Reklama

Niedziela Świdnicka

Wyjątkowa wystawa kolekcjonerska przed nami

[ TEMATY ]

wystawa

UM Świebodzice

Już w następny weekend, 25-28 października, w Świebodzicach będzie można obejrzeć niezwykłą wystawę: „170 lat linii kolejowe z Wrocławia do Świebodzic”. Właśnie w 2013 r. świętujemy okrągły jubileusz tego wydarzenia. Pierwszy skład osobowy wyruszył z wrocławskiego dworca w kierunku naszego miasta 28 października 1843 r.

Wystawa, na którą serdecznie zapraszamy, pokaże jak wyglądało podróżowanie koleją w tamtych czasach. Dzięki pasji oddanych kolekcjonerów udało się zgromadzić szereg eksponatów z różnych czasów, z różnych dziedzin, dotyczących naszego miasta i okolic.

Z pewnością zainteresuje zwiedzających to, jak w XIX wieku podróżowano koleją, jakie obowiązywały zasady, gdy kobiety i mężczyźni podróżowali w oddzielnych przedziałach a bilety określonej klasy sygnowano różnymi kolorami ze względu na duży analfabetyzm. Bagaże natomiast należało zgłaszać na 24 godziny przed podróżą, a przekazać je godzinę przed odjazdem.

Reklama

Odwiedzając tę wystawę można będzie poznać atmosferę, jaka towarzyszyła wyprawie do stolicy regionu przed 170 laty.

Wystawa odbędzie się w dniach 25-28 października 2013 r.

Uroczyste otwarcie pokazu zaplanowano w piątek 25 października na godz. 10, a zwiedzanie będzie możliwe od godz. 11.30 do 18.00, następnie w sobotę i niedzielę - od godz. 10 do 18.

Reklama

Poniedziałek 28 października będzie dniem edukacyjnym dla szkół, będzie można ekspozycję oglądać od godz. 10 do 17.

Gorąco zapraszamy na tę sentymentalną i niewątpliwie ciekawą podróż w przeszłość. Organizatorami wystawy są: Towarzystwo Miłośników Świebodzic oraz świebodzickie koło Polskiego Związku Filatelistycznego.

2013-10-18 09:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kamion w Pałacu Sztuki w Krakowie

2020-03-20 17:29

[ TEMATY ]

Kraków

wystawa

malarstwo

Wieluń

Duda‑Gracz

Biuro prasowe jasnej Góry

W dniu 5 marca 2020 w Pałacu Sztuki w Krakowie otwarto Jubileuszową Wystawę Ogólnopolskich Plenerów Malarstwa Figuratywnego im. J. Dudy-Gracza „20 x Kamion 10 x Szczyrk”.

Wernisaż cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem.

Gościem specjalnym wernisażu była Wilma Duda-Gracz, żona patrona plenerów (zmarła niestety niedawno, 16 marca 2020).

Wystawa to prezentacja wybranych aspektów działalności artystycznej z ostatnich dwudziestu lat plenerów w Kamionie i dziesięciu lat plenerów w Szczyrku. Prace pochodzą z kolekcji rodzinnej Wilmy i Agaty Dudy Gracz, Muzeum Ziemi Wieluńskiej, pracowni artystów oraz kolekcji Joanny Rynkiewicz, sponsora pleneru w Szczyrku. Grupę tę stanowią dzieła artystów powracających do sztuki figuratywnej o charakterze narracyjno – symbolicznym i ekspresyjnym, o podobnym sposobie poszukiwania, lecz różnorodnej, subiektywnej interpretacji.

Przez plenery przewinęło się kilkudziesięciu artystów z całej Polski. W Krakowie można oglądać prace 16 z nich: Romana Banaszewskiego, Renaty Bonczar, Andrzeja Borowskiego, Stanisława Chomiczewskiego, Mariana Danielewicza, Jana Norberta Dubrowina, Anny Jagodovej, Andrzeja Kacperka, Pawła Kotowicza, Przemysława Lasaka, Waldemara Marszałka, Krzysztofa Pasztuły, Aliny Sibery, Joanny Sierko-Filipowskiej, Janusza Szpyta, Leszka Żegalskiego oraz Wielkiego Nieobecnego -Jerzego Dudy-Gracza.

Na 5 kwietnia zaplanowano wernisaż wystawy w Muzeum Ziemi Wieluńskiej, który jednak ze względu na sytuację epidemiologiczną stanął pod znakiem zapytania.

Zobacz zdjęcia: Wystawa
CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra: Konferencja nt. Akcji #WdzięczniMedykom

2020-03-31 18:49

[ TEMATY ]

Caritas

#WdzięczniMedykom

W siedzibie diecezjalnej Caritas w Zielonej Górze 31 marca odbyła się konferencja prasowa poświęcona Akcji #Wdzięczni Medykom, mającej na celu wsparcie finansowe szpitalnych oddziałów zakaźnych z terenu naszej diecezji.

W konferencji wzięli udział ordynariusz diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bp Tadeusz Lityński, Jacek Smykał, Ordynator Oddziału Zakaźnego Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze oraz ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej. Wszyscy zgodnie apelowali o wzięcie udziału w Akcji #WdzięczniMedykom, prowadzonej przez Caritas Polska, w którą włączyła się również nasza diecezjalna Caritas.

Biskup Diecezjalny w czasie konferencji zwrócił się do diecezjan za pośrednictwem TVP 3 Gorzów. - Pragniemy w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej rozpocząć Akcję #WdzięczniMedykom, ale może bardziej #PomagamyMedykom. Chcemy pomóc w tej trudnej sytuacji, gdy oni są w tym bezpośrednim froncie walki o nasze zdrowie i o nasze życie. Pragnę zwrócić się z prośbą, z apelem, niezależnie od naszych przekonań politycznych, niezależnie od naszego przekonania światopoglądowego, do wszystkich mieszkańców Ziemi Lubuskiej i Ziemi Głogowskiej, o pomoc, o wsparcie dla naszych medyków. Sytuacja jest dramatyczna, dynamiczna z każdym dniem i do naszej modlitwy, do naszego dobrego słowa wobec nich i dla nich, chcemy również dołączyć bardzo konkretną pomoc - mówił bp Lityński, zachęcając diecezjan do wsparcia akcji i przekazanie środków na zakup do szpitalnych oddziałów zakaźnych niezbędnego sprzętu i środków ochrony. Biskup zachęcił też do przeżywania rekolekcji wielkopostnych transmitowanych za pośrednictwem lokalnej telewizji.

W naszej diecezji środki z akcji mają wesprzeć 4 szpitale na terenie województwa lubuskiego, które zajmują się diagnostyką i hospitalizacją pacjentów zakażonych wirusem Covid19. Środki z akcji zostaną przeznaczone na zakup najbardziej potrzebnego sprzętu medycznego: respiratorów, masek, fartuchów i termometrów. Szpitale wytypowane na terenie naszego województwa to: Szpital Uniwersytecki w Zielonej Górze, Lubuski Szpital Specjalistyczny Pulmonologiczno-Kardiologiczny w Torzymiu Sp. z o.o., 105. Kresowy Szpital Wojskowy z Przychodnią filia Żagań, Jednoimienny Szpital Zakaźny w Gorzowie Wlkp.

Akcja trwa do 10 kwietnia. Można ją wspomóc wpłacając dowolną kwotę na konto diecezjalnej Caritas lub wysyłając SMS o treści MEDYK na numer 72052.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję