Reklama

Audiencje Ogólne

Franciszek do Polaków: Kościół tak bardzo potrzebuje dzisiaj jedności

[ TEMATY ]

Franciszek

chilangoco / Foter / CC BY-SA

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kościół tak bardzo potrzebuje dzisiaj jedności. Niech Bóg udzieli wam mocy Ducha, byście umieli nieść miłość i pokój tam, gdzie panuje grzech, rozłam, niezgoda i nienawiść - powiedział papież Franciszek, pozdrawiając Polaków podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie. W swojej katechezie Ojciec Święty mówił o jedności Kościoła. Papież pozdrowił pielgrzymów z różnych krajów świata. Zwracając się do Polaków powiedział: "Witam uczestniczących w dzisiejszej audiencji Polaków. Bracia i Siostry, wyznajemy, że Kościół jest jeden: ma jednego Pana, rodzi się z jednego chrztu. My wszyscy go stanowimy. Ten Kościół tak bardzo potrzebuje dzisiaj jedności. Niech Bóg udzieli wam mocy Ducha, byście umieli nieść miłość i pokój tam, gdzie panuje grzech, rozłam, niezgoda i nienawiść. Bądźcie apostołami miłosierdzia i pojednania. Z serca błogosławię wam i waszym bliskim".

Wcześniej papieską katechezę streścił ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej: "Ojciec Święty przypomniał nam dzisiaj znaczenie powtarzanego w Credo artykułu wiary: 'Wierzę w jeden Kościół'. Wyznając tę prawdę wiary, uświadamiamy sobie, że Kościół jest jednością w wierze, nadziei i miłości, w sprawowaniu sakramentów, w sukcesji i posłudze. W każdym miejscu świata jest to ten sam, jeden Kościół dla wszystkich. Nie ma oddzielnego Kościoła dla Europejczyków, Afrykanów, Amerykanów, Azjatów, dla mieszkańców Oceanii. Wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Dowodem tego były Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro, które zgromadziły na modlitwie młodych z różnych kontynentów, wywodzących się z różnych kultur, mówiących wieloma językami. Ojciec Święty zachęca nas byśmy odpowiedzieli sobie na rodzące się pytania: czy mamy poczucie tej jedności Kościoła? Czy nią żyjemy? Czy nie jesteśmy obojętni na cierpienia chrześcijan w świecie? Czy modlimy się jedni za drugich? Między chrześcijanami, katolikami, prawosławnymi, protestantami nadal niestety istnieją podziały, które ranią wspólnotę Kościoła. Wiemy, jak trudno tę jedność uczynić w pełni widzialną. Świat tak bardzo potrzebuje pojednania i komunii. Muszę więc zapytać samego siebie: czy troszczę się o wzrost jedności w rodzinie, w parafii, w swoim otoczeniu? Czy nie jestem powodem podziałów i nieporozumień? Czy potrafię przeprosić za brak jedności zaistniały z mego powodu? W odpowiedzi módlmy się o Dar Ducha Świętego, który jest źródłem jedności, by w tej wielkiej różnorodności zdarzeń On sam kierował naszymi dążeniami i życiem Kościoła".

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wśród polskich pielgrzymów byli: biskup toruński, Andrzej Suski, pielgrzymi z kościoła oo. bernardynów z okazji 10-lecia koronacji Matki Bożej Piotrkowskiej, przedstawiciele parafii: Wniebowzięcia NMP z Warszawy-Pragi: Matki Bożej Dobrej Rady z Krakowa; św. Barbary z Wielunia; św. Franciszka z Asyżu z Zabierzowa; Miłosierdzia Bożego z Puław; Najświętszego Zbawiciela z Kraśnika Dolnego; NMP Matki Łaski Bożej z Halinowa; Matki Bożej Częstochowskiej z Brzezin; Wniebowzięcia NMP z Wojanowa; św. Jana Apostoła z Raciszyna; Wniebowzięcia NMP ze Strachówki; św. Barłomieja z Wsoli; Wspólnota Akademicka oo. Jezuitów z Krakowa; siostry Niepokalanki z Nowego Sącza z wychowankami; salezjańskie oratorium "Dominiczek" z Bydgoszczy; Stowarzyszenie Niepełnosprawnych przy klasztorze cystersów z Wąchocka; Towarzystwo Przyjaciół Dzieci - Koło Pomocy Niepełnosprawnym z Wałbrzycha; Klub Abstynetna "Nadzieja" z Lubartowa; Pielgrzymka Kupców z Wejherowa; oraz grupy szkolne.

Oto słowa papieskiej katechezy w tłumaczeniu na język polski:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

W Credo mówimy: „Wierzę w jeden Kościół”, to znaczy wyznajemy, że Kościół jest jedyny, i ów Kościół jest sam w sobie jednością. Ale jeśli przyjrzymy się Kościołowi katolickiemu w świecie, to odkrywamy, że jest w nim niemal 3000 diecezji, rozrzuconych na wszystkich kontynentach: tak wiele języków, kultur! Są tutaj obecni biskupi wywodzący się z wielu różnych kultur, z wielu krajów. Jest biskup ze Sri Lanki, z Afryki Południowej, z Indii, z Ameryki Łacińskiej - jest ich tak bardzo wielu. Kościół jest rozproszony na całym świecie. Nie mniej tysiące wspólnot katolickich tworzy pewną jedność. Jak to jest możliwe?

Reklama

1. Zwięzłą odpowiedź znajdujemy w „Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego”, które stwierdza: Kościół katolicki rozproszony po świecie „wyznaje jedną wiarę, posiada wspólne celebrowanie sakramentów, jedną sukcesję apostolską, jedną wspólną nadzieję i ożywia go ta sama miłość” (n. 161). To piękna, jasna definicja, dobrze wskazuje nam kierunek! Jedność w wierze, w nadziei, w miłości, w sprawowaniu sakramentów,w posłudze: są one jakby filarami podtrzymującymi i trzymającymi razem jedną wielką budowlę Kościoła. Gdziekolwiek idziemy, nawet do najmniejszej parafii, do najbardziej zagubionego kąta świata, jest jeden Kościół. Jesteśmy u siebie w domu, w rodzinie, między braćmi i siostrami. A to jest wielkim darem Boga! Kościół jest jeden dla wszystkich. Nie ma oddzielnego Kościoła dla Europejczyków, innego dla Afrykanów, czy też odrębnego dla Amerykanów, Azjatów, czy dla mieszkańców Oceanii, ale wszędzie jest ten sam Kościół. To jak w rodzinie: można być daleko, rozrzuconymi po świecie, ale głębokie więzi, które łączą wszystkich członków rodziny pozostają mocne bez względu na odległość.

Myślę o doświadczeniu Światowych Dni Młodzieży w Rio de Janeiro: w tej bezkresnej rzeszy młodych ludzi na plaży Copacabana, można było usłyszeć wiele języków, widać było bardzo różne rysy twarzy, spotykały się różne kultury, a jednak istniała głęboka jedność, kształtował się jeden Kościół, byliśmy zjednoczeni i to się czuło. Postawmy sobie wszyscy pytanie: czy jako katolik czuję tę jedność? Czy jako katolik żyję tą jednością Kościoła? Czy też mnie to nie interesuje, bo jestem zamknięty w mojej małej grupie lub w samym sobie? Czy należę do tych, którzy „prywatyzują” Kościół dla swojej grupy, swojego narodu, swoich przyjaciół? To smutne, gdy znajdujemy Kościół "sprywatyzowany" z powodu tego egoizmu i braku wiary. Czy kiedy słyszę, że wielu chrześcijan w świecie cierpi - jestem obojętny, czy też jest to tak, jakby się cierpiało w rodzinie? Czy kiedy myślę, lub słyszę, że wielu chrześcijan jest w świecie prześladowanych, a nawet oddają życie za swoją wiarę, czy to porusza moje serce, czy też to do mnie nie dociera? Czy jestem otwarty na tego brata czy siostrę należących do mojej rodziny, oddającego życie dla Jezusa Chrystusa, czy modlimy się jedni za drugich? Postawię wam pytanie, ale nie odpowiadajcie na nie na głos - jedynie w waszym sercu - ilu z was modli się za chrześcijan prześladowanych? Niech każdy odpowie w swoim sercu. Czy modlę się za tego brata, czy siostrę przeżywających trudności, z powodu wyznawania i obrony swej wiary? Ważne jest spoglądanie poza swoje ogrodzenie, czucie się Kościołem, jedyną Bożą rodziną!

Reklama

2. Pójdźmy nieco dalej i zadajmy sobie pytanie: czy istnieją rany wobec tej jedności? Czy możemy zranić tę jedność? Niestety widzimy, że na przestrzeni dziejów, a także obecnie, nie zawsze żyjemy jednością. Czasami powstają nieporozumienia, konflikty, napięcia, podziały, które ranią Kościół, a wówczas nie ma on tego oblicza, jakiego chcielibyśmy, nie ukazuje miłości, tego, czego chce Bóg. To my tworzymy rozdarcia! A jeśli spojrzymy na podziały, które nadal istnieją między chrześcijanami, katolikami, prawosławnymi, protestantami... czujemy jak trudno uczynić ową jedność w pełni widzialną. Bóg daje nam jedność, ale nam często trudno nią żyć. Trzeba poszukiwać, budować jedność, wychowywać się do jedności, do przezwyciężania nieporozumień i podziałów, poczynając od rodziny, od grup kościelnych, także w dialogu ekumenicznym. Nasz świat potrzebuje jedności. Jest to epoka, w której wszyscy potrzebujemy jedności, pojednania, komunii a Kościół jest domem komunii. Święty Paweł powiedział do chrześcijan w Efezie: „Zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, z cierpliwością, znosząc siebie nawzajem w miłości. Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój” (4,1-3). Pokora, łagodność, wielkoduszność, miłość, aby zachować jedność! To są prawdziwe drogi Kościoła! Posłuchajmy raz jeszcze: pokora - przeciw próżności, pysze, łagodność, wielkoduszność, miłość, aby zachować jedność. I pisał dalej św. Paweł: Jedno jest Ciało, Ciało Chrystusa, które otrzymujemy w Eucharystii; jeden Duch, Duch Święty, które ożywia i nieustannie tworzy Kościół na nowo; jedna nadzieja, życie wieczne; jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg, Ojciec wszystkich (por. ww. 4-6).

Reklama

Bogactwo tego, co nas łączy! To co nas łączy jest prawdziwym bogactwem, a nie to co nas dzieli. To jest bogactwo Kościoła. Niech każdy zada dziś sobie pytanie: czy sprawiam, że wzrasta jedność w rodzinie, w parafii, we wspólnocie czy też jestem plotkarzem, plotkarką, powodem podziału, trudności? Nie zdajecie sobie sprawy ze zła, jakie plotki wyrządzają Kościołowi, parafiom, wspólnotom. Plotki wyrządzają zło, zadają rany. Chrześcijanin, zanim zacznie plotkować, powinien ugryźć się w język - tak czy też nie? - powinien ugryźć się w język. To będzie nam służyło, bo język opuchnie i nie będzie można plotkować. Czy mam pokorę, by cierpliwie, ofiarnie naprawiać rany zadane komunii?

Reklama

3. Wreszcie ostatni krok, bardziej w głąb, a jest to piękne pytanie: kto sprawia tę jedność Kościoła? To Duch Święty, którego wszyscy otrzymaliśmy w sakramencie chrztu św. a także podczas bierzmowania. To Duch Święty. Nasza jedność nie jest przede wszystkim wynikiem naszej zgody, czy demokracji w obrębie Kościoła, naszego wysiłku, by dobrze żyć, ale pochodzi od Niego, który sprawia jedność w różnorodności, bo Duch Święty jest harmonią, nieustannie sprawia harmonię w Kościele, bo jest on zgodną jednością w wielkiej różnorodności kultur, języków i myśli. To Duch Święty sprawia jedność. Dlatego ważna jest modlitwa, która jest duszą naszego zaangażowania ludzi komunii, jedności. Modlitwa do Ducha Świętego, aby zstąpił i sprawił jedność w Kościele.

Prośmy Pana: daj nam być coraz bardziej zjednoczonymi, byśmy nigdy nie byli narzędziami podziału. Spraw, abyśmy podjęli trud, jak mówi piękna modlitwa franciszkańska, żeby nieść miłość tam, gdzie panuje nienawiść; nieść ducha przebaczenia tam, gdzie panuje grzech i wykroczenie; nieść zgodę tam, gdzie panuje niezgoda. Niech się tak stanie.

2013-09-25 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek: doświadczenie strapienia może nas umocnić

[ TEMATY ]

Franciszek

PAP/EPA/VATICAN MEDIA HANDOUT

„Jeśli umiemy przejść przez samotność i strapienie w sposób otwarty i świadomy, możemy z nich wyjść umocnieni po ludzku i duchowo” – powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez na temat rozeznania papież poruszył dzisiaj rolę, jaką w tym procesie odgrywają doświadczenia negatywne określane przez św. Ignacego z Loyoli jako strapienie.

Franciszek przytoczył definicję strapienia, o którym św. Ignacy mówi, że jest to „ciemność w duszy, zakłócenie w niej, poruszenie do rzeczy niskich i ziemskich, niepokój z powodu różnych miotań się i pokus, skłaniający do nieufności, bez nadziei, bez miłości. Dusza stwierdza wtedy, że jest całkiem leniwa, letnia, smutna i jakby odłączona od swego Stwórcy i Pana”. Zauważył, że wszyscy chcielibyśmy mieć życie zawsze radosne, pogodne i spełnione. Jednak jest to nie tylko niemożliwe, ale nie byłoby też dla nas dobre. Podkreślił znaczenie sytuacji strapienia i wyrzutów sumienia dla przemiany życia oraz umiejętności odczytywania smutku, określanego przez św. Tomasza z Akwinu jako ból duszy. „Jak nerwy dla ciała, budzi on naszą uwagę na możliwe niebezpieczeństwo, albo na zlekceważone dobro. Dlatego jest on niezbędny dla naszego zdrowia, chroni nas, abyśmy nie szkodzili sobie i innym. O wiele poważniejsze i bardziej niebezpieczne byłoby nie odczuwanie tego uczucia” – wskazał Ojciec Święty.

CZYTAJ DALEJ

Współpracownik Apostołów

Niedziela Ogólnopolska 17/2022, str. VIII

[ TEMATY ]

św. Marek

GK

Św. Marek, ewangelista - męczeństwo ok. 68 r.

Św. Marek, ewangelista - męczeństwo ok. 68 r.

Marek w księgach Nowego Testamentu występuje pod imieniem Jan. Dzieje Apostolskie (12, 12) wspominają go jako „Jana zwanego Markiem”. Według Tradycji, był on pierwszym biskupem w Aleksandrii.

Pochodził z Palestyny, jego matka, Maria, pochodziła z Cypru. Jest bardzo prawdopodobne, że była właścicielką Wieczernika, gdzie Chrystus spożył z Apostołami Ostatnią Wieczerzę. Możliwe, że była również właścicielką ogrodu Getsemani na Górze Oliwnej. Marek był uczniem św. Piotra. To właśnie on udzielił Markowi chrztu, prawdopodobnie zaraz po zesłaniu Ducha Świętego, i nazywa go swoim synem (por. 1 P 5, 13). Krewnym Marka był Barnaba. Towarzyszył on Barnabie i Pawłowi w podróży do Antiochii, a potem w pierwszej podróży na Cypr. Prawdopodobnie w 61 r. Marek był również z Pawłem w Rzymie.

CZYTAJ DALEJ

List pasterski z okazji jubileuszu diecezji lubuskiej

2024-04-25 16:00

[ TEMATY ]

jubileusz

Zielona Góra

Gorzów Wielkopolski

List Pasterski

diecezja lubuska

Karolina Krasowska

bp Tadeusz Lityński

bp Tadeusz Lityński

Bp Tadeusz Lityński skierował do diecezjan list pasterski z okazji jubileuszu 900-lecia utworzenia diecezji lubuskiej. Poniżej publikujemy pełną treść słowa Biskupa Diecezjalnego, które w kościołach i kaplicach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej zostanie odczytane w niedzielę 28 kwietnia 2024.

Drodzy Diecezjanie, Bracia i Siostry,

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję