Reklama

Diecezjalny Dzień Młodzieży na Kalwarii Podlaskiej w Serpelicach

„Nie lękajcie się iść pod prąd, w komunii z Kościołem”

Tadeusz Szereszewski
Edycja podlaska 40/2011

W święto Podwyższenia Krzyża Świętego blisko 3 tys. młodzieży z terenu całej diecezji wraz z katechetami i nauczycielami przybyło na Diecezjalny Dzień Młodzieży do Serpelic. Wraz z nimi w obchodzony w diecezji Tydzień Wychowania włączyli się harcerze z komendantami Chorągwi Białostockiej i Mazowieckiej z okazji obchodów 100-lecia harcerstwa

Tegoroczny Dzień Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej przebiegał pod hasłem: „Każdy ma swoje Westerplatte” (bł. Jan Paweł II). Obchodzony w doroczne święto Podwyższenia Krzyża Świętego w Tygodniu Wychowania był także diecezjalnym, młodzieżowym dziękczynieniem za beatyfikacją Jana Pawła II.
Przed południem młodzież zgromadziła się w zależności od miejsca zamieszkania w wybranych sześciu kościołach: Drohiczyna, Węgrowa, Sokołowa Podlaskiego, Siemiatycz i Sarnak na konferencję, wspólne śpiewanie i Drogę Krzyżową z bł. Janem Pawłem II. Pierwszy etap spotkania poświęcony problematyce życia w różnych jego aspektach prowadzili duszpasterze młodzieży. Następnie młodzież przybyła do Serpelic, gdzie miał miejsce drugi etap spotkania. Po zgłoszeniu grupy w recepcji młodzi pielgrzymi wyruszyli ścieżkami Kalwarii Podlaskiej w modlitewnej zadumie, odmawiając Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Punktem docelowym było dotarcie na szczyt wzniesienia, gdzie przy kaplicy odbył się koncert modlitewno-ewangelizacyjny, prowadzony przez zespół „Testimonium” z Katowic. Członkowie zespołu nie tylko poprzez śpiew przygotowywali młodzież do eucharystycznego spotkania, ale także zapraszali do udziału w konkursach i dzielili się swoimi refleksjami. Uczestników konkursu nagrodzili koszulkami i płytami zespołu. Była też możliwość nabycia ich płyty CD.
Centralnym punktem dnia była Eucharystia, którą celebrowali bp Antoni Pacyfik Dydycz, gość abp Jaume Pujol Balcells, metropolita Tarragony w Hiszpanii, i duszpasterze młodzieży. W homilii Ksiądz Arcybiskup przypomniał przesłanie bł. Jana Pawła II sprzed kilku laty skierowane do młodzieży z jego kraju: „Pokażcie naszemu społeczeństwu, że można być nowoczesnym, a zarazem całkowicie wiernym Jezusowi Chrystusowi”. Podkreślił, że młodzież jest przyszłością społeczeństwa i Kościoła, zatem musi być już teraz czynnie obecna w jego życiu. Hierarcha mówił, że należy mieć korzenie i solidne podstawy. „Nie wierzcie w fałszywe radości i przemijające mody, które często pozostawiają po sobie tragiczną pustkę duchową. Odrzućcie pokusy materializmu, konsumizmu i przemocy. (…) Oddawajcie cześć wyłącznie Chrystusowi, bo tylko On jest skałą, na której możecie zbudować waszą przyszłość i świat bardziej sprawiedliwy i solidarny. Nie lękajcie się otworzyć drzwi waszych serc, nie lękajcie się iść pod prąd, w komunii z Kościołem” - apelował abp Balcells.
Metropolita Tarragony podziękował diecezji drohiczyńskiej za ks. Adama Safiańczuka i ks. Włodzimierza Soszyńskiego, którzy podjęli pracę duszpasterską w tym regionie Hiszpanii. Wskazał również na watek osobisty, albowiem wybór na posługę biskupią w 2004 r. zawdzięcza Janowi Pawłowi II. Na krótko przed śmiercią Papieża miał też sposobność odbyć 15-minutową audiencję z Papieżem.
Ksiądz Arcybiskup spotkał się także przed południem z grupą młodzieży w drohiczyńskim kościele pofranciszkańskim. Podziękował polskiej młodzieży, przybyłej do jego diecezji i zlaicyzowanej tamtejszej społeczności, która w czasie tegorocznych Światowych Dni Młodzieży dała prawdziwe świadectwo wiary.
Bp Antoni Dydycz, wskazując na krzyż Chrystusa tak mocno zakorzeniony w naszej historii, wskazał na symbolikę krzyża harcerskiego, przypomniał ideały harcerskie, które pomagają w procesie wychowania i są ciągle aktualne we współczesnym świecie. Dlatego też młodzież, która w życiu dokonuje wielu wyborów, powinna przed nimi najpierw spojrzeć na ten znak. Harcerze odnowili uroczyście swoje przyrzeczenia. W imieniu harcerzy podziękował za zaproszenie hm. Andrzej Bajkowski, komendant Chorągwi Białostockiej.
Uczestnicy Dnia Młodzieży skierowali telegram łączności z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, który odczytał duszpasterz harcerzy ks. Paweł Grzeszek. Przed udzieleniem pasterskiego błogosławieństwa biskupi poświecili medale z wizerunkiem bł. Jana Pawła II, które otrzymali wszyscy uczestnicy.
Organizatorzy spotkania ks. dr Andrzej Lubowicki, dyrektor Wydziału Młodzieży, oraz Rafał Siwek, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, kończący na tym stanowisku swoją kadencję, podziękowali za wszelką pomoc i współpracę, dzięki której może dokonywać się wiele dobrych dzieł, służących dzieciom, młodzieży i całemu społeczeństwu.
Diecezjalny Dzień Młodzieży w Serpelicach zakończyło przejście celebransów i wszystkich uczestników przez symboliczną bramę z napisem: „Krzyż jest bramą”. Tak jak każdego roku młodzież przewiozła ze sobą drewniane krzyże, które dołączyły do istniejących tam krzyży, przynoszonych jako znak miłości i szacunku do Chrystusa i tego miejsca.

Reklama

Jak chadecja i Platforma torują drogę radykalnej lewicy

2019-12-11 17:18

Jadwiga Wiśniewska
Poseł do Parlamentu Europejskiego

O tym, że ostatnie działania Platformy Obywatelskiej torują drogę radykalnej lewicy wiemy na podwórku krajowym już od dawna. W ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej dostało się kilku już niemal zapomnianych polityków starej lewicy. Niestety strategia totalnej opozycji otworzyła furtkę dla dużo groźniejszej w dzisiejszych czasach radykalnej lewicy organizowanej przez panów Biedronia i Zandberga. W ostatnich wyborach do Sejmu i Senatu furtka ta została uchylona jeszcze szerzej.

Informacje prasowe

Przyjrzyjmy się, jak wygląda sytuacja w obecnym Parlamencie Europejskim. Do tej pory Parlament był rządzony przez chadecję (EPL) i socjalistów, którzy dzielili między sobą najważniejsze stanowiska i podejmowali wspólnie decyzje, czasami dopuszczając do tego grona liberałów. Po ostatnich wyborach sytuacja się jednak skomplikowała. Zwiększyły swoją obecność siły skrajnie niechętne Unii. W wyniku zawirowań związanych z Brexitem oraz histerii klimatycznej urośli w siłę liberałowie i zieloni. Tradycyjne partie chadeków i socjalistów straciły większość. Musiały się zatem podzielić wpływami. I tu chadecja wpadła w pułapkę.

O ile chadecy od wielu lat przejawiali tendencje lewicujące, o tyle jeszcze w poprzedniej kadencji byli skłonni nawiązywać sojusze z eurorealistami, którzy uważają że Europa może być silna siłą państw członkowskich, a taką frakcją są Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy Prawo i Sprawiedliwość. Dziś chadecy tworzą już właściwie koalicję z socjalistami, liberałami, zielonymi i komunistami! Ale w tej układance politycznej chadecy będą stawać się coraz bardziej zbędni. Za cenę bycia w większości, będą się coraz bardziej rozpływać. Weszli na prostą drogę prowadzącą do marginalizacji. Jeżeli z niej nie zejdą, to ludzie przestaną na nich w końcu głosować, bo po co głosować na podróbkę, jeżeli można głosować na oryginał, czy to liberalny, zielony czy lewicowy?

Weźmy kilka przykładów. Zacznijmy od polityki klimatycznej. Żeby zdobyć poparcie większości Parlamentu Europejskiego Ursula von der Leynen niemal zaproponowała program socjalistów w tej dziedzinie, różnice są dosłownie marginalne. Wygląda na to, że obecna Komisja, choć podobnie jak poprzednia rządzona formalnie przez chadeków, będzie de facto wprowadzać agendę socjalistów, a jej twarzą, jeszcze wyraźniejszą niż poprzednio, będzie holenderski socjalista Timmermans. Zamierza on wprowadzić w życie plan redukcji emisji CO2 o 50% do 2030 r., choć już obecny cel 40% uchwalony został dopiero niedawno i nie jest łatwy do osiągnięcia, co potwierdziła ostatnio nawet Europejska Agencja Środowiskowa. Chadecy w Parlamencie zgodzą się z tym, bo inaczej nie potrafią. Ciekawe co zrobi Platforma – choć to pytanie wydaje się retoryczne.

A teraz z innej dziedziny. W Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia (FEMM) koordynatorką EPL jest Irlandka Frances Fitzgerald (która, nawiasem mówiąc, promowała wszystkie ostatnie zmiany obyczajowe w Irlandii). Pomiędzy nią, a koordynatorkami czterech partii panuje pełna symbioza. Do tego stopnia, że na jednym z ostatnich posiedzeń koordynatorów, na którym rozdzielono prace na najbliższe lata, grupa konserwatywna oraz grupa narodowców (ID) nie dostały żadnego sprawozdania, pomimo że gwarantowały nam to procedury. Przewodnicząca (austriacka socjalistka) uznała jednak, że skoro został osiągnięty konsensus, nie ma potrzeby odwoływania się do procedur. Konsensus działa między tymi pięcioma grupami faktycznie bez zarzutu. Szkoda tylko, że zamyka się oczy na coraz większą grupę społeczeństwa, która zupełnie nie rozumie podstaw tego „konsensusu”. W końcu różnice w demokracji są normalne i należy je szanować. Taki „konsensus” znosi demokrację przez jej najbardziej zagorzałych „obrońców”.

Zupełnie ostatnio Parlament Europejski przyjął rezolucję oskarżającą Polskę o chęć zakazania edukacji seksualnej. Pomijając już fakt, że to zupełnie nie jest sprawa UE (co potwierdziła jeszcze odchodząca Komisja Europejska), rezolucja została oparta na kłamstwie, które na sesji plenarnej wygłosił poseł Biedroń, jakoby rząd miał taki plan. Posłowie PO, prowadzeni przez panie Łukacijewską i Hübner, chętnie rzucili się na ten temat i razem ze swoimi sojusznikami wysmażyli durną rezolucję składającą się z nieprawdziwych informacji oraz lewicowych fantasmagorii. Zawierała ona nawet kuriozalne wezwanie, aby kwestię edukacji seksualnej dołączyć do postępowania wobec Polski w ramach art. 7! Rezolucja została przyjęta radykalną większością Parlamentu, ok. 470 głosów było za, a jedynie ok. 130 przeciw. W EPL jedynie 20 posłów było przeciw, głównie Węgrów.

Rezolucja ta zawierała również poparcie dla „bezpiecznej i legalnej aborcji”. Jeszcze kilka lat temu głosowania nad aborcją w PE były mniej więcej wyrównane. Dzisiaj większość za aborcją to 450 do 150. Zdecydowana większość tzw. chadecji z EPL była za. Z obecnych posłów Platformy 8 głosowało za, 2 było przeciw, a 2 wstrzymało się. A jeszcze nie tak dawno jeździli na rekolekcje do Tyńca!

Widać jak na dłoni, że Platforma i cała chadecja stacza się po równi pochyłej na lewo. Można mieć niemal pewność, że jej rola będzie radykalnie maleć. Ale rzeczywistość nie znosi próżni. Obawiam się, że jej miejsce zostanie zajęte przez sfrustrowanych radykałów. Chadecja budzi demony!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nigeria: dwaj uprowadzeni księża odzyskali wolność

2019-12-12 14:34

kg (KAI/FIDES) / Abudża

Dwaj nigeryjscy księża katoliccy: Joseph Nweke i Felix Efobi, uprowadzeni 6 grudnia w południowo-zachodniej części kraju, odzyskali wolność wieczorem 10 bm. Chociaż porywacze żądali początkowo 100 mln naira (nieco ponad 1 mln zł) za ich zwolnienie, ostatecznie wypuścili ich bez otrzymania jakiegokolwiek okupu.

Mikamatto/Foter/Creativ Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY2.0)

Obaj księża, pracujący w diecezji Awka na południu Nigerii, zostali uprowadzeni 6 grudnia, gdy udawali się na ślub swych parafian ze stanu Anambra do Akure – stolicy stanu Ondo. Duchownych, jadących autostradą Benin-Owo w orszaku weselnym, zatrzymali w pewnej chwili nieznani uzbrojeni mężczyźni koło miejscowości Ajagbale, wyciągnęli ich z samochodu i wywieźli w nieznanym kierunku.

Według świadków napastnicy nie interesowali się innymi samochodami i ich kierowcami, a nawet nie zabrali nikomu ich telefonów komórkowych i - jak powiedział jeden z uczestników zajścia - "porwali tylko księży i pozostawili resztę". Po pewnym czasie porywacze odezwali się, żądając 100 mln naira okupu w zamian za zwolnienie obu kapłanów, ale po kilku dniach uwolnili ich, nie otrzymawszy żadnych pieniędzy.

Watykańska agencja misyjna Fides podała, powołując się na miejscowe źródła, że księża odzyskali wolność wieczorem 10 grudnia na szosie. Wyjechał po nich jeden z kapłanów z Owo.

Porwania księży i zakonników na południu Nigerii są od wielu lat wielką plagą. W samym tylko stanie Enugu uprowadzono w tym roku 9 kapłanów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem