Reklama

Wiadomości

Życie Polaka w brytyjskim szpitalu zagrożone. Ordo Iuris interweniuje w ONZ

Angielski szpital zdecydował o wykorzystaniu organów Polaka, który w listopadzie ubiegłego roku przeszedł zawał serca. Stało się tak, pomimo że mężczyzna pozostaje w stanie minimalnej świadomości, otwiera oczy i reaguje na bodźce.

2021-01-07 15:24

[ TEMATY ]

szpital

Polacy

adobe.stock.pl

Brytyjski sąd podtrzymał jednak postanowienie władz placówki, dlatego już dzisiaj może dojść do wstrzymania żywienia i nawadniania. Instytut Ordo Iuris zażądał w tej sprawie decyzji tymczasowej od Komitetu ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ.

Polak trafił do szpitala w listopadzie, po przejściu zawału serca. Kilka dni później władze placówki zdecydowały o wykorzystaniu jego organów do transplantacji. W grudniu brytyjski sąd uznał, że należy zaprzestać czynności podtrzymujących życie Polaka, co też zrobiono. Decyzję pierwszej instancji podtrzymał sąd apelacyjny dając czas rodzinie mężczyzny na ewentualne rozpoznanie innych rozwiązań, w tym skorzystanie ze środków międzynarodowych do 7 stycznia tego roku.

Reklama

Władze szpitala argumentują, że mężczyzna znajduje się w stanie wegetatywnym. Jednak inni neurolodzy odmiennie oceniają jego sytuację. Argumentują, iż Polak pozostaje w stanie minimalnej świadomości – samodzielnie oddycha, reaguje na obecność rodziny.

Instytut Ordo Iuris zażądał w tej sprawie decyzji tymczasowej od Komitetu ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ. Podkreślono w niej, że art. 10 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych zapewnia wszystkim, w tym niepełnosprawnym, prawo do życia. Przepis ten nie wartościuje tego prawa zależnie od „jakości” życia danej osoby. Również na art. 15 Konwencji zabrania okrutnego traktowania osób niepełnosprawnych. Z kolei art. 22 potwierdza prawo niepełnosprawnych do poszanowania ich życia prywatnego i rodzinnego oraz czci i reputacji. Natomiast art. 25 podkreśla prawo osób z niepełnosprawnościami do osiągnięcia najwyższego możliwego stanu zdrowia.

Reklama

„Życie ludzkie stanowi wartość chronioną w każdych warunkach. Próby leczenia i rehabilitacji osób, które samodzielnie oddychają, a ich stan, zgodnie z opiniami specjalistów z zakresu neurologii, może ulec daleko idącej poprawie, nie mogą być uznane za terapię daremną. Podejście do kwestii bioetycznych wyraźnie różni się w tej kwestii w Wielkiej Brytanii i Polsce.

Prawo musi jednak chronić wartości podstawowe, takie jak ludzkie życie” – stwierdza dr Filip Furman, Dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

Ocena: +14 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: w szpitalu Dzieciątka Jezus w Rzymie rozdzielono siostry syjamskie

[ TEMATY ]

szpital

Włodzimierz Rędzioch

W watykańskim szpitalu im. Dzieciątka Jezus rozdzielono dwie algierskie dziewczynki, które urodziły się dwa lata temu zrośnięte m.in. klatką piersiową i jamą brzuszną. O pomyślnym wyniku operacji, którą przeprowadzono w październiku 2017, poinformowano dopiero 10 maja, gdy obie byłe siostry syjamskie mogły opuścić szpital.

Rayenne i Djiehene urodziły się 10 maja 2016 w Algierii. Oprócz wspólnej klatki piersiowej i jamy brzusznej miały dwa serca i jedną wątrobę, ale różną sieć naczyniową, co umożliwiało ewentualne ich rozdzielenie. Tamtejsi lekarze odmówili jednak przeprowadzenia operacji, twierdząc, że jest to „przypadek nie do uratowania”. Rodzice nie chcieli się z tym pogodzić i po gorączkowych poszukiwaniach innej placówki udało im się umieścić swe córki w szpitalu pediatrycznym im. Dzieciątka Jezus, zarządzanym od 1924 przez Watykan.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Ludzie jeździli na sankach i nartach na terenie byłego obozu w Buchenwaldzie

2021-01-15 18:18

[ TEMATY ]

szacunek

obóz koncentracyjny

narty

Wikipedia

Przymusowi robotnicy w obozie Buchenwald

Przymusowi robotnicy w obozie Buchenwald

Miejsce pamięci obozu koncentracyjnego Buchenwald musi wzmocnić ochronę. Tam, gdzie w latach 1937–1945 ponad 56 tys. ludzi straciło życie z rąk narodowych socjalistów, teraz ludzie bawią się na śniegu, jeżdżą na nartach i sankach - informuje portal telewizji RTL.

"Chcielibyśmy prosić, aby ludzie okazywali szacunek ofiarom, a w szczególności, aby nie jeździli na sankach ani na nartach w pobliżu lub nawet na grobach przy dzwonnicy" - napisano na Twitterze Fundacji Miejsc Pamięci Buchenwald i Mittelbau-Dora.

CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Ludzie jeździli na sankach i nartach na terenie byłego obozu w Buchenwaldzie

2021-01-15 18:18

[ TEMATY ]

szacunek

obóz koncentracyjny

narty

Wikipedia

Przymusowi robotnicy w obozie Buchenwald

Przymusowi robotnicy w obozie Buchenwald

Miejsce pamięci obozu koncentracyjnego Buchenwald musi wzmocnić ochronę. Tam, gdzie w latach 1937–1945 ponad 56 tys. ludzi straciło życie z rąk narodowych socjalistów, teraz ludzie bawią się na śniegu, jeżdżą na nartach i sankach - informuje portal telewizji RTL.

"Chcielibyśmy prosić, aby ludzie okazywali szacunek ofiarom, a w szczególności, aby nie jeździli na sankach ani na nartach w pobliżu lub nawet na grobach przy dzwonnicy" - napisano na Twitterze Fundacji Miejsc Pamięci Buchenwald i Mittelbau-Dora.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję