Aby uświadomić sobie w pełni tak bogatą w treść Tajemnicę Paschalną, potrzeba dłuższego czasu na jej przeżycie. Już w starożytności chrześcijańskiej obchody Wielkanocy przedłużono na pięćdziesiąt dni i nazwano je czasem "Świętej Pięćdziesiątnicy". Początkowo nazwa ta nie dotyczyła tylko ostatniego dnia tego okresu, ale całego okresu wielkanocnego. Pięćdziesiątnica była więc jednym długim radosnym świętem ku czci Wielkiej Nocy. Cały ten czas był jakby jedną "Wielką Niedzielą". A w początkach Kościoła każda niedziela była "tygodniową Paschą". U podstaw powstania i świętowania niedzieli jako " pierwszego dnia w tygodniu"(1 Kor 16,2; Dz 20,6nn), jako "Dnia Pana" (Ap 1, 10), leży wydarzenie paschalne, czyli Zmartwychwstanie Chrystusa. Wierni dla uczczenia tej pamiątki modlili się w postawie stojącej oraz śpiewali nieustannie Alleluja, tak jak w czasie Niedzieli Wielkanocnej.
Musimy w miarę naszych możliwości przywrócić na nowo pierwotne znaczenie i przeżywanie Pięćdziesiątnicy oraz jej świętowanie nie tylko przez jeden dzień czy przez oktawę, ale przez cały okres wielkanocny. Nowy kalendarz liturgiczny mówi o tym: "Pięćdziesiąt dni, jakie upływają od Wielkanocy do Niedzieli Zesłania Ducha Świętego, winny być obchodzone w radości i weselu jako jeden dzień świąteczny, owszem jako jedna wielka niedziela. Charakterystyczny dla tego czasu jest śpiew «Alleluja» . Niedziele tego okresu uważa się za Niedziele Wielkanocy i po niedzieli Zmartwychwstania nazywają się one: druga, trzecia itd. Niedziela Wielkanocna" (nr 22 i 23). Słowa te są znamienne. Wynika z nich jedno, że Kościół chce obchodzić dzisiaj Wielkanoc i czas, jaki po niej następuje, tak samo, jak czynił to w początkach istnienia chrześcijaństwa. Niedziela Ducha Świętego jest końcowym dopełnieniem dokonanego przez Chrystusa dzieła odkupienia i zbawienia człowieka.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
