Reklama

Świętowanie w Wiśniowej

Barbara Kłosowicz
Edycja rzeszowska 40/2011

W imieniu swoim i wszystkich parafian pragniemy serdecznie zaprosić na uroczyste obchody 40-lecia parafii Najświętszej Maryi Panny Królowej Świata i konsekracji kościoła. Przeżywać je będziemy w duchu modlitwy, radości i dziękczynienia. Pragniemy, aby wszyscy - dawni i obecni parafianie, mieszkańcy okolicznych miejscowości wraz ze swymi duszpasterzami, a także ci, którym bliska jest nasza wspólnota świętowali razem z nami. Uroczysta Msza św. połączona z konsekracją kościoła i ołtarza odbędzie się 9 października br. o godz. 10.30 pod przewodnictwem bp. Kazimierza Górnego, ordynariusza diecezji rzeszowskiej.
Serdecznie zapraszamy!
Duszpasterze Parafii

Parafia Wiśniowa to malowniczy zakątek dekanatu frysztackiego. Zamiar utworzenia tu samodzielnej parafii powstał jeszcze przed II wojną światową, ale nie udało się go zrealizować, chociaż hrabia Mycielski, który był w posiadaniu Wiśniowej, chciał w tym pomóc. Obok pięknej alei parkowej, wśród starych drzew stoi kaplica w stylu neoklasycystycznym z podziemiami do grzebania zmarłych członków rodziny, wybudowana przez rodzinę Mycielskich w latach 1903-08. Przed wojną przyjeżdżał tu kapelan i odprawiał nabożeństwa, w których uczestniczyła tylko rodzina i pracownicy majątku. Po 1945 r. odprawiano tu tylko majówkę i inne nabożeństwa okolicznościowe, a z biegiem czasu kaplica została zamknięta.
Na niedzielną Mszę św. mieszkańcy Wiśniowej i Jazowej uczęszczali do Niewodnej. Górzysty teren dodatkowo utrudniał drogę.
W latach powojennych coraz trudniej było o pozwolenie na utworzenie odrębnej placówki duszpasterskiej. Ludzie myśleli, jak wykorzystać istniejącą kaplicę. Na przełomie lat 1970/71 podjęto starania o erygowanie odrębnej parafii. W czerwcu 1971 r. bp Ignacy Tokarczuk oddelegował ks. Antoniego Woźniaka do zorganizowania placówki duszpasterskiej. Do 1985 r. władze państwowe nie uznawały nowej parafii oraz nowo mianowanego proboszcza. Później wydano decyzję o przekazaniu kaplicy do celów kultu religijnego. Kaplicę rozbudowano. Wykonano metalową konstrukcję wspartą na 16 metalowych słupach. W noc poprzedzającą uroczystość Chrystusa Króla, z 19 na 20 listopada 1971 r. ludzie przygotowali dach i ściany.
31 maja 1972 r. bp Ignacy Tokarczuk poświęcił tak przygotowany kościół. Następny etap wiązania parafii to organizacja plebanii, cmentarza parafialnego i punktu katechetycznego. Parafia rozwijała się. W 1989 r. ks. Antoni Woźniak rozpoczął poszukiwania miejsca pod budowę nowego kościoła. Zdecydowano, że będzie to miejsce w pobliżu istniejącej kaplicy, także w parku dworskim, skąd rozciąga się wspaniały widok na całą Wiśniową.
Na zakończenie renowacji misji parafialnych 27 października 1994 r. bp Kazimierz Górny dokonał poświęcenia placu pod budowę kościoła i stojącego na nim krzyża. Przystąpiono do gromadzenia funduszy i zakupu materiałów. Prace budowlane rozpoczęto 5 września 1995 r. Uroczystego poświęcenia kościoła i plebanii dokonał 27 października 2002 r. bp Kazimierz Górny.
Po 32 latach ofiarnej, pełnej poświęcenia pracy na rzecz parafii 31 sierpnia 2003 r. ks. Antoni Woźniak przeszedł na emeryturę, a obowiązki proboszcza przejął ks. Marek Matera, który przez kolejne lata wykańcza nową świątynię. Obok tych widocznych znaków dokonywała się także nieustanna przemiana duchowa w sercach parafian mająca prowadzić do świadomego i pięknego przeżycia jubileuszu i konsekracji świątyni.

Czy Kościół jest potrzebny?

2019-11-19 12:16

Ks. Jarosław Grabowski
Niedziela Ogólnopolska 47/2019, str. 24-25

Czy Kościół jest potrzebny, by wierzyć w Boga? – pytają ludzie zarówno wierzący, jak i poszukujący Boga. Dzieje się tak zapewne dlatego, że Kościół jawi się wielu jako swoista przeszkoda w wierze. Pragnęliby kochać Chrystusa i Jego Ewangelię, jednak bez tego wszystkiego, co nazywają instytucją: wszystkich instytucji papieskich, diecezjalnych, prawnych, moralnych, sakramentalnych i tym podobnych, które wielu ciążą jak ołowiany kaftan

Bożena Sztajner/Niedziela

Czy można dojść do Boga z pominięciem Kościoła? W tym pytaniu kryje się pułapka. We wszystkich innych religiach człowiek również dąży do Boga, bo ludzie od zarania dziejów przeczuwali, że ponad rzeczywistością istnieje byt transcendentny i wszechmocny, i wszystkie religie starały się sprawić, by człowiek mógł do tego Boga dotrzeć. Można usiłować wznieść się do Boga, podobnie jak wznosimy się ku jakiemuś ideałowi.

Artyści mają swój ideał estetyczny, uczeni – ideał naukowy, politycy – polityczny. Podobnie w religiach istnieje ideał religijny. Jeśli bowiem mówimy o zbawieniu ludzkości, jeśli taki jest cel naszej wiary i na tym polega oryginalność chrześcijaństwa, to wcale nie chodzi o zdążanie do Boga. Człowiek nie jest w stanie sam siebie zbawić, zresztą byłoby to zupełnie pozbawione sensu. To Bóg do nas przychodzi. A Kościół jest drogą od Boga do człowieka. Kościół to droga, którą Bóg wyrusza na spotkanie z nami. Bóg pragnie, „aby wszyscy ludzie zostali zbawieni” (1 Tm 2, 4). Kościół, założony przez Jezusa Chrystusa, jest narzędziem zbawienia całej ludzkości (por. Dz 17, 30-31).

Po co więc Kościół?

Żeby człowiek miał łatwy i pewny dostęp do zbawienia. Bóg się nam daje, Kościół jest tego widzialnym znakiem w historii. Jest tą częścią ludzkości, która w widzialny sposób przyjmuje ten Boży dar. Bardziej niż instytucją Kościół jest „przyjmowaniem” Chrystusa, płaszczyzną zjednoczenia dla tych, którzy Jezusa przyjmują.

Jezus nie ustanowił zwyczajnej wspólnoty uczniów, lecz założył Kościół jako tajemnicę zbawczą. On sam jest w Kościele, a Kościół jest w Nim. Jezus Chrystus bowiem nadal jest obecny i prowadzi swoje dzieło odkupienia w Kościele i przez Kościół, który jest Jego Ciałem (por. 1 Kor 12, 12-13; Kol 1, 18). Tak jak głowa i członki żywego ciała, chociaż nie są tożsame, są nierozdzielne, tak również Chrystusa i Kościoła nie należy utożsamiać, ale nie można też oddzielać.

Realia i karykatura

Kościół jest trwałą obecnością Chrystusa, a nie klubem przyjaciół czy partią. Jest Ciałem Chrystusa. To On tworzy Kościół przez słowo i sakramenty. Mieszkanie Boga znajduje się pośród ludzi. Jezus po Ostatniej Wieczerzy mówi: „Każdy, kto Mnie miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go. Przyjdziemy do niego i będziemy u niego mieszkać” (J 14, 23). Wiara w Kościół opiera się więc na wierze w Boga. Kochać Kościół to kochać Boga, który do nas przychodzi. Bóg nie jest kimś nieruchomym, skostniałym w swojej wieczności, On żyje i jest obecny w swoim Kościele.

Pytamy: Dlaczego tak wielu ludzi odrzuca dziś Kościół? Zapewne dlatego, że nie dostrzegają w Kościele objawiającego się Chrystusa, uważają Kościół za przestarzałą instytucję, za siedlisko wszystkich możliwych przesądów; utrzymują, że powiązany jest z potęgami tego świata itd. Krótko mówiąc, widzą w Kościele wyłącznie karykaturę. Jak mówił św. Augustyn: „Są tacy, którzy myślą, że są w Kościele, a naprawdę są poza nim, i tacy, którzy myślą, że są poza Kościołem, a naprawdę są w Kościele”. Cały problem polega na tym, czy rzeczywiście wszyscy ci ludzie, uważani za niewierzących lub wątpiących, przystąpiliby do Kościoła, gdyby ukazać im go takim, jaki jest w rzeczywistości, czyli organizmem Chrystusa, nie zaś jego karykaturę.

Gdzie spotkać Boga?

Kościół nie jest instytucją, która by władała z zewnątrz życiem chrześcijan. Kościół jest przekazicielem Boskiego życia, głosi je nam i reguluje zarazem. Życie ludzkie musi być równocześnie ożywiane i regulowane. Bez istnienia jasnych reguł sam tylko dynamizm mógłby nas zaprowadzić do najgorszych wypaczeń. I na odwrót: tam, gdzie istnieją wyłącznie reguły i prawa, bez jakiegokolwiek życia i zapału – mamy do czynienia z czystym legalizmem, który nie daje odpowiedzi na żadną z naszych głębszych potrzeb. Dlatego tak ważne jest źródło tego życia. Tym źródłem jest Chrystus. Nie można spotkać Boga w inny sposób, jak tylko przez Jezusa. A Chrystusa odnajdujemy jedynie przez Kościół. Jak bez Kościoła dowiedzielibyśmy się, że Bóg jest miłością, że stał się człowiekiem dla naszego zbawienia itd.? Gdybyśmy zlikwidowali Kościół, to za kilkadziesiąt lat nikt by już nie wiedział, po co Bóg przyszedł na świat i co powiedział człowiekowi.

Kościół nie jest czymś w rodzaju pośrednika między człowiekiem a Bogiem, tzn. tym, który nie zezwala na bezpośredni kontakt z Bogiem. Nie jest mediatorem. Kościół nie stoi między człowiekiem i Bogiem, przeciwnie – on właśnie stanowi o ich spotkaniu. W pewnym sensie jest światłem, dzięki któremu istnieje bezpośrednia łączność między człowiekiem i Bogiem, w Chrystusie. Święty Jan XXIII powiedział wymownie: „Świat potrzebuje Chrystusa, a Kościół musi dać Chrystusa światu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na wystawie „100 żłóbków”

2019-12-09 21:45

pb / Rzym (KAI)

Papież Franciszek obejrzał dziś po południu wystawę „100 żłóbków”, otwartą 8 grudnia w Sali Piusa X w pobliżu Watykanu. Po podpisaniu 1 grudnia w Greccio listu apostolskiego „Admirabile signum” dał w ten sposób kolejny znak swej dbałości o tę tradycję wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Papieżowi towarzyszył przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella, który przedstawiał Ojcu Świętemu kolejne dzieła. Franciszek indywidualnie witał się z twórcami żłóbków, towarzyszącymi im artystami i ich rodzinami. Na koniec wspólnie z nimi odmówił modlitwę i udzielił im błogosławieństwa.

W czasie trwającej 45 minut papieskiej wizyty chór kameralny Kodály z Budapesztu śpiewał pieśni bożonarodzeniowe.

Wystawa powstała z inicjatywy Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Jest na niej ponad 130 szopek z 30 krajów. Współorganizatorem ekspozycji, którą można zwiedzać za darmo do 12 stycznia, jest ambasada Węgier przy Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem