Reklama

Z Panem Bogiem za granicą

Justyna Serafin
Edycja wrocławska 30/2012

Polacy wyjeżdżający za granicę bardzo często zapominają o praktykach religijnych. I to zarówno ci, którzy wyjeżdżają na wakacje, do pracy sezonowej, ale także ci na stałe mieszkający poza granicami naszego kraju. Zapominamy, że również tam znajdują się katolickie kościoły, w wielu miejscach prowadzone przez polskich księży.

Przekraczając granicę naszego kraju, odcinamy się od wielu rzeczy, które tu zostawiamy. Chcemy odpocząć, skupić się na pracy czy zacząć życie gdzie indziej od nowa. Często jedną z takich rzeczy, o których zapominamy, są praktyki religijne. Do lokalnych kościołów nie idziemy, bo nie znamy dobrze języka, a polskich parafii nie szukamy lub stwierdzamy, że są za daleko. Szacuje się, że zaledwie około 10 do 15% Polaków przebywających za granicami uczestniczy w życiu Kościoła.

Praca sezonowa

Każdego roku w okresie letnim za granicę wyjeżdża tysiące Polaków, by wykonywać prace sezonowe. Osoby bezrobotne najczęściej znajdują zatrudnienie przy zbiórce warzyw i owoców, a studenci wyjeżdżają do pracy w hotelach czy restauracjach. Od tego roku, po zmianie przepisów, znalezienie legalnej pracy za granicą jest dużo łatwiejsze. Najczęściej wyjeżdżając krótkoterminowo do pracy nastawiamy się na spore zarobki, dlatego zgadzamy się nawet na 7-dniowy tryb pracy i nadgodziny. Taki tryb sprawia, że trudno jest znaleźć czas nawet na niedzielną Mszę św. Większość zasłania się także nieznajomością języka i brakiem polskiego kościoła w pobliżu. Aby pełniej uczestniczyć w Eucharystii odprawianej w innym języku, warto zakupić w Polsce książeczki „Oremus”, które pozwolą nam się zapoznać z Liturgią Słowa na dany dzień. Można również zaopatrzyć się w broszurki, w których znajdziemy tłumaczenie Mszy św. z danego języka, co umożliwi nam pełniejsze uczestnictwo. Nawet w trakcie intensywnej pracy możemy znaleźć godzinę na niedzielną Eucharystię.

Wakacje odpoczynkiem od Boga?

Wyjeżdżając na coroczne upragnione wakacje zazwyczaj zapominamy o Bogu. Wśród wielu przeżywanych przyjemności nie mamy czasu na modlitwę czy uczestnictwo we Mszy św. Zawsze znajdujemy jakieś wymówki, bo nie było kościoła, Msze były tylko rano i nie zdążyliśmy wstać, nie znamy języka, itd. Skąd biorą się takie zaniedbania? Dlaczego na wakacjach chcemy odpocząć także od Boga? Eucharystia jest centralnym punktem życia chrześcijańskiego, dlatego tak łatwa rezygnacja z niedzielnego spotkania z Bogiem powinna postawić pytanie: kim dla mnie jest Jezus i Kościół. Jak mówi wielu księży: „Jak komuś zależy, to szuka sposobu; jak komuś nie zależy, to szuka wymówki. Zwykle jeden i drugi znajduje to, czego szuka”. Dlatego szykując się do kolejnych wakacji przygotujmy się także, by móc uczestniczyć w praktykach religijnych.

Reklama

Emigracja

Po II wojnie światowej wielu Polaków znalazło się poza granicami naszego kraju. Kolejna wielka emigracja tzw. zarobkowa przypadła w początkach XXI wieku. Szacuje się, że ponad milion Polaków wyemigrowało w celu poszukiwania pracy, a tylko część z nich powróciła do kraju. Największa część rodaków zamieszkała w Wielkiej Brytanii. Od razu zaczęło rozkwitać tam duszpasterstwo polonijne. Jednak wielu Polaków w Polsce praktykujących katolików za granicą przestało uczestniczyć w życiu religijnym. W takich przypadkach jedynym przejawem religijności jest udział w świątecznych Mszach św., a także posyłanie dzieci do sakramentu I Komunii św. Polskie kościoły w Wielkiej Brytanii w trakcie niedzielnych Eucharystii pękają w szwach. Jednak mimo wszystko to niewielki odsetek Polaków mieszkających na Wyspach.

Polska Misja Katolicka

Wyjeżdżając za granicę, warto wejść na stronę internetową, by sprawdzić, czy w danym mieście ma swój rektorat Polska Misja Katolicka. Obecnie działa ona w 24 państwach a w 172 miastach. Najwięcej takich ośrodków znajduje się w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Wielkiej Brytanii. W ostatnich latach najwięcej kapłanów kierowanych jest na Wyspy Brytyjskie, gdzie znajduje się naprawdę duża grupa Polaków. We wszystkich swoich ośrodkach Polska Misja Katolicka odprawia nie tylko Msze św. po polsku ale także tworzy duszpasterstwo, które otacza opieką wszystkich Polaków. Parafie, które powstają poza granicami, są najczęściej personalne, a nie terytorialne jak w naszym kraju. Oznacza to, że do polskiej parafii nie należą żadne ulice czy dzielnice tylko wszyscy Polacy przebywający w danym mieście.

Komisja ds. Polonii i Polaków za granicą

Komisja Episkopatu Polski również troszczy się o praktyki religijne wiernych przebywających poza krajem. Komisja ds. Polonii i Polaków za granicą na czele z bp. Wiesławem Lechowiczem spotyka się cyklicznie, by zapewnić jak najlepszą opiekę duchową Polakom przebywającym w różnych krajach. Największym problemem są ograniczenia personalne i finansowe. Bp Lechowicz na 357. Zebraniu Plenarnym KEP powiedział: „Księży polskich potrzeba coraz więcej, bo coraz więcej Polaków wyjeżdża za granicę. Chcę jednak podkreślić, że duszpasterstwo polonijne zaczyna się w Polsce. Od jakości wiary, samoidentyfikacji z Kościołem tutaj zależeć będzie, czy Polacy będą praktykować swoją wiarę na emigracji. My jesteśmy od tego, aby tym ludziom umożliwiać praktykowanie wiary, choć powołań i księży do pracy w duszpasterstwie polonijnym nie przybywa”.

Polskie parafie, duszpasterstwa polonijne

Rozwój duszpasterstw polonijnych pozwala Polakom przebywającym poza granicami kraju na swobodny udział w praktykach religijnych. Takie miejsca pozwalają także na kontakt z rodakami i kulturą ojczyzny. Dzięki polskim parafiom zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu jest dużo łatwiejsze. Wyjeżdżając w lecie na urlop czy do pracy, nie róbmy sobie „wakacji od Boga”. Sprawdźmy przed wyjazdem najbliższe kościoły, poszukajmy polskich parafii, Mszy św. czy spowiedzi w naszym języku, zakupmy także książeczki „Oremus”. I nie szukajmy żadnych wymówek. Niech niedzielna Eucharystia będzie zawsze centrum naszego chrześcijańskiego życia.

Szczegółowe informacje dotyczące Mszy św. sprawowanych w języku polskim dostępne są na stronach internetowych poszczególnych Polskich Misji Katolickich

* * *

Anna

Jako studentka w każde wakacje wyjeżdżałam do pracy za granicą. W większych miastach zdarzały się kościoły prowadzone przez Polską Misję Katolicką, które ułatwiały znacznie życie religijne, ale także zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu. Gdy nie było polskiej parafii, to sprawdzałam kościoły, w których odbywały się czasem Msze po polsku a także spowiedź. W mniejszych miejscowościach wiadomo, że nie można było liczyć na polskie nabożeństwa. Jednak zawsze starałam się uczestniczyć w niedzielnych Mszach św., nawet jeśli niewiele rozumiałam. Czasem byłam zmuszona pracować w niedzielę, co niestety uniemożliwiało mu uczestnictwo we Mszy św. Wtedy chociaż czytałam Liturgię Słowa z danego dnia.

Zdzisław

Wiele lat pracowałem przy zbiorze szparagów w Niemczech. Zawsze pracuje się 7 dni w tygodniu, a mieszka raczej z daleka od miast. Dlatego na wyjeździe nigdy nie chodziłem do kościoła. A w Polsce w każdą niedzielę jestem z rodziną na Mszy św. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, tam był po prostu inny świat, jechałem tam zarobić i na tej pracy się koncentrowałem. Chociaż wiem, że jakbym naprawdę chciał, to jakoś by się udało pójść na niedzielną Mszę św. Po powrocie do kraju zawsze szedłem do spowiedzi.

Agnieszka

Od kilku lat mieszkam na Wyspach. Przeprowadziłam się z rodziną z myślą, że odłożymy trochę pieniędzy i wrócimy. Teraz wiem, że raczej tu zostaniemy. Nasze życie religijne związane jest głównie z obchodami świąt. Wtedy jeździmy z dziećmi do polskiej parafii oddalonej o około 50 km od naszego domu. W niedziele nie chodzimy do kościoła, bo jest dla nas za daleko, a w angielskim kościele niewiele rozumieliśmy. Niedługo nasze dzieci będą szły do I Komunii św., dlatego chcemy na stałe zapisać się do polskiej parafii i systematycznie uczestniczyć w życiu Kościoła.

Ks. Dolindo i Prymas Wyszyński. Dwaj wielcy prorocy

2019-12-03 19:48

Szymon Królikiewicz

Sługa Boży ksiądz Dolindo Ruotolo doświadczał mistycznych spotkań Panem Jezusem i Matką Bożą. To jemu Maryja przekazała słowa, które potem wypowiedział Prymas Wyszyński, prowadząc program Wielkiej Nowenny.

www;.dolindo.org
O. Dolindo

Ksiądz Dolindo na różne sposoby doświadczał spotkań z Maryją, między innymi poprzez tak zwane lokucje wewnętrzne. Są one zjawiskiem z dziedziny mistyki: osoba, która ich doświadcza, odbiera w umyśle jasne słowa, które postrzega tak, jakby były zrodzone prosto z serca. Wzięte razem tworzą one spójny przekaz. W przypadku ks. Dolindo autorami lokucji byli według niego Jezus i Maryja. Z zapisków kapłana wynika, że zjawisko wystąpiło po raz pierwszy 25 marca 1909 roku: kiedy usiadł, żeby pisać, poczuł wewnętrzne skupienie, wielką miłość w sercu i jakąś nową siłę, która go ogarniała i brała w posiadanie. Wtedy po raz pierwszy w życiu spod jego pióra wyszły słowa: „Jestem Ja, Jezus”, a dalsza treść wiadomości była skierowana do papieża Piusa X. Odtąd ks. Dolindo wielokrotnie spisywał przesłania, które w jego przekonaniu sam Jezus kierował do niego i do innych dusz.

Karteczka z wielkim proroctwem

Z czasem te przesłania przybrały formę przekazu dostosowanego do konkretnej sytuacji pojedynczych adresatów. Działo się to poprzez tak zwane immaginette, czyli obrazki religijne, z wpisanymi na odwrocie przez ks. Dolindo krótkimi tekstami, których autorstwo przypisywał Jezusowi albo Maryi i podpisywał „Jezus do duszy” bądź „Maryja do duszy”.

Obrazek z tekstem szczególnej wagi nosi datę 2 lipca 1965 roku. Na jego odwrocie ks. Dolindo zapisał słowa Maryi skierowane do polskiego arystokraty – hrabiego Witolda Laskowskiego, który pracował w Rzymie jako sekretarz słowackiego arcybiskupa Pavla Hnilicy. Hrabia wybierał się w tamtym czasie do Neapolu, żeby prosić ks. Dolindo o modlitwę za ojczyznę zgnębioną przez komunizm. Do wyjazdu jednak nie doszło. Choć ks. Dolindo nie poznał Polaka osobiście, to kierowany niezwykłą intuicją, wysłał do niego list ze wspomnianym obrazkiem, na którego odwrocie znajdowały się takie słowa: „Maryja do duszy: świat chyli się ku upadkowi, ale Polska, dzięki nabożeństwom do Mego Niepokalanego Serca, uwolni świat od straszliwej tyranii komunizmu, tak jak za czasów Sobieskiego z dwudziestoma tysiącami rycerzy wybawiła Europę od tyranii tureckiej. Powstanie z niej nowy Jan, który poza jej granicami, heroicznym wysiłkiem zerwie kajdany nałożone przez tyranię komunizmu. Pamiętaj o tym. Błogosławię Polskę! Błogosławię Ciebie. Błogosławcie mnie. Ubogi ks. Dolindo Ruotolo – ulica Salvator Rosa, 58, Neapol”.

Ratunek przed komunizmem

Na obrazku jest mowa o Polsce i jej nabożeństwach do Niepokalanego Serca Maryi. Rzeczywiście Polska była drugim po Portugalii krajem na świecie, który przyjął nabożeństwo pierwszych sobót i zawierzył się Niepokalanemu Sercu Maryi. Stało się to w 1946 roku z inicjatywy prymasa Augusta Hlonda, który bardzo poważnie traktował orędzie fatimskie. Napisał on Akt Poświęcenia się Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, odczytany na Jasnej Górze 8 września 1946 roku w obecności całego episkopatu i ponad miliona wiernych.

Z kolei w 1965 roku, w którym Maryja, posługując się ks. Dolindo, miała wypowiedzieć słowa adresowane do hrabiego Laskowskiego, nad Wisłą trwała Wielka Nowenna (1957–1966). Przygotowywała ona naród do obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Działo się to z inicjatywy prymasa Stefana Wyszyńskiego, który w 1956 roku ułożył Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, odczytane na Jasnej Górze 26 sierpnia tegoż roku.

Maryjną inicjatywą księdza kardynała na czas Wielkiej Nowenny była idea peregrynacji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Od 1957 roku kopia obrazu nawiedzała parafie w całej Polsce. Przed rozpoczęciem Wielkiej Nowenny prymas Polski wypowiedział słowa: „Losy komunizmu rozstrzygną się [...] w Polsce. Polska pokaże całemu światu, jak brać się do komunizmu, i cały świat będzie jej wdzięczny za to!” – są one podobne do treści notatki zapisanej przez ks. Dolindo na odwrocie obrazka z Maryją. Także po śmierci ks. Dolindo pojawiały się świadectwa na temat więzi łączącej kapłana z Polską. Bratanica księdza, Grazia, w wywiadzie dla Polskiego Radia powiedziała: „widać, że padre Dolindo wybrał sobie Polskę. Myślę, że wy sami zaniesiecie go do innych narodów”.

Słowa Maryi na odwrocie maryjnego obrazka z 2 lipca 1965 roku zawierały proroctwo na temat „nowego Jana” – przyszłego pogromcy komunizmu mającego pochodzić z Polski. 16 października 1978 roku Karol Wojtyła został papieżem, obierając imię Jan Paweł II. Na jego wybór z pewnością miała też postawa Prymasa Tysiąclecia.

Fragment książki "Maryja i ks. Dolindo"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

ORLEN ogłosił wezwanie na akcje Grupy ENERGA

2019-12-05 18:38

PKN ORLEN

PKN ORLEN ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Grupy ENERGA. Planowana transakcja wpisuje się w obowiązującą strategię PKN ORLEN, zakładającą budowę silnego multienergetycznego koncernu, w tym dalszy rozwój obszaru energetyki.

Artur Stelmasiak / Niedziela
Konferencja PKN Orlen

- Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami konsekwentnie realizujemy priorytetowy cel, jakim jest budowa silnego koncernu zdolnego do konkurowania na międzynarodowym rynku i odpornego na zmienne czynniki makroekonomiczne. Dywersyfikacja źródeł przychodów, wpisuje się zarówno w naszą strategię, jak i światowe trendy. Umożliwia uniezależnianie się od silnego wpływu czynników makroekonomicznych, zwiększając tym samym stabilność i bezpieczeństwo funkcjonowania całej Grupy. Ważnym elementem strategii Grupy ORLEN są inwestycje rozwojowe we wszystkich obszarach naszej działalności oraz akwizycje podmiotów, dzięki którym możemy uzyskać maksymalny efekt synergii. W te działania wpisuje się zarówno przejęcie kapitałowe Grupy LOTOS, jak i decyzja dotycząca wezwania na akcje Grupy ENERGA. Już dziś nasz segment energetyczny odpowiada za blisko 15 proc. zysku operacyjnego EBITDA. Po przejęciu Grupy Energa udział ten zwiększy się do prawie 30 proc. – mówi Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN ORLEN.

W ramach wezwania PKN ORLEN ustalił cenę akcji Grupy ENERGA na 7 zł. Ogłoszone wezwanie zawiera warunki zawieszające. PKN ORLEN zobowiązuje się nabyć akcje objęte zapisami pod warunkiem, że zapisami w wezwaniu zostanie objęta liczba akcji uprawniających do wykonywania co najmniej 66% ogólnej liczby głosów. Konieczne będzie też uzyskanie zgody organu antymonopolowego na koncentrację. Koncern złożył już w KE roboczą wersję wniosku, inicjując proces uzgadniania jego finalnej wersji. Rozpoczęcie przyjmowania zapisów na akcje nastąpi w dniu 31 stycznia 2020 roku, a zakończenie planowane jest na dzień 9 kwietnia 2020. W przypadku niespełnienia się do tego czasu któregokolwiek z warunków wezwania, Koncern może podjąć decyzje o przedłużeniu okresu składania zapisów.

Sfinalizowanie transakcji pozwoli efektywniej wykorzystać potencjał obu firm. Grupa ORLEN od lat systematycznie rozwija aktywa wytwórcze w obszarze energetyki. Obecnie jest czwartym producentem energii elektrycznej w Polsce, który dysponuje już ok. 1,9 GWe zainstalowanych mocy, z czego 1,6 GWe przypada na Polskę. Składają się na to m.in. dwa nowoczesne bloki parowo-gazowe w Płocku i Włocławku oraz EC Płock - największa elektrociepłownia przemysłowa w Polsce i jedna z największych w Europie. Do najważniejszych projektów rozwojowych należy planowana budowa morskich farm wiatrowych o maksymalnej mocy 1,2 GWe oraz realizacja farmy fotowoltaicznej we Włocławku.

Grupa ENERGA posiada łącznie ponad 50 aktywów produkujących energię z odnawialnych źródeł, w tym przede wszystkim elektrownie wodne, lądowe farmy wiatrowe i farmy fotowoltaiczne. Ponad 30% produkowanego przez Grupę ENERGA wolumenu energii elektrycznej pochodzi z odnawialnych źródeł i jest to najwyższy udział spośród jej głównych konkurentów. Spółka posiada również rozbudowaną sieć dystrybucji, o długości 188 tys. km, pokrywającą blisko ¼ powierzchni Polski. Ok. 90% wyniku EBITDA Grupy ENERGA pochodzi z dystrybucji, co dzięki obowiązującym regulacjom rynkowych, gwarantuje jej stabilny poziom. Zakup Grupy ENERGA przez ORLEN umożliwi więc pozyskanie rozbudowanej sieci dystrybucyjnej w północnej i centralnej Polsce oraz znaczącego portfela odnawialnych źródeł energii. Ma to istotne znaczenie w kontekście planowanych przez ORLEN inwestycji w morskie farmy wiatrowe.

Transakcja umożliwi między innymi efektywne bilansowanie mocy konwencjonalnych z planowanymi odnawialnymi źródłami energii, a także wykorzystanie obecnych nadwyżek produkcyjnych PKN ORLEN przez Grupę ENERGA. Pozwoli to na ograniczenie kosztów operacyjnych związanych z obrotem energią na Towarowej Giełdzie Energii. Z kolei połączenie bazy klientów obydwu grup wygeneruje potencjał do sprzedaży dodatkowych produktów i usług, szczególnie w segmencie mniejszych odbiorców.

Zakup akcji Grupy ENERGA to także zwiększenie potencjału rozwojowego w obszarze elektromobilności, w którym PKN ORLEN konsekwentnie umacnia pozycję. Realizacja transakcji oznaczałaby powiększenie infrastruktury sieci ładowania i kompetencji, niezbędnych do rozwoju tego segmentu rynku. Połączenie sieci szybkich ładowarek zainstalowanych przez PKN ORLEN, Grupy ENERGA oraz Grupę LOTOS umożliwiłoby stworzenie drugiej pod względem liczby punktów infrastruktury, dysponującej 133 punktami ładowania, zapewniającej dobre pokrycie geograficzne.

Rozwój Grupy ORLEN w kierunku koncernu multi-utility wpisuje się w megatrendy i działania realizowane przez inne, międzynarodowe koncerny z branży paliwowej. Dywersyfikacja źródeł przychodów zwiększa bowiem odporność spółki na wahania rynkowe i zmiany w otoczeniu makroekonomicznym. W ten sposób budowana jest dodatkowa wartość dla Klientów i Akcjonariuszy. W tym kierunku swoją działalność biznesową rozwijają już regionalni gracze – konkurenci Grupy ORLEN, jak MOL, OMV, Repsol, a także światowi giganci, jak BP, Shell czy Total.

Przejęcie Grupy ENERGA oznacza również wymierne korzyści dla jej pracowników oraz społeczności lokalnych. Pracownicy z branży energetycznej zatrudnieni w ENERGA, których deficyt jest mocno odczuwalny na rynku, uzupełnią zespół specjalistów pracujących w Grupie ORLEN.

Zwiększą się też ich możliwości rozwojowe, dzięki zatrudnieniu w silnej, zdywersyfikowanej, międzynarodowej Grupie. Z punktu widzenia podatkowego, Grupa ENERGA zachowa pełną odrębność, co oznacza dalsze wpływy do regionalnego budżetu.

Niezmienna pozostanie również polityka sponsoringowa Grupy ENERGA. Utrzymane zostanie wsparcie dla lokalnej społeczności. PKN ORLEN aktywnie już działa w tym zakresie na Pomorzu. Najlepszym przykładem jest zorganizowanie tegorocznej edycji największej polskiej imprezy motoryzacyjnej – VERVA Street Racing w Gdyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem