Reklama

Nowe odkrycie w katedrze

Na wschodniej ścianie północnej nawy katedry sandomierskiej od kilku tygodni prowadzone są prace konserwatorskie. Zostały one podjęte ze względu na powstałe na murze pęknięcia, które mogły zagrozić polichromii oraz portalowi nad zakrystią. Znaczącego odkrycia dokonali wtedy konserwatorzy, badając powstałe pęknięcia.
- W trakcie naszych prac zauważyliśmy, że rysy i szczeliny powstałe na tynku układają się w dość charakterystyczny półokrąg, a odkryte pod tynkiem zakończenia cegieł i oryginalne dokładne spoiny wskazują na to, że pierwotnie było tutaj okno, które zamurowano w późniejszym czasie - opowiada prowadząca prace konserwatorskie Małgorzata Osełka.
Według opinii prowadzących badania i prace renowacyjne, pierwotnie w gotyckim kształcie kościoła na tej ścianie istniało okno doświetlające północną nawę. Mogło zawierać kamienne maswerki i witraż. Istnieje hipoteza, że taką samą konstrukcję z okrągłym oknem miała południowa nawa, lecz to wymaga badań i potwierdzenia. Najprawdopodobniej okno nad zakrystią zostało zamurowane podczas prac, gdy wmurowywano i osadzano portal do zakrystii i obsadzano na ścianie marmurową tablicę znajdującą się nad wejściem.
Podczas trwających prac konserwatorzy wypełnią powstałe na ścianie szczeliny, naprawią pęknięcia na tynkach, podkleją elementy polichromii oraz odczyszczą zabrudzenia. - Prace obejmą także marmurowe portale i tablicę nad wejściem, uzupełnimy ubytki i przywrócimy naturalny blask czarnego marmuru - dodaje p. Osełka. - Zakończenie prac finansowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach zadania: „Renowacja elementów wystroju ściany wschodniej nawy północnej katedry w Sandomierzu” oraz Kurię Diecezjalną i wspieranych przez parafię katedralną planowane jest na połowę listopada - informuje proboszcz katedry ks. Zygmunt Gil.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzeczpospolita: Wojtyła do księdza pedofila: każde przestępstwo winno być ukarane

2022-12-02 09:31

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

pedofilia

Zdzisław Sowiński

„Zaniechanie wymiaru kary przez trybunał kościelny ani nie przekreśla przestępstwa, ani nie zmazuje winy” - pisał we wrześniu 1971 r. ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła do ks. Józefa Loranca skazanego za seksualne wykorzystanie kilku dziewczynek, który opuścił już mury więzienia. List dziennikarze „Rzeczpospolitej” - Tomasz Krzyżak i Piotr Litka – znaleźli w archiwach IPN. Wraz z innymi materiałami do jakich dotarli rzuca on – jak twierdzą w dzisiejszym wydaniu gazety - światło na sposób postępowania przyszłego papieża z przestępcami seksualnymi w czasie, gdy pracował w Krakowie. „W opinii specjalistów od kościelnego prawa karnego – czytamy - działanie to znacząco odbiegało od powszechnych wtedy praktyk pobłażliwości dla sprawców”.

We wcześniejszym tekście - „Kościelne peregrynacje seksualnego drapieżcy” [„Plus Minus” z 26-27 listopada], dziennikarze opisali historię ks. Eugeniusza Surgenta oraz decyzje kilku biskupów, którzy „wiedzieli lub mogli wiedzieć o jego przestępczych działaniach”. „I choć jakieś ograniczenia na niego nakładano, to jednak duchowny wędrował między diecezjami i wciąż krzywdził dzieci […]. Decyzje w sprawie ks. Surgenta podejmował też kard. Karol Wojtyła. Można się zastanawiać, czy były one wystarczające, ale wydaje się, że dość przekonująco udowodniliśmy, że działał w zakresie swoich kompetencji i ostateczne słowo w sprawie ewentualnej kary dla duchownego pozostawił jego ordynariuszowi, którym był biskup lubaczowski. Na to, że Surgent po wyjściu z więzienia pracował jeszcze w dwóch innych diecezjach, ówczesny metropolita krakowski nie miał żadnego wpływu" - przypominali Krzyżak z Litką.

CZYTAJ DALEJ

Proroctwo św. Andrzeja Boboli. Czy wypełniły się słowa Patrona Polski?

2022-11-30 06:54

[ TEMATY ]

św. Andrzej Bobola

Episkoapt News

Święty Andrzej Bobola nie pozwolił o sobie zapomnieć – sam zaczął upominać się o swój kult. Po śmierci ukazał się w Pińsku, Wilnie aż wreszcie w Strachocinie. Joanna i Włodzimierz Operaczowie w swojej najnowszej książce – biografii św. Andrzeja Boboli „ Boży Wojownik” poszukują odpowiedzi dotyczących specjalnej misji świętego oraz opisują proroctwo, które wyjawił o. Alozjemu Korzeniewskiemu.

Dominikanin o. Alojzy Korzeniewski należał do ludzi twardo stąpających po ziemi. Był wcześniej nauczycielem fizyki w gimnazjum w Grodnie i przełożył na język polski holenderski podręcznik do tego przedmiotu. Interesował się między innymi nowatorską ideą lotów balonem. Gdy w Grodnie zamieszkał wywieziony przez Rosjan ostatni król Polski Stanisław August Poniatowski, odwiedzał o. Korzeniewskiego w jego laboratorium i rozmawiał z nim o balonach. Po wojnach napoleońskich dominikanin trafił do Wilna. Jako płomienny kaznodzieja często poruszający tematy patriotyczne naraził się władzom carskim, które zmusiły jego przełożonych do zakazania mu głoszenia kazań i słuchania spowiedzi.

CZYTAJ DALEJ

Łódź: Bieg do Pękniętego Serca

2022-12-03 12:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Fundacja Życie

Kilkunastu biegaczy łódzkich uczciło pamięć Dzieci z Przemysłowej. Bieg odbył się w 80. rocznicę utworzenia obozu nazywanego „Małym Oświęcimiem”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję