Reklama

Wiadomości

Szokujące wyniki poufnej ekshumacji ks. Blachnickiego

Jak podaje portal wPolityce.pl: W listopadzie 2020 roku 63 byłych działaczy opozycji antykomunistycznej skierowało do marszałek Sejmu RP Elżbiety Witek petycję ws. podjęcia przez Sejm prac nad zmianą ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Sygnatariusze domagali się wyłączenia z Instytutu Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu i przeniesienia jej do struktur prokuratury powszechnej oraz umożliwienia przeprowadzenia weryfikacji pracy prokuratorów. Jako przykład bezowocnych postępowań wskazali casus ks. Franciszka Blachnickiego. Na szokujące kulisy sprawy zwraca uwagę w rozmowie z Polskim Radiem 24 Piotr Woyciechowski, ekspert ds. służb specjalnych. Pojawiają się nowe wątki dotyczące otrucia kapłana. Czy ma to związek z jego ostatnim spotkaniem?

2021-01-14 17:08

[ TEMATY ]

IPN

ekshumacja

ks. Franciszek Blachnicki

wPolityce.pl/Telewizja Trwam (screenshot)

ks. Franciszek Blachnicki

ks. Franciszek Blachnicki

Warto przy tej okazji wspomnieć o prokurator Ewie Koj, wieloletniej szefowej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Katowicach i sposobie prowadzenia śledztwa w sprawie okoliczności śmierci ks. Franciszka Blachnickiego. Są trzy fundamentalne zarzuty pod adresem pani prokurator w związku ze śledztwem prowadzonym w latach 2005-2006 — zauważa Woyciechowski.

Po pierwsze - nieprzeprowadzenie ekshumacji doczesnych szczątków zmarłego w celu potwierdzenia lub wykluczenia użycia wobec ks. Blachnickiego trucizny. Taka decyzja została podjęta pomimo rekomendacji Zakładu Medycyny Sądowej w ramach opinii, którą zamówiła sama prokurator — mówi ekspert.

Reklama

Po drugie - nieprzesłuchanie pięciu funkcjonariuszy SB bezpośrednio zaangażowanych w operację wywiadowczą „Yon” dotyczącą Andrzeja i Jolanty Gontarczyków, agentów ulokowanych w najbliższym otoczeniu ks. Blachnickiego w Carlsbergu. Byli oni obecni w czasie jego śmierci 27 lutego 1987 roku. Nie wiedzieć czemu pani prokurator odstąpiła od przeprowadzenia czynności procesowych z dwoma kluczowymi oficerami prowadzącymi parę agentów „Yon” i „Panna”, funkcjonariuszem bezpośrednio nadzorującym ich działania oraz z naczelnikami Wydziału XI Departamentu I MSW płk. Henrykiem Bosakiem i płk. Aleksandrem Makowskim. Z tej piątki żyje tylko płk. Makowski — tłumaczy.

Trzeci element - pani prokurator nie dokonała konfrontacji zeznań świadków, którzy twierdzili, że para agentów była obecna w dniu śmierci księdza Blachnickiego w Carlsbergu z zeznaniami małżeństwa, które twierdziło, że nie było ich tam, chociaż nie pamiętają, gdzie wtedy dokładnie przebywali — dodaje.

Naciski na prokuratorów?

Piotr Woyciechowski zwraca uwagę, że ktoś mógł wpływać na działania śledczych.

Reklama

Dochodzimy do tego, że na pracę prokuratorów mają wpływ jakieś czynniki zewnętrzne, często nieformalne. Widać to także na przykładzie Katowic, prok. Koj i sprawy ks. Blachnickiego. W Katowicach doszło do przeszukania u byłego wysokiego funkcjonariusza SB, a następnie zastępcy delegatury Urzędu Ochrony Państwa w Katowicach płk. Witolda Z. — relacjonuje.

Na tym nie koniec.

Według prasy lokalnej u niego, jego członków rodziny, w tym u jego syna Adama odnaleziono materiały podlegające przekazaniu do IPN. Były to nielegalnie przetrzymywane dokumenty operacyjne SB z lat 1970-1990. Podobno zabezpieczono także klauzulowane materiały wytworzone przez UOP. Syn Witolda Z. jest biegłym tłumaczem języka niemieckiego, któremu były przez lata zlecane tłumaczenia na potrzeby śledztw prowadzonych przez prok. Ewę Koj. Jego nazwisko pojawia się także w aktach dotyczących okoliczności śmierci ks. Blachnickiego. Tłumaczył on wszystkie dokumenty otrzymane od Niemców w ramach pomocy prawnej — podkreśla Woyciechowski.

Poufna ekshumacja

Rozmówca Polskiego Radia 24 wskazuje również na szokujący wynik poufnej ekshumacji ks. Blachnickiego przeprowadzonej przez władze kościelne.

To, czego nie uczynili śledczy IPN w Katowicach, uczyniły władze kościelne diecezji tarnowskiej. Wiosną 2006 roku na osobiste polecenie ówczesnego ordynariusza diecezji tarnowskiej - ks. bp. Wiktora Skworca przeprowadzono poufną ekshumację doczesnych szczątków ks. Franciszka Blachnickiego spoczywających w krypcie dolnego kościoła pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Krościenku nad Dunajcem — wspomina Woyciechowski.

Ekshumacja nie była w żaden sposób powiązana z działaniami organów państwowych i miała zostać przeprowadzona w ramach przygotowań do procesu beatyfikacyjnego kapłana. Celem ekshumacji było pobranie próbek z doczesnych szczątków zmarłego i poddanie ich specjalistycznym badaniom. Co też uczyniono. (…) Wszystkie czynności zostały przeprowadzone z zachowaniem zasad ostrożności i poufności. Wymienione osoby zostały zaprzysiężone i zobowiązane do zachowania dyskrecji. Z prac ekshumacyjnych sporządzono protokół — relacjonuje ekspert.

Według moich ustaleń badania ujawniły ślady metali ciężkich oraz nikotynę. Gdy się o tym dowiedziałem, wzbudziło to moje zdziwienie, ks. Blachnicki bowiem według powszechnej wiedzy był abstynentem (nie palił i nie pił alkoholu). Więc skąd u abstynenta nikotyna, która - jak powszechnie wiadomo - jest trucizną. Nie zdołałem się dowiedzieć, jakiego rodzaju metale ciężkie wykryto. W przyrodzie naturalnie występują metale ciężkie takie jak arsen, ołów, rtęć lub kadm. Są one oczywiście toksyczne, a podawane w małych dawkach przez dłuższy czas mogą zabić — podkreśla.

Po wykonaniu badań pobrane próbki miały zostać przez pracowników Zakładu Medycyny Sądowej w Katowicach zutylizowane — dodaje Woyciechowski.

W sprawie pojawiają się jednak kolejne wątpliwości.

Nasuwa się naturalnie pytanie, czy przypadkiem abp Wiktor Skworc nie podzielił się wiedzą na temat wyników badań ekshumacyjnych szczątków ks. Blachnickiego z osobami spoza kurii diecezji tarnowskiej. Jeśli tak, to z kim. Tak sobie myślę, że może z dr. Andrzejem Grajewskim, który, będąc w tym czasie członkiem Kolegium IPN, zainicjował śledztwo, a jako dziennikarz katolickiego tygodnika opublikował ciekawe i dobrze udokumentowane artykuły na temat małżeństwa Andrzeja i Jolanty Gontarczyków. Dr Andrzej Grajewski jest osobą ustosunkowaną w diecezji katowickiej. Dla mnie to jeden z kilku możliwych kierunków — przyznaje ekspert.

Ocena: +39 -8

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Politycznie pilnie strzeżone

Niedziela Ogólnopolska 7/2017, str. 40-41

[ TEMATY ]

polityka

IPN

Mateusz Wyrwich

Od lewej: Marzena Kruk, dr Jarosław Szarek, dr hab. Sławomir Cenckiewicz, dr Witold Bagieński

Od lewej: Marzena Kruk, dr Jarosław Szarek, dr hab. Sławomir Cenckiewicz, dr Witold Bagieński

W ostatnich dniach 1989 r. decyzją Sejmu formalnie przestało istnieć niesuwerenne, bo pod sowiecką okupacją, totalitarne państwo PRL. Kolejne rządy zapowiadały odtajnienie dokumentów związanych z jego powstaniem i politycznym funkcjonowaniem, w tym – archiwa służb specjalnych, zarówno cywilnych, jak i wojskowych. Mimo że od tego czasu minęło pokolenie, dokumentów nie odtajniono, a jedyny rząd, Jana Olszewskiego, który podjął próbę ujawnienia komunistycznej agentury, szybko został obalony

Przez minione blisko 30 lat III RP niemal wszystkie badania opinii publicznej wskazywały, że zdecydowana większość Polaków była za ujawnieniem wspomnianych archiwów. Jednak wśród kolejnych ekip rządzących nie było takiej woli politycznej. Do dzisiaj zresztą wiele środowisk lewicowych kwestionuje konieczność ujawnienia komunistycznej spuścizny.

CZYTAJ DALEJ

Ks. Dariusz Kowalczyk potrzebuje naszej modlitwy o powrót do zdrowia

2021-01-19 10:18

Dzieło Nowego Tysiąclecia

Z powodu zakażenia COVID-19 w szpitalu przebywa ks. Dariusz Kowalczyk - Przewodniczący Zarządu Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia". Jego stan jest dobry.

Trwając w modlitwie o jak najszybszy powrót ks. Dariusza do pełni zdrowia - prosimy o modlitewne wsparcie.

CZYTAJ DALEJ

Radom: uruchomiono dwie bezpłatne herbaciarnie dla bezdomnych

2021-01-20 19:50

[ TEMATY ]

bezdomni

Radom

Grafvision/Fotolia.com

Dwie bezpłatne herbaciarnie dla bezdomnych uruchomiono w Radomiu. Mieszczą się one w jadłodajni przy ul. Kościelnej 5 oraz w domu dla bezdomnych przy ul. Zagłoby 3. To wspólna inicjatywa Caritas Diecezji Radomskiej oraz Rycerzy Kolumba.

- Głównym celem akcji jest wsparcie w okresie zimowym osób zmagających się z bezdomnością - tłumaczy Maciej Zwierzyński, Rycerz Kolumba. Dodaje, że w domu dla bezdomnych, na wszystkie osoby znajdujące się w skrajnie trudnej sytuacji życiowej czekają bezpłatne termosy, przekazane Caritas przez radomskich Rycerzy Kolumba.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję