Reklama

Niedziela Wrocławska

Kustosz pamięci o Kresach

W kościele pw. NMP Matki Kościoła na wrocławskich Polanowicach i na tamtejszym Cmentarzu Parafialnym odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Szczepana Siekierki, działacza kresowego, żołnierza Armii Krajowej, założyciela i prezesa Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów. 

Marek Zygmunt

Obrzędom przewodniczył Biskup Senior Diecezji Świdnickiej ks. bp. Ignacy Dec. W czasie Eucharystii odczytano specjalny list od metropolity wrocławskiego ks. abp. Józefa Kupnego. Ksiądz Arcybiskup stwierdził w nim m.in., że „ Chrześcijańska nadzieja przeplatana smutkiem to uczucia jakie towarzyszyły mi kiedy otrzymałem informację o śmierci ś/p Szczepana. Źródłem nadziei są słowa Jezusa, który zapewniał, że kiedy miejsce w Domu Ojca dla nas będzie gotowe, to On sam przyjdzie i zabierze nas z tego świata i wiara w to, że Pan Szczepan ogląda już Boga twarzą w twarz. Smutek zaś rodzi się, kiedy uświadamiamy sobie, że nie ma już wśród nas człowieka z którego wiedzy, mądrości i doświadczenia wielu korzystało”

- Patrząc po ludzku można powiedzieć, że jeszcze tyle dobra mógł zrobić. Podziwialiśmy Jego zaangażowanie i energię jakie wkładał w walkę o historyczną prawdę, ale także dążenia do tego by krzywda wyrządzona Polakom na Kresach Wschodnich nigdy nie była powodem noszenia w sercu nienawiści. Wręcz przeciwnie, chciał pojednania, wy baczenia i wzajemnego zrozumienia. I temu poświęcił wiele lat swego życia-akcentował w swoim liście metropolita wrocławski.

Reklama

W homilii ks. bp. Ignacy Dec omawiając życie i działalność śp. Szczepana Siekierki podkreślił m.in., że w czasie ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego ciągle ocierała się o Niego śmierć. Ukraińscy nacjonaliści zamordowali w bestialski sposób z Jego najbliższej rodziny kilkanaście osób. Wśród nich był wuj, choć miał żonę Ukrainkę oraz dwuletni kuzyn, którego członkowie UPA zabili w kołysce. Osobiście jako siedemnastolatek zdejmował dzieci ze sztachet w lutym 1945 roku, w miejscowości Kończaki w powiecie rohatyńskim.

Kaznodzieja przytoczył słowa, które Szczepan Siekierka wypowiedział podczas 26. pielgrzymki Kresowiaków na Jasna Górę, w niedzielę, 5 lipca 2020 r. kiedy to zostały odsłonięte i poświęcone dwie tablice: jedna dedykowana Polakom ofiarom ukraińskich mordów i druga - sprawiedliwym Ukraińcom, którzy udzielili swoim polskim sąsiadom pomocy i schronienia. "Ja, moja mamusia z młodszym rodzeństwem, cudem zostaliśmy ocaleni przez sąsiadów ukraińskich, którzy nas chronili i uprzedzali, żebyśmy uważali, bo będą mordy. Mnie szczególnie strzeżono wtedy przez znajomych, bo wiedzieli, że jestem żołnierzem Armii Krajowej. Powiedziałem wtedy moim sąsiadom ukraińskim, jak wyjeżdżałem, że będę o nich pamiętał. O tym pamiętam do dnia dzisiejszego i w latach 80, jak nastąpiła lekka odwilż polityczna, zająłem się tym tematem i zorganizowaliśmy Stowarzyszenie Rodzin Ofiar Ukraińskich Nacjonalistów - Misja Pojednania i Pokuty. Zaczęliśmy dokumentować fakty. Dzięki dokumentacji w archiwum Stowarzyszenia, którego jestem prezesem, jest 25 tysięcy spisanych relacji świadków i te relacje przekazujemy do Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu".

Gdy działania wojenne się zakończyły, pojawiło się nowe cierpienie, związane z przymusowym przesiedleniem się na tzw. Ziemie Odzyskane. Trzeba było rozstać się z ziemią swego dzieciństwa, z pierwszą Małą Ojczyzną.

Reklama

Nazywając Zmarłego mecenasem kultury Kresowian Ksiądz Biskup wskazał, że dzięki Jego inicjatywie i poparciu stanęło na polskiej ziemi ponad 20 pomników i jest wmurowanych prawie 300 tablic, upamiętniających naszych bohaterów ze wschodnich rubieży Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wybudowano wrocławski Pomnik-Mauzoleum Pamięci zamordowanych Polaków na Kresach Południowo-Wschodnich. Jest On współautorem czterech książek o tematyce ludobójstwa dokonanego na ludności polskiej przez OUN - UPA na Kresach Południowo - Wschodnich w latach 1939 - 1946 w województwach: lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim oraz książki o ludobójstwie dokonanym na duchowieństwie obrządku łacińskiego i zniszczeniach obiektów sakralnych rzymskokatolickich przez OUN - UPA. Ponadto brał także udział przy opracowaniu przewodnika pomników i tablic znajdujących się na terenie kraju w obecnych granicach państwa polskiego, poświęconych zamordowanym Polakom. Zainicjował powstanie wystawy przedstawiającej ludobójstwo dokonane na Polakach, opracowanej na podstawie zebranej przez Stowarzyszenie dokumentacji. W 2010 r. powołał komitet organizacyjny do wybudowania Kaplicy Kresowian w Bazylice Garnizonowej we Wrocławiu. Jest też inicjatorem przeprowadzenia na Dolnym Śląsku zajęć zgodnie z ideą „Żywej Lekcji Historii” prowadzonej dla młodzieży i mieszkańców województwa. Niezależnie od działalności w Stowarzyszeniu, był członkiem Zarządu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej III Obszaru Lwowskiego we Wrocławiu.

Kierowane przez Niego Stowarzyszenie otrzymało w 2017 roku Nagrodę Kustosza Pamięci Narodowej przyznawaną przez Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. W lipcu tegoż roku Szczepan Siekierka doprowadził również do odsłonięcia Tablicy Pamięci przy Pomniku na Skwerze Wołyńskim w Warszawie. Przez wiele lat zabiegał o ustanowienie dnia 11 lipca dniem pamięci narodowej. Stało się to w wyniku uchwały Sejmu i Senatu z 22 lipca 2016 r., na mocy której ustanowiono Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

Prezes Szczepan Siekierka był orędownikiem pojednania polsko - ukraińskiego, ale pojednania opartego na fundamencie wiary katolickiej, gdzie przebaczenie jest możliwe dopiero po przyznaniu się do grzechu, pokucie i obietnicy poprawy.

- Drogi przyjacielu, oto wybija godzina pożegnania Ciebie w tej wrocławskiej świątyni, w tym mieście, które po wypędzeniu z Kresów Wschodnich stało się dla Ciebie drugą Małą Ojczyzną, w mieście, w którym przez tyle lat pełniłeś misję kustosza Pamięci o Kresach. Przy Pańskim Ołtarzu, w tej świątyni Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, dziękujemy dziś Bogu za Ciebie, za to wszystko, co Bóg przekazał ludziom przez Ciebie. Tu także wypraszamy dla ciebie szaty zbawienia na wieczną ucztę Baranka. Żegnamy cię w postawie wdzięczności wobec Boga i w postawie modlitwy. Żegnają cię biskupi i kapłani. Żegna cię twoja najbliższa rodzina, twój syn Andrzej. Niech aniołowie zawiodą cię raju. Niech cię zaprowadzą do świętego miasta, gdzie trwa wieczna miłość, która jest źródłem wiecznego szczęścia. Odnajdź tam swoich przyjaciół: twoich pomordowanych sąsiadów, męczenników za polskość, twoich rodziców twoją żonę Barbarę, twoich towarzyszy broni i innych twoich przyjaciół, którzy poprzedzili cię do niebieskiej Ojczyny. Spoczywaj w pokoju przyjacielu Boga i ludzi, promotorze polsko-ukraińskiego pojednania. Dołącz do grona świętych mężów w niebie. Niech Maryja, którą miłowałeś na ziemskich drogach twojego życia, niech cię teraz zaprowadzi do Jezusa. Wierzymy, że swoim cichym cierpieniem, spłaciłeś już dług swoich słabości i znajdziesz Boże miłosierdzie, któremu zawsze ufałeś. Niech ci świeci na wieki Boże światło Spoczywaj w pokoju wiecznym, przyjacielu Boga i ludzi-apelował kończąc homilię ks. bp. Ignacy Dec.

W pogrzebie uczestniczyli m.in.: wicewojewoda dolnośląski Bogusław Szpytma, przewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Andrzej Jaroch, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej prof. Krzysztof Szwagrzyk, przedstawiciele organizacji i stowarzyszeń kresowych. 

2021-01-24 00:04

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spowiedź jak to (nie)łatwo powiedzieć

„Przynajmniej raz w roku spowiadać się” – przypomina nam jedno z przykazań kościelnych. Zasadniczo nie kwestionuje się potrzeby spowiedzi, czyli, jak precyzuje to Katechizm Kościoła Katolickiego – „poddania się miłosiernemu osądowi Boga” (n. 1470). W praktyce jednak różnie z tym bywa. Zdarza się, że spowiedź przysparza wielu trudności i rodzi liczne kontrowersje. Przyjrzyjmy się niektórym stereotypom myślenia o tym sakramencie

„Nie chodzę do spowiedzi, bo nie mam grzechów. Nikogo nie zabiłem, nie okradłem, nie zdradzam żony/męża i co niedzielę chodzę do kościoła, to czym mam Panu Bogu głowę zawracać”...
Przede wszystkim nie wyobrażam sobie, by Bóg mógł ulec stanowi „zawrotu głowy”. Komu jak komu, ale Bogu na pewno „nic, co ludzkie, nie jest obce”. Przytoczona powyżej wypowiedź, dosyć znamienna zresztą i wyrażająca dość rozpowszechniony pogląd, stanowi – moim zdaniem – bardziej próbę samousprawiedliwienia się niż świadectwo własnej moralności. Przede wszystkim dziękowałbym Bogu za to, że ustrzegł mnie przed popełnieniem rzeczy ohydnej. Z troską pochyliłbym się natomiast nad tym, co mogło umknąć refleksji nad moim własnym życiem. Zakładam, że każdy człowiek jest zdolny do takiej refleksji i z pewnością prowadzi ją ze sobą samym w formie jakiegoś wewnętrznego dialogu. Stanięcie w prawdzie o swoim życiu uświadamia nam, że nie taki święty i nie taki straszny jest człowiek, jakim go malują. „Święty Jan Apostoł przypomina nam: «Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy» (1 J 1, 8). Sam Pan nauczył nas modlić się: «Przebacz nam nasze grzechy» (Łk 11, 4), łącząc wybaczanie sobie nawzajem win z przebaczeniem grzechów, jakiego udzieli nam Bóg” (KKK 1425).

CZYTAJ DALEJ

Franciszek w drodze do Iraku: ta podróż jest symbolem i obowiązkiem

2021-03-05 13:19

[ TEMATY ]

Franciszek w Iraku

PAP/EPA/ANDREW MEDICHINI / POOL

"Ta podróż jest symboliczna i jest obowiązkiem względem ziemi, dręczonej od tak wielu lat - mówił papież Franciszek do dziennikarzy, którzy towarzyszyli mu podczas lotu do Bagdadu.

Ojciec Święty spotkał się na pokładzie samolotu z dziennikarzami, którzy wraz z nim udali się do Iraku. "Dzień dobry, dziękuję za towarzyszenie, dziękuję, że jesteście i cieszę się, że mogę ponownie podjąć podróże. Ta podróż jest symboliczna i jest obowiązkiem względem ziemi, dręczonej od tak wielu lat" - mówił Franciszek. Przestrzegając obowiązujących norm sanitarnych nie mógł przywitać się przez podanie ręki z poszczególnymi członkami tzw. volo papale, jednak pozdrowił ich osobiście.

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikWielkopostny: Patron dnia św. Koleta z Korbei

2021-03-05 22:00

[ TEMATY ]

patron

#NiezbędnikWielkopostny

Red.

"Wydawać by się mogło, że nic jej nie zadowala. Bez końca zmieniała klasztory i zakony: przechodziła od beginek, a następnie benedyktynek z Korbei do klarysek, od nich zaś do franciszkańskich tercjarek; póxniej 4 lata przebywała w rekluzji, także w Korbei"- tak charakterystycznie opisuje się św. Koletę.

Skąd pomysł na owe imię?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję