Reklama

Dzień Zaduszny – papież na watykańskim cmentarzu

Pandemia, która nie oszczędza Rzymu i Watykanu, sprawiła, że w poniedziałek, 2 listopada, w dzień, w którym Kościół wspomina zmarłych, papież nie wyjedzie poza Watykan i nie będzie żadnych publicznych uroczystości – uda się jedynie na watykański cmentarz, tzw. Campo Santo Teutonico. W przycmentarnym kościele Najświętszej Maryi Panny Bolesnej o godz. 16.00 Franciszek odprawi w ściśle prywatnej formie Mszę św. ,a następnie zatrzyma się na modlitwie na cmentarzu.

2020-10-31 12:11

Grzegorz Gałązka

Nie wszyscy wiedzą, że na terenie Watykanu znajdują się trzy cmentarze. Pierwszy z nich to oczywiście starożytna nekropola pod Bazyliką św. Piotra. Na tym antycznym cmentarzu, obok grobu Apostoła, na którym została wzniesiona świątynia, znajdują się pogańskie mauzolea i grobowce. Część z nich została odkopana i za specjalnym pozwoleniem można je zwiedzać.

Drugi cmentarz jest o wiele mniej znany. Znajduje się za kościółkiem św. Peregrynusa (San Pellegrino), a dziś jest otoczony budynkami zajmowanymi przez redakcję gazety „L’Osservatore Romano” oraz żandarmerię watykańską. Przez ponad dwa stulecia chowano tutaj zmarłych w Rzymie szwajcarskich gwardzistów. Kiedyś w tej okolicy znajdował się klasztor św. Idziego (monastero di Sant’Egidio). W średniowieczu miał on bardzo duże znaczenie, gdyż stał na końcu słynnej drogi pielgrzymiej via Francigena, którą wierni z północy przybywali do grobu św. Piotra. Z całego kompleksu klasztornego pozostał tylko kościółek dedykowany św. Peregrynusowi. W 1653 r. Rodolfo von Pfyffer, komendant Gwardii Szwajcarskiej, otrzymał od papieża Innocentego X pozwolenie na używanie kościoła i przylegającego do niego cmentarzyka, na którym gwardziści chowani byli aż do 1870 r. W samej świątyni natomiast znajdują się płyty nagrobne komendantów, głównie z rodu Pfyfferów, których herby zdobią sufit i ściany boczne. Na początku XX wieku kościół został przekazany żandarmerii watykańskiej, a ostatnio na dawnym cmentarzu wzniesiono dla potrzeb żandarmerii drewniany budynek.

Reklama

Najbardziej jednak znanym cmentarzem Watykanu – widać go dobrze z dachu i kopuły bazyliki św. Piotra - jest niemiecki cmentarz Campo Santo Teutonico. Znajduje się on między Bazyliką a Aulą Pawła VI, tzn. w miejscu, gdzie w starożytności wznosił się cyrk Nerona, w którym ginęli pierwsi męczennicy chrześcijańscy na czele ze św. Piotrem. Otoczony jest wysokim murem i przylega do Kolegium Niemieckiego, które powstało w miejscu założonego przez Karola Wielkiego w 799 r. hospicjum dla pielgrzymów spoza Alp, tzw. Schola Francorum. Jego oficjalna niemiecka nazwa brzmi „Friedhof der Deutschen und der Flamen”, co świadczy, że służył on nie tylko Niemcom ale również Flamandczykom. Chociaż, prawdę mówiąc, pochowani są tutaj ludzie pochodzący z całego obszaru niemieckojęzycznego, tzn. z Niemiec, Austrii, Tyrolu Południowego, niemieckojęzycznej Szwajcarii, Liechtensteinu, Luksemburga, Belgii oraz Holandii i flamandzkiej części Belgii. Cmentarzem zarządza arcybractwo, którego członkowie decydują m.in., kto może być pochowany właśnie w tym szczególnym miejscu, obok grobu św. Piotra. Spacerując po cmentarzu, wśród oleandrów, cyprysów i palm, zobaczymy groby wybitnych osobistości. Ich lista jest długa, dlatego wymienię tylko niektórych: Joseph Anton Koch – malarz; Johann Baptist Anzer, werbista – misjonarz i biskup; Joseph Spithover – promotor kultury niemieckiej w Rzymie w XIX wieku; Johann Martin von Wagner – archeolog i artysta; Anton de Waal – pierwszy rektor Kolegium Niemieckiego; Engelbert Kirschbaum SJ – archeolog uczestniczący w odkryciu grobu św. Piotra; kard. Gustaw Adolf von Hohenlohe-Schillingsfürst; kard. Augustin Theiner – prefekt Tajnego Archiwum Watykańskiego; książę Bawarii Georg; s. Pascalina Lehnert – niemiecka zakonnica służąca kard. Pacellemu (późniejszemu papieżowi Piusowi XII); Hubert Jedin – historyk, największy znawca historii soboru trydenckiego. Ale wśród grobów tych wybitnych postaci znajduje się również grób kloszarda, Flamandczyka Willy Herteleera, który zmarł kilka lat temu w Rzymie - to gest w stosunku do „ostatnich”, których los tak bardzo leży na sercu.

Cmentarz zachował plan z XVII w. – dwie alejki dzielą go na cztery kwatery. Na przecięciu alejek znajduje się duży krucyfiks z brązu wykonany przez rzeźbiarza Theodora W. Achtermanna w 1858 r. – zdobi on grób artysty. Od zachodu, na murku zamykającym cmentarne kwatery ustawiono cztery marmurowe rzeźby przedstawiające Doktorów Kościoła: św. Hieronima, św. Ambrożego, św. Augustyna i św. Grzegorza - zostały wykonane w Rzymie w XVIII w. Ale najpiękniejszą ozdobą cmentarza jest niewątpliwie munumentalna Droga Krzyżowa, której stacje umieszczono na wewnętrznej stronie otaczających go murów. Stacje zaprojektował Lorenzo Piccioni a obrazy wykonał malarz z południowego Tyrolu, Christoph Unterberger – Droga Krzyżowa została poświęcona w 1766 r. W ciągu wieków, ze względu na szkody spowodowane deszczem, wielokrotnie dokonywano prac konserwatorskich, ale w końcu, na początku XX w. obrazy zastąpiono majolikami – niektóre z nich malował znany malarz Alberto von Rohden.

Na zachód od cmentarza znajduje się kościół Najświętszej Marii Panny Bolesnej (pełna nazwa włoska - Santa Maria della Pietà in Camposanto dei Teutonici). Nie wiemy jak wygladał pierwotny kościół, natomiast wiadomo, że obecny został wzniesiony ex novo po Roku Świętym 1475 r. Prace rozpoczęły się w 1476 r. a nowy kościół konsekrowano 8 grudnia 1500 r. Świątynia była wybudowana na planie krzyża greckiego ale po dobudowaniu do prezbiterium kaplic boczych ma kształt prostokątny. Pilastry dzielą wnętrze na trzy nawy – centralną i dwie boczne. Dwa wejscia do kościoła znajdują się w nawach bocznych. Wejście od strony cmentarza poprzedzone jest portykiem z pięknymi kolumnami, drzwi z brązu wykonane przez Elmara Hillebranda są darem prezydenta Niemiec Theodora Heussa (1957 r.). Prowadzi on bezpośrednio do prawej nawy bocznej, w której znajduje się kaplica Najświętszego Sakramentu. Tabernakulum wykonane jest z renesansowego „depositum olei”, który kiedyś służył do przechowywania świętych olei, a ołtarz składa się z prostej płyty marmurowej umieszczonej na kapitelu starożytnej kolumny. Natomiast symetrycznie, po drugiej stronie prezbiterium znajduje się Kaplica Szwajcarów. Nazwano ją tak, ponieważ od 1517 r. była używana właśnie przez gwardzistów i tutaj najprawdopodobniej pochowany został komendant Kaspar Röist, który zginął w heroicznej obronie papieża w czasie złupienia Rzymu (Sacco di Roma) w 1527 r. W kaplicy znajdują się cenne freski Polidoro Caldara da Caravaggio, ucznia Rafaela, wykonane w latach 1522-23, które zamówił sam Röist.

Reklama

Centralna nawa kończy się pięcioboczną absydą udekorowaną poliptykiem składającym się z pięciu obrazów. Obraz centralny przedstawia Pietę – ciało Jezusa spoczywa na kolanach Matki Bożej, ale leży na całunie trzymanym na końcach przez Nikodema i Józefa z Arymatei, przy nich stoją św. Jan i pie donne. Po bokach, znajdują się nieco mniejsze obrazy: „Św. Anna i św. Joachim”, „Św. Piotr i św. Jan Chrzciciel” oraz „Św. Anna, Maria i Dzieciątko Jezus” i „Św. Jakub i św. Paweł”. Poliptyk powstał w 1502 r. a jego autorstwo jest przypisywane włoskiemu malarzowi Macrino d’Alba.

W centrum prezbierium stoi ołtarz, którego mensa zakryta jest z przodu marmurową płytą z geometryczną dekoracją z małym krzyżem po środku. Płytę tę, datowaną na VIII-IX w., znaleziono w kościele podczas prac remontowych. Ponad ołtarzem znajduje się drewniany krucyfiks wykonany najprawdopodobniej przez rzeźbarza niemieckiego na początku XVI w.

To właśnie w tym szczególnym miejscu Franciszek samotnie odprawi Mszę św. w Dniu Zadusznym, 2 listopada 2020 r.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: zmarł najstarszy biskup świata

2020-11-24 17:47

[ TEMATY ]

biskup

śmierć

Hiszpania

W Hiszpanii zmarł we wtorek najstarszy katolicki biskup świata, 104-letni Damián Iguacén Borau. Duchowny był emerytowanym ordynariuszem diecezji San Cristóbal de La Laguna na Teneryfie, na Wyspach Kanaryjskich.

Jak poinformowała w komunikacie Konferencja Episkopatu Hiszpanii, ostatnie lata swojego życia sędziwy hierarcha spędził w prowadzonym przez diecezję Huesca, na północnym wschodzie kraju, domu spokojnej starości. Z informacji przekazanych przez tę hiszpańską diecezję wynika, że do wtorkowego wieczora powinny zapaść decyzje co do daty pochówku bp. Iguacéna Borau. W komunikacie odnotowano, że ceremonia pogrzebu duchownego będzie uwzględniać wszystkie restrykcje epidemiczne obowiązujące na terenie wspólnoty autonomicznej Aragonii, gdzie pochowany zostanie hiszpański biskup.

Urodzony w 1916 r. w miejscowości Fuencalderas, w prowincji Saragossa, Damián Iguacén Borau święcenia kapłańskie przyjął w 1941 r. W 1970 r. papież Paweł VI mianował go ordynariuszem diecezji Barbastro-Monzón. Cztery lata później został przeniesiony do diecezji Teruel i Albarracín, a od 1984 r. pełnił siedmioletnią posługę w kanaryjskiej diecezji San Cristóbal de La Laguna. W czerwcu 1991 r. ze względu na wiek złożył na ręce papieża Jana Pawła II rezygnację z zajmowanej funkcji.

Po śmierci hiszpańskiego hierarchy najstarszym katolickim biskupem świata jest 101-letni bp Phocas Nikwigize, emerytowany ordynariusz diecezji Ruhengeri w Rwandzie.

CZYTAJ DALEJ

Biżuteria z misją - kupując Coriss wspierasz budowę studni w Czadzie

2020-11-25 08:14

[ TEMATY ]

misje

Afryka

Materiał prasowy /misjesercanow.pl

O krzyżykach sercańskich w nowej odsłonie, idei marki Coriss oraz o tym, jak to się stało, że biżuteria stała się cegiełką misyjną, opowiada twórca tego wyjątkowego projektu, ks. Piotr Chmielecki SCJ, zastępca Sekretarza Misji Zagranicznych Księży Sercanów.

Jak zrodziła się idea biżuterii sercańskiej?

Wszystko zaczęło się w grudniu 2011 roku od dramatycznego maila sercańskich misjonarzy z Filipin. Szukali oni pomocy dla ofiar tajfunu Sendong, który zabił 1200 osób i zmiótł z powierzchni ziemi 9000 domów. Misjonarze zaczęli zbierać pieniądze, aby wybudować całkowicie nową wioskę, z 600 domkami po 28 m2 każdy.

Chociaż bardzo chcieliśmy pomóc, stan naszego konta nie pozwalał na tak ogromne wsparcie. Wtedy zrodził się pomysł, aby wesprzeć filipińską inicjatywę poprzez sprzedaż srebrnych krzyżyków zwanych sercańskimi (równoramienny krzyż z pustym sercem w środku). Ich wytwarzanie było jednak zbyt kosztowne, żeby uzyskać realny dochód, który moglibyśmy przekazać misjonarzom.

Wtedy jubiler z Bełchatowa, który tworzył krzyżyki, zaproponował rozwiązanie: produkcję krzyżyków sercańskich ze starej biżuterii. Tak zrodził się projekt Zbieramto i rozpoczęła zbiórka srebrnego i złotego „złomu”. Dziś na liczniku mamy 354 kg srebra i prawie 5 kg złota.

Dzięki zamianie tych kruszców na krzyżyki sercańskie i ich sprzedaży udało się uzyskać 1,5 miliona złotych na pomoc misjom. Kiedy projekt na Filipinach został zrealizowany i udało się wybudować wioskę dla ofiar tajfunu, zyski ze zbiórki starej biżuterii zostały przekierowane do Czadu.

Czad to jeden z najgorętszych i najbiedniejszych krajów świata, gdzie dostęp do czystej wody głębinowej jest dla wielu ludzi nieosiągalnych luksusem. Przez ostatnie 5 lat – dzięki projektowi Zbieramto i darowiznom finansowym – wysłaliśmy misjonarzom w Afryce środki na wybudowanie 150 studni.

Skąd pomysł na zamknięcie sklepu z misją i sprzedaż krzyżyków sercańskich pod nową marką?

Przed kilka lat nasze krzyżyki sercańskie były sprzedawane przede wszystkim w parafiach, równolegle ze zbiórką niepotrzebnej i zdekompletowanej srebrnej i złotej biżuterii. Z czasem trafiły do sklepów internetowych naszych przyjaciół, aż w końcu udało się nam stworzyć własną witrynę – sklepzmisja.pl. Czuliśmy jednak, że krzyżyk sercański w „Sklepie z misją” to dość skomplikowany organizacyjnie i komunikacyjnie twór… Zależało nam na dotarciu do większej grupy odbiorców i pokazaniu, że biżuteria katolicka też może być tworzona profesjonalnie. Tak powstała marka biżuterii Coriss.

Jaka jest idea marki Coriss?

Coriss to skrót pochodzący od dwóch słów: Cor Iesuss. Tłumacząc z języka łacińskiego znaczą one dosłownie "Jezus, który cały jest sercem". Dzięki tej biżuterii chcemy opowiadać o miłości Boga do człowieka. Bóg najmocniej powiedział nam o niej poprzez dobrowolną śmierć Jezusa na krzyżu. On też zaprasza nas do odpowiedzi na Jego miłość. Dzięki zakupom w Coriss.pl okazujemy miłość i miłosierdzie ludziom tak ubogim, że dla przeciętnego Europejczyka jest to trudne do wyobrażenia.

Czym biżuteria Coriss różni się od produktów komercyjnych firm? Co wyróżnia te produkty?

Przede wszystkim w ofercie mamy produkty naszych autorskich projektów, których cechą charakterystyczną jest bogata symbolika. Poza nimi do sklepu Coriss.pl wprowadziliśmy jedynie najbardziej rozpoznawalne dewocjonalia, takie jak cudowny medalik Matki Bożej czy medalik św. Benedykta. Wyróżnia nas to, że produkujemy tylko w Polsce, a niektóre krzyżyki sercańskie jubiler wytwarza od początku do końca ręcznie. Nie "oszukujemy" na złocie. Nasza biżuteria powstaje z żółtego kruszcu próby 585 (14 k), a nie, jak to często bywa w przypadku sieciowej konkurencji, ze złota próby 375 (10 k) czy 333 (9 k).

My również jesteśmy w pewnym sensie komercyjni, bo na przykład kupujemy reklamy, nieustannie poprawiamy wygląd i funkcjonalności sklepu internetowego, staramy się dostarczyć jak najszybciej pięknie zapakowane produkty, ale cel naszej działalności jest inny. Dochody ze sprzedaży biżuterii Coriss są przekazywane misjonarzom do Czadu na budowę studni głębinowych. Taki odwiert zmienia całkowicie los ludzi, pośród których Ewangelię głoszą polscy misjonarze. Mieszkańcy dostają dostęp do czystej wody i nie muszą już pić zanieczyszczonej, która wygląda jak kawa z mlekiem.

Poza tym, bez wątpienia czymś, co nas wyróżnia, jest wyjątkowa społeczność, którą tworzą osoby noszące krzyżyki sercańskie i inne produkty Coriss. Razem z Darczyńcami Sekretariatu Misji Zagranicznych osoby te włączają się do Sercańskiej Rodziny Misyjnej. Jako księża sercanie obejmujemy je naszą modlitwą. Zależy nam na budowaniu więzi i wzajemnym wsparciu.

Więcej informacji oraz misyjny sklep z biżuterią: Zobacz

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję