i Matkę Bożą Niepokalaną.

Wyraz "adwent" będący spolszczeniem łacińskiego "adventus" - przyjście, przez skojarzenie fonetyczne przywodzi na pamięć słowo Modlitwy Pańskiej wypowiadane w języku liturgicznym przed Soborem Watykańskim II, a więc po łacinie - adveniat regnum tuum. Związek pomiędzy tymi słowami wykracza daleko poza podobieństwo dźwiękowe. Adwent to czas narastającego wciąż wołania ludzkości o przyjście królestwa Bożego, o przyjście samego Boga.

W dziejach ludzkości przyjście Syna Bożego na ziemię jest podwójne: przez łaskę narodził się On w ubogiej grocie w Betlejem, przez łaskę także ma się Bóg narodzić w naszych duszach - aby je uświęcić, abyśmy mogli skorzystać z owoców Jego pierwszego przyjścia na ziemię i aby dane nam było usłyszeć przepełniający wielką radością Jego wyrok, gdy na końcu wieków jako Sędzia po raz drugi przyjdzie na ziemię. Ale z łaską trzeba nam współpracować i owo narodzenie Boga w nas nie nastąpi, jeżeli nie przygotujemy na nie naszych dusz. Aby nam w tym niełatwym dziele dopomóc, liturgia stawia przed nami trzy wielkie postaci adwentowe.

Pierwsza z nich to Izajasz, mąż na wielką miarę urodzony i żyjący w Jerozolimie za panowania królów: Ozjasza, Jotama, Achaza, Ezechiasza i Manassesa. Pochodził podobno z rodu arystokratycznego i był spokrewniony z domem panujących. W czasach dla ojczyzny swojej bardzo trudnych, za panowania Achaza, miał Izajasz znaczne wpływy polityczne, a wzrosły one bardziej jeszcze, gdy stał się bliskim doradcą Ezechiasza. Jednak gdy berło Judy dostało się w ręce króla Manassesa, Izajasz znikł ze sceny politycznej i jakiś czas potem - jak głosi tradycja - na rozkaz tegoż króla poniósł męczeńską śmierć ok. 696 r. przed Chrystusem. Ale nie za zasługi polityczne, nie za bohaterstwo męczeństwa zdobył tak ważne miejsce wśród autorów ksiąg Starego Testamentu i w Liturgii Adwentowej. Izajasz był przede wszystkim prorokiem.

Termin "prorok" odpowiada łacińskiemu "propheta" i w potocznej mowie stosuje się do ludzi obdarzonych zdolnością przepowiadania przyszłości. We wszystkich czasach i we wszystkich krajach trafiali się ludzie widzący rzeczy przyszłe. "Propheta" znaczy właściwie tyle, co "rzecznik", ktoś przemawiający w imieniu kogoś innego, można powiedzieć: rzecznik Boży, człowiek mówiący w imieniu Boga. Od VIII wieku przed Chrystusem, gdy nauki proroków kierować się poczęły nie tylko do współczesnych, ale i do potomnych zaczęto je spisywać. Prorocy występowali w obronie moralności, wyjaśniali Stary Testament, zapowiadali Nowy Testament.

Przedmiotem pism prorockich są zazwyczaj: grzech Izraela, ukaranie tego narodu, nawrócenie i królestwo mesjańskie. Izajasz, który młodo, bo między 20 a 30 rokiem życia, rozpoczął swoją działalność prorocką, choć nie był chronologicznie pierwszy, zajmuje w kanonie ksiąg świętych pierwsze miejsce wśród proroków, on bowiem, według słów św. Hieronima, mówi o Chrystusie, jakby nie był prorokiem, lecz ewangelistą. Najpełniej prorok Izajasz staje przed nami w Adwencie, kiedy to przez cztery tygodnie czyta się jego proroctwa w Liturgii Słowa w czasie Eucharystii, jak i w Liturgii Godzin. Z jego słów zaczerpnięty jest werset: "Rorate coeli desuper et nubes pluant iustum: Aperiatur terra et germinet Salvatorem", który tak często powtarza się w Liturgii Adwentowej Mszalnej i brewiarzu.

Druga postać, która dominuje w Adwencie, to św. Jan Chrzciciel. Sam Chrystus świadczy o wielkości tego męża. Kościół poświęca mu co roku dwie uroczystości, 24 czerwca wspomina jego narodzenie i 29 sierpnia jego ścięcie. Jest to jeden jedyny święty, którego Kościół tak wspomina. Hymn, który wyśpiewał Zachariasz, ojciec jego, gdy nadano mu imię, stanowi w Jutrzni codzienny fragment modlitwy liturgicznej Kościoła. Rola św. Jana Chrzciciela w Adwencie polega na daniu świadectwa, zbliżającemu się Chrystusowi i na przygotowaniu nas na Jego przyjście. Słyszymy też słowa Janowego świadectwa, ilekroć przyjmujemy Komunię św.: Oto Baranek Boży...

Ale najbliżej Chrystusa stoi trzecia postać Adwentu. To Maryja, ta żywa monstrancja dająca nam Syna Bożego Jezusa Chrystusa. " Witaj, Jezu, Synu Maryi" śpiewamy w pieśni eucharystycznej. Wśród świąt Adwentu na pierwszy plan występuje Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny. Obchodzimy to święto 8 grudnia. Bądź pozdrowiona, pełna łaski. Cud, który się w Tobie spełnił, przewyższa wszystko i nic nie dorówna łasce, jaką Maryja otrzymała. Wydała na świat Boga. " Błogosławiona jesteś między niewiastami", bo przez Maryję Bóg pobłogosławił ludziom i wyzwolił ich z ciążącej nad nimi niełaski. Nosiła Boga, który wziął z Niej ludzkie ciało i przyniósł radość, wszystkich oświecił blaskiem swego Bóstwa. Matka Boga, Matka nasza dająca nam życie. Pismo Święte mówi: "Chwalcie Pana w świętych Jego". Jeżeli Pana chwalić należy w Jego świętych, przez których działa cuda i czyni wielkie rzeczy, to o ile bardziej trzeba Go chwalić w Tej, z której wziął ciało. Z Ciebie bowiem wzeszło nam słońce sprawiedliwości, Chrystus nasz Bóg, przez którego zostaliśmy zbawieni i odkupieni. Pan z Tobą, Maryjo, bo On sprawił, że Jemu wszelkie stworzenie tak wiele będzie zawdzięczać, a razem z Nim i Tobie.

W Adwencie każdego dnia, gdy odprawiamy Roraty, czcimy Matkę Boga. Król Polski Zygmunt Stary wyjednał sobie w Stolicy Apostolskiej przywilej, aby w jego kaplicy na Wawelu przez cały Adwent mogła być odprawiana Msza św. do Matki Bożej. Przywilej ten został później rozszerzony na cały kraj i tak zapoczątkowały się tak bardzo popularne w Polsce Roraty.

Tak - w bardzo szkicowym ujęciu - przedstawia się Adwent, czas oczekiwania na przyjście Boga, czas pragnienia Boga, czas przyzywania Boga całą pełnią człowieczeństwa. Ale nawet największy traktat nie wyczerpie głębi tej treści, której zakosztować może czytelnik, skupiając myśli swoje na jakimś fragmencie tekstów adwentowych. To pragnienie jednoczy nas z prorokami Starego Testamentu, z największymi umysłami starożytności, ze świętymi wszystkich czasów, z ludźmi żyjącymi pełnią człowieczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Kolejarze modlili się w kaplicy na dworcu PKP

2020-11-25 23:21

Mateusz Dankowski

Wspomnienie św. Katarzyny Aleksandryjskiej wiąże się ze świętem kolejarzy. Dlatego też świętowanie odbyło się w kaplicy Dworca Głównego PKP we Wrocławiu.

Eucharystii przewodniczył ks. Jan Kleszcz, kapelan kolejarzy oraz proboszcz parafii pw. św. Jerzego Męczennika i Podwyższenia Krzyża Świętego we Wrocławiu - Brochowie.

Obecni byli delegaci różnych instytucji kolejarskich oraz ks. Piotr Wiśniowski, dyrektor EWTN Polska.

Z racji tego że msza święta rozpoczęła się o godzinie 12:00 odmówiono wspólnie modlitwę Anioł Pański. Następnie przewodniczący liturgii prosił każdego z uczestników Mszy św. o wzbudzenie intencji. - Zachęcam, abyśmy przez wstawiennictwo naszej patronki Świętej Katarzyny Aleksandryjskiej, zawierzyli Panu Bogu wszystkie nasze intencje - zachęcał, dodając, że warto dziękować, prosić i modlić się za zmarłych.

Ks. Jan Kleszcz zachęcił wszystkich zebranych do radości świętowania tej pięknej uroczystości, wyrażając też zadowolenie z obecności uczestników Eucharystii.

W wygłoszonej homilii przewodniczący liturgii skupił się na trzech elementach: życiu św. Katarzyny Aleksandryjskiej, Ewangelii i życiu codziennym. - Pamiętać nam trzeba, że Katarzyna z greckiego, to odwołanie do czystości i życia bez skazy - podkreślił ks. Kleszcz.

W dalszej części przybliżone zostało życie świętej patronki kolejarzy oraz ukazany został 10 rozdział ewangelii wg. św, Mateusza. - Cały rozdział nazywany jest przez biblistów: “Wielką mową misyjną”, a my przed chwilą usłyszeliśmy jej fragment - zaznaczył kaznodzieja dodając -  i zastanawiałem się, gdzie jest klucz, który łączy św. Katarzynę, wielkiego powołania misyjnego i naszej uroczystości? (...) Przyszło mi do głowy wydarzenia z 22 października 1978 roku, gdy swój pontyfikat rozpoczął św. Jan Paweł II, tam wybrzmiało “Non abbiate paura” (Nie lękajcie się) - powiedział ks. Kleszcz.

Brak lęku towarzyszył św. Katarzynie, Apostołom i współczesnym chrześcijanom, którzy w różnych zakątkach świata są prześladowani z powodu Chrystusa. Odwaga jest potrzebna każdemu z nas. A to nie może się wiązać z rezygnacji z Ewangelii.

- Zwróćcie uwagę, jak wielu naszych braci i sióstr próbuje wybierać lajtową Ewangelię - podkreślił kaznodzieja, powołując się w dalszej wypowiedzi na papieża Benedykta XVI, który nazywa taką postawę “chrześcijaństwem domowej roboty.”

- Taka lekkostrawna Ewangelia, dopóki jest mi to na rękę. Ale z tego rośnie dramatyczny synkretyzm łapanie tego, co mi się podoba. Zapominamy przy tym, że Chrystus był znakiem sprzeciwu i jako taki przeszedł przez życie wszystkim dobrze czyniąc. Nie wolno nam tego zapomnieć, że prawda jest jedna, a dobro ma jedną twarz. Nie można ulegać niejednoznaczności - mówił proboszcz z Brochowa.

W dalszej części kaznodzieja wyraził radość z dworcowej kaplicy i tego, że za jakiś czas podróżujący będą mogli przychodzić tam na modlitwę.

Przypominając Ewangelię, ks. Kleszcz zaznaczył konieczność świadomości swoich czynów i ich konsekwencjami. - Tym, który może nas zatracić w piekle jest grzech. To on powoduje, że stajemy się dla siebie nieczytelni, rozdarci, poróżnienie, skłóceni, samotni. Piekło jest beznadziejną samotnością. - mówił ks. Jan.

Na zakończenie Mszy św. poświęcona została figura św. Katarzyny Aleksandryjskiej, która pozostanie w kaplicy na Dworcu Głównym PKP we Wrocławiu.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję