Reklama

Aspekty

W diecezji zielonogórsko-gorzowskiej ustanowiono nowe sanktuarium maryjne

Do kościoła pw. św. Wawrzyńca w Babimoście wierni pielgrzymują od wieków. Od dziś świątynia będzie piątym sanktuarium maryjnym w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej

2020-11-21 13:14

[ TEMATY ]

Babimost

Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej

Archiwum Aspektów

Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej - kościół pw. św. Wawrzyńca w Babimoście

Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej - kościół pw. św. Wawrzyńca w Babimoście

Pierwsze zaś wzmianki o Babimoście pochodzą z połowy XIII wieku. 22 lutego 1257 r. wymienia miejscowość dokument Przemysława I, księcia poznańskiego. Należała ona wówczas do cystersów z klasztoru w Obrze.

Reklama

To właśnie cystersi obejmowali posługą religijną miejscową ludność. Sam kościół w Babimoście wspominany jest w 1334 roku. Choć powstał zapewne znacznie wcześniej. Zbudowano go w miejscu, gdzie wcześniej czczono pogańskie bóstwo. Ten pierwszy kościół nosił wezwanie św. Piotra Apostoła. Późniejszy, drewniany kościół pw. św. Katarzyny, spłonął w 1728 roku. Obecna, wspaniała barokowa świątynia pochodzi z 1740 roku, a poświęcono ją św. Wawrzyńcowi.

Zobacz zdjęcia: Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej

W 1647 r. starostwo babimojskie objął Krzysztof Żegocki, obrońca Jasnej Góry i partyzant z okresu „Potopu szwedzkiego”. W odwecie Szwedzi zajęli miasto i zniszczyli je. 6 maja 1656 spalili na stosie miejscowego proboszcza ks. Wojciecha Turopiedskiego i wikariusza ks. Marcina Paluszkiewicza. Po kilku tygodniach, bo już 26 sierpnia, roku spalili miasto i wymordowali ludność.

XVIII wiek to czas, gdy z Babimostem związani byli dwaj wielcy proboszczowie tytularni: ks. Józef Andrzej Załuski i ks. Jan Daniel Janocki. Do 1793 r. miasto leżało w granicach Rzeczypospolitej, by później na 152 lata stać się częścią Niemiec. W latach 1918-1919 przez ziemie Babimojszczyzny przetoczyły się walki Powstania Wielkopolskiego. Miejscowi Polacy stanęli do walki o polskość, język, kulturę i wiarę. 25 stycznia 1919 roku oddział powstańczy pod wodzą Józefa Kudlińskiego zdobył miasto. Należy dodać, że był to najdalej na zachód wysunięty punkt powstańczy. Jednak po pokoju wersalskim Babimost został przyznany Republice Weimarskiej. Stąd były raptem 2 km od polskiej granicy.

Reklama

W 1918 roku parafia w Babimoście liczyła 2 600 wiernych, w tym 2 000 Polaków. Przed II wojną światową należała do Wolnej Prałatury Pilskiej, zaś po wojnie przyłączono ją do Administracji Apostolskiej w Gorzowie.

W kościele parafialnym pw. św. Wawrzyńca w Babimoście otaczany jest czcią obraz Matki Bożej, która nosi tytuł Nasza Pani lub Gospodyni Babimojska. Z XVII wieku mamy informacje o żywym kulcie Matki Bożej w tej świątyni. Być może nie wyróżniał się on niczym więcej od typowej katolickiej maryjności. Jednak wydarzenia z XVIII wieku całkowicie zmieniły stosunek mieszkańców do Maryi z babimojskiego kościoła. W 1710 roku w okolicach miasta panowała zaraza cholery. Choroba zbierała liczne, śmiertelne żniwo. Uratowany został zaś Babimost i należące do niego wioski. Niezwykłe ocalenie przypisywano wstawiennictwu Matki Bożej, którą czczono właśnie jako Gospodynię Babimojską. W podziękowaniu za dokonany cud mieszkańcy złożyli wówczas tzw. „śluby babimojskie”. Ich treść do dzisiaj jest aktualna: „Na wieczną rzeczy pamiątkę. Roku 1710, dnia 26 czerwca. Błagając Boga Najwyższego, aby i na nas nie przyszedł podobny gniew Jego, jaki wtedy srożył się już ogromnie w postaci zarazy we wsi Chobienice, uczyniliśmy w całej parafii babimojskiej ślub, że dla uczczenia Najświętszej Maryi Panny, w tutejszym obrazie szczególnie bardzo łaskawiej, będziemy po wieczne czasy uroczyście obchodzić święto jej ofiarowania i każdego roku w tym dniu będziemy powstrzymywać się od wszelkich prac. Za zgodą wszystkich Obywateli Babimojskich i mieszkańców wiosek: Podmokli jednych i drugich oraz Nowej Wsi, postanowiliśmy też przyjąć na siebie i naszych następców kary w wypadku niedotrzymania obietnicy. W tej też intencji obyła się uroczysta procesja z położonego poza miastem kościoła św. Jacka, aż tutaj do obrazu Najświętszej Maryi Panny i odprawiona została Msza św. błagalna połączona z krótkim wezwaniem do pokuty. We wszystkim brał udział dwór babimojski, Jaśnie Wielmożny Pan Adam Poniński, Podkoniuszy Królewski, Kapitan Babimojski wraz ze swym całym domem. O czym zaświadcza: ks. Ludwik Antoni Kwiatkowski, Kanonik Poznański, Proboszcz Babimojski”.

Sam obraz powstał być może już w XV wieku. Niektórzy jego powstanie przesuwają na wiek XVI. Z XVII i z XVIII wieku zachowana jest „Księga cudów”. Wskazuje to chyba jednak na wcześniejsze powstanie wizerunku. Obraz przedstawia Madonnę z Dzieciątkiem na ręce. Został wykonany na blasze. U dołu wizerunku znajduje się napis w języku łacińskim, który w polskim tłumaczeniu brzmi: „Witaj Królowo, Matko litości, nadziejo nasza życia słodkości. Witaj Maryjo, Matko jedyna, Matko nas ludzi, witaj Królowo”.

Wizerunek Matki Bożej znajduje się w ołtarzu bocznym babimojskiego kościoła. W ołtarzu głównym zaś umieszczona jest jego kopia i na niej zawieszono srebrną sukienkę i wota z oryginału.

Szczególnego znaczenia kult Matki Bożej Babimojskiej nabrał w XIX wieku. Był to czas walki z polskością w zaborze pruskim. Miejscowa ludność uciekała się do Maryi by zachować wiarę, język i kulturę polską. Z czasem zapomniano jednak o ślubach złożonych Matce Bożej. Obraz zastąpiono innym i nie przestrzegano już zobowiązań. W 1968 r. powrócono do starej tradycji odprawiania odpustu ku czci Matki Bożej w dniu wspomnienia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny, czyli 21 listopada. Dzień ten obchodzony jest jako uroczystość Matki Boskiej Gospodyni Babimojskiej. W ten sposób duszpasterze i mieszkańcy realizują złożone w XVIII wieku „śluby babimojskie”. Przywrócenie starego zwyczaju zawdzięczamy proboszczowi śp. ks. Józefowi Janickiemu, który odkrył obraz i oddał go do renowacji, po czym znów intronizował w kościele parafialnym.

Matka Boża, Dobra Gospodyni z Babimostu troszczyła się o to miasto w przeszłości i dba o nie obecnie. Ten szczególny, kobiecy, matczyny i opiekuńczy rys kultu Madonny jest powodem, dla którego przed Jej oblicze pielgrzymują wierni.

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykły krzyż z Babimostu

2020-11-21 13:27

[ TEMATY ]

Babimost

Sanktuarium Matki Bożej Gospodyni Babimojskiej

+ Kazimierz Furman

Krzyż z Babimostu

Krzyż z Babimostu

Podczas ostatniego remontu babimojskiego kościoła parafialnego odkryto dwie daty z historii tej świątyni. Jedna z nich na co dzień jest niewidoczna. Ujrzała światło dzienne dopiero podczas prac restauracyjnych zabytkowego krzyża.

Zabytkowy krzyż zdobi zewnętrzną ścianę prawej bocznej nawy kościoła. W tym roku mija 275 lat od jego ufundowania. W celu odnowienia zabytku zdjęto krzyż ze ściany i rozebrano go na części, by odrestaurować polichromię. Oczywiście zdjęto też tabliczkę z napisem INRI z drzewca krzyża.

Ukryta data

Po demontażu okazało się, że nie tylko widoczny awers tablicy jest zapisany, ale i ukryty rewers zawiera napis. Na szczęście z rewersu tablicy zrobiono zdjęcie. Jakość fotografii jest jednak zbyt niska, by można odczytać cały napis. Na fotografii dosyć wyraźnie widoczna jest jedynie górna część tylnej strony tablicy – pierwsza część tekstu rewersu. Treść wstępu tekstu brzmi następująco: ANNO 1744 PETRUS RUCIǸSKI Cmethoci Podmokle minus ... CHRISTI DNNI. Dalszą treść tekstu będzie można ewentualnie odczytać po ponownym demontażu tablicy.

Z dostępnego nam dzisiaj tekstu da się jednak wyciągnąć sporo wniosków. Wyraźnie napisany rok 1744 pozwala nam przypuszczać, że krzyż został ufundowany do nowo powstałego kościoła cztery lata po ukończeniu budowy. Być może sukcesywnie wyposażano wnętrze świątyni, a krzyż ufundowano na cześć Chrystusa Pana. Fundatorem był Piotr Ruciński, kmieć z Podmokli Małych.

Kmiecia historia

Kmiecie w tym czasie, również i w Podmoklach, byli to rolnicy posiadający tzw. całe gospodarstwo, początkowo o powierzchni jednego łana. Po sołtysie, który władał często dwoma łanami, kmiecie w Polsce stali najwyżej w hierarchii społeczności wiejskiej. Pod nimi byli półślednicy, którzy mieli jedynie pół łana, zagrodnicy posiadający dom i zagrodę, chałupnicy bez ziemi i na końcu komornicy i parobkowie. Kmiecia z Podmokli Małych było więc stać w tym czasie na ufundowanie na cześć Chrystusa Pana wielkiego, pięknie wyrzeźbionego krzyża.

Julius Kothe, naukowiec opisujący w 1896 roku pomniki sztuki i zabytkowe kościoły w prowincji poznańskiej przypuszczał, że krzyż babimojski pochodził ze starego drewnianego kościoła, który spalił się 23 marca 1728 roku. Według J. Kothego nasz krzyż pochodzi z późnego renesansu i umieszczony był na belce tęczowej starego kościoła. Jednak naukowiec zapewne nie znał treści tekstu z rewersu tablicy.

Zagadka fundatora

Małą zagadką okazuje się jednak zidentyfikowanie fundatora. W tekście zamieszczonym na rewersie tablicy odczytujemy: Piotr Ruciński. Kmieć o takim imieniu i nazwisku rzeczywiście żył w Podmoklach Małych. Zmarł on jednak już 21 września 1711 roku i został pochowany na ówczesnym cmentarzu parafialnym w Babimoście, co łatwo można odczytać w księdze parafialnej. Piotr Ruciński mieszkał w Podmoklach Małych w domu pod dzisiejszym numerem 4, co też wynika z zapisów parafialnej księgi metrykalnej. W tym domu jego żona Anna urodziła w roku 1686 córkę Mariannę i w 1689 roku syna Jana. Mieli oni jeszcze syna Wawrzyńca, który urodził się tu przed 1675 rokiem.

Piotr Ruciński był niezwykłym i wyróżniającym się człowiekiem. W Podmoklach nazywano go zwykle Piocho – od imienia Piotr. Tak też ksiądz wpisał go kilka razy do księgi parafialnej. Piocho stało się nazwiskiem następnych pokoleń tej rodziny. Przez cały następny wiek mieszkańców jego domu i zagrody nazywano Piocho.

Po śmierci pierwszej żony Anny, Piotr w styczniu 1703 roku poślubił Elżbietę Pasierb, która 6 grudnia tego roku urodziła syna Mikołaja Kazimierza. Piotr w tym czasie miał już wysoką pozycję społeczną, gdyż na chrzestnych swojego syna pozyskał aż trzech szlachciców Karola Glinkę, Kazimierza Zabielskiego i szlachciankę z babimojskiego dworu starościńskiego Katarzynę Kaczorowską.

Miejsce krzyża

Piękny krzyż ufundował jednak syn Piotra – Wawrzyn Piocho, być może na pamiątkę swojego ojca Piotra Rucińskiego, po którym prowadził gospodarstwo kmiecie. Fundacja przeznaczona była na ozdobę nowego kościoła, który wybudowano pod nowym wezwaniem św. Wawrzyńca. Może i wybór nowego patrona dla kościoła spodobała się Warzynowi Piochowi i to miało wpływ na jego decyzję. Wawrzyn zmarł w roku 1748, cztery lata po tej fundacji.

Być może na początku krzyż w kościele powieszono w miejscu dzisiejszego ołtarza Najświętszego Serca Jezusowego. Tutaj bowiem już w 1856 roku znajdował się ołtarz Świętego Krzyża, który dopiero w 1938 roku zmieniono na ołtarz Najświętszego Serca Jezusowego. Do 1938 roku krzyż wisiał we wnęce wschodniej ściany kościoła nad organami. W tym też czasie krzyż z roku 1744 przeniesiono do bocznej nawy, gdzie wisi do dziś. Od tego czasu zdobią go dwa piękne anioły, pochodzące z rozebranego ołtarza św. Jana Nepomucena – patrona Babimostu.

CZYTAJ DALEJ

Adwent w Radiu Fara

2020-11-27 11:41

archiwum Radia Fara

dyrektor Radia Fara

dyrektor Radia Fara

O przeżywaniu Adwentu w Radiu Fara – rozgłośni archidiecezji przemyskiej z ks. Andrzejem Bienią – jej dyrektorem rozmawia ks. Maciej Flader

Ks. Maciej Flader: Jak obecna sytuacja wpłynęła na przeżywanie Adwentu?

Ks. Andrzej Bienia: Czas nie jest łatwy. Zmagamy się z pandemią więc izolujemy się, by nie stwarzać warunków do rozprzestrzeniania się wirusa. Mamy więc świadomość, że tegoroczny Adwent będziemy przezywać w większości duchowo pozostając w swoich domach. Ta sytuacja wymogła na nas pewne zmiany programowe. W tym roku mimo pandemii chcemy zaprosić słuchaczy i internautów do twórczego przeżywania Adwentu. Nie możemy bowiem zmarnować tego czasu!

M. F.: Jaką propozycję na Adwent dla swoich słuchaczy ma Radio Fara?

A. B.: Adwent rozpoczniemy od Nowenny przed Niepokalanym Poczęciem NMP, którą od 29 listopada będziemy transmitowali o godz. 17:30 z kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Przemyślu. Najważniejszym punktem adwentowego programu będzie codzienna Msza Święta roratnia, którą będziemy transmitowali o godz. 6:15 z kościoła pw. NMP Królowej Polski w Jarosławiu. Od poniedziałku do piątku w godzinach: 7:20-8:00, 14:00-14:50 i 19:10-20:00 będzie można wziąć udział w projekcie „Adwentowy GPS”

M. F.: Co to za projekt?

A. B.: To duszpasterska inicjatywa naszego radia, na którą składa się: codzienne rozważanie słowa Bożego, do którego zaprosiliśmy kapłanów z archidiecezji przemyskiej, codzienne zamyślenia „Kamień z serca”, które mają pomóc w osobistym ofiarowaniu się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Poprowadzi je o. Edward Stanukiewicz, franciszkanin z Kalwarii Pacławskiej. W oparciu o te rozważania każdego dnia ks. Damian Noga, redaktor Radia FARA będzie stawiał przed nami „Wyzwanie” czyli konkretne zadanie, którego realizacja pomoże w dobrym przezywaniu Adwentu.

M. F.: Czy w ramówce radia znajdą się jeszcze inne propozycje?

A. B.: Na naszej antenie nie zabraknie także propozycji adwentowych dla dzieci i młodzieży. Od poniedziałku do soboty o godz. 19:30 najmłodsi słuchacze zaproszeni są do przeżywania Rorat 2020 z Małym Gościem Niedzielnym. Tegoroczne spotkania adwentowe dla dzieci przybliżą im tajemnicę Mszy Świętej. Po każdym programie telefonicznym będzie konkurs z nagrodami.

M. F.: Mamy propozycję dla dzieci i dla dorosłych, a czy jest jakaś propozycja dla młodzieży?

A. B.: Mamy także propozycję dla młodzieży w ramach projektu „Adwentowy GPS”. W tym roku młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej zaprasza do wzięcia udziału w projekcie WAIT FOR LOVE, w którym zostaną poruszone takie tematy jak: fundamenty życia duchowego np. modlitwa poranna, wieczorna, Eucharystia, rachunek sumienia, słowo Boże, adoracja, akty strzeliste itp. Mamy także propozycję dla osób starszych i chorych. W dniach 9-11 grudnia br. zapraszamy do przeżywania rekolekcji adwentowych, które będziemy transmitowali o godz. 18:00 z Bazyliki Mniejszej w Kalwarii Pacławskiej.

M. F.: Gdzie można znaleźć te wszystkie propozycje?

A. B. : Oprócz fal Radia Fara, nasze propozycje będą także zamieszczone na stronie internetowej rozgłośni i w naszych mediach społecznościowych.

CZYTAJ DALEJ

Abp Ryś: wszystkie słowa Jezusa zbierają się ostatecznie w deklarację – kocham Cię!

2020-11-27 17:17

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

W przedostatnim dniu roku kościelnego arcybiskup Grzegorz Ryś celebrując poranną Mszę świętą w swojej domowej kaplicy zwiastując słowo Boże odwołał się do eschatologicznej mowy Pana Jezusa według relacji św. Łukasza.

Przywołując przykład drzewa figowego – metropolita łódzki wskazał, że - kiedy patrzymy na wiele trudnych sytuacji w naszym życiu, w życiu osobistym i życiu wspólnym Kościoła – Jezus mówi: patrzcie na to, jak na pąki figowca – z tego się coś urodzi i natychmiast będzie owoc! To słowo wielkiej nadziei! – podkreślił.

- Patrząc na świat widzimy, że wszystko jest przemijające, ale jest coś, co nie przemija i to jest coś Słowo Pana! Słowo jest najtrwalsze, w tym jest jakiś Boży paradoks. Wydawać się może, że wszystko inne jest trwalsze niż słowo, bo słowo jest słabe.

Wszystko przemija – ale moje Słowo nie przeminie – mówi Jezus w ewangelii. To Słowo jest jak skała, a wszystkie słowa Jezusa zbierają się ostatecznie w deklarację – kocham Cię! To jest to Słowo Boga, które nie przemija. – zakończył kaznodzieja.

W codziennych Eucharystiach z metropolitą łódzkim transmitowanych on-line z kaplicy domu biskupiego można uczestniczyć codziennie o godz. 7:30, a w niedzielę o godzinie 9:30 wchodząc na stronę www.archidiecezja.lodz.pl lub na kanale YouTube Archidiecezja Łódzka.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję