Reklama

Kościół

Ks. Andrzej Dobrzyński: nie można mówić o winie Jana Pawła II w sprawie McCarricka

Zarzucanie winy Janowi Pawłowi II za nominację McCarricka na stolicę w Waszyngtonie jest bezzasadne. Ojciec Święty i kluczowi jego doradcy w tamtej chwili się mylili, co do osądu i podjętego wyboru. Ale wiemy to z perspektywy aktualnie dostępnej wiedzy, której oni wtedy nie posiadali – napisał ks. dr Andrzej Dobrzyński na stronie internetowej Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie. Jest on dyrektorem tej placówki.

2020-11-20 14:18

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Theodore McCarrick

Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Sporą część Raportu dotyczącego byłego kardynała Teodora McCarricka stanowi korespondencja w sprawie jego nominacji do Waszyngtonu, wymieniana pomiędzy nuncjaturą w USA, Sekretariatem Stanu i Kongregacją ds. Biskupów w Watykanie. Została ona zachowana w archiwach tych instytucji, dzięki czemu odtworzono proces desygnowania go na to ważne stanowisko. Istotną rolę odegrały w nim dwa listy. Dokumenty te wskazują również na wymiar moralny podejmowanych decyzji, o którym nie można zapomnieć, na rolę sumienia i odpowiedzialności człowieka przed Bogiem za swoje czyny.

List kard. O’Connora

Reklama

W lipcu 1999 r. Jan Paweł II w rozmowie z kard. Johnem O’Connorem wspomniał, że rozważa przesunięcie McCarricka z Newarku na inne biskupstwo. W grę wchodził Nowy Jork i Waszyngton, co wiązało się z godnością kardynalską. O’Connor zachował dyskrecję wobec papieża, ale nuncjuszowi w Waszyngtonie Gabrielowi Mantalvo wyjawił swoje obiekcje, co do zamiaru papieża.

Nuncjusz polecił, by kardynał wyraził je na piśmie zaznaczając, że zostaną przekazane do Watykanu. List O’Connora z 28 października 1999 r. liczył sześć stron i załączniki w postaci korespondencji dotyczącej osoby McCarricka. Kardynał przytoczył niepokojące informacje związane z kilkudniowymi wyjazdami arcybiskupa nad morze wraz z grupą seminarzystów, które miały miejsce w latach 80. Wiadomości pochodziły od osób trzecich, ale nie naocznych świadków, czy też uczestników wydarzeń. Kardynał nie miał pewności, co do prawdziwości informacji o niemoralnych czynach, i nie dysponował dowodami w tej kwestii. Jednak świadomy niebezpieczeństwa skandalu sprzeciwił się planowanej nominacji. Prosił, by jego stanowisko zostało przekazane do Stolicy Apostolskiej i przedstawione Ojcu Świętemu. Wskazał z nazwiska trzy osoby, które powinny wyrazić swoje opinie: biskupa, który współpracował z McCarrickiem, adwokata i psychologa.

List O’Connora został przekazany do Kongregacji ds. Biskupów, do Sekretariatu Stanu i doręczony Ojcu Świętemu. Stanowisko kardynała oddzielnym pismem poparł nuncjusz Mantalvo, który stwierdził, że roztropnym jest nie branie pod uwagę kandydatury McCarricka. Tego samego zdania była też Kongregacja ds. Biskupów.

Reklama

Po otrzymaniu tych informacji, Jan Paweł II polecił, by swoje stanowisko w sprawie McCarricka przedstawił abp Agostino Cacciavillan, który był nuncjuszem w Waszyngtonie w latach 1990-1998. W swoim piśmie dyplomata odpowiedział na wyrażone przez O’Connora zarzuty, przedstawiając McCarricka w pozytywnym świetle. Podkreślił, że nie zgłosił się żaden świadek czy ofiara niemoralnych zachowań biskupa. Radził, by „nie dramatyzować” w tej sprawie, szukając na upór dowodów winy. Po otrzymaniu opinii Cacciavillana papież polecił, by nuncjusz Mantalvo dokonał weryfikacji plotek i zarzutów dotyczących McCarricka. Nuncjusz zwrócił się o opinię do czterech biskupów, mogących posiadać wiedzę w tej sprawie, z konkretnym zapytaniem, czy znana im jest jakaś „poważna słabość moralna” arcybiskupa Newarku. Opinie ich nie przyniosły przełomu w sprawie, choć potwierdziły słuszność obaw. W połowie 2000 r. Mantalvo przekazał ponownie swoje stanowisko do Watykanu, podkreślając że: nie ma obiektywnych dowodów winy, nie zgłosili się świadkowie naoczni czy ofiary niemoralnych czynów; ponadto istnieje seria wskazań i śladów, które w sumie tworzą „uzasadnioną wątpliwość odnośnie do moralnej dojrzałości” McCarricka. Zdaniem nuncjusza byłaby „nieroztropna” jego promocja w hierarchii kościelnej.

Na podstawie zebranej dokumentacji powstały w Watykanie dwie opinie. Pierwsza abp. Cacciavillana w swojej wymowie korzystna dla McCarricka oraz druga abp. Giovanniego Re, substytuta w Sekretariacie Stanu, który podkreślił, że choć nie ma dowodów jego winy, nie należy nominować McCarricka: „[…] Jest to moim osobistym przekonaniem. Nie będzie to dobre ani dla niego, ani dla Kościoła” (Raport, s. 167, wersja włoska). Opinię tę na piśmie Re przekazał papieżowi 8 lipca 2000 r. Jan Paweł II poparł jego rozstrzygnięcie, zakreślając zdanie, mówiące o osobistym przekonaniu arcybiskupa, co do decyzji. Wspomnę, że papież współpracował z Giovannim Re niemal od początku pontyfikatu i liczył się z jego osobistym przekonaniem.

Podsumowując tę część historii prowadzącej do nominacji McCarricka, warto w tym miejscu zwrócić uwagę na rolę sumienia w podejmowaniu tak skomplikowanej decyzji. List kardynała Nowego Jorku był głosem „odważnego sumienia”, wewnętrznego niepokoju, ale także odpowiedzialności i dyskrecji. Podjęta w tamtym momencie decyzja o niepromowaniu McCarricka była możliwa dzięki jego świadectwu. Niestety kard. O’Connor zmarł w maju 2000 r.

List McCarricka do bp. Dziwisza

Zanim przejdę do omówienia listu McCarricka do bp. Dziwisza, uważam za ważne, by wspomnieć, że zarówno O’Connor, jak i Cacciavillan stwierdzili, że McCarrick powinien mieć szansę odpowiedzi na stawiane zarzuty. Gdyby McCarrick wysłał swój list, datowany 6 sierpnia 2000 r. drogą oficjalną, czyli przez nuncjaturę, trafiłby on z pewnością najpierw do rąk substytuta Sekretariatu Stanu czy prefekta Kongregacji ds. Biskupów. List ten zostałby oceniony negatywnie – jak myślę – ponieważ oznaczał, że doszło do naruszenia tajemnicy (sub secreto pontificio) w toczącym się procesie mianowania biskupa do Waszyngtonu. Dlatego McCarrick zaadresował swój list do bp. Stanisław Dziwisza, choć jego treść była w rzeczy samej skierowana – przez osobę adresata – do papieża. Było to manipulacją.

Uważam za ważne podkreślenia, że ponad pięć lat później (17 stycznia 2006 r.), w przekazanej przez McCarricka trzystronicowej nocie kardynałowi Re przyznał on: „W liście napisanym do Jana Pawła II w 2000 r. potwierdziłem, że w ciągu 70 lat życia nigdy nie miałem relacji seksualnych […]” (Raport, s. 237). Przyznał zatem, że napisał „do Jana Pawła II”.

Wyjaśnię na marginesie, że według Annuario Pontifcio ks. Dziwisz był urzędnikiem Sekretariatu Stanu „oddelegowanym” do codziennej pomocy Ojcu Świętemu. Od 1998 r., czyli po konsekracji biskupiej, został mianowany drugim prefektem Domu Papieskiego, czyli zespołu urzędów i osób odpowiadających za liturgię, audiencje i spotkania z wiernymi oraz pielgrzymki Ojca Świętego. Nie był tylko „rodakiem na Watykanie”, lecz pracownikiem Stolicy Apostolskiej, suwerennego podmiotu prawa międzynarodowego.

W świetle tego objaśnienia widać również, że bp Dziwisz formalnie nie miał związku z procesem nominacji biskupich i że jego funkcja przy Ojcu Świętym nie może być porównywana z zakresem władzy i odpowiedzialności sekretarza stanu, którym był kard. Angelo Sodano, co sugerują niektóre media.

Wracając do sprawy listu, nie był on wysłany pocztą, lecz podany w nieznany bliżej sposób do letniej rezydencji w Castel Gandolfo, gdzie Jan Paweł II przebywał z najbliższym otoczeniem, przygotowując się zapewne do zbliżających się Dni Młodzieży. W związku z tym wydarzeniem McCarrick przyjechał do Rzymu i zapewne podał list przez kuriera. Na kopercie zaznaczono, że list jest pismem osobistym do bp. Dziwisza. Po otwarciu koperty okazało się, że nie jest to pocztówka z wakacji, lecz list napisany ręcznie na urzędowym papierze biskupstwa w Newarku i że dotyczy sprawy bardzo ważnej.

Z treści listu wynika, że McCarrick dowiedział się o liście O’Connora i jego zarzutach. Odrzucił je argumentując to osobistą niechęcią kardynała do niego. Potwierdził, że istniały plotki na jego temat i że miały one związek z brakiem roztropności – pisze: „Popełniłem błędy”. Odrzucił oskarżenie o relacje seksualne z innymi osobami. Poza tymi dwoma paragrafami McCarrick w dalszej treści listu wyraził swoje zapewnienie o pokornym poddaniu się woli papieża, włącznie z rezygnacją z biskupstwa w Newarku, jeśli papież by mu nie ufał.

Co czyni bp Dziwisz z tym listem? Nie relacjonuje jego treści w prywatnej rozmowie z papieżem, lecz najpierw pokazuje go abp. Harveyowi, pierwszemu prefektowi Domu Papieskiego, który wcześniej pracował na wysokim stanowisku w Sekretariacie Stanu i który w związku z nominacją McCarricka przekazał pozytywną opinię o nim. Poprosił go o przepisanie listu, by móc go wydrukować oraz o sporządzenie tłumaczenia na język włoski. Zwykle takie prace wykonuje personel pomocniczy. To, że Dziwisz zwrócił się do Harveya oznaczało, że sprawę traktował jako poufną i istotnej wagi, ale także uczynił go świadkiem tej korespondencji. Oryginał rękopisu listu, wraz z jego transkrypcją i tłumaczeniem przekazał Ojcu Świętemu. Sporządzenie tłumaczenia wynikało z troski, by papież mógł dogłębnie „przeanalizować” jego treść (Raport,s. 172). Trzeba także podkreślić, że list McCarricka został przekazany do nuncjatury w Waszyngtonie i jego kopia została włączona do dossier Kongregacji ds. Biskupów dotyczącego jego osoby. Stał się więc dokumentem. Z Raportu nie wynika żadne zaniedbanie ze strony bp. Dziwisza w tej kwestii.

Jan Paweł II uwierzył w kłamliwe zapewnienie McCarricka o jego niewinności. Do okłamania papieża zdolny jest człowiek, którego sumienie jest zafałszowane.

Moją uwagę zwrócił pewien szczegół. Gdy list ten został przekazany nuncjuszowi Mantalvo, on pokazał go księdzu, pracownikowi nuncjatury, który współpracował z nim w sprawie nominacji do Waszyngtonu. Raport wskazuje, że w okresie wcześniejszym, kiedy spekulowano, kto może być nowym biskupem w stolicy, kapłan ten odebrał w nuncjaturze sześć anonimowych telefonów przeciwnych nominacji McCarricka. Żaden z rozmówców nie chciał podać swoich danych czy umówić się na spotkanie w nuncjaturze. Strach paraliżował ich sumienia? Dwóch z nich szczególnie zaniepokoiło tego księdza, ale odmówili kategorycznie jakiegokolwiek kontaktu, pomimo jego prośby.

Sądzę, że posiadana przez tego kapłana wiedza mogła mieć związek z jego reakcją na list McCarricka do papieża. Stwierdził w rozmowie z Mantalvo, że sposób, w jaki McCarrick zaprzeczył relacjom seksualnym wydaje się mu pokrętny i nieprzekonywujący. Zanegował on utrzymywaniu stosunków seksualnych, ale nie zaprzeczył, że dochodziło do innych czynności seksualnych. Była to moim zdaniem trafna obserwacja – wyczytana między wierszami – która mogła zapalić światełko czujności i wpłynąć na bardziej krytyczną analizę listu. Szkoda, że ten ksiądz, czy nuncjusz nie napisali do abp. Re w sprawie obiekcji, co do wyznania McCarricka. Moim zdaniem zabrakło tej odwagi, która cechowała kard. O’Connora.

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stowarzyszenie Teologiów Moralistów w Polsce broni dobrego imienia św. Jana Pawła II

2020-11-26 15:06

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Fot. Adam Bujak

- Doceniając wkład Jana Pawła II w budowanie cywilizacji miłości, który wyraził się w jego trosce o zwalczanie nadużyć i piętnowanie wykroczeń moralnych, opowiadamy się przeciwko rozszerzaniu niepopartych żadnymi dowodami oskarżeń o jego rzekomych zaniedbaniach w reagowaniu na poznane przypadki negatywnych zachowań duchownych i świeckich - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu Stowarzyszenia Teologów Moralistów w Polsce.

- Oczekujemy, że cierpliwie prowadzona praca badawcza powołanych w tym celu odpowiednich gremiów naukowych i instytucji kompetentnych do wyjaśniania różnych wątpliwości pozwoli ukazać prawdziwą postawę Jana Pawła II - piszą teologowie moraliści.

Publikujemy treść oświadczenia:

OŚWIADCZENIE STOWARZYSZENIA TEOLOGÓW MORALISTÓW W POLSCE

Mając świadomość spójnej postawy moralnej świętego Jana Pawła II i jego wielkich zasług w ukazywaniu i umacnianiu wzorców świętości, stajemy w poczuciu długu wdzięczności wobec osoby Świadka nadziei i zabieramy głos w obronie jego dobrego imienia. Jako kapłani i świeccy skupieni w Stowarzyszeniu Teologów Moralistów jesteśmy poruszeni bezpodstawnymi atakami na pamięć o wielkim Polaku i prosimy o poszanowanie tego, co dla nas jest święte.

Obecne ataki wpisują się w brutalną strategię zwalczania autorytetów i obalania porządku moralnego. Na ten temat wypowiedział się św. Jan Paweł II, który w 1994 roku w Liście do rodzin napisał: „Oto bowiem – jeśli z jednej strony istnieje «cywilizacja miłości», to równocześnie też zachodzi możliwość «antycywilizacji» destrukcyjnej, co niestety w naszej epoce stało się faktem dokonanym o bardzo szerokim zasięgu” (LdR 13).

Stojąc na straży życia dziecka poczętego św. Jan Paweł II, miał świadomość, że przyjdą takie czasy, w których głoszenie Ewangelii życia będzie oskarżane o ograniczanie uprawnień ludzi, którzy uzurpują sobie prawo do nieskrępowanej swobody własnych działań nawet za cenę zadawania śmierci najniewinniejszym. Określając stan sumień ludzi, którzy sprzeciwiają się prawu do życia dziecka w łonie matki, Papież Polak napisał w encyklice Evangelium vitae: „Jeżeli sumienie, które jest okiem dającym światło duszy (por. Mt 6,22-23), nazywa «zło dobrem, a dobro złem» (por. Iz 5,20), znaczy to, że weszło już na drogę niebezpiecznej degeneracji i całkowitej ślepoty moralnej” (EV 24).

Doceniając wkład Jana Pawła II w budowanie cywilizacji miłości, który wyraził się w jego trosce o zwalczanie nadużyć i piętnowanie wykroczeń moralnych, opowiadamy się przeciwko rozszerzaniu niepopartych żadnymi dowodami oskarżeń o jego rzekomych zaniedbaniach w reagowaniu na poznane przypadki negatywnych zachowań duchownych i świeckich. Szczególnie bolesne i krzywdzące jest przypisywanie mu współuczestniczenia w zadawaniu bólu ofiarom wykorzystania seksualnego.

Oczekujemy, że cierpliwie prowadzona praca badawcza powołanych w tym celu odpowiednich gremiów naukowych i instytucji kompetentnych do wyjaśniania różnych wątpliwości pozwoli ukazać prawdziwą postawę Jana Pawła II. Papież Wojtyła kierując się sformułowaną przez siebie normą personalistyczną i dążąc do życia prawdą, która wyzwala, włożył wielki wysiłek w usprawnienie struktur wykrywających nieprawidłowości i zwalczających zło w różnych zakresach funkcjonowania Kościoła.

Doniosłe nauczanie Jana Pawła II o przysługującej człowiekowi godności dziecka Bożego, znalazło potwierdzenie w jego licznych inicjatywach duszpasterskich i legislacyjnych. Zostało to uznane przez miliony ludzi, którzy spotykając go osobiście, doświadczali ciepła ludzkiego potraktowania i mają do dziś niezatarte wspomnienie jego miłości i wrażliwości na ludzką biedę. Tym bardziej niesprawiedliwe jest traktowanie Jana Pawła II jako człowieka ukrywającego prawdę i niewrażliwego na cierpienie ofiar nadużyć. Jest to też nieuczciwe wobec milionów świadków jego życia, w tym wielu młodych, którzy dostrzegali w nim wzór człowieka kierującego się ewangeliczną miłością.

Prosimy o uszanowanie tego, co jest prawe i piękne w postaci świętego Papieża z Polski. Modlimy się o przemianę serc i ducha prawości dla osób rozszerzających niesprawdzone informacje. Prosimy o dar męstwa dla wszystkich, którzy odważnie stają w obronie wartości, które tak przejrzyście i z prostotą wyznawał i prezentował swoim życiem św. Jan Paweł II.

W imieniu Stowarzyszenia Teologów Moralistów

Prof. dr hab. Andrzej Derdziuk OFMCap, przewodniczący STM

Ks. prof. dr hab. Marian Machinek MSF, wiceprzewodniczący STM

Ks. dr Jarosław Sobkowiak MIC, sekretarz STM

Ks. dr hab. Andrzej Pryba MSF, członek zarządu STM

Ks. dr Wojciech Surmiak, członek zarządu STM

CZYTAJ DALEJ

Episkopat: niech Adwent będzie okazją do skorzystania z sakramentów i rekolekcji

2020-11-26 16:25

[ TEMATY ]

adwent

Konferencja Episkopatu Polski

Adobe.Stock

Niech oczekiwanie na spełnienie tej nadziei, którą przynosi Chrystus, umocni naszą wiarę oraz przyczyni się do przemiany nie tylko pojedynczych osób, ale i całych społeczności – naszych rodzin i naszej ojczyzny – czytamy w Apelu Prezydium Konferencji Episkopatu Polski na czas Adwentu.

Biskupi podkreślili, że tegoroczny Adwent będzie wyjątkowy, gdyż pandemia zmieniła codzienny sposób funkcjonowania, również w wymiarze duszpasterskim i praktyk religijnych. Mimo tego zachęcili wiernych „do uczestnictwa w codziennych Mszach Świętych Roratnich, do spotkań z przebaczającym Jezusem w Sakramencie Pojednania, do prywatnej bądź wspólnotowej adoracji Najświętszego Sakramentu w ciągu tygodnia, przy zachowaniu wszystkich obostrzeń sanitarnych”.

Jednocześnie zwrócili się do kapłanów „o jeszcze większą gorliwość duszpasterską – zgodnie ze wskazaniami swoich biskupów – zwłaszcza odnośnie do celebracji Eucharystii, posługi konfesjonału i innych sakramentów oraz duszpasterskiego towarzyszenia wiernym w ich codziennych zmaganiach”. Poprosili także księży proboszczów o stworzenie wiernym możliwość uczestnictwa w rekolekcjach adwentowych zarówno w kościele, jak i on-line.

„Jako kapłani, nie szczędźcie czasu, aby codziennie spotykać się ze Słowem Bożym, trwać przed Najświętszym Sakramentem, modląc się za naszych parafian – o głęboką wiarę, o świętość życia, za Kościół i wreszcie za naszą ojczyznę – o pokój i umacnianie jej chrześcijańskiej tożsamości” – napisali biskupi w Apelu na czas Adwentu.

Publikujemy pełną treść Apelu:

APEL PREZYDIUM KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI NA CZAS ADWENTU

Dla ludzi wierzących każdy Adwent jest czasem szczególnym. Jest czasem oczekiwania z wiarą na powtórne przyjście Zbawiciela na ziemię, a jednocześnie przygotowania się do obchodów Uroczystości Bożego Narodzenia.

Narodziny Jezusa zmieniły wszystko. Zmienił się bieg historii. Zmienił się świat. Zmienił się człowiek. Zmiany były tak głębokie, że od narodzin Jezusa rozpoczęliśmy liczyć czas.

W porównaniu z poprzednimi, tegoroczny Adwent będzie wyjątkowy. Pandemia zmieniła nasz codzienny sposób funkcjonowania, również w wymiarze duszpasterskim i praktyk religijnych. W wielu osobach wywołuje ona lęk i niepewność. W wielu już zostawiła trudne doświadczenie choroby, a nawet śmierci bliskiej osoby.

Właśnie dlatego prosimy, aby w nadchodzącym czasie otworzyć nasze serca na nadzieję, którą przynosi Chrystus. Niech oczekiwanie na spełnienie tej nadziei umocni naszą wiarę, stając się źródłem pokoju serca oraz przyczyni się do przemiany nie tylko pojedynczych osób, ale i całych społeczności – naszych rodzin i naszej ojczyzny.

Zachęcamy wiernych do uczestnictwa w codziennych Mszach Świętych Roratnich, do spotkań z przebaczającym Jezusem w Sakramencie Pojednania, do prywatnej bądź wspólnotowej adoracji Najświętszego Sakramentu w ciągu tygodnia, przy zachowaniu wszystkich obostrzeń sanitarnych.

Kapłanów prosimy o jeszcze większą gorliwość duszpasterską – zgodnie ze wskazaniami swoich biskupów – zwłaszcza odnośnie do celebracji Eucharystii, posługi konfesjonału i innych sakramentów oraz duszpasterskiego towarzyszenia wiernym w ich codziennych zmaganiach. Serdecznie prosimy wszystkich księży proboszczów, aby stwarzali wiernym możliwość uczestnictwa w rekolekcjach adwentowych zarówno w kościele, jak i on-line.

Jako kapłani, nie szczędźcie czasu, aby codziennie spotykać się ze Słowem Bożym, trwać przed Najświętszym Sakramentem, modląc się za naszych parafian – o głęboką wiarę, o świętość życia, za Kościół i wreszcie za naszą ojczyznę – o pokój i umacnianie jej chrześcijańskiej tożsamości.

Niech adwentowy czas oczekiwania będzie dla nas zadatkiem tej nadziei, która spełni się wraz z ostatecznym przyjściem Bożego Syna.

Wszystkim z serca błogosławimy,

Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Artur G. Miziński

Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, dnia 26 listopada 2020 roku

CZYTAJ DALEJ

Wizyta duszpasterska w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

2020-11-26 21:42

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

Archiwum Aspektów

Wizyta duszpasterska w roku 2020/21

Ze względu na stan pandemii tegoroczną wizytę duszpasterską zwaną „kolędową” należy zorganizować w następujący sposób:

A. Zamiast odwiedzin duszpasterzy w domach należy zaprosić wiernych w mniejszych grupach (mieszkańców poszczególnych ulic lub rejonów parafii) na spotkanie kolędowe przy żłóbku po wieczornej Mszy św. z zachowaniem przepisów sanitarnych.

B. Spotkanie kolędowe będzie obejmować następujące elementy: śpiew kolęd, czytanie Ewangelii, słowo duszpasterza (homilia i informacje o życiu parafii), modlitwa powszechna, błogosławieństwo wody, błogosławieństwo wiernych z rozdaniem pamiątkowych obrazków, zachęta uczestników do wspólnej modlitwy po powrocie do domu i pokropienia mieszkania wodą święcona zabraną z kościoła. Podczas spotkania wierni będą mogli także złożyć ofiarę na utrzymanie parafii. Propozycja scenariusza zostanie nadesłana w późniejszym czasie.

C. Nowa forma kolędy zostanie zapowiedziana wiernym w liście biskupa diecezjalnego na IV Niedzielę Adwentu.

D. Proboszcz może również zaproponować parafianom, że w szczególnych przypadkach, takich jak błogosławieństwo nowego mieszkania czy odwiedziny osoby chorej, niepełnosprawnej, istnieje możliwość krótkiej indywidualnej wizyty duszpasterskiej na wyraźne zaproszenie przez wiernych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję