Reklama

Polscy pielgrzymi nawiedzili jubileuszowy Rzym

Niedziela Ogólnopolska 30/2000

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: - Ksiądz Arcybiskup powrócił niedawno z wielkiej polskiej Jubileuszowej Pielgrzymki Narodowej do Rzymu. Proszę o kilka refleksji popielgrzymkowych.

ABP STANISŁAW NOWAK: - Podróż do Miasta Świętego w Roku Milenijnym 2000 niewątpliwie była wielkim wydarzeniem. Uczestniczymy w historii zbawienia i lata miłościwe są punktami węzłowymi i czasem niezwykłym, bo nabrzmiałym łaską Bożą. Bóg nas w czasie prowadzi do Siebie, w czasie zbawia i daje nam szczególne chwile, gdy możemy wykorzystać Jego łaskę. Dlatego taka podróż do Rzymu ma zawsze wyjątkowe znaczenie. Dla mnie była ona wyjątkowa jeszcze z jednego powodu. Postanowiłem pielgrzymować z wiernymi pociągiem. Przez to pielgrzymka ta miała swój specyficzny styl i charakter. Była inna.

- Dlaczego podróż pociągiem?

- Chciałem, żebyśmy zaznaczyli tę inność. Zwykle pielgrzymujemy do Rzymu autokarami, samolotami. Pociąg ma jednak swoją wymowę. Wybraliśmy pociąg m.in. dlatego, by zaznaczyć, że Częstochowa powinna być dużym węzłem kolejowym, aby pielgrzymi mogli tu łatwo przybywać i spokojnie stąd odjeżdżać. Ponadto, nasza diecezja, która wciąż przyjmuje pielgrzymów, wita ich i służy, miała ambicje, żeby stać się wyraźnie Bożym ludem pielgrzymim, ludem zjednoczonym. Pielgrzymka liczyła ok. 500 osób. W pociągu mogliśmy się zjednoczyć, chociaż pewne mankamenty techniczne nam to utrudniały, np. brak dobrego nagłośnienia na cały pociąg, nie było nam więc łatwo ogarnąć się wspólną modlitwą, śpiewem, konferencją w drodze.

- Ksiądz Arcybiskup stanął w roli duszpasterza pielgrzymów, pierwszego duszpasterza archidiecezji. Jak to duszpasterstwo wyglądało?

- Było to zasadniczo duszpasterstwo osobiste, bo podczas podróży nie mogłem do wszystkich jednocześnie przemawiać. Gdy chodzi o refleksje duszpasterskie - wiele można było osiągnąć dzięki bezpośrednim kontaktom z wiernymi. Prowadziliśmy to nasze duszpasterstwo jakby poszczególnymi przedziałami w pociągu. Rozmawialiśmy na wiele tematów i przybliżyliśmy się do siebie nawzajem. Towarzyszyła nam miła, niezwykła atmosfera. To ogromne plusy pielgrzymowania pociągiem. Na miejscu, w Rzymie, mogliśmy razem uczestniczyć we Mszy św. w Bazylice Santa Maria Maggiore. Jak nam powiedziano, była to Msza św. z okazji 250-lecia agregacji, połączenia się, sanktuarium Najświętszej Maryi Panny na Jasnej Górze z rzymskim sanktuarium Matki Bożej Większej. Rocznica wymowna. Odprawiliśmy uroczystą Eucharystię, a po niej udaliśmy się do kaplicy z Cudownym Obrazem Matki Bożej Większej, której zawierzyliśmy się wszyscy. Ks. inf. Michał Jagosz wprowadził nas duchowo do tego aktu zawierzenia.

- Czy w rozmowach z wiernymi wyczuwał Ksiądz Arcybiskup religijną intencję pielgrzymki, czy jednak trochę turystyczną?

- Niewielu było takich, którzy liczyli na turystykę. Decydując się na pielgrzymkę, ludzie wiedzieli, że nie będzie wiele czasu na zwiedzanie i nastawiali się przede wszystkim na modlitewne przekraczanie świętych bram, na nawiedzanie bazylik odpustowych, na spotkanie z Ojcem Świętym w tak ważnym momencie historii człowieka i Kościoła Świętego. Pielgrzymi mieli też intencje patriotyczne, toteż stworzyliśmy im możliwość udania się na Monte Cassino, gdzie została odprawiona Msza św. za poległych tam Polaków i gdzie zwiedziliśmy klasztor Benedyktynów. Zasadniczy jednak cel pielgrzymki był ściśle związany z Rokiem Świętym, pragnęliśmy spotkać Piotra - Papieża, naszego ukochanego Ojca Świętego, modlić się i zyskać odpusty.

- Jak jubileuszowy Rzym przyjmuje pielgrzymów?

- Bardzo życzliwie. Widać wielkie otwarcie miasta na pielgrzymów. Zrobiono bardzo wiele, aby Rzym wyglądał pięknie. Bazyliki zostały odnowione, ograniczono ruch na głównych ulicach, całe tereny w pobliżu Bazyliki św. Piotra, wzdłuż Tybru, zarezerwowano dla pieszych. Akcja Katolicka Włoch oferuje często darmowe obiady dla pielgrzymów. Są odpowiednie autobusy, które kursują między bazylikami, służąc pielgrzymom. Są też inne udogodnienia - np. więcej hoteli, a więc otwarcie się na gościnę wobec pielgrzymów itp.

- Jakie wrażenia pozostały w pamięci i sercu Księdza Arcybiskupa po spotkaniach z Janem Pawłem II w tych wielkich dniach?

- Wrażenia moje - i nie tylko moje, bo wszyscy pielgrzymi mówili podobnie - są niezwykłe. Zawsze ilekroć spotykamy Ojca Świętego, jesteśmy szczęśliwi. Tutaj doszedł jeszcze szczególny klimat Roku Jubileuszowego. Wszyscy czuliśmy, jak bardzo Papież jest zanurzony w czasie zbawienia. To było widać. Jan Paweł II był bardzo przejęty, wzruszony. I tyle czasu spędził z rodakami! Przypomnę, że 6 lipca Ojciec Święty miał uczestniczyć w nabożeństwie z Polakami ok. godz. 19.00, tymczasem ukazał się na placu już o godz. 18.00. Przeżywał wszystko, słuchał, był radosny. Podziwialiśmy później potęgę jego głosu i dziwiliśmy się, skąd ta moc słowa, która objawiła się w czasie wygłaszania przemówień, zwłaszcza tego wieczornego, gdy przywoływał polskich świętych i ojców polskich dziejów. Zewnętrznie można było widzieć, jak Ojciec Święty wraz z Polską przeżywał ten wyjątkowy moment historii. Wiemy, jak jest on otwarty ku przyszłości, ale odczytuje ją przez minione dzieje. W swoim przemówieniu ukazał w Bożym świetle całą historię Polski.
Jan Paweł II skupił się jednak na przyszłości, akcentując wielkie posłanie ku ewangelizacji. Została nam przypomniana mocno nie tylko teologia posłania, ukazywania drugim drogi zbawienia, ale jasne jej skonkretyzowanie. Ojciec Święty usilnie prosił kapłanów, żeby byli misyjni, żeby szli ze zbawieniem do narodów, które potrzebują kapłanów. Zwrócił też uwagę na misyjność ludzi świeckich - posłanie rodziców do dzieci, dzieci do rodziców, młodych do młodych. I miłosierdzie. Bez miłosierdzia posłanie misyjne nie ma właściwego kontekstu, wszystko ma być skonkretyzowane w miłosierdziu. To, co jest ewangelizacją, ma być zanurzone w działalności charytatywnej.

- Jak wiadomo, na spotkaniach z Papieżem byli przedstawiciele władz państwowych. Ojciec Święty miał bardzo mocne wypowiedzi dotyczące nauki społecznej Kościoła. Księża Biskupi na pewno zwrócili na to uwagę.

- To jest dalszy ciąg: posłanie - ewangelizacja - niesienie dobra. Gdy się daje zbawienie, to daje się to wszystko, co jest najściślej z łaską Bożą związane, mianowicie troskę o człowieka, który żyje w warunkach doczesności, tkwi w świecie konkretów, cierpi, przeżywa trudności. Nie ma ewangelizacji bez miłosierdzia. W takim kontekście Ojciec Święty zaapelował, aby ci, którzy kierują narodami, uczynili wszystko dla sprawiedliwości społecznej. Bardzo pięknie zabrzmiał tekst (Ojciec Święty bardzo go lubi) z Drugiego Listu św. Pawła do Koryntian, gdzie znajduje się wskazanie, aby ci, którzy mają za wiele, nie mieli za wiele, żeby dzielili się swoim bogactwem z drugimi. A ci, którzy mają za mało, żeby nie mieli za mało, żeby byli obdarowywani przez tych, którzy mają więcej (por. Kor 8, 10-15).
Przypomniały mi się wykłady Ojca Świętego z czasów, kiedy był on jeszcze profesorem etyki społecznej na UJ i w seminariach krakowskich. Otóż, tak często wracał on do myśli, że bona superflua - dobra nadwyżkowe nie są własnością tego, który je oficjalnie posiada, ale są własnością ubogich. Trzeba je po prostu dawać drugim, dzielić się nimi. Ta myśl bardzo wyraźnie zaznaczona jest w programie, który nam Ojciec Święty ukazał w swoim przemówieniu. No i apel do tych, którzy kierują narodami, konkretnie Polską - żeby czynili wszystko, aby sprawiedliwość społeczna stała się faktem, aby dzielili chleb, który mamy.

- Czy w kontekście tego, co Ojciec Święty powiedział, nie trzeba nam, Kościołowi polskiemu, polskiemu Episkopatowi, jeszcze bardziej skonkretyzować naszych działań miłości w stosunku do narodu?

- Będą programy duszpasterskie ku nowej ewangelizacji w tym kierunku - ewangelizacja w nowym stuleciu. Będzie to na pewno głównym tematem najbliższych Konferencji Episkopatu, pracy Kościoła w Polsce. My, biskupi, zawsze z ogromną uwagą przyjmujemy to, co mówi Ojciec Święty. Przejęliśmy się również bardzo pragnieniami Ojca Świętego wypowiedzianymi w czasie wizyty "ad limina Apostolorum". Tym bardziej teraz apel Jana Pawła II, dotyczący wizji nowego stulecia, zostanie przez nas - biskupów, kapłanów, lud Boży - podjęty.

- I jeszcze kilka refleksji z osobistego spotkania Księdza Arcybiskupa i innych hierarchów z Ojcem Świętym.

- Spotkania z Ojcem Świętym są zawsze niezwykłe. Trudno je opisać. Biskupi cieszą się jak dzieci, gdy widzą swego ojca. Nasze spotkania z Janem Pawłem II, który jest nam bardzo bliski i drogi, są wyjątkowe i mają wymiar bardzo intymny, wewnętrzny. Cieszyliśmy się bardzo, że Ojciec Święty jest zdrowy i tak pięknie służy. Przeżyliśmy to wszyscy, jak też i to, że mogliśmy, tak jak przedstawiciele władz, w czasie Mszy św. i na nabożeństwie wieczornym przejść i ucałować pierścień Rybaka, spojrzeć w jego twarz. Jest to dla nas wielka satysfakcja i umocnienie w pracy.

- Z pewnością chciałby Ksiądz Arcybiskup skierować słowa podziękowania i błogosławieństwa do tych, którzy byli uczestnikami pielgrzymki, z którymi Ekscelencja się spotkał.

- Chciałbym bardzo serdecznie podziękować wszystkim pielgrzymom z całej Polski, którzy byli z nami i pięknie się modlili. Niektóre nabożeństwa były tak głębokie i tak dobrze przygotowane... Wspominam m.in. to u św. Pawła za Murami. Czuło się braterstwo pielgrzymów i zbliżenie do siebie nawzajem w Duchu Świętym. Stąd moje serdeczne słowa podzięki za atmosferę, za dobroć, wspólnotę, życzliwość i wspólną radość. Chciałbym życzyć, by owoce pielgrzymki trwały. Łaska Boża powinna być brzemienna naszym życiem. Do wszystkich innych Braci i Sióstr zwracam się z gorącą prośbą, żeby i u nas, w naszych świątyniach jubileuszowych: na Jasnej Górze, w archikatedrze i innych, gromadzili się i korzystali z łask Bożych w tym szczególnym czasie, by nie przeszli obojętnie wobec tej szansy danej im samym oraz ich bliskim.
Z serca błogosławię na dalsze czerpanie ze zdrojów Miłosierdzia Bożego w Roku Świętym.

- Bóg zapłać.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa-Praga: Troska o dobro dziecka to nasz priorytet

2020-02-18 19:45

[ TEMATY ]

nadużycia seksualne

Warszawa Praga

©Tatyana Gladskih – stock.adobe.com

Troska o dobro dziecka i młodego człowieka to nasz priorytet. Jego krzywda nie polega tylko na tym, że zostało wykorzystane, ale również na tym, że jego opiekunowie jej nie dostrzegali lub nie interweniowali, by jej zapobiec. Dlatego diecezji warszawsko-praskiej podejmujemy wszelkie możliwe działania nie tylko, by przyjść z pomocą skrzywdzonym, ale również przeciwdziałać wypadkom oraz obojętności otoczenia – powiedział KAI ks. dr Dariusz Szczepaniuk, delegat biskupa ds. przyjmowania zgłoszeń w przypadku nadużyć seksualnych. Zwrócił uwagę, że diecezja warszawsko-praska była jedną z trzech pierwszych w Polsce, które zajęły się sprawą powołując specjalny Zespół ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. 28 lutego Kościół w Polsce obchodzić będzie Dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich.

Diecezji warszawsko-praska była jedną z trzech pierwszych w Polsce, które zajęły się sprawą powołując specjalny Zespół ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, który poprzez specjalistyczne szkolenia przygotowywały się do przyjmowania zgłaszanych przypadków. W jego skład obok delegata biskupa ds. przyjmowania zgłoszeń w przypadku nadużyć seksualnych, którym od października 2013 roku jest ks. Dariusz Szczepaniuk i delegata biskupa ds. opieki duchowej i pomocy osobom poszkodowanym w przypadku nadużyć seksualnych, którym od maja 2015 roku jest ks. Zygmunt Wirkowski, są także psycholog – terapeuta, oraz adwokat - świecki prawnik. - Chcieliśmy w skuteczny sposób wesprzeć osoby pokrzywdzone oferując im konkretną pomoc duchową i psychologiczną – powiedział kanclerz kurii diecezji warszawsko-praskiej, ks. Dariusz Szczepaniuk.

Kolejnym krokiem w diecezji warszawsko-praskiej w ochronie nieletnich były szkolenia zorganizowane dla różnych grup wiekowych i stanowych. Wzięli w nich udział kapłani z różnym doświadczeniem duszpasterskim, alumni Wyższego Seminarium Duchownego, osoby życia konsekrowanego oraz katecheci. Celem spotkań było uświadomienie, że problem występuje i faktycznie nas dotyczy, a więc nie jesteśmy z tego wyjęci. Specjalne szkolenia poprowadził między innymi o. Adam Żak SJ. Były także spotkania z psychologiem, adwokatem, kapłanem, który jest psychologiem, oraz z innymi osobami pracującymi z poszkodowanymi. Starali się: Wytłumaczyć zjawisko wykorzystywania seksualnego; Pokazać skutki jakie spowodowało w psychice ofiary i dlaczego ukrywają swój dramat; Po czym można poznać pewne symptomy świadczące, że osoba jest ofiarą wykorzystania. Zależało nam na tym, by móc jak najszybciej reagować, jeśli w otoczeniu znajdzie się ktoś, kto będzie wysyłał sygnały świadczące, że został skrzywdzony – powiedział ks. Szczepaniuk.

Kolejnym krokiem było wydanie i upublicznienie 27 września 2018 roku „Norm Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz Zasad Praktyk Duszpasterskich w Diecezji Warszawsko-Praskiej”. Dokument ujmuje zasady postępowania w pracy z niepełnoletnimi oraz zawiera procedurę interwencji w przypadku uzyskania informacji o prawdopodobieństwie skrzywdzenia. –„Gdy krzywda zostaje ujawniona w trakcie sakramentu pokuty, należy podjąć próbę nakłonienia penitenta, aby ujawnił te fakty osobie trzeciej, posiadającej odpowiednie przygotowanie” - czytamy w tekście.

Obok przypomnienia o godności dziecka i młodego człowieka dokument jasno zaznacza, że nie do zaakceptowania jest werbalne naruszenie szacunku, w tym erotyzowanie języka w ich otoczeniu.

Przepisy przeznaczone są do stosowania we wszystkich parafiach, wspólnotach i dziełach diecezji warszawsko-praskiej - jako obowiązujące dla duchownych, świeckich wychowawców, nauczycieli, trenerów, animatorów, wolontariuszy, praktykantów i stażystów zatrudnionych na różnych stanowiskach i podejmujących różne zakresy odpowiedzialności.

Następnym krokiem było wydanie w 2019 roku Dyrektorium dotyczącego Zasad Funkcjonowania w Internecie Kościelnych Podmiotów publicznych oraz Osób Duchownych Diecezji Warszawsko-Praskiej. Czytamy w nim, że „media społecznościowe nie są sferą prywatnej aktywności duchownego(…) Powinny służyć do nauczania o Bogu i głoszenia Ewangelii”. Ponadto dokument jasno wskazuje, że profil duchownego w sposób jednoznaczny powinien zawierać informację o jego stanie kapłańskim poprzez umieszczenie zdjęcia z koloratką oraz, że komunikacja z osobami poniżej 15 roku życia powinna odbywać się w przestrzeni publicznej, bez prowadzenia komunikacji prywatnej.

- Trzeba mieć świadomość, że wiele przestępstw w materii wykorzystywania seksualnego dokonuje się obecnie właśnie w internecie, poprzez różnego rodzaju fora internetowe, czy czaty. Chodziło nam o uwrażliwienie na to co tam się dzieje szczególnie młodego duchowieństwa, by nie stawało się powodem przestępstwa, lub nie prowokowało w jakiś sposób do popełnienia przestępstwa. Szkolenia w tej materii przeszli już zarówno kapłani, jak i alumni – poinformował ks. Szczepaniuk.

Zapewnił, że szkolenia będą kontynuowane w kolejnych latach dla poszczególnych grup. – Z każdym rokiem jesteśmy bogatsi o nową wiedzę, nowe doświadczenia, oraz o rozwiązane już problemy. Im większa jest świadomość wśród osób duchownych, katechetów świeckich, czy w ogóle osób pracujących z dziećmi i młodzieżą, tym łatwiej nie narażać się na sytuacje budzące wątpliwości – powiedział kanclerz kurii diecezji warszawsko-praskiej.

Od 2012 roku w diecezji warszawsko-praskiej było dziesięć zgłoszeń, przy czym nie dotyczyły one spraw bieżących, ale zdarzeń przeszłych. – Były takie sytuacje, że poszkodowany przychodził umówiony, ale także i takie, kiedy osoba decydowała się na to z marszu. Zdarzyły się również i powiadomienia listowne w których osoba wspominał, ale bez podawania konkretów. Wówczas starałem się zachęcić do osobistego spotkania w kurii, by mogła bardziej szczegółowo naświetlić problem i powiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło – powiedział delegat.

Podkreślił, że najważniejsze jest wówczas wysłuchanie osoby i poważne potraktowanie sprawy. Przyznał, że nie jest to proste, biorąc pod uwagę emocje, oraz wcześniejsze doświadczenia poszkodowanego. W większości przypadków osoby, które się zgłaszają mają uraz do kapłanów i Kościoła jako instytucji, dlatego staram się tak z nimi rozmawiać, by nie czuły się ponownie odepchnięte i pozbawione pomocy – zapewnił ks. Szczepanik.

Przyznał, że czasu nie da się cofnąć, ale można pomóc człowiekowi na drodze uzdrowienia psychicznego i duchowego. - Już samo powiedzenie głośno, tego co się wydarzyło, jest jakimś otwarciem się na pomoc, jest wyjść ku przyszłości. Nie jest to proces łatwy i mam świadomość, że nie da się od razu rozwiązać problemu – powiedział duchowny.

Podkreślił, że w diecezji warszawsko-praskiej do dyspozycji jest kilku różnych psychologów, jeśli chodzi o osoby pokrzywdzone. - Są oni biegli w tym temacie i mogą skutecznie pomóc. Nie narzucamy jednak nic osobie, dając możliwość wyboru, ponieważ to gwarantuje skuteczność terapii - podkreślił ks. Szczepaniuk.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem od 2017 roku każdy, kto ma informacje o przestępstwie molestowania dzieci i młodzieży jest zobowiązany zgłosić ten fakt na policję lub do prokuratury. - Nawet wówczas, kiedy nie było takiego przepisu, zawsze wskazywałem osobie pokrzywdzonej, że w każdej chwili, w każdym momencie ma Pani/ Pan możliwość pójścia i zgłoszenia tego przypadku do prokuratury – powiedział ks. Szczepaniuk.

Mówiąc o procesie kanoniczym zwrócił uwagę Kościół jako kuria ma dużo mniej środków i sposobów gromadzenia danych niż państwowe i jego organy ścigania. Wstępne dochodzenie kanoniczne może trwać ok. roku. Do nas należy wysłuchanie obu stron, świadków jeśli są, oraz zebranie opinii psychologa. Następnie przesyła się dokumenty do Kongregacji Doktryny Wiary, gdzie sprawa jest rozpatrywana. Dostajemy stamtąd wskazówki co dalej robić. Najczęściej Stolica Apostolska zobowiązuje biskupa do prowadzenia procesu karno-administracyjnego w diecezji. Na tym etapie opieramy się na dotychczasowym materiale dowodowym, oraz jeśli jest możliwość - staramy się zebrać nowe dowody i opinie biegłego psychologa. Następnie zapada wyrok, który aby był prawomocny, wymagane jest zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej – tłumaczy kanclerz kurii diecezji warszawsko-praskiej.

Zwracił uwagę, że jeśli trudno jest dotrzeć do dowodów, ponieważ np. sprawca czynu już nie żyje, wówczas decyzja należy do biskupa. Przeważnie w tego rodzaju sytuacjach dochodzi do umorzenia sprawy procesowej, co nie oznacza, że osobę pokrzywdzoną zostawia się samej sobie. Pozostaje wsparcie duchowe i psychologiczne – podkreślił duchowny.

Obecnie ok. czterech spraw toczy się jeszcze w diecezji w ramach wstępnego dochodzenia lub procesu. Było także pięć spraw w których mieliśmy odczynienia z postępowaniem cywilnym, czyli państwowym, które zostało już zakończone i kara została odbyta lub umorzona. Mimo to, trwają nadal procesy kościele. Trzeba mieć bowiem świadomość, że w momencie zgłoszenia sprawy do prokuratury, następuje zawieszenie procesu kościelnego do czasu rozstrzygnięcia. Po ogłoszeniu wyroku w sądzie państwowym, wznawiamy proces kościelny, nawet jeśli sprawa została umorzona w wyniku przedawnienia. Tak więc, każda sprawa toczy się na dwóch poziomach – zwrócił uwagę ks. Dariusz Szczepaniuk.

- Najcięższą karą kościelną, którą przewiduje prawo kanoniczne jest wydalenie ze stanu duchownego. Często zdarza się, że ks. jest suspendowany. Jest to kara czasowa, której celem jest doprowadzenie osoby do poprawy, zmiany swojego sposobu postępowania. Może ona trwać nawet kilka lat i wiązać się z zakazem wykonywania wszystkich, bądź niektórych czynności kapłańskich i posług. Po zakończeniu tego okresu, który może być z góry określony, bądź też nie - dochodzi do zdjęcia kary. Nie kieruje się jednak już takiego księdza do pracy z dziećmi i młodzieżą – zapewnił ks. Szczepaniuk.

Zgodnie z postanowieniem Konferencji Episkopatu Polski pierwszy piątek Wielkiego Postu będzie przeżywany w całym Kościele w naszej Ojczyźnie jako - Dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich. W diecezji warszawsko-praskiej odbędzie się Droga Krzyżowa w bazylice katedralnej ze specjalnymi rozważaniami w której weźmie udział pasterz diecezji, bp Romuald Kamiński.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa-Praga: Troska o dobro dziecka to nasz priorytet

2020-02-18 19:45

[ TEMATY ]

nadużycia seksualne

Warszawa Praga

©Tatyana Gladskih – stock.adobe.com

Troska o dobro dziecka i młodego człowieka to nasz priorytet. Jego krzywda nie polega tylko na tym, że zostało wykorzystane, ale również na tym, że jego opiekunowie jej nie dostrzegali lub nie interweniowali, by jej zapobiec. Dlatego diecezji warszawsko-praskiej podejmujemy wszelkie możliwe działania nie tylko, by przyjść z pomocą skrzywdzonym, ale również przeciwdziałać wypadkom oraz obojętności otoczenia – powiedział KAI ks. dr Dariusz Szczepaniuk, delegat biskupa ds. przyjmowania zgłoszeń w przypadku nadużyć seksualnych. Zwrócił uwagę, że diecezja warszawsko-praska była jedną z trzech pierwszych w Polsce, które zajęły się sprawą powołując specjalny Zespół ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. 28 lutego Kościół w Polsce obchodzić będzie Dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich.

Diecezji warszawsko-praska była jedną z trzech pierwszych w Polsce, które zajęły się sprawą powołując specjalny Zespół ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży, który poprzez specjalistyczne szkolenia przygotowywały się do przyjmowania zgłaszanych przypadków. W jego skład obok delegata biskupa ds. przyjmowania zgłoszeń w przypadku nadużyć seksualnych, którym od października 2013 roku jest ks. Dariusz Szczepaniuk i delegata biskupa ds. opieki duchowej i pomocy osobom poszkodowanym w przypadku nadużyć seksualnych, którym od maja 2015 roku jest ks. Zygmunt Wirkowski, są także psycholog – terapeuta, oraz adwokat - świecki prawnik. - Chcieliśmy w skuteczny sposób wesprzeć osoby pokrzywdzone oferując im konkretną pomoc duchową i psychologiczną – powiedział kanclerz kurii diecezji warszawsko-praskiej, ks. Dariusz Szczepaniuk.

Kolejnym krokiem w diecezji warszawsko-praskiej w ochronie nieletnich były szkolenia zorganizowane dla różnych grup wiekowych i stanowych. Wzięli w nich udział kapłani z różnym doświadczeniem duszpasterskim, alumni Wyższego Seminarium Duchownego, osoby życia konsekrowanego oraz katecheci. Celem spotkań było uświadomienie, że problem występuje i faktycznie nas dotyczy, a więc nie jesteśmy z tego wyjęci. Specjalne szkolenia poprowadził między innymi o. Adam Żak SJ. Były także spotkania z psychologiem, adwokatem, kapłanem, który jest psychologiem, oraz z innymi osobami pracującymi z poszkodowanymi. Starali się: Wytłumaczyć zjawisko wykorzystywania seksualnego; Pokazać skutki jakie spowodowało w psychice ofiary i dlaczego ukrywają swój dramat; Po czym można poznać pewne symptomy świadczące, że osoba jest ofiarą wykorzystania. Zależało nam na tym, by móc jak najszybciej reagować, jeśli w otoczeniu znajdzie się ktoś, kto będzie wysyłał sygnały świadczące, że został skrzywdzony – powiedział ks. Szczepaniuk.

Kolejnym krokiem było wydanie i upublicznienie 27 września 2018 roku „Norm Ochrony Dzieci i Młodzieży oraz Zasad Praktyk Duszpasterskich w Diecezji Warszawsko-Praskiej”. Dokument ujmuje zasady postępowania w pracy z niepełnoletnimi oraz zawiera procedurę interwencji w przypadku uzyskania informacji o prawdopodobieństwie skrzywdzenia. –„Gdy krzywda zostaje ujawniona w trakcie sakramentu pokuty, należy podjąć próbę nakłonienia penitenta, aby ujawnił te fakty osobie trzeciej, posiadającej odpowiednie przygotowanie” - czytamy w tekście.

Obok przypomnienia o godności dziecka i młodego człowieka dokument jasno zaznacza, że nie do zaakceptowania jest werbalne naruszenie szacunku, w tym erotyzowanie języka w ich otoczeniu.

Przepisy przeznaczone są do stosowania we wszystkich parafiach, wspólnotach i dziełach diecezji warszawsko-praskiej - jako obowiązujące dla duchownych, świeckich wychowawców, nauczycieli, trenerów, animatorów, wolontariuszy, praktykantów i stażystów zatrudnionych na różnych stanowiskach i podejmujących różne zakresy odpowiedzialności.

Następnym krokiem było wydanie w 2019 roku Dyrektorium dotyczącego Zasad Funkcjonowania w Internecie Kościelnych Podmiotów publicznych oraz Osób Duchownych Diecezji Warszawsko-Praskiej. Czytamy w nim, że „media społecznościowe nie są sferą prywatnej aktywności duchownego(…) Powinny służyć do nauczania o Bogu i głoszenia Ewangelii”. Ponadto dokument jasno wskazuje, że profil duchownego w sposób jednoznaczny powinien zawierać informację o jego stanie kapłańskim poprzez umieszczenie zdjęcia z koloratką oraz, że komunikacja z osobami poniżej 15 roku życia powinna odbywać się w przestrzeni publicznej, bez prowadzenia komunikacji prywatnej.

- Trzeba mieć świadomość, że wiele przestępstw w materii wykorzystywania seksualnego dokonuje się obecnie właśnie w internecie, poprzez różnego rodzaju fora internetowe, czy czaty. Chodziło nam o uwrażliwienie na to co tam się dzieje szczególnie młodego duchowieństwa, by nie stawało się powodem przestępstwa, lub nie prowokowało w jakiś sposób do popełnienia przestępstwa. Szkolenia w tej materii przeszli już zarówno kapłani, jak i alumni – poinformował ks. Szczepaniuk.

Zapewnił, że szkolenia będą kontynuowane w kolejnych latach dla poszczególnych grup. – Z każdym rokiem jesteśmy bogatsi o nową wiedzę, nowe doświadczenia, oraz o rozwiązane już problemy. Im większa jest świadomość wśród osób duchownych, katechetów świeckich, czy w ogóle osób pracujących z dziećmi i młodzieżą, tym łatwiej nie narażać się na sytuacje budzące wątpliwości – powiedział kanclerz kurii diecezji warszawsko-praskiej.

Od 2012 roku w diecezji warszawsko-praskiej było dziesięć zgłoszeń, przy czym nie dotyczyły one spraw bieżących, ale zdarzeń przeszłych. – Były takie sytuacje, że poszkodowany przychodził umówiony, ale także i takie, kiedy osoba decydowała się na to z marszu. Zdarzyły się również i powiadomienia listowne w których osoba wspominał, ale bez podawania konkretów. Wówczas starałem się zachęcić do osobistego spotkania w kurii, by mogła bardziej szczegółowo naświetlić problem i powiedzieć, co tak naprawdę się wydarzyło – powiedział delegat.

Podkreślił, że najważniejsze jest wówczas wysłuchanie osoby i poważne potraktowanie sprawy. Przyznał, że nie jest to proste, biorąc pod uwagę emocje, oraz wcześniejsze doświadczenia poszkodowanego. W większości przypadków osoby, które się zgłaszają mają uraz do kapłanów i Kościoła jako instytucji, dlatego staram się tak z nimi rozmawiać, by nie czuły się ponownie odepchnięte i pozbawione pomocy – zapewnił ks. Szczepanik.

Przyznał, że czasu nie da się cofnąć, ale można pomóc człowiekowi na drodze uzdrowienia psychicznego i duchowego. - Już samo powiedzenie głośno, tego co się wydarzyło, jest jakimś otwarciem się na pomoc, jest wyjść ku przyszłości. Nie jest to proces łatwy i mam świadomość, że nie da się od razu rozwiązać problemu – powiedział duchowny.

Podkreślił, że w diecezji warszawsko-praskiej do dyspozycji jest kilku różnych psychologów, jeśli chodzi o osoby pokrzywdzone. - Są oni biegli w tym temacie i mogą skutecznie pomóc. Nie narzucamy jednak nic osobie, dając możliwość wyboru, ponieważ to gwarantuje skuteczność terapii - podkreślił ks. Szczepaniuk.

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem od 2017 roku każdy, kto ma informacje o przestępstwie molestowania dzieci i młodzieży jest zobowiązany zgłosić ten fakt na policję lub do prokuratury. - Nawet wówczas, kiedy nie było takiego przepisu, zawsze wskazywałem osobie pokrzywdzonej, że w każdej chwili, w każdym momencie ma Pani/ Pan możliwość pójścia i zgłoszenia tego przypadku do prokuratury – powiedział ks. Szczepaniuk.

Mówiąc o procesie kanoniczym zwrócił uwagę Kościół jako kuria ma dużo mniej środków i sposobów gromadzenia danych niż państwowe i jego organy ścigania. Wstępne dochodzenie kanoniczne może trwać ok. roku. Do nas należy wysłuchanie obu stron, świadków jeśli są, oraz zebranie opinii psychologa. Następnie przesyła się dokumenty do Kongregacji Doktryny Wiary, gdzie sprawa jest rozpatrywana. Dostajemy stamtąd wskazówki co dalej robić. Najczęściej Stolica Apostolska zobowiązuje biskupa do prowadzenia procesu karno-administracyjnego w diecezji. Na tym etapie opieramy się na dotychczasowym materiale dowodowym, oraz jeśli jest możliwość - staramy się zebrać nowe dowody i opinie biegłego psychologa. Następnie zapada wyrok, który aby był prawomocny, wymagane jest zatwierdzenie Stolicy Apostolskiej – tłumaczy kanclerz kurii diecezji warszawsko-praskiej.

Zwracił uwagę, że jeśli trudno jest dotrzeć do dowodów, ponieważ np. sprawca czynu już nie żyje, wówczas decyzja należy do biskupa. Przeważnie w tego rodzaju sytuacjach dochodzi do umorzenia sprawy procesowej, co nie oznacza, że osobę pokrzywdzoną zostawia się samej sobie. Pozostaje wsparcie duchowe i psychologiczne – podkreślił duchowny.

Obecnie ok. czterech spraw toczy się jeszcze w diecezji w ramach wstępnego dochodzenia lub procesu. Było także pięć spraw w których mieliśmy odczynienia z postępowaniem cywilnym, czyli państwowym, które zostało już zakończone i kara została odbyta lub umorzona. Mimo to, trwają nadal procesy kościele. Trzeba mieć bowiem świadomość, że w momencie zgłoszenia sprawy do prokuratury, następuje zawieszenie procesu kościelnego do czasu rozstrzygnięcia. Po ogłoszeniu wyroku w sądzie państwowym, wznawiamy proces kościelny, nawet jeśli sprawa została umorzona w wyniku przedawnienia. Tak więc, każda sprawa toczy się na dwóch poziomach – zwrócił uwagę ks. Dariusz Szczepaniuk.

- Najcięższą karą kościelną, którą przewiduje prawo kanoniczne jest wydalenie ze stanu duchownego. Często zdarza się, że ks. jest suspendowany. Jest to kara czasowa, której celem jest doprowadzenie osoby do poprawy, zmiany swojego sposobu postępowania. Może ona trwać nawet kilka lat i wiązać się z zakazem wykonywania wszystkich, bądź niektórych czynności kapłańskich i posług. Po zakończeniu tego okresu, który może być z góry określony, bądź też nie - dochodzi do zdjęcia kary. Nie kieruje się jednak już takiego księdza do pracy z dziećmi i młodzieżą – zapewnił ks. Szczepaniuk.

Zgodnie z postanowieniem Konferencji Episkopatu Polski pierwszy piątek Wielkiego Postu będzie przeżywany w całym Kościele w naszej Ojczyźnie jako - Dzień modlitwy i pokuty za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich. W diecezji warszawsko-praskiej odbędzie się Droga Krzyżowa w bazylice katedralnej ze specjalnymi rozważaniami w której weźmie udział pasterz diecezji, bp Romuald Kamiński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję