Reklama

Niedziela Łódzka

List arcybiskupa łódzkiego na Wielki Post 2021

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

- Modlę się gorąco o takie działanie Ducha Świętego w nas wszystkich, bo bez niego po prostu nie wejdziemy w ten Wielki Post. Także dlatego, że mamy już wszyscy DOŚĆ! Dość samotności, izolacji i obowiązkowego dystansu!

Mamy dość rezygnacji ze spotkań, działań, aktywności, rozrywki, które przynoszą nam radość! Mamy dość dyscypliny, ascezy i umartwień, jakie narzuciła nam pandemia! Mamy też dość (przynajmniej niektórzy z nas) jakichkolwiek praw, nakazów, zakazów i zwyczajów, które łatwo jest uznać za niedzisiejsze i dalekie od realnego życia… - napisał arcybiskup Grzegorz Ryś w swoim liście na tegoroczny Wielki Post!

Reklama

Metropolita łódzki zachęca mieszkańców archidiecezji do tego, by - odnaleźli w sobie MIŁOŚĆ, z całą jej gwałtownością i uruchamiającą energią. I właśnie dlatego trzeba się wybrać na pustynię. Z głębokim przekonaniem, że nie będzie ona rezygnacją z życia; lecz przeciwnie - odkryciem jego sensu i smaku.- podkreśla.

Apeluje również do wiernych - poddajmy się temu działaniu Ducha. Niech nas Duch rzuci na głęboką wodę modlitwy w ciszy, gorliwego postu i hojnej (kosztującej nas) jałmużny; niech nas z mocą poprowadzi ku ponownemu odkryciu Chrztu i Eucharystii; niech nas „gna” na rekolekcje wielkopostne (w takiej formie, w jakiej będą one możliwe do przeprowadzenia); niech nas usilnie zwołuje na Drogę Krzyżową i Gorzkie Żale. A wszystko to, by odkryć to - TEGO (!) - którego kochamy. I przełożyć to odkrycie na nawrócenie w sakramencie pokuty. – dodaje.

Hierarcha zwraca uwagę na to, że - potrzebujemy ludzi, którzy się zaangażują, i wezmą na siebie odpowiedzialność za Kościół. Potrzebujemy takich, którzy sami zdobędą się na aktywność, ale jeszcze bardziej tych, którzy potrafią do tej pracy wciągnąć, przekonać i uformować innych. – zaznacza.

Reklama

Łódzki pasterz stawia też konkretne pytania wiernym i zachęca, aby na nie odpowiedzieli w czasie 40 dniowego czasu postu i pokuty. - Czy to jest pora angażować się w Kościół? Czy nie lepiej ustawić się w stosunku do niego na bezpieczny (raczej mniej niż bardziej życzliwy) dystans? Czy nie lepiej przeczekać? Brać odpowiedzialność za okręt, którego sternicy jej nie sprostali?! Czy heroizmem nie będzie już samo ochronienie siebie i własnej wiary? – pyta duchowny.

Na zakończenie listu życząc wiernym dobrego czasu Wielkiego Postu arcybiskup Ryś zachęca do modlitwy, ale i zaangażowania się w trwający w archidiecezji Synod oraz czas Jubileuszu 100-lecia Diecezji poprzez nawiedzanie Kościołów Stacyjnych i korzystanie z daru odpustu.

List arcybiskupa metropolity łódzkiego zostanie odczytany we wszystkich kościołach kaplicach Archidiecezji Łódzkiej w I Niedzielę Wielkiego Postu – 21 lutego br.

Poniżej publikujemy treść listu metropolity łódzkiego:

List Arcybiskupa Metropolity Łódzkiego na I niedzielę Wielkiego Postu 2021 roku

Drodzy Siostry i Bracia,
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli - w taki sposób św. Marek opisuje czterdziestodniowy pobyt naszego Pana na pustyni Judzkiej. To najkrótszy z ewangelicznych opisów „wielkiego postu” Jezusa. Marek - inaczej niż święci Mateusz i Łukasz - nie przekazuje nam, w jaki sposób, do czego i w jakiej sekwencji szatan na pustyni kusił Jezusa; nie mówi nam również tego, w jaki sposób Chrystus oparł się poszczególnym diabelskim pokusom. Mówi nam natomiast, po pierwsze: W JAKI SPOSÓB Jezus „znalazł” się na pustyni, i po drugie: CZYM Jego na niej pobyt ZAOWOCOWAŁ. Przyjrzyjmy się tym dwóm momentom narracji Marka, rozumiejąc, że to właśnie one są nam w szczególny sposób zadane na progu tegorocznego Wielkiego Postu.

Więc najpierw sam początek naszej Ewangelii: Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Dosłownie w greckim tekście św. Marka zdanie to brzmi o wiele mocniej: NATYCHMIAST Duch WYGNAŁ Go na pustynię. Ewangelista użył tu greckiego słowa ekbállo, które znaczy tyle, co wyrzucić, wygnać, odesłać. Wyczuwamy w tym słowie jakąś gwałtowność działania Ducha, podkreśloną jeszcze dodatkowo słowem natychmiast. Duch nie prowadzi z Jezusem jakiegoś spokojnego i długiego, zrównoważonego dialogu, nie przekonuje i nie wyjaśnia; lecz z jakąś niesłychaną siłą, której nie sposób stawić opór, poddaje Jezusa wewnętrznemu nakazowi niezwłocznego pójścia na samotność (grec. éremos).

Ważne, by w interpretacji owego ekbállo nie rozminąć się z naturą Bożego działania. Duch nie „wygania” Jezusa na pustynię za pomocą ŻADNEJ ZEWNĘTRZNEJ siły; nie odwołuje się też do żadnego przymusu prawa. Duch posługuje się wielką WEWNĘTRZNĄ siłą, której naturą jest TYLKO I WYŁĄCZNIE MIŁOŚĆ! To miłość potrafi - ktoś z nas tego nie wie?! - „pognać nas” (i to natychmiast!) tam, gdzie sami z siebie, i wyłącznie DLA siebie, być może, nie zrobilibyśmy nawet kroku. Ale (!) Kierowani miłością - i to taką, jaką przyjmujemy od Boga - potrafimy przełamać w sobie wszelki strach, otrząsnąć się z każdej apatii i duchowego lenistwa, porzucić czy zmienić wszystkie zafiksowane już plany i przyzwyczajenia, i natychmiast pobiec tam, gdzie ona - MIŁOŚĆ - nas „gna”.

Modlę się gorąco o takie działanie Ducha Świętego w nas wszystkich! Przekonany, że bez niego po prostu nie wejdziemy w ten Wielki Post. Także dlatego, że mamy już wszyscy DOŚĆ! Dość samotności, izolacji i obowiązkowego dystansu! Mamy dość rezygnacji ze spotkań, działań, aktywności, rozrywki, które przynoszą nam radość! Mamy dość dyscypliny, ascezy i umartwień, jakie narzuciła nam pandemia! Mamy też dość (przynajmniej niektórzy z nas) jakichkolwiek praw, nakazów, zakazów i zwyczajów, które łatwo jest uznać za niedzisiejsze i dalekie od realnego życia…

Tymczasem, Jezus „gnany” przez Ducha na pustynię, nie idzie tam, by doświadczyć pustki i bezsensu, lecz aby w Duchu jeszcze raz odkryć i wybrać z całą mocą to, co KOCHA! I w ten właśnie sposób odnaleźć SENS. O tym właśnie pisze do nas w Orędziu na obecny Wielki Post papież Franciszek: „Miłość jest darem, który nadaje sens naszemu życiu”.

Czy nie udziela nam w ten sposób odpowiedzi na najczęściej stawiane przez nas ostatnio pytania? W jaki sposób powrócić do życia? Do życia z sensem? Do normalności? Do prawdziwej aktywności - takiej, która przynosi pełnię radości i satysfakcji? Do bycia z innymi?

Trzeba odnaleźć w sobie MIŁOŚĆ, z całą jej gwałtownością i uruchamiającą energią. I właśnie dlatego trzeba się wybrać na pustynię. Z głębokim przekonaniem, że nie będzie ona rezygnacją z życia; lecz przeciwnie - odkryciem jego sensu i smaku.

Poddajmy się temu działaniu Ducha. Niech nas Duch rzuci na głęboką wodę modlitwy w ciszy, gorliwego postu i hojnej (kosztującej nas) jałmużny; niech nas z mocą poprowadzi ku ponownemu odkryciu Chrztu i Eucharystii; niech nas „gna” na rekolekcje wielkopostne (w takiej formie, w jakiej będą one możliwe do przeprowadzenia); niech nas usilnie zwołuje na Drogę Krzyżową i Gorzkie Żale. A wszystko to, by odkryć to - TEGO (!) - którego kochamy. I przełożyć to odkrycie na nawrócenie w sakramencie pokuty. Proszę Księży, by nie rezygnowali w parafiach ani z rekolekcji, ani z wielkopostnych nabożeństw. Organizujcie je, stosując się do wszystkich wymogów sanitarnych, tam, gdzie to konieczne w formie hybrydowej, zapraszając wiernych zarówno do uczestnictwa bezpośredniego, jak i dzięki transmisjom internetowym. I zdecydowanie - bardzo Was o to proszę - poszerzcie możliwość korzystania (również w dni powszednie) ze spowiedzi czy indywidualnej rozmowy.

Czym zaowocowała pustynia 40-dniowego postu w życiu Jezusa? Św. Marek odpowiada: Jezus przybył do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię! Pustynia zaowocowała MISJĄ! Czynem ewangelizacji. Zaangażowaniem. Podjęciem odpowiedzialności. I zaraz potem zbieraniem i uruchamianiem innych: Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego ujrzał Szymona i Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro… rzekł do nich: Pójdźcie za Mną, a sprawię, że staniecie się rybakami ludzi.

I znów: właśnie tego potrzebujemy. Potrzebujemy ludzi, którzy się zaangażują, i wezmą na siebie odpowiedzialność za Kościół. Potrzebujemy takich, którzy sami zdobędą się na aktywność, ale jeszcze bardziej tych, którzy potrafią do tej pracy wciągnąć, przekonać i uformować innych.

Może ktoś zapytać: czy to jest czas na angażowanie się w Kościół? Kiedy o Kościele najchętniej mówi się w kontekście bulwersujących oskarżeń i skandali; kiedy w najlepszym tonie jest „mówić ze zrozumieniem" o wzrastającej liczbie formalnych aktów apostazji czy liczbie młodzieży rezygnującej z katechezy… Czy to jest pora angażować się w Kościół? Czy nie lepiej ustawić się w stosunku do niego na bezpieczny (raczej mniej niż bardziej życzliwy) dystans? Czy nie lepiej przeczekać? Brać odpowiedzialność za okręt, którego sternicy jej nie sprostali?! Czy heroizmem nie będzie już samo ochronienie siebie i własnej wiary?

Wybaczcie, ale nie chcę odpowiadać na te i tym podobne pytania. I nie dlatego, żebym je lekceważył czy uważał za pozbawione racji… Wolę jednak, byście znaleźli na nie odpowiedź w 40-dniowej, poważnej i decydującej rozmowie z Jezusem, w Duchu Świętym, na pustyni Wielkiego Postu. Mam pełne zaufanie do Niego, i do tego, co Wam powie. Mam też - już teraz - pełne zaufanie do Was i do waszej aktywności i troski o Kościół - jeśli tylko zrodzi się ona z takiego właśnie spotkania z Panem. Święci, którzy przez wieki wyprowadzali Kościół z największych kryzysów, byli zawsze ludźmi niesłychanej modlitwy. Franciszek z Asyżu - bez którego Kościół zapewne nie przetrwałby XIII wieku - był mistykiem krzyża (aż po stygmaty!); Ignacy Loyola, św. Jan od Krzyża i Teresa Wielka - wielcy reformatorzy Kościoła w XVI stuleciu - do dziś pozostają w tym Kościele onieśmielającymi wzorami kontemplacji! Wielkie programy naprawy Kościoła rodzą się z wielkiej modlitwy. I nie tylko programy, ale także odwaga odpowiedzialności i pokora służby.

Piszę o tym, ponieważ chcę się z Wami podzielić narastającym we mnie pragnieniem reaktywizacji naszego Synodu. Jego aktywność - tak na szczeblu diecezjalnym, jak i we wspólnotach lokalnych - została, jak wiele innych spraw, zahamowana pandemią. Z drugiej jednak strony, to właśnie ten trudny czas pandemii postawił nam cały szereg nowych pytań, zweryfikował szereg dawnych odpowiedzi, był jak wicher i powódź testujące trwałość budowli: rozdzielające skałę od piasku. Był też czasem, który obrodził nową wrażliwością i wyobraźnią miłosierdzia, a także wieloma nowymi inicjatywami i formami duszpasterstwa, których nie wolno zaprzepaścić. O tym wszystkim - da Pan Bóg - zaczniemy od nowa i z odpowiedzialnością rozmawiać już po Wielkanocy; spróbujemy również tchnąć nowe życie w instytucje, które już się z naszego Synodu zrodziły. Zanim jednak od nowa ruszymy z tą pracą - powtarzam - dajmy się Duchowi Świętemu „wygnać” na pustynię - po to, by motywy naszego zaangażowania odnaleźć nie tyle w odmienianym przez wszystkie przypadki kryzysie, lecz w takim doświadczeniu osobistej wiary, które nie pozwala zachować jej szczęścia w śmiertelnym całunie prywatności, lecz wyrywa się deklaracją wypowiedzianą kiedyś przez Apostołów: „My NIE MOŻEMY nie mówić tego, cośmy widzieli i słyszeli” (Dz 4, 20).

Wszystkich proszę o modlitwę za Synod, za całą naszą Archidiecezję przeżywającą swój Rok JUBILEUSZOWY. Zapraszam do jeszcze pełniejszego i ochotnego korzystania z łask Jubileuszu - w pielgrzymowaniu (indywidualnym i grupowym) do Katedry i do kościołów stacyjnych.

Owocnego Wielkiego Postu!
Pan Bóg niech Wam wszystkim błogosławi,

Wasz
Arcybiskup Grzegorz

#abpRyś napisał w swoim liście na #WielkiPost 2021: Modlę się gorąco o takie działanie Ducha Świętego w nas wszystkich, bo bez niego po prostu nie wejdziemy w ten Wielki Post. Także dlatego, że mamy już wszyscy DOŚĆ! Dość samotności, izolacji i obowiązkowego dystansu! Mamy dość rezygnacji ze spotkań, działań, aktywności, rozrywki, które przynoszą nam radość! Mamy dość dyscypliny, ascezy i umartwień, jakie narzuciła nam pandemia! Mamy też dość (przynajmniej niektórzy z nas) jakichkolwiek praw, nakazów, zakazów i zwyczajów, które łatwo jest uznać za niedzisiejsze i dalekie od realnego życia…

2021-02-17 14:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słuchające serce, zdolne rozpoznać głos Pasterza

3 maja - Niedzielą Dobrego Pasterza - rozpoczęliśmy Tydzień Modlitw o Powołania. To szczególny tydzień w roku, kiedy w sposób szczególny modlimy się, aby ci, których Pan wybrał, stali się także tymi, których będzie mógł posłać. Aby tak się mogło stać, potrzebna jest wolna decyzja człowieka. A wcześniej – słuchające serce, które zdolne będzie rozpoznać głos Pasterza- Jezusa Chrystusa. Chociaż każda decyzja wyboru drogi życia kapłańskiego czy konsekrowanego dokonuje się w sumieniu, sercu konkretnej osoby, to jednak cała droga do tej decyzji dzieje się we wspólnocie. We wspólnocie rodzinnej, rówieśniczej, przyjacielskiej, modlitewnej – we wspólnocie Kościoła.

Modlitwa o powołania i za powołanych do służby Bogu w kapłaństwie i życiu konsekrowanym trwa cały rok, w różnych wymiarach i przestrzeniach. Np. w naszej archidiecezji, gromadziliśmy się w każdą drugą środę miesiąca na adoracji Najświętszego Sakramentu w kaplicy DA5. Nieustannie modlą się osoby tworzące Towarzystwo Przyjaciół Wyższego Seminarium Duchownego. Wiele zgromadzeń ma swoje zaprzyjaźnione „grupy wsparcia”, które towarzyszą modlitwą i potrzebną pomocą.

CZYTAJ DALEJ

Powstanie zwykłych ludzi

2021-07-27 12:14

Niedziela Ogólnopolska 31/2021, str. 10-12

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

Wikipedia.org

Pierwsze dni sierpnia 1944. Patrol por. Stanisława Jankowskiego ps. agaton z batalionu „Pięść” na pl. Kazimierza Wielkiego w drodze do Śródmieści

Pierwsze dni sierpnia 1944. Patrol
por. Stanisława Jankowskiego
ps. agaton z batalionu „Pięść”
na pl. Kazimierza Wielkiego
w drodze do Śródmieści

Na temat Powstania Warszawskiego wciąż toczą się gorące spory. Czy stać nas na to, by choć trochę wznieść się ponad jednostronne narracje, kategoryczne osądy – i po prostu być blisko ludzi tamtego czasu?

Zabiegani, czasem zagubieni w codzienności, rzadko mamy okazję porozmawiać o przeszłości; nawet tej, która – mimo że „było to przecież tak dawno” – wpłynęła na nasze indywidualne losy. Czy 1 sierpnia zmienia tę perspektywę? Czy zagłada stolicy w 1944 r. była wydarzeniem o sile rażenia rozrywającej naszą obojętność? Stawianie pytań o historię wymaga jednak nieco trudu, ale poruszeniu delikatnej struny w naszym wnętrzu wyraźnie pomagają fotografie z Powstania, pokazywane w telewizji kroniki powstańcze, filmy czy wspomnienia zapisane na papierze. Otwierają one na oścież bramy naszej wyobraźni. Na pewno cena, którą zapłaciliśmy w Powstaniu, już jest powodem, aby o tym dyskutować.

CZYTAJ DALEJ

5 cytatów - Ks. Wyszyński we wspomnieniach powstańców warszawskich

2021-08-01 09:04

[ TEMATY ]

kard. Stefan Wyszyński

kard. Wyszyński

AFSK

Ks. Prymas Wyszyński z Matką Elżbietą Czacka i Marią Okońską w Laskach

Ks. Prymas Wyszyński z Matką Elżbietą Czacka i Marią Okońską w Laskach

"Ks. Wyszyński zarządzał modlitwy, żeby lekarz wrócił. Niemcy nam go zwolnili" - Prymas Tysiąclecia w okresie Powstania Warszawskiego.

Kapelan Armii Krajowej w Grupie "Kampinos", pseudonim "Radwan III", szpital powstańczy w Laskach - to podstawowe fakty o posłudze wówczas księdza profesora Stefana Wyszyńskiego podczas Powstania Warszawskiego. "Szczupły, wysoki (...) nasz prymas, tylko myśmy tego nie wiedzieli" - tak ks. Wyszyńskiego zapamiętali uczestnicy zrywu stolicy z 1944 roku. Cytaty pochodzą z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję