Reklama

Śladami bł. s. Urszuli Ledóchowskiej

S. JANINA SABAT - urszulanka SJK
Niedziela Ogólnopolska 24/2000

20 czerwca 1983 r. Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział: " W dniu dzisiejszym pragnę w szczególny sposób błogosławić Pana, ponieważ dane mi jest wśród Was, drodzy Rodacy, dokonać wyniesienia na ołtarze poprzez beatyfikację Służebnicy Bożej matki Urszuli Ledóchowskiej (...). Naszą powagą apostolską ogłaszamy, że czcigodna Sługa Boża Julia Maria, w zakonie Urszula Ledóchowska, założycielka Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, otrzymuje w dniu dzisiejszym tytuł Błogosławionej, a jej święto będzie można obchodzić 29 maja, w dniu jej narodzin dla nieba..."

Dzisiaj Siostry Urszulanki Serca Jezusa Konającego, wdzięczne za tamto wielkie wydarzenie, modlą się o rychłą kanonizację swojej Błogosławionej Założycielki. Wsłuchują się w jej prośby spisane w Testamencie: "Pierwsza i najgorętsza prośba moja do Was, Dzieci moje: kochajcie, kochajcie coraz goręcej Boskie Serce Jezusa, a to - przez Niepokalane Serce Maryi.
Bóg użył mnie, nędznej, by do życia powołać tę nową gałąź na starym pniu urszulańskim, tę gałąź najmłodszą, najsłabszą, ale która jest wyłączną własnością Najsłodszego Serca Jezusowego. Dlatego też, Dzieci moje, naszym najistotniejszym zadaniem jest miłować Boskie Serce Jezusa ze wszystkich sił naszych.
Kochajmy Boskie Serce, niech życie nasze będzie jednym nieustannym aktem miłości ku Najsłodszemu Sercu Jezusowemu".
29 maja zawsze pozostanie dniem szczególnego wstawiennictwa u tronu Boga Tej, która za swego życia pragnęła wszystkich pociągnąć do Boskiego Serca Jezusa, w krainę miłości i pokoju.
Droga powołania Błogosławionej Urszuli wiodła przez krakowski klasztor Urszulanek, jak sama wspomina: "Dostał się pionek nie tam, gdzie chciał, ale gdzie Bóg chciał. Nie ja wybrałam - lecz Bóg", skąd została skierowana do pracy wychowawczej w Petersburgu. Gdy w Rosji rozpoczęły się represje wobec religii katolickiej, napisała: " Miał Bóg swe zamiary, gdy mnie skierował do tego fińskiego ustronia (...), gdzie zaczyna się rozwijać zupełnie misyjna działalność". Bóg ją prowadził, choć czasami trudno było odkryć Jego zamiary.
Po wydaleniu z Rosji dotarła do krajów skandynawskich, gdzie prowadziła szeroką działalność odczytową na rzecz ofiar wojny w Polsce.
5 kwietnia 1915 r. Henryk Sienkiewicz - przewodniczący Komitetu Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce napisał do m. Urszuli Ledóchowskiej: " Mając wiadomość od posła p. Michała Łempickiego o podjęciu przez Czcigodną Panią szerokiej akcji w Sztokholmie, i w ogóle w Szwecji, w celu poparcia doniosłych zadań naszego Komitetu i przysporzenia mu tak potrzebnych funduszów na rzecz ofiar wojny w Polsce - pozwalamy sobie złożyć Czcigodnej Pani Hrabinie wyrazy szczerego uznania i głębokiej wdzięczności...".
Odczyty, jakie bł. Urszula głosiła w krajach skandynawskich, ukazywały jej wielką miłość do Ojczyzny i otwierały innych na potrzeby naszego kraju.
Dzisiaj w naszej Ojczyźnie jest wiele śladów życia i działalności bł. Urszuli Ledóchowskiej. Jej relikwie znajdują się w sanktuarium domu macierzystego w Pniewach, dokąd zmierzają liczne pielgrzymki. Szczególnym znakiem jest również życie każdej urszulanki, każdej wspólnoty zakonnej.

Pośród wielu wspólnot w kraju i za granicą istnieje wspólnota sióstr w Słupsku.
Siostry dotarły do Słupska już w 1945 r., na zaproszenie ks. Jana Ziei, który był pierwszym katolickim proboszczem w tym mieście. Już od samego początku podejmowały szeroki zakres działań, począwszy od służby wychowawczej i katechetycznej. Troszczyły się przede wszystkim o ubogich. Opiekowały się osobami samotnymi, chorymi, udzielały pomocy pielęgniarskiej, otaczały troską młodzież pozostającą bez opieki rodziców, bez środków finansowych, szczególnie narażoną na wpływ ulicy.
W grudniu 1945 r. siostry podjęły pracę w Domu Dziecka, o czym wspomina s. Miedźwiecka: "Dom Dziecka budził duże zainteresowanie jako jedyny tego rodzaju w mieście. Często wpadał do nas ktoś z władz szkolnych, aby osobiście przekonać się, że Dom Dziecka istnieje".
Innym zadaniem było prowadzenie bursy dla dziewcząt. Spełniała ona ważną rolę, zapewniając mieszkanie i opiekę zwłaszcza najbiedniejszym. Z bursy korzystało ok. 60-80 dziewcząt szkół średnich.
Siostry prowadziły również przedszkole, świetlicę, stołówkę, kolonie letnie dla dzieci, szwalnię szkoleniową. Do szczególnych zadań sióstr należała katechizacja. Odbywała się ona od 1946 r. i obejmowała dzieci szkół podstawowych i średnich.
Inną formą działalności była praca nauczycielska w Małym Seminarium Duchownym w Słupsku. Istniało ono od 1947 r. przy ul. Szymanowskiego. Kształcili się tam kandydaci do Wyższego Seminarium Duchownego.
S. Szczepańska uczyła matematyki, fizyki i biologii.
Dzisiaj również siostry starają się iść drogą wyznaczoną przez Błogosławioną Urszulę, starają się odpowiadać na wezwania naszych czasów. We wspólnocie przy ul. Armii Krajowej są zakonnice, które pamiętają Błogosławioną Urszulę, oraz te, które nie miały szczęścia jej znać, ale w pracy katechetycznej i wychowawczej stawiają ją sobie za wzór.

Reklama

Hasłem Urszulanek Serca Jezusa Konającego są słowa Matki Najświętszej: " Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego".

Reklama

Trudne wybory dla katolików

2019-10-10 20:05

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Za kilka dni wielu katolików stanie przed trudnym dylematem odnośnie wyboru listy i kandydatów, na których oddadzą głos. Dylemat ten może być szczególnie trudny, gdy wśród kandydatów i partii, z list których startują, trudno wybrać osoby jednocześnie kompetentne, uczciwe i nie tylko deklarujące przywiązanie do wiary i wartości ewangelicznych, ale też postępujące zgodnie z nimi. Wybór polityczny dla katolika jest ważny, to wręcz moralny obowiązek, aby troszczyć się o sprawy Ojczyzny i nie ignorować możliwości wpływania na to, kto może podejmować w naszym imieniu ważne decyzje.

Artur Stelmasiak / Niedziela
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Co radzi Jezus?

Jezus dał nam kilka wskazówek, które mocno odnoszą się do tego, komu warto zaufać, a komu nie jest mądrze powierzać spraw naszego państwa, naszych rodzin i dzieci. <> (Łk, 16, 10). Z tego powodu osobiście nie wyobrażam sobie oddać głosu na polityka, który zachowuje się nieuczciwie wobec męża lub żony, zdradzając małżonka i żyjąc w konkubinacie z inną osobą. Dlaczego ktoś taki miałby być wierny Ojczyźnie i ofiarnie wykonywać służbę dla Polaków, skoro w swojej osobistej sprawie nie jest wierny. Podobnie, nie wyobrażam sobie zagłosowania na polityka, który nie był do tej pory wierny wartościom, które deklarował lub – mając możliwość działania – nie czynił tego.

Stosunek do życia sprawdzianem dla polityka

Politycy mają możliwość decydowania dosłownie o życiu i śmierci innych ludzi. Najbardziej czytelnym przykładem w tym obszarze jest podejście do ludzkiego życia. Prawna możliwość zabijania dzieci przed narodzinami jest wyrazem słabości naszego Państwa. Podobnie jak brak należytego ścigania przestępczości aborcyjnej. W Evangelium Vitae św. Jan Paweł II wprost napisał o obowiązku polityków w tym obszarze. Przypomniał, że do prawa, które dopuszcza zabijanie, nie wolno się nigdy stosować „ani uczestniczyć w kształtowaniu opinii publicznej przychylnej takiemu prawu, ani też okazywać mu poparcia w głosowaniu” (Za: Evangelium Vitae 73, Kongr. Nauki Wiary, Deklaracja z 18 listopada 1974, 22: AAS 66 (1974), 744).

Sprawa ochrony życia dotyczy zarówno ustawy dopuszczającej zabijanie dzieci w oparciu o tzw. ustawowe wyjątki, jak i ustawy o in vitro oraz innych aktów prawnych dopuszczających działania wbrew ludzkiemu życiu, jak rozporządzenie pozwalające na sprzedaż pigułek antyimplantacyjnych, tzw. „dzień po”, które – jeśli doszło do poczęcia dziecka – mają na celu zabicie go.

Nie tylko deklaracje, lecz konkretne czyny

W tym względzie zadaniem katolika jest uważne analizowanie nie tylko deklaracji kandydatów politycznych, sposobu argumentacji swoich postaw, lecz również ich konkretnych czynów. W tym względzie zdecydowanie najprościej jest zweryfikować tych kandydatów, którzy już byli członkami parlamentu. Pomocny może być Katolicki Latarnik Wyborczy (http://latarnik.info/), gdzie łatwo można sprawdzić, jak w sprawach dotyczących aborcji, in vitro oraz innych ważnych spraw, jak np. handel w niedzielę, głosowali posłowie. Warto sprawdzić listę parlamentarzystów, którzy podpisali się pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności eugenicznej przesłanki aborcyjnej oraz pod apelem o pilne podjęcie prac w tym obszarze. To jednak nie tylko podpisy i głosowania są wyznacznikiem tego, czy konkretny kandydat będzie aktywnie działał na rzecz ochrony życia. Bierne głosowanie czy składanie podpisów to ważne elementy działalności parlamentarnej, lecz do zmiany świata na rzecz bardziej ewangelicznego potrzeba aktywności, inicjatywy i roztropnej odwagi konkretnych ludzi, którzy nie tylko świetnie zrozumieją, że tu i teraz jest czas na walkę o ochronę życia każdego człowieka, ale też poczynią w tym obszarze konkretne kroki. Głęboko wierzę, że nawet mała, lecz bardzo zaangażowana grupa katolików, w tym katolickich polityków, może zmienić bieg historii w tym temacie.

Wśród kandydatów, którzy nie zasiadali jeszcze w parlamencie, zdecydowanie ważnym kryterium dla katolika, są zarówno konkretne deklaracje takich osób w sprawach dotyczących wartości, z których to deklaracji będzie można takie osoby rozliczyć, ale też dotychczasowe działania na rzecz poprawy prawa i opinii publicznej w tych obszarach.

Potrzeba aktywnych wyborców

Tylko roztropne, aczkolwiek stanowcze działania prawne na rzecz pełnej ochrony życia, są skuteczne w tym obszarze. Działania te mogą być stopniowe, lecz odwlekanie ich na nieoznaczoną przyszłość i stawianie innych priorytetów, to postępowanie wbrew Ewangelii. Naturalnie, że działania te wymagają silnego wsparcia poprzez kampanie wpływające na postawy Polaków. Nie ma jednak żadnego moralnego ewangelicznego uzasadnienia dla bierności polityków w kwestii ludzkiego życia, czyli prawnej dopuszczalności aborcji, w tym pigułek antyimplantacyjnych i in vitro.

Niedzielne wybory to zatem ogromny dylemat dla zaangażowanych katolików. Wybór ludzi uczciwych, oddanych Ewangelii, aktywnych w działaniu i mądrych w swoim postępowaniu jest możliwy, ale wymaga zaangażowania także tych, którzy oddają głos. Stałe monitorowanie sytuacji prawnej, społecznej i działań parlamentarzystów oraz ofiarna praca na rzecz naszej Ojczyzny to klucz dla postępowania ewangelicznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskup Aleppo: turecka ofensywa w Syrii to „zbrodnia”

2019-10-14 15:37

ts (KAI) / Aleppo

Katolicki biskup Aleppo, Georges Abou Khazen, w ostrych słowach zareagował na turecką ofensywę wojskową w Syrii. „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni” - powiedział 14 października w rozmowie z Radiem Watykańskim katolicki biskup Aleppo. „Wojna jest podwaliną pod kolejne wojny i nie stanowi rozwiązania, zwłaszcza w regionie takim jak ten, że wszystkimi żyjącymi tam grupami etnicznymi i religijnymi" - stwierdził wikariusz apostolski Aleppo i podkreślił: "To, co tu przeżywamy, to ludzki dramat, to zbrodnia”.

youtube.com

W regionie, z którego teraz ucieka tak wielu ludzi, reprezentowane są wszystkie mniejszości chrześcijańskie, jak Asyryjczycy, syryjscy Chaldejczycy, czy Ormianie, zwrócił uwagę hierarcha. „Wielu ich przodków wymordowano w Turcji, tu żyją potomkowie tych, którzy zdołali się uratować przed masakrami i to oni teraz doświadczają napaści Turków na ich kraj”.

Wiele miejsc w regionie Dżazira położonym między Eufratem i Tygrysem, a także miasta Qamishli czy Hasake, w czasie pod mandatem francuskim w Syrii i Libanie, stanowiło schronienie dla chrześcijan, którzy przeżyli ludobójstwo, jakiego dopuścił się rząd turecki od 1915 roku w północnych regionach. Chrześcijanie żyjący dziś na tych terenach ciągle noszą w pamięci świadomość „sayfo” - "ludobójstwa".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem